Ohayo~! ^.^
Z małym opóźnieniem ale jest~! :3 Niestety znowu przed północą xp Ale cóż, szybciej się nie dało -.-
Dzisiaj wstawiam wam część 1, 5 rozdziału. Dlaczego? Otóż jak zauważyłam każdy rozdział to jeden dzień. I chciałbym aby tak pozostało :p Z tego powodu jest 1 część, gdyż dzień się nie skończył, a ja napisałam 8 stron :p Ale jutro dokończę także na pewno coś koło 18 będzie ;)
Ogółem po drugiej części wezmę się za Amnezję, bo dawno nie było xp
A teraz zapraszam do czytania~! :3
Dobranoc i miłego dnia~! ^w^
#Kimie
Sozo szła do szkoły w
wyśmienitym humorze. Od wczoraj uśmiechała się co chwila i nic
nie mogła na to poradzić. Po drodze wstąpiła do cukierni, gdzie
był jej ulubiony, przystojny sprzedawca. Za ten uśmiech dostała
dwa pączki więcej i rabaty na kawę i ciastko. Coś czuła, że
tego dnia nikt jej nie popsuje.
-A!- Usłyszała nagle przy
swoim uchu, aż podskoczyła i omal nie wylała swojej herbaty.
Odwróciła się do tyłu.
-Kimie~!- Krzyknęła na swoją
przyjaciółkę, która uśmiechała się do niej szeroko.
-Ohayo Ryo-chan~!- Powiedziała
wesoło, nie przejmując się wściekłym spojrzeniem Sozo.- Co taka
wesolutka, że aż mnie nie widziałaś? Czyżbyś widziała Urusia
pod prysznicem?- Sozo na jej słowa zakrztusiła się herbatą.
-Nie, nie widziałam go pod
prysznicem. I zanim odpowiem na twoje kolejne pytania to mam pytanie
do ciebie. Jadłaś żelki?- Spojrzała się na kolorowowłosą
uważnie.
-Nie~! Wczoraj tylko popcorn.-
Uśmiechnęła się niewinnie.
-No dobra. Powiedzmy, że ci
wierzę. A co do powodu mojego szczęścia.....- Sozo na samą myśl
się uśmiechnęła.
-No mów~!
-Oj no~! Uru zaprosił mnie do
kina.- Wymamrotała.
-Czy ja dobrze usłyszałam, że
Uru zaprosił cię do kina?
-Musisz mieć taki dobry słuch?!
-No nareszcie~! Mam nadzieję,
że nie będziecie robić w swoją stronę stęsknionych spojrzeń i
nie będziecie się kryć.
-Kimie to tylko kino. Nic
więcej.
-Ta, jak to tylko kino to
zostanę baleriną. Ryo-chan. On cię zaprosił na randkę~!
R-a-n-d-k-ę~!- Sozo uśmiechnęła się szeroko na jej słowa.
-No dobra~! To pomożesz mi się
przygotować?
-Pewnie~! Proponuję spódniczkę.
Będzie miał szybszy dostęp.
-Kimie!- Sozo krzyknęła na nią
zawstydzona, zaś Kimie śmiała się z jej reakcji.- Jakieś lekcje
u Daikiego miałaś czy co?
-Nie~! To ta miłość do
Sei-chana~!
-Ta, już to widzę.
-Serio. Wczoraj omal nie
zrobiliśmy tego w szatni.- Sozo aż wypluła swoją herbatę.
-Co~?!
-No to~!- Zaśmiała się
Kimie.- Miał wczoraj dłuższy trening, więc nie mogliśmy nigdzie
iść. No nasz pożegnalny pocałunek zrobił się bardzo namiętny i
gdybym mu nie przypomniała, że jesteśmy w szatni to kto wie~!-
Kimie uśmiechnęła się szeroko na to wspomnienie.
-Akashi chyba dorównuje
zboczeństwu twojego brata.
-Sei-chan nie jest zboczony. On
mnie po prostu pragnie.- Kimie zarumieniła się lekko.
-Jest między tym jakaś
różnica?
-Tak, jest moja kochana. Ano i
pospieszmy się, bo muszę wziąć swoje lekarstwo.
-Lekarstwo? Chora jesteś??
-Oprócz z miłości do
Sei-chana cierpię na poranne niewyspanie.
-A~! Czyli ponownie do
pielęgniarki na kawkę. Tylko nic jej nie mów.
-Postaram się. Ale jak wyjdzie
to z moich ust to mnie nie wiń.
-To było dwuznaczne.
-Gdyby chodziło o faceta to
tak.- Zaśmiały się obie.
-A na dzisiaj masz jakieś
plany?
-Idziemy na zakupy. Potrzebujemy
czegoś na weekend. W końcu ty idziesz na randkę z Uru, a ja z
Sei-chanem. Robi mi jakąś niespodziankę.- Kimie uśmiechnęła się
lekko.
-Czemu nie?! Ale nie zajmie nam
to całego popołudnia.
-Oczywiście, że nie. Ogółem
to nie mam na dzisiaj konkretnych planów oprócz zakupów.
-To nowość.- Zaśmiała się
Sozo.
-Sei-chan ma trening, więc
spotkanie z nim odpada. Ao od wczoraj jakiś taki zamyślony, plus
nie będę z nim aż tyle czasu spędzać. Meev za granicą, Iza-nii
ma chyba jakiegoś ważnego klienta, bo się nie odzywa. Kise ma
pracę na dzisiaj. Shin-chan dodatkowe treningi. Tetsu też. A do
Mukkuna nie chce mi się jechać. No mogłabym odwiedzić jeszcze
Haizakiego ale mi się nie chce.
-Tak to już jest. Ano a co z
Daikim??
-Sama nie wiem. Taki zamyślony
jest. Wczoraj to z łatwizną zabrałam mu jego ukochaną gazetkę. I
nawet nie przyszedł mi jej zabrać~! Ale z rozmową wolę poczekać.
Może to taki dzień albo co.
-W sumie racja. To spędzimy
dzisiaj to popołudnie razem. Tylko proszę, oszczędź swoje żarty.
-Będzie ciężko. Wiesz, taki
charakterek po wychowywaniu się z trójką braci.- Kimie uśmiechnęła
się niewinnie.
-Aż się cieszę, że nie mam
rodzeństwa.- Sozo westchnęła niby cierpiętniczo. Poszły do
pielęgniarki na kawę i niestety Kimie wygadała się co do randki
Ryo-chan. Ta siedziała przez to zawstydzona i najchętniej nie
przychodziłaby już do pielęgniarki. Jednak wiedziała, że Kimie i
tak ją tam zaciągnie. Z drugiej strony cieszyła się na tą randkę
i nie mogła się jej doczekać.
Mine siedziała sobie w parku i
czekała na Akinę. Lekcję zaczynały godzinę później, więc
postanowiły, że spotkają się wcześniej i posiedzą nieco w
parku, korzystając z pięknej pogody. Już po chwili zauwarzyła
swoją przyjaciółkę, jak idzie do niej powolnym krokiem.
-Widzę słońce działa na
ciebie leniwie.- Powiedziała z rozbawieniem Mine, gdy Akina
podeszła i rozwaliła się na ławce.
-Jak już to relaksująco. Gdyby
leniwie to bym tu nie przyszła.- Akina uśmiechnęła się
subtelnie.- Jak tam wczorajsze sprzątanie?
-Lepiej nie wspominaj. Pełno
pudeł, kurzu i pająków.- Mine wzdrygnęła się na samą myśl.- A
ty miałaś ciekawe popołudnie?
-A owszem.- Akina uśmiechnęła
się tajemniczo.
-Widzę, że zdarzyło się coś
ciekawego.
-No..... Spotkałam Aomine.
-Co~?! Tego Aomine~?!
-Tak, tego Aomine. A jest jakiś
inny?
-No dobra. Nieważne. Mów
szczegóły.
-Jak wróciłam do domu
zauważyłam listę zakupów, więc postanowiłam je zrobić. W
drodze do sklepu zaczepił mnie kilku pijanych typków. Ignorowałam
ich, a jeden z nich złapał mnie za rękę. Chciałam się wyrwać
lecz skubaniec był silny. No i wtedy pojawił Aomine i przegonił
ich.
-Bohater~!- Powiedziała
radośnie Mine.
-Tak. Podziękowałam i poszłam
dalej. Tak jakoś nie mogłam zagadać. Zauważyłam, że idzie za
mną i spytałam, czy mnie śledzi lecz on po prostu również szedł
do sklepu.
-Serio posądziłaś go o coś
takiego??
-Cicho. Weszłam do sklepu, a on
za mną. Zrobiłam zakupy, przy czym Aomine sięgnął dla mnie słoik
z dżemem. I chciałam iść do domu lecz zakupy były ciężkie.
Myślę sobie, że jakoś pójdę. Lecz wtem Aomine wziął moją
torbę i spytał gdzie ma iść. Oczywiście nie chciałam podać mu
swojego adresu. Spytał jak mam na imię, więc mu powiedziałam. On
również powiedział jak ma na imię i stwierdził, że jak się
znamy to idziemy. I powiedział wtedy, że uroczo wyglądam jak się
rumienię.- Akina na samo wspomnienie zarumieniła się leciutko.
-Jeeejj~! Jakie to urocze~!
-Przyjęłam jego pomoc chcąc
czy nie chcąc, przy czym nieco porozmawialiśmy. A jak doszliśmy do
mojego domu to powiedział, że chce nagrodę.
-Hihihi~!
-Nie taką jak myślisz
zboczeńcu~!- Akina pacła ją w głowę.- Chciał mój numer aby się
ze mną umówić. I ja powiedziałam, że na mój numer trzeba
zasłużyć i zwiałam do domu.- Ostatnie zdanie Akina powiedziała
bardzo szybko.
-Co~?! Aomine cię podrywa, a ty
nic?!- Powiedziała zszokowana Mine.
-Ale on powiedział, że i tak
zdobędzie mój numer~! I się nieco tego obawiam.
-Chociaż czekaj, czekaj~! Na
ten pokręcony nieco sposób to go podrywałaś.- Stwierdziła Mine z
zastanowieniem.
-Serio?!
-Tak. Bo ty lubisz się drażnić
z ludźmi i podkreślasz, że łatwa nie jesteś. Najwidoczniej
trafiłaś w jego gusta.- Mine uśmiechnęła się promiennie.
-Możliwe.- Powiedziała z
uśmiechem Akina.- Ale co teraz?
-Jak to co? Nic. To się samo
potoczy. Powiedział, ze zdobędzie twój numer, więc oczekuj SMSa
od niego.
-To jest ciężkie. Z jednej
strony chcę iść z nim na randkę lecz z drugiej mam ochotę
drażnić się z nim jak najdłużej.
-Dasz sobie radę. Wierzę w
ciebie.
-Dzięki. A jak u ciebie z Kise?
-Dzisiaj mam zamiar iść
odwiedzić go na treningu. Tylko muszę jakąś wymówkę wymyślić.
-No tak, Kasamatsu. To może
znowu jakieś zadanie domowe?
-Chyba tak. Albo po prostu
powiem, że chcę pójść z nim na ciastko.
-Zły nie powinien być.-
Zaśmiała się Akina.
-Kończmy te pogaduchy, bo
musimy w końcu iść do szkoły.- Stwierdziła Mine patrząc na
zegarek.
-Nikt nam nie zabrania
rozmawiania po drodze i w czasie przerw.- Akina puściła jej oczko,
po czym wstały i ruszyły w stronę szkoły. Oczywiście temat Aomine
był w toku. Zakończył się w szkole aby jeszcze jakieś jego fanki
nie usłyszały o czym mówią. Akina zdecydowanie byłaby wtedy
trupem.
Lekcje o dziwo szybko im minęły.
I na szczęście nie miały żadnej kartkówki ani sprawdzianu, a z
zadań domowych miały niewiele. Wesołe powoli wyszły ze szkoły.
-To idziesz do domu czy może
jednak ze mną?- Zapytała się Mine.
-Do domu. Nie będę ci
przeszkadzać w podrywaniu Kise. Następnym razem się z tobą
wybiorę.- Powiedziała Akina z uśmiechem, przeszukując swoją
torbę.
-Dobrze~! A czego szukasz?
-Portfela.- Powiedziała Akina,
po chwili wyjmując rzeczy z torby.- Nie ma!
-Na pewno? A może zostawiłaś
w domu?
-Nie, brałam go ze sobą. Rano
kupowałam sobie rogalika.- Powiedziała załamana.
-Chodź, zobaczymy w szkole.
Może na ławce zostawiłaś.- Powiedziała Mine. Poszły do klasy lecz
portfela nie znalazły.
-Pięknie~! Moje kieszonkowe i
dokumenty.- Powiedziała załamana Akina.
-Spokojnie. A może w parku ci
wypadł. Chodź, sprawdzimy.
-W parku zapewne już go nie ma.
Pewnie ktoś już sobie go wziął. Może za kilka dni znajdę go z
samymi dokumentami.- Akine westchnęła ciężko. Siedziały tak na
ławce przed szkołą w ciszy.
-Przepraszam~! Czy ty jesteś
Akina?- Usłyszały wtem. Po ich prawej stała dziewczyna o kolorowych
włosach i uśmiechała się lekko. Kawałek za nią stała blondynka
z miętowymi końcówkami, która najwidoczniej na nią czekała.
-Tak, to ja. O co chodzi?-
Zapytała nieco niepewnie.
-To twoje?- Zapytała
dziewczyna, wyciągając rękę. Akina spojrzała się na nią i od
razu rozpoznała swój portfel.
-Tak~!- Wzięła go od razu i
zajrzała do środka.- Gdzie go znalazłaś?
-Na stołówce. Zauważyłam go
pod ławką jak miałam wychodzić. Oczywiście chciałam oddać. Na
szczęście zajrzałam do środka i zerknęłam na zdjęcie, stąd
wiedziałam, że to ty.- Powiedziała z lekkim uśmiechem.
-Dziękuje~! Nie wiem jak ci się
odwdzięczę.- Powiedziała Akina z ulgą.
-Ależ nie ma za co~! Akina
tak?! Ja jestem Kimie.- Uścisnęła jej dłoń.
-Miło mi. To jest Mine.- Akina
wskazała blondynkę.
-Ohayo~!- Powiedziała wesoło.
-Hejo~! A to jest Sozo.- Kimie
wskazała za siebie.
-Ale możecie mówić Ryo-chan.-
Powiedziała Sozo, podchodząc.
-Ryo-chan~!- Wykrzyknęła
prawie Mine.
-Sorki za nią.- Powiedziała
Akina psotnie.- Ano a może w ramach podziękowania dacie się
zaprosić na lody?
-Czemu nie?!- Kimie spojrzała
na Sozo.- Ale dla mnie mrożona kawa. I idziemy do galerii, bo tam w
jednej kawiarence jest przepyszna~!
-No dobrze, dobrze.- Powiedziała
Akina z uśmiechem i już po chwili w czwórkę udały się w owe
miejsce.
-Też chodzicie do trzeciej
klasy?!- Zapytała zdziwiona Akina. Siedziały już w kawiarni z 2
porcjami lodów czekoladowych, jedną porcją waniliowych z polewą i
mrożoną kawą oraz ciastkiem.
-No tak. Jesteśmy w Teiko od
początku.- Powiedziała Kimie spokojnie.
-I że my się nie znamy.-
Powiedziała Akina.- A do której klasy?
-A.
-My do C. Może dlatego?
-Nasze klasy chyba nie były
nigdy łączone.- Stwierdziła Sozo.
-Klasa A to podobno sami
Geniusze.- Powiedziała z uśmiechem Mine.
-Dziękuje za komplement.- Kimie
uśmiechnęła się do niej.
-Cały czas jesteście w A?-
Dopytywała Akina.
-Mhm~!- Przytaknęła Kimie.
-Kimie to nawet cały czas na
pierwszym miejscu w rankingu.- Powiedziała Sozo, patrząc na nią
krzywo.
-Nadal się złościsz za
tamto?-
-Nie, tylko to jest nieco
wkurzające.
-Za co się ma złościć?-
Zapytała ciekawa Mine.
-Ano w drugiej klasie miałam
słabiej napisać test aby Sozo była na pierwszym miejscu. Chciała
się pochwalić rodzicom na koniec roku. Ale nam to nie wyszło, gdyż
po prostu podczas pisania kompletnie o tym zaponiałam.- Kimie
spojrzała na Sozo ze skruchą.
-Miała szczęście, że rodzice
byli dumni z drugiego miejsca.- Ryo-chan zaśmiała się na to
wspomnienie. Pamięta, że przez dwa dni fochała się na
kolorowowłosą.
-Szczerze ja nie patrzę na ten
ranking.- Powiedziała Akina.
-Tylko raz aby sprawdzić czy
Aomine jest jednak mądry.- Mine zaśmiała się pod nosem.
-Mine!- Warknęła na nią
Akina.
-Aomine?- Kimie patrzała to na
jedną to na drugą.
-Heh. No bo....- Akina próbowała
wymigać się od odpowiedzi.
-Akinie podoba się Aomine.-
Palnęła Mine z uśmiechem.
-I kto to mówi?! A ty w Kise~!-
Wypomniła jej Akina.
-Musiałaś to powiedzieć?! A
jak one są jego fankami?!- Akina chciała odpowiedzieć lecz wtem
usłyszała śmiech. To Kimie i Sozo się z nich śmiały.
-Możecie być spokojnie, oni
nas nie interesują.- Powiedziała Ryo-chan, nadal cicho chichotając.
-Serio?- Zapytała zdziwiona
Akina.
-Serio, serio.- Przytaknęła
Kimie.- A co wam się w nich podoba?
-Są przystojni. Ale tu nie o
wygląd chodzi~! Tak po prostu. Plus dobrze ich nie znamy, bo zagadać
ciężko.- Powiedziała Akina.
-Ci się udało.- Powiedziała
Mine i wszybko schowała się za Ryo-chan.
-Mineś grabisz sobie.- Fuknęła
na nią Akina.
-Zagadałaś do niego?- Zapytała
zaciekawiona Kimie.
-W sumie to on do mnie.
Przegonił pijaków, którzy mnie zaczepiali. I pomóg mi nieść
zakupy. I chciał mój numer ale ja mu nie dałam, a on powiedział,
że go zdobędzie.- Wymamrotała Akina, rumieniąc się.
-To nieźle~! Słyszałam, że
rzadko którą interesuje się bardziej. Jedno, dwa spotkania i
następna. Ale skoro zamierza zdobyć twój numer to go
zaciekawiłaś.- Powiedziała Kimie z uśmiechem.
-Wiem.- Mruknęła Akina, jedząc
swoje lody.
-A ty z Kise?- Zapytała Sozo.
-No poznaliśmy się dwa dni
temu. Kasamatsu to mój kuzyn, więc z wejściem na salę nie miałam
problemu. Ale czy mu się spodobałam to nie wiem.- Mruknęł Mine.
-Miałaś iść do niego.
Przypomniała jej Akina.
-Mam jeszcze godzinę, więc
spokojnie, zdąrzę.- Mine uśmiechnęła się słodko.
-To będziemy trzymały kciuki
aby był jakiś postęp.- Kimie puściła do niej oko.
-A wy? Macie kogoś na oku?-
Zapytała Akina.
-Ja jestem zajęta.- Powiedziała
Kimie wymijająco.
-No ja idę w weekend na
randkę.- Sozo uśmiechnęła się szeroko. Porozmawiały jeszcze
trochę, po czym Mine udała się na autobus, Akina do domu, a Kimie
i Sozo na zakupy.
-Wiesz co?! Wredna jesteś.-
Powiedziała Sozo, gdy były w slepie obuwniczym.
-Dlaczego?- Zapytała Kimie z
uśmiechem, przymierzając trampki.
-Bo jesteś wredna pani AOMINE.-
Podkreśliła Sozo.- Dlaczego im nie powiedziałaś?
-Czego?
-Kimie no~! Po pierwsze, że
jesteś siostrą Daikiego. Po drugie, że chodzisz z Akashim. I po
trzecie, że znasz Pokolenie Cudów. Mogłabyś załatwić im te
randki.
-Mogłabym. Ale nie byłoby to
sprawiedliwe. Plus Akina u Dai-chana ma duże szanse. Skoro on się
nią zainteresował i chce zdobyć jej numer to musi oznaczać, że
mu się bardzo spodobała. A co do Kise to dzisiaj do niego zadzwonie
i nieco popytam. Jak coś wspomni o Mine to będzie dobrze. Wiesz, że
on jest wyczulony na swoje fanki.
-W sumie racja.- Przyznała
Sozo.
-A ty dlaczego nie powiedziałaś,
że idziesz z tym Uruhą na randkę?
-A jak są ich fankami? Mogłabym
zostać jeszcze zabita. Wolę się nie chwalić, że moim kuzynem
jest wokalista z The GazettE.- Uśmiechnęła się do niej miło, po
czym wstała aby przejrzeć się w lustrze.
-Śliczne te buty~! Bierz je.
Kupimy do tego sukienkę.
-Kimie....
-I nie chodzi mi tu o łatwy
dostęp.- Obie zaśmiały się na to stwierdzenie.- Po prostu
będziesz ładnie wtedy wyglądać. Plus jest ciepło, więc nie
warto wciskać się w jeansy.
-No dobrze~! To ty wybierz buty
i idziemy po sukienki. Ty też powinnaś sobie jakąś kupić. W końcu
z księciem idziesz.
-Hahaha~! Jak już to z Królem
moja kochana~!- Kimie wstała i przyjrzała się ubranym butom. I tak
spędziły miło dwie godziny, doradzając sobie nawzajem, po czym
poszły do domu.

Wracam po południu :*
OdpowiedzUsuńWróciłam! :D
UsuńOhayo! :*
Kimie, czy ty chcesz przyprawić Ryo-chan o zawał serca??? ;P
A, proszę mi podać adres tej kawiarenki ^^ Jak sprzedawca przystojny, to z przyjemnością zjem tak jakieś ciacho ;) :3
Ao: Akina... *mruży oczy*
Ja: Jezu... Możesz iść ze mną, jak tak bardzo chcesz mnie pilnować ;P
Kimie zaczyna mówić o zboczeństwach - jadła żelki XD
Ryo-chan idzie na randkę!! :D :D Na pewno nie wstąpią do sklepu po buty? ;P
Haha XD Kimie, powyższą spódniczką mnie rozwaliłaś XD Jak pójdę na randkę z twoim bratem, to nie poproszę o radę, bo dobrze wiem, co powiesz XD
Pragnie cię ze swoimi zboczonymi wizjami ;P
Kimie, ja również cierpię na tę chorobę :C XD
A Daiki myśli o krainie jednorożców, gdzie... tfu XD Pomyliłam historie ;P
I znów pielęgniarka wie o wszystkim XD
Ohoho! Uwielbiam rozwalać się na ławce XD :D A słoneczko tak pięknie grzało... :3
P-pająki??? >.< Tfu, ble, fuj!
Tia... Mój książeę na czarnym koniu uratował mnie prze żulami spod monopolowego! XD
Kimie też ma na nazwisko Aomine ;P
Ja posądzam ludzi o różne rzeczy XD
Na wspomnienie tego słoika czuję się niska XD (170 cm to chyba nie aż tak mało, co? ;P) Dziś jak byłam w Biedronce (kupiłam też żelki!!:D), to nie mogłam zoabczyć smaku jednego jogurtu, bo był za wysoko XD
Uroczo wyglądam, jak się rumienię... ciekawie, bo zawsze sądziłam, że wyglądam wtedy jak dorodny burak XD
Mine jak zwykle zboczona XD Chociaż akurat o takiej nagrodzie w jego przypadku można pomyśleć ;P Ale Mine, serio myślałaś, że bym się zgodziła????! O.O ;P
Hehe, ja nie podrywam chłopaków XD ... Przeważnie ;P
jak zwykle się w coś wpakuję -.- teraz mam jego na głowie XD
Miałabym być trupem?? O.O
Ao: Obroniłbym cię!
Ja: Mój bohater! *.*
Ja wolę podrywać Aho XD
Jak to zgubiłam portfel?! O.O Nigdy mi się to nie zdarzyło...
Kimie!! :D Odnalazłaś mój portfel! :D
I się poznałyśmy ^^
To wy takie mądre???? O.O
...jest jednak mądry.." XD Jednak XD ;P hm... Trudny wybór XD
Mine, jak zwykle musiałaś się wygadać >.<
Kimie, ty wredoto! :O Trzeba było powiedzieć, że jesteś jego siostrą! >.<
Ośmieszyłam się -.-
Kimie, naprawdę jesteś wredna ;p może i chcesz dobrze, ale wyszłam na jakąś... no słowa mi zabrakło XD
A Akashi jak zwykle po królewsku XD :D
Czekam na kolejną część ^^ Już po 18, także mam nadzieję, że zaraz się pojawi *.*
A na razie weny na dalsze opka, w tym ,,Amnezję" :*
Buziaki :* Tulasy! :D
Papa <3
Ohayo~! ^.^
UsuńOczywiście, że nie~! :p
Pójdziemy tam razem to Dai-chan będzie spokojny ^^
Ano nie jadłam~! :p To wynik oglądania gazetki braciszka xp
Oczywiście, że wstąpimy~! :3
I sukienki tez nie XD
Miłość robi swoje ^w^
Chorobę niewyspania oczwiście ;) No i chorobę Daikiego xp
....Kise biega nago, po zielonej łące XD
Pielęgniarka niczym ksiądz xp
Takie "To moja ławka, dopóki tu siedzę" xp
Zgadzam się co do pająków :p
Jakie to romantyczne~! :3
Ale ty na razie o tym nie wiesz ;)
Mam się bać o jakie?? xp
Ja raz będąc w Biedronce nie mogłam sięgnąć serka bo był za wysoko, a też mam 1,70 wzrostu XD
Żelki~~~! *w* Akina mogę cię odwiedzić?? :3
Ewentualnie jak dorodny pomidor xp
Może wyobraziła sobie twoją reakcję na taką propozycję?! XD
Nieświadomie tak ;)
I od tego problemu nie uciekniesz xp
Wiesz jakie potrafią być fanki ;)
Musi być ten pierwszy raz xp
Jestem bohaterką~! ^^ Gdzie medal??
Ano tak ^^ Hejo~!
Po prostu Geniusze~! XD
No jednak xp Mimo swojego zboczeństwa idiotą nie jest xp
No nie mogła się powstrzymać ^^
No właśnie, wredoto :3 Miło mi :D
Nie wyszłaś źle ;) Dobrze jest ^^
W końcu to Akashi *.*
Zjawi się, zjawi ^^
Dziękuje~! ^w^
Tulasy i buziaki~! :*
Paa~! <3
#Kimie
Oglądasz takie rzeczy??? 😮😮
UsuńMyślałam, że przeglądasz zdj Akashiego w bokserkach, a tu taka niespodzianka XD
TIA.. jestem nieuleczalnie chora XD
A jakim prawem Aomine jest w krainie, gdzie Kise biega nago?! Protestuję! >.<
Ao: Możesz go zastąpić ;)
Ja: Wybij to sobie z głowy!*///*
Ao: Szkoda...
Dokładnie! I nikt nie ma prawa na niej siadać. XD
Szalenie romantyczne 😜
Może o niektóre... 😜😏😏
Jakie my podobne 😃😃😂
Wpadaj śmiało! 😁
Pocieszające XD
Możliwe XD
OJ wiem, wiem...
Kupię ci gazetkę z Akashim 😂😂
Aż takim idiotą 😜
Dwie wredoty się spotkały- nadciąga apokalipsa XDDD
Czekam z niecierpliwością ^^
Bajooo 😘❤
Sprawdzam, czy nie są to przypadkiem zdjęcia Kise XD A zdjęcia Akasia są dobrze schowane i tylko do mojej dyspozycji ^w^
UsuńTaki koszmar miał~! xp Następnym razem wyobrazi sobie ciebie i będzie miał miły sen ;)
To biorę swoją kawkę- o dziwo pierwszą tego dnia- i idę do ciebie~! :3
Akashi w gazecie?? Ano w sportowej to tak~! ^^ A w innych nie. Tylkko ja mogę na niego patrzeć ^^
Bój się Dai-chan~! ^w^
Już się powoli pisze ^^
Do zobaczenia w 2 części ;)
#Kimie
Wrócę po 21 bo idę na imprezę! Kto wymyślił imprezy w środku tygodnia? O.o
OdpowiedzUsuńNiji wymyślił~! ^w^ Nieważne jaki dzień tygodnia, impreza być musi~! xp
Usuń#Kimie
Och, impreza przedłużyła się do dwudziestej drugiej -.- A jutro do szkoły, 8 lekcji w tym w-f xD Ech... Mam pęcherze na stopach od tańczenia :D :/
UsuńOjeju, chojny ten sprzedawca ;p Aż tyle? Za jeden uśmiech? O.o To ja bym cały czas miała jakieś rabaty xD
Jak można Kimie nie zauważyć? :o Ta zniewaga krwi wymaga! :P Aczkolwiek naszej Sozo nie zabijemy,no chyba, że Akashiego wkurzy, ale na to już wpływ masz tylko Ty ;p
Nie, żelki nie, tylko popcorn! XD No tak, czyli już wiem czego nie dawać Ci na nasze pierwsze spotkanie ;p Chociaż w domu masz zapewne zapasy :D ;D
XD ON NIE JEST ZBOCZONY, ON CIĘ TYLKO PRAGNIE XDDDDDD <---- Jeżu, życiowa prawda :'D
A tobie, drogi Akashu, mówiłam, byś wstawił łóżko do szatnii ;p
ZDOŁAŁAŚ zabrać AOMINE jego GAZETKĘ? Oj, Akina... Widzę, że Aomisiek zakochany w tobie po uszy xD Jak Kimie takie rzeczy robi xD :o
Tak, to było uloce *.* Aomine niosący zakupy itd. Itp.
Już mi na szczęście nic nie żądają ;p lekcje skończone, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść! :D :D ;p
No dzięki Akina, że zostawisz mi bajerowanie Kasy i jednocześnie podrywanie Kise! Zagadała byś Kasamatsu i ja bym miała czas,a ty co? -.- Zostawiłas mnie samej sobie! :'c
Oi, Akina nie bój się portfel się znajdzie! :)
A nie mówiłam?! I patrz kogo spotkałyśmy!!! :D :D <3
Ojj... Ja jestem w "D" xD aka "Debile", "Diabły" , "Durnie"
Haha, Kimie! Jakaś to dobra! XD
Ha ha ha!!! Aomine mądry?! XDDDD No nie wiem ;p :"D
Hahahaha, Ryo-chan moja wybawicielka od patelnii Akiny ;p
No właśnie! Czemu nam nie powiedziałaś?! ZNOWU wyszłam na idiotke xD
Papaaaa!!! Weny życzę. I pozdrawiam serrrdecznie!!! :D
Pęcherze i w-f – współczuje -.-
UsuńBardzo chojny ^^ To będziemy brały ciebie, będzie większy rabat :p
No bardzo dziwne jak tych kolorków można nie zauważyć xp Jak drugi raz tak się stanie to pożyczę od Sei-chana nożyczki :p
Na pierwsze spotkanie poproszę jednak żelki ^w^ Działają jednak lepiej niż popcorn xp Ano i to żelek mam zapasy :D Popcormu w sumie też, bo dobry jak się film jakiś ogląda ^^
Bardzo życiowa ^^
Weźmie materac ze składzika xp
Zabrałam, przejżałam, po czym wyrzuciłam do kosza ^^ A on nic xp
Bardzo uloce ^^
Wolność~! ^^ No ale tu jest dopiero początek roku szkolnego xp
No widzisz jaka wredna?? xp Ae wierzymy w ciebie, dasz radę ^^
No nas spotkałyście~! ^w^
Diabły~! ^^
I to bardzo ^^
Musi być, skoro zdawał do kolejnych klas :p
W tamtym momencie to by jedynie mogła łyżeczką cię zaatakować XD
Bo ja wredna jestem~! ^w^ Ale spokojnie, niebawem się dowiecie ;)
Dziękuje ślicznie i również pozdrawiam~! ^w^
Miłego dnia~! :*
#Kimie
jestem! :D
OdpowiedzUsuńnowy rozdział, jak miło <3
przyznam, że tak nawet myślałam wczoraj wieczorem, że kurcze chciałabym już przeczytać, także (niestety doppiero teraz) jak zobaczyłam, że już jest, wyszczerzyłam się do ekranu... no skończyłaś w takim momencie, że inaczej się nie dało... no dobra pora przeczytać XD
ooo opis dnia na 2 posty.... to dobrze wróży ;D
nie dziwię się, że ciągły zaciesz ;D
zacząć dzień od zniżki od przystojnego cukiernika *q* (jak na złość ostatnio ciągle bym coś jadła >..< )
Uru pod prysznicem... znaczy nie pogardziłabym, ale może tak nie pędźmy XD
"Proponuję spódniczkę. Będzie miał szybszy dostęp." - Kimie kurna, jak możesz XD
no w sumie tak... trójka braci... takich braci... to wiele wyjaśnia ;D ... przynajmniej nudno nie jest :D
Aomine... już ja dobrze wiem, dlaczego ty taki zamyślony ;D
pora zdać relację z wczorajszego spotkania :)
no to teraz Aomine będzie kombinował ;) ....coś mam wrażenie, że mu sprawnie pójdzie
portfel :c
ooo poznamy się!!! :D
no i mi przeszkodzili w czytaniu... pora dokończyć ^^
widzę wybitne uczennice ;D
Aomine... no to zaraz wszystko będzie jasne :D
"Dlaczego im nie powiedziałaś?" - no właśnie o tym samym myślałam
stweirdzam rozdział z podtytułem "A jeśli są ich fanakmi?" ;D ale to ma sens, w końcu niektóre fangirlsy rzeczywiście potrafią nieźle przegiąć
no i jednak nie poczytam o randce... ;P XD
chociaż widzę, że już po 18, także jest szansa, że jak odświeże to będzie kolejny rozdział <3
swoja drogą cudny obrazek :3
a teraz kończąc, bo muszę wyprasować obrus >..<
rozdział bardzo fajny, nareszcie się poznałyśmy z dziewczynami i wyczuwam, że teraz będzie jeszcze ciekawiej :D
nie wiem, co jeszcze dopisać, bo wiecznie ktoś przeszkadza, a zaraz mam się sąsiadem opiekować i Yuki mi gdzieś zwiał, bo miałam pisać (n)ms i cieprliwośc mu się już skończyła... takze ściskam, pozdrawiam Ciebie i Tęczusiów i życze, żeby Isoshi grecznie dalej pracował :* :D
Witam~! ^.^
UsuńTo się cieszę, że nas sam widok się szczerzyłaś :D
Widzisz jak masz dobrze~?! ^w^ A co do jedzenia to mnie ostatnio na czekoladę wzięło :p
Popatrzeć, zdjęcie zrobić~! :D Ale dobrze, nie pospieszajmy ;)
To w końcu Ja~! ^w^ I tak wiem, że mnie za to kochasz :*
Jeden molestuje perkusistę, drugi ciągle myśli o pewnym Potworku, a trzeciemu tyko cycki w głowie XD Więc cóż się dziwić, że ich mała siostrzyczka taka jest?? :p
W końcu Dai-chan to As~! ;)
No w końcu~! ^^ A chciałam jeszcze trochę to przeciągnąć :p
I to bardzo ^^
Wróżka Kimie~! :3
No najgorzej ma Kise XD Nie dają mu wytchnienia~!
Spokojnie, później poczytasz ;)
Wiem~! *.*
Nie lubię prasować -.-
Oj będzie, będzie~! :D W końcu to my ^.^
No jak oni mogą przeszkadzać?! >.< Yuki~! Wracaj~! Sio pisać (n)ms~! ^^
Tęczusie również pozdrawiają ^^ A ja ślicznie dziękuje~! *Tulimy *
Do zobaczonka~! :* Pora napisać 2 część ;)
#Kimie