Ohayo~~! ^w^
Witam Was w tym wyjątkowym dniu~! :3
Otóż dzisiaj są urodziny mojego kochanego synka Kise~! ^w^
<3 Wszystkiego Najlepszego Kise~! <3
Życzę ci jak najwięcej wygranych meczów, owocnej kariery modela
i obyś dalej był promyczkiem słońca dla wszystkich~! *w*
Najlepsze życzenia od mamusi, Pokolenia Cudów i reszty Tęczusi~! ^w^
Kise: Dziękuje bardzo serdecznie~! :D *Tuli* Dziękuje wszystkim, którzy mnie lubią bądź kochają~! :3
I dziękuje różnym Autorkom- najbardziej Kimie, Mine i Akinie- za pisanie o mnie :*
Do zobaczenia w kolejnych tworach ze mną~! :D
Z tej okazji jako mamusia Kise napisałam one-shota :3
Miał być wcześniej ale wiadomo sobota = spanie do południa xp
Nie przedłużając zapraszam do świętowania~! ^w^
#Kimie #Kise
Dzisiejszy
dzień był bardzo słoneczny. Blondwłosy chłopak obudził się
nieco przed 9, rozciągając się z lekkim uśmiechem na łóżku.
Otworzył oczy i przymknął je, gdyż słońce nieco go raziło.
Wstał i powolnym krokiem ruszył do łazienki. Dzisiaj nie miał
lekcji, gdyż jego klasa pojechała na jakąś wycieczkę, a on
został z powodu pracy. Sesję mił mieć nieco przed 12, a o 15
trening, więc nie musiał się spieszyć. Ogarną się, po czym
poszedł do kuchni z zamiarem zrobienia sobie śniadania. Po
śniadania nie miał zbytnio co robić, więc postanowił wyjść
wcześniej i na spokojnie przejść się do studnia. Ubrał buty,
wziął torbę i wyszedł. Było ciepło, więc nie musiał brać
bluzy. W drodze pomyślał, że wstąpi do sklepu po coś zimnego,
gdyż było dzisiaj cieplej niż wczoraj.
-Ohayo
Kise-kun.- Usłyszał wtem koło siebie i aż pisnął zaskoczony.
Spojrzał w bok i ujrzał niebieskowłosego chłopaka.
-Kurokocchi~!-
Powiedział wesoło.- A ty nie w szkole?
-Musiałem
dzisiaj iść z Nigou do weterynarza.- Wskazał na psa, który wesoło
merdał ogonem, mimo kołnierza. Kise ukucnął i pogłaskał psiaka
po łepku.- Kise-kun?
-Tak
Kurokocchi?- Spytał Kise, a Tetsu wręczył mu niewielką torebkę.-
He?! Co to?
-Pochyl
się to ci powiem.- Jak powiedział Kuroko tak Kise zrobił. Pochylił
się i poczuł leciutki pocałunek w policzek.- Wszystkiego
Najlepszego Kise-kun.- Usłyszał spokojny głos tuż przy uchu.
Wyprostował się z lekkimi rumieńcami.
-D-Dziękuje
Kurokocchi~!- Uśmiechnął się do niego szeroko. Nie wspomniał
już, że kompletnie zapomniał o swoich urodzinach.
-Ja
już pójdę. Mam jednak dzisiaj trening. Do zobaczenia Kise-kun.-
Powiedział Kuroko i poszedł w stronę stacji.
-Do
zobaczenia~!- Krzyknął za nim blondyn. Szczęśliwy ruszył na
sesję.
Gdy
blondyn dotarł na miejsce okazało się, że sesja została
przełożona na jutro, gdyż fotograf nie dotarł. Jednak to nie
załamało blondyna. Bardziej listy i prezenty od fanek, a było tego
całkiem sporo. Na szczęście nie kazali mu tego dzisiaj przeglądać.
Wziął więc babeczki i pączki dla drużyny, po czym wyszedł.
Wszystkie listy i prezenty mili przywieść mu pod wieczór do
mieszkania. Gdy wyszedł ze studia spotkał Murasakibarę.
-Ohayo
Murasakibaracchi~!- Powiedział wesoło.
-Ohayo
Kise-chin~!- Powiedział leniwie Atsushi.- Proszę. Wszystkiego
Najlepszego~!- Powiedział od razu dając mu reklamówkę pełną
ulubionych cukierków blondyna.
-Wow~!
Dziękuje~!- Powiedział Kise z uśmiechem. Taki gest ze strony tego
wielkoluda to dużo.
-Atsushi!-
Usłyszeli wtem. Kawałek dalej stał Himuro, który najwyraźniej
czekał na niego.
-Muszę
już iść Kise-chin. Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego.-
Murasakibara pomachał mu, po czym powolny krokiem, jedząc przy tym
chrupki podszedł do Tatsuyi i razem zniknęli za rogiem. Blondyn
uśmiechnął się, po czym schował cukierki do torby i poszedł w
stronę szkoły. Będąc w połowie drogi poczuł jak ktoś łapie go
za tył koszulki. Odwrócił się i ujrzał Aomine.
-Yo
Kise.- Powiedział z krzywym uśmiechem.
-Aominecchi~!-
Rozpromienił się od razu blondyn.- Co ty tu robisz??
-Przyszedłem
aby zaproponować ci one on one. Co ty na to?- Kise zastanawiał się
chwilę. Jednak miał jeszcze czas do treningu.
-Dobra~!
Na pewno cię pokonam.- Powiedział od razu idąc w stronę boiska do
gry.
-Się
okaże.- Powiedział Aomine ze śmiechem. Kise rozciągnął się
chwile po czym zaczęli grać. Gra była dość ostra lecz Aomine jak
zwykle odkazał się lepszy.
-Mogłeś
mi dać nieco fory~!- Jęknął zmęczony lecz zadowolony blondyn.
Gra z Aomine jak zwykle była ekscytująca.
-To,
że są twoje urodziny nie znaczy, że dam ci wygrać.- Powiedział
Aomine z rozbawieniem. Przykucnął przed Kise, podajc mu butelkę
wody.
-Z
drugiej strony dzięki temu gra nie była nudna.- Powiedział Kise,
po wypiciu pół butelki.
-Wszystkiego
Najlepszego Kise.- Powiedział Aomine, po czym wpił się w jego
usta. Kise najpierw zaskoczyło, po czym z chęcią oddał pocałunek.
W końcu chodził z Aominecchim przez jakiś czas w gimnazjum, więc
nieco brakowało mu tych pocałunków. Jak na Aomine przystało
pocałunek był bardzo namiętny. Gdy osunął się od jego ust
blondyn miał czerwone policzki, lekko zamglony wzrok i oddychał
ciężko.
-Słodko
wyglądasz.- Powiedział Aomine z uśmiechem, na co Kise zarumienił
się bardziej. Granatowowłosy wstał, podszedł do ławki i wziął
swoja bluzę oraz piłkę.
-Gdzie
idziesz?- Zapytał Kise szybko wstając.
-Do
domu. Ty przecież masz za chwilę trening. Ale może wpadnę do
ciebie wiezorem.- Aomine puścił mu oczko, po czym wyszedł z boiska
i poszedł w tylko sobie znaną drogę. Kise odetchnął, wziął
swoje rzeczy i ruszył na salę gimnastyczną.
Dzisiejszy
trening zamienił się w świętowanie. Każdy składał mu życzenia
i dawał drobne prezenty, po czym usiedli na sali i zajadali się
słodyczami przyniesionymi przez blondyna. Kise nie przeszkadzał
brak treningu, gdyż one on one z Aominecchim nieco go zmęczył.
-To
Kasamatsu~!- Krzyknął ktoś nagle. Kise omal nie udławił się
cukierkiem, gdy zobaczył go w drzwiach.
-Kasamatsu-senpai~!-
Krzyknął wesoło blondyn i podbiegł do niego.
-Hej
Kise. Wszystkiego Najlepszego.- Powiedział z uśmiechem, wyciągając
w jego kierunku torebkę z prezentem. Blondyn zamiast ją wziąć
uścisnął go mocno.- Oj Kise~! Odczep się.... Heh~! Wyjątkowo
dzisiaj.- Mruknął Kasamatsu. W końcu dawno się nie widzieli, więc
mógł pozwolić na ten uścisk blondynowi.
-Dziękuje
Kasamatsu-senpai~!- Powiedział wesoło Kise, odklejając się od
niego i biorąc prezent. Po tym obaj przysiedli do drużyny. Jakieś
pół godziny później zjawił się kolejny gość.
-Ryouta.-
Powiedział Akashi. Kise siedział nieco przerażony jego wizytą.
Nie spodziewał się, że przyjdzie.
-Witaj
Akashicchi.- Powiedział Kise. Zauważył jak pierwszaki skuliły się
na ławce.
-Pozwól
na chwilę.- Powiedział jego były kapitan, po czym poszli w boczny
korytarz.- Wszystkiego Najlepszego Ryouta.- Powiedział Akashi z
lekkim uśmiechem, wręczając blondynowi małą paczuszkę.
-D-Dziękuje.-
Kise westchnął z ulgą. Nadal się bał Akashiego i nic na to nie
mógł poradzić.
-Ryouta.
-Tak?-
Spytał Kise. Chwile patrzeli w swoje oczy.
-Nie
powiedziałem ci jeszcze tego, gdyż nie było okazji ale jestem z
ciebie naprawde dumy. Dzięki treningom i ciężkiej pracy stałeś
się naprawdę silnym zawodnikiem. Mam nadzieję, że pokażesz na
zbliżających się zawodach na co cię stać.- Kise patrzał
zszokowany na Akashiego. On go pochwalił~!
-Dziękuje
Akashicchi~!- Krzyknął wręcz blondyn i przytulił byłego
kapitana. Szybko się jednak odsunął aby go nie wkurzyć.-
Przepraszam.
-Nie
szkodzi.- Powiedział Akashi, poprawiając mundurek.- Do zobaczenia
Ryouta.- Czerwonowłosy spojrzał na niego po raz ostatni po czym
wyszed. Kise zaś jak wrócił miał lewinę pytań od swojej
drużyny. Uspokoił ich jednak i zajrzał do pudełeczka. Był tam
kolczyk ze złotym oczkiem. Kise od razu zamienił kolczyk w uchu.
Po
treningu- imprezie wrócił do siebie. Był już nieco zmęczony ale
nie tak bardzo aby odmówić sobie kąpiel. Wszedł do mieszkania i
zapalił światło.
-NIESPODZIANKA~!-
Głośny chórek rozniósł się po korytarzu. Kise spojrzał
zaskoczony na zebranych. Byli wszyscy jego bliscy znajomi. Uśmiechnął
się szeroko, a nawet zaśmiał. Aomine podszedł do niego z tortem.
-Pomyśl
życzenie i zdmuchnij świeczki. Tylko nie ośliń tortu.- Powiedział
z rozbawieniem. Kise szybko sie zastanowił, po czym zmuchnął
świeczki na co wszyscy zaczęli klaskać.
-Najlepszego~!-
Powiedziała Mine, wieszając mu się na szyi.
-Dziękuje
Mine-chan~!- Powiedział Kise, cmokając ją w policzek.
-Najlepszego
blondasku~!- Powiedziała Akina, przytulając go, gdy Mine się od
niego odkleiła.
-Dziękuje
Aki-chan~!- Kise odwzajemnił jej uścisk.
-Kisiu~!
Słoneczeko ty moje~!- Powiedziała z rozbawieniem Kimie, na co
blondyn się zaśmiał.
-Przecież
to nie jest twój chłopak.- Powiedział Aomine, karmiąc po tym
Akine truskawką.
-Oczywiście,
że nie~! Kise to bardziej taki synek.- Powiedziała ze śmiechem, po
czym cmoknęła go w policzek i podeszła do swojego chłopaka
Akashiego. Po tym reszta, która nie złożyła blondynowi wcześniej
życzeń zrobiła to i zaczęła się impreza. Kise był mega
szczęśliwy i stwierdził, że nigdy nie zapomni tych urodzin. W
końcu to taka pseudo rodzinka, którą naprawde kochał.







skończę (n)ms, bo jak to mówią najpierw obowiązki, potem przyjemności i wrócę tutaj ;D
OdpowiedzUsuńWrócę dziś ;) i do poprzedniego wpisy też ^^
OdpowiedzUsuńAle farciarz! Nie dość, że nie poszedł do szkoły, to jeszcze sesję mu odwołali :C 😃
UsuńOhoho!! Buziak od Tetsu! 😁😁
Ja bym takich listów na pewno nie dała rady przejrzeć XD dawaj, Kise! Jutro czeka cię pracowity dzień 😜😁
Atsushi też nie w szkole?? O.O to spisek! Ale jak to się dzieje, że drugi zawodnik PC ma a niego przy sobie prezent?? 😜😜
Tylko Aomine mógłby zrobić takie wejście i pociągnąć go za bluzę XD
1 ON 1!!! AoT wreszcie zagra 😄😄😁😁😁😜 i oczywiście wygrał ^^
Co ja widzę?!??! AoKise?!? O.O Ao, zdradziłeś mnie!! :O
O, będzie ciekawy wieczór 😏😏
Akaś!! 😁😁 weź, wzbudzasz strach w zawodnikach XD
Jaki Akashi jest miły o.O nawet dał się przytulić! 😄 kro to jest?? O.O 😜😜
Przyjęcie niespodzianka!! 😄😄
No zaraz, zaraz... Skoro ja tu jestem, to jakim prawem Aomine pocałował wcześniej Kise?! O.O to my tu nie jesteśmy parą??? 😭😭😜
Ale nakarmił mnie nie truskawką! ^^ 😄😄 uwielbiam truskawki ❤
Już się pogubiłam...
To Kise dostał prezent! 😁😁
I mi też się podobało 😉😄
Pozdrawiam cieplutko :D
Weny życzę 😊
Buziaki 😘
Bajooo ❤❤
To w końcu Kise :p
UsuńTaki uroczy :3
Dwa worki listów- powodzenia~! Xp
Wiedział, że go spotka ^^ A co do lekcji to już skończył :p
Bardzo oryginalne wejście ^^
Ao by przegrał?! Xp
Jeden buziak to nie zdrada :)
Akaś: Serio?
Ja: W twoim przypadku to by była zdrada -.- No wybaczyłabym jeszcze całus z chłopakiem ;)
Akaś: ....
No nie jego wina~! Xp
Hahaha :D To Akashi oczywiście ^^ Który ma dobry dzień ^^ Albo dzień dobroci dla kotów xp
Nie wiedział co dać Kise to dał mu buziaka :p Oczywiście ci o tym powiedział abyś zła później nie była ;)
Truskawki są boskie *.*
W końcu solenizant ^w^
Również pozdrawiam~! ^^
Dziękuje ślicznie~! :*
Tulasy~! :3
Papa~! <3
#Kimie
Ja tu wrócę... Kiedyś. (Najprawdopodobniej w nocy xD)
OdpowiedzUsuńHejooooooooo!!!!!! :D :D <3
UsuńNo co prawda w nocy mi się nie udało, ale za to jestem teraz!!! :D
Ja mam pokój na zachodzie, więc rano jakieś natrętne słońce nie wdziera mi się do pokoju xD :3
"Ogarną" <--- Tak sobie myśluję, że powinno być "ogarnął"
Mhmm... Z nr.2 do weterynarza? Przyznaj się, Kurokocchi, że dla Ki-chana nie poszedłeś do szkoły xD <3
Jejciu... Tyle listów? Halo,panie, co tak dużo? :o I tak mu większość tych listów wywalę xD :P
M-murasakibaracchiiii!!!!!!! :D Hhahahaha, cóż za przypadek, że Atsu-chan też ma wolne...Aha i prezent też xD Jaaa... Murek dał komuś słodycze O.o Czo to się stanęło :o
"-Aominecchi~!- Rozpromienił się od razu blondyn.- Co ty tu robisz??"
-Ano walę se pałe.
-Ale ja mam urodziny!
-To zwal se ze mną <--- No przepraszam, ale musiałam xDDDDDDD
J-jejkuuuuuu!!!!!!!! Jakie to było... Dziwne i zarazem słodki xD Ale Kise... Nic mi nie mówiłeś, że byłeś z Ao
Kise: Przecież nie musiałem -.- Sama o tym piszesz
Oj tam oj tam... :p
łaaaaaaaa!! Kasa-chan, Kasa-chaaaaaaaaaaan!!!!!!!!! :D Jakoś mam na niego ostatnio fazę xD
Ja myślałam, że da mu urodzinowego kopniaka, a tu nic :/ :D jeszcze dał się przytulić xD
łocho... Nawet Akash przyszedł??? :O
Hahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahaha widzę ten strach w oczach Kise xD
Cz-czy to na prawdę Sei-chan? On jest taki miły???? Zapewne kosmici go potwali -.- Wstydźcie się, pozaziemskie istoty!!! Jak to tak pana Akasha porywać ?????
". Tylko nie ośliń tortu." <--- Ten jak coś palnie... -.-
Buziii Ki-chaaaaaaan :***
"-Najlepszego blondasku~!- Powiedziała Akina, przytulając go, gdy Mine się od niego odkleiła." <--- No co, no??? Kise jest mój! Ciesz się Aki-chan, że w ogóle go puściłam :p <3
Świetny prezent, ale mój od Ciebie był lepszy xD <3
Papaaaa :*
Weny i pozdrawiam cieplusiooo! <3 :D
A ja jestem teraz :p
UsuńA ja na wschodzie ale mam ciemne rolety, więc słońce mi nie straszne :p
I tak w szkole nie zauważą nieobecności Tetsu xp
Zwłaszcza te zdjęcia od fanek ;)
No cud po prostu~! XD Taki chojny ^^
Wspólne walenie XD
W końcu AoKise to słodziaki ^w^
Cóż się dziwić xp
Bo to twój kochany kuzyn ^^
Dzień dobroci dla Kise :3
Akaś już tak działa na Kise xp Jakie to dwuznaczne :p
Hahaha~! XD To nie kosmici~! To ja~! :3 Wynik miłości~! *w*
Dai-chan :D
Kise: Buuuuziii~! :* :* :**
Ale to był tylko tyulas~! ;)
To się cieszam :D
Dziękuje ślicznie i również pozdrawiam~! :*
Paa~! <3
#Kimie
12 dni?! jeny.... jestem okropna... tak długo przekładać coś, tak na pewno cudnego ... przeeeeepraszam! ;-;
OdpowiedzUsuńjuż jestem i nadrabiam... mecz leci i tak bym nic sensownego nie porobiła, a jak nie patrzę to naszym lepiej idzie... pora komentować!!!
Kise, nasz słodziaku Kochany...
dobra, cofam to co mówiłam o piłkarzach ;P
Kise, gwiazdeczko, jeszcze raz wszystkiego najlepszego, samych wygranych meczy, jak najwięcej cudnych sesji zdjęciowych, duuuuuużo miłości (ale o to już twój ukochany, z małą pomocą Kimie-chan zadba) jeszcze więcej takich udanych przyjęć jak ostatnio i spełnienia marzeń! :* <3
dobra pora przeczytać XD
Kuroko! ^^ o całus z prezentem, jak milutko... no i Nigou (dzięki tej trójce czuję się przyjemnie zasłodzona ^^^)
Kise, no co to za zapominanie o urodzinach -,- ... no to obstawiam, że czeka go wiele miłych niespodzianek :3
no i jest też one on one i urodzinowy całus od Aomine :)
tak myślałam, że z treningu nic nie wyjdzie, jednak i tak bardziej ciekawi mnie wieczorna wizyta Ao ;D
Kimie-chan... musze się zgodzić z Kise... trochę przerażającego masz tego męża ;/
ale potrafi być milutki :)
awww jaka urocza końcówka ;3
wgl oneshot ociekał lukrem, ale to dobrze :D taki uroczo, luźny, typowo urodzinowy, w sam raz dla takiego radosnego Promyczka <3
no to tego.. pozdrawiam, ściskam, weny życzę, żeby się Isoshiemu chciało, tak jak Yukiemu ostatnio nie idzie i widzimy się pod Amnezją :*