Oto kolejna miniaturka z Halloweenowych Tworów Kimie <3
Kolejna będzie za godzinkę, więc wyczekujcie ;)
Smacznego~! :p
I miłego czytania~!;)
#Kimie :*
Blondwłosy chłopak siedział na krześle i popijał sok
pomarańczowy. W drugiej ręce miał telefon i pisał kolejnego SMSa do swojego
ukochanego. Tak, do ukochanego. Ukochanego, który był aktualnie w pracy i
zapewne pisał jakieś raporty, objadając się przy tym pączkami i popijając kawę.
Mimo to Aominecchi nadal był wysokim, szczupłym mężczyzną. Szalenie przystojnym
mężczyzną według Kise, który cieszył się, że to on jest jego partnerem. Aomine
nie mógł narzekać na modela o długich nogach, idealnie umięśnionego, o złotych
oczach i blond czuprynie. Nie zapominając o szafirowym kolczyku w uchu. No może
trochę narzekał, gdy musiał wyjechać na jakąś sesję zdjęciową i na piszczące
fanki, które potrafiły go wszędzie rozpoznać. Kise musiał zakładać perukę i
soczewki i ciuchy, których nie miał podczas sesji aby wyjść na randkę z
Aominecchim. I tak wiodło im się szczęśliwe życie już od końca gimnazjum.
Powracając jednak do teraz.....Kise po wysłaniu SMSa z treścią o tym, że wróci
wcześniej do domu- oczywiście wcześniejszych 20 SMSów było o tym co robił przez
jakieś 15 minut- zaczął się nieco zastanawiać o nadchodzących dniach. Niedługo
było Halloween. W gimnazjum spędzali go razem z drużyną u którego w domu na
jedzeniu słodyczy i granie w gry. W liceum szedł z drużyną coś zjeść, po
potwornym treningu, a po tym szedł gdzieś z Aominecchim. Raz wystraszył go, gdy
szli blisko cmentarza. Kise pisnął głośno niczym dziewczyna i odskoczył na dwa
metry, o Aomine śmiał się z niego, zginając się w pół. Wrzeszczał jakąś chwilę
na niego ale, gdy dostał buziaka i Aomine złapał go za rękę ciągnąc do siebie
na ciastko od razu przeszła mu na niego cała złość i uśmiechnął się szeroko.
Lubił jak Aomine się uśmiecha i nie wstydzi się pokazywać co do niego czuje. Aż
poczuł, że jego policzki się nieco rumienią. Wracając jednak do głównego wątku.
W tym roku miał zamiar spędzić ten dzień tylko z nim. Zaplanował, że zrobi coś
pysznego w przebraniu, które niedawno zamówił. Miał być to strój pirata. Chciał
zamówić kota ale jak zobaczył ten obcisły kombinezon to długo by w nim nie
pochodził. Plus musiał udowodnić swoją męskość, gdyż w gimnazjum został
przebrany za księżniczkę. To były akurat początki ich związku, a mimo to Aomine
nieźle się z niego naśmiał. Po tym jednak obmacywał go na każdym kroku, a blondyn
nie był jeszcze gotowy na te rzeczy. Kise zarumienił się aż po uszy, gdyż
przypomniał mu się pierwszy z Aominecchim, a było to tuż przed świętami.
Schował zarumienioną twarz w dłoniach, odetchnął kilka razy uspakajając się.
Napisał jeszcze do Aomine żeby kupił mu coś słodkiego, gdy będzie wracał- on
sam zastanawiałby się z pół godziny i nadal byłby niezdecydowany. Włożył
telefon do kieszeni i pomknął na kolejną sesję.
W
Halloween Kise miał wolne, więc od rana wszystko szykował, czekając przy tym na
przesyłkę. Chciał zdążyć przed przyjściem gliniarza, który rano nie chciał
wypuścić go z łóżka. A po tym marudził, że będzie musiał patrzeć na zombiaki
chodzące po ulicy i typ podobne. Kise jednak nie dał się na jego chwyty i
wygnał go do pracy uprzednio dając się dość namiętnie pocałować. Usłyszał
dzwonek. W podskokach, nucąc sobie wesołą melodyjkę pod nosem poszedł otworzyć.
Kurier z paczką. Szczęśliwy odebrał paczkę, po czym truchcikiem poszedł do
łazienki się przebrać. Za chwilę miał przyjść Aominecchi, więc chciał zdążyć.
Otworzył paczkę i wmurowało go. Niepewnie zaczął ubierać strój z pudełka, po
czym wyszedł z łazienki do sypialni aby przejrzeć się w lustrze. Gdy dotarł do
miejsca docelowego patrzał zszokowany na siebie. Zamiast stroju pirata
przysłali mu strój.....króliczka. I to na dodatek playboya damski. Składało się
ono z: czarnego body z puszystym białym ogonkiem z tyłu, czarnych rajstop w
siateczkowym wzorze, szpilek, muszki z kołnierzem, mankietów i króliczych
czarnych uszów. Jęknął zażenowany przeglądając się ostatni raz w lustrze.
Postanowił przebrać się już w normalne ciuchy zamiast paradować w czymś takim
nawet po domu. Wyszedł z sypialni i usłyszał kroki.
-Oi
Kise! Wróciłem! Dostałem jakieś ciastka więc możemy je zjeść po obiedzie.-
Aomine wszedł na korytarz i widząc Kise zamarł. Kise stał nieco przerażony i
zawstydzony, nie wiedząc co zrobić w danej sytuacji.
-W-Witaj
w d-domu Aominecchi~! No więc.....To nie tak jak myślisz! Po prostu zamówiłem
przebranie i najwidoczniej się pomylili. Daj mi chwilkę, a ja się przebiorę no
i ten.....- Odwrócił się z zamiarem pójścia do łazienki lecz nagle został
złapany przez Aomine, który przewiesił go sobie przez ramie wchodząc do
sypialni i rzucając go na łóżko. Jego ręce zostały przykute do ramy łóżka przez
kajdanki. Kise szarpnął się patrząc to na kajdanki to na Aomine.- C-C-Co ty
robisz?! Aomine....- Wstrzymał powietrze czując rękę Aomine na swoim kroczu i
ugryzienie na swojej szyi. Aomine oderwał się od niego na chwilę z dzikim
spojrzeniem.
-Jak
to co robię?! Upolowałem króliczka, więc teraz chcę się nim nasycić. Wiesz
jestem niczym pantera. A pantery lubią króliczki.- Oblizał swoje usta w
perwersyjnym uśmiechu przysysając się po tym do jego szyi. Kise protestował
jeszcze przez jakiś czas lecz czując działania swojego kochanka poddał się
całkowicie przyjemnemu uczuciu. Oczywiście na jednym razie się nie skończyło.
Kise słysząc głośne mruknięcie przy uchu swojego kociaka mówiące „Mój króliczek
tak seksownie wygląda.” zarumienił się po uszy i skapitulował kompletnie. Po
tym spędzili resztę dnia na kanapie ze smakołykami. Kise leżał na Aomine z
wiadomych powodów. Zapisał sobie jednak ważną rzecz. Następnym razem kupi
kostium w normalnym sklepie, gdyż za rok mogą się jeszcze pomylić i wysłać mu
coś o wiele gorszego od stroju króliczka.

Hejeczka,
OdpowiedzUsuńjaki piękny strój Kise, Aoiemiichi nie narzeka na ta pomyłkę ze sklepu...
Dużo weny życzę...
Pozdrawiam serdecznie Basia