G'evening~! ^.^
Miałam być przed północą ale wyszło jak wyszło :p No zdarza się :p
Ale w końcu- po tygodniu- wstawiam rozdział~! ^w^
I obiecuję poprawę ^^ Mam taki sobie plan, że jak nie będę miała weny na te konkrety to będę pisać rozdziały z Ferajny :p Brak fabuły mi sprzyja :3
Jutro- znaczy dzisiaj- nie wiem za co się zabiorę :p Ale tak myślę o BwM- wiem, miała być Amnezja ale na razie nie mam na nią pomysłów -.-
Przestaję paplać, bo już późno i spać mi się chce xp
Także miłego czytania, słodkich snów i miłego dnia~! ^w^
#Kimie
Akina czekała na Mine pod jej
domem. Wolała już po nią iść, bo była bardzo ciekawa co
zdarzyło się wczoraj w Kaijo. Po jakiś pięciu minutach wesolutka
Mine wyszła z domu.
-Ohayo~!- Powiedziała wesoło
Mineś i przytuliła mocno Akine.
-Hejo. To opowiadaj co takiego
zdarzyło się wczoraj.- Gdy tylko o tym wspomniała, na twarzy jej
przyjaciółki zakwitł jeszcze większy uśmiech.
-No więc~!
-Nie zaczyna się zdania od "No
więc".
-Oj, cichaj tam~! Pojechałam do
Kaijo. Weszłam na salę, po czym podeszłam do Yukio, który
siedział sobie na ławce. Przysiadłam się i wiadomo, co tam, jak
tam. I gdy chciałam powiedzieć, po co przyszłam to podszedł on.
Zapytał się wesoło Kasamatsu, czy widział jego wsad. Lecz ten na
niego nakrzyczał i kopnął.
-Kasamatsu kopnął Kise?!
-Też byłam zszokowana. Ale po
tym Kise mnie zauważył i zapytał się "Kto to?". No i
Kasamatsu nas sobie przedstawił i Kise uścisnął moją dłoń i
uśmiechnął się tak promiennie~!
-To już wiem, dlaczego byłaś
taka szczęśliwa. Wprawdzie nadal jesteś.- Zasmiała się Akina.
-Ale to nie wszystko~! Po tym
Yukio kazał mu ćwiczyć, więc jak odszedł od nas to poprosiłam
kuzyna o pomoc. I powiedział, że pomoże. Wtem jakiś pierwszak
zapytał, czy nie jestem jego dziewczyną. Oczywiście Kasamatsu się
na niego wydarł. I spojrzałam na Kise, który spojrzał na mnie i
uśmiechnął się~!
-Matko Mineś~! Ja cię chyba
zacznę prowadzić dzisiaj, bo wejdziesz w słup.- Zaśmiała się
Akina. A chciała zrobić mały dramat.- Ale podsumowując możliwe,
że mu się spodobałaś.
-Akina~! Nie mów tego~! Bo tak
się rozmarze, że naprawdę w ten słup walnę~!- Akina na jej słowa
roześmiała się głośno.
-Oj Mineś~! To ja cię dzisiaj
popilnuję. Pamiętaj, żę idziemy dzisiaj do Touou.
-Pamiętam, pamiętam~! Ale po
tym ja idę do domu. Mamie wzięło się na sprzątanie strychu.
-A po co strych sprzątać??
-A mówiła, że chce
odremontować, czy coś w tym stylu. Nie wiem. Wiem, że mam jej
pomóc chociaż posprzątać.
-To ja będę tak dobra i
posprzątam swój pokój.
-Sprzątałaś go przecież
tydzień temu.
-Wiem ale znasz mnie. Zamiast
schować coś albo odstawić na swoje miejsce to zostawiam byle
gdzie, przez co moje krzesło znowu wygląda jak szafa.
-Posprzątaj, posprzątaj. Pan
Aomnie o każdej porze może cię odwiedzić~!
-Mine~!- Krzyknęła na nią
zawstydzona Akina i chciała ją pacnąć w głowę lecz ta zrobiła
unik. W dobrych humorach dotarły do szkoły.
Kimie wraz z Sozo siedziały
sobie u pielęgniarki. Kolorowołosa się nie wyspała i od razu po
przyjściu do szkoły podreptała tutaj. A Sozo za nią aby później
zagonić ją na lekcje. I tak siedziały sobie z panią Makudą, piły
kawkę i wcinały ciasteczka owsiane.
-Kimie, a wiesz, że picie dużej
ilości kawy nie jest dobre dla zdrowia?- Zapytała z uśmiechem
pielęgniarka.
-Ja nie pije dużo kawy. Dwie
dziennie to nie dużo. Czasmi tylko jedną, a czasami cztery. To
zależy, czy się wyspałam. I tak tylko pierwsza kawa jest ekstra
mocna. Kolejne są już słabsze. Albo piję herbatkę. Więc
spokojnie Sensei, będę długo żyć.- Powiedziałą Kimie, która
leżała sobie na jednym z łóżek.
-Plus można do niej mówić, a
i tak nie posłucha.- Dodała Sozo, zajadając się ciasteczkiem.
-Jako dodatowy argument mogę
powiedzieć, że mój brat pije więcej kawy ode mnie, a ma się
bardzo dobrze.
-Daiki pije tyle kawy?
-Nie Daiki. Izaya.- Uśmiechnęła
się do Sensei.
-Ano tak. Zapominam, że masz
trzech braci. A co u nich?
-Izaya jak to Izaya- praca,
praca i praca. A Meev jest za granicą. Możliwe, że na wakacje
przyjedzie.
-Chciałabym ich poznać. Tyle o
nich mówisz. A podobni jesteście?
-Jeśli chodzi o wredotę i
szaleństwo to tak.- Stwierdziła Sozo ze śmiechem.
-Teraz to jestem bardziej
podobna do Meeva, bo też ma kolorowe włosy. A z natury mam czarne
jak Izaya. Ale podobni mniej więcej jesteśmy. Trzeba brać ta
różnicę, że ja jestem dziewczyną.
-I masz kolorowe oczy.
-Ta moja piekna cecha.
-I jedyna.- Ryo-chan spojrzała
na nią z szerokim uśmiechem. Miała ochotę trochę się z Kimie
podrażnić.
-Tylko ty tak uważasz. Sei-chan
wymieniłby wiele moich zalet.
-O~! A co u niego?- Zapytała
pielęgniarka znad swojej kawy.
-Został Kapitanem~!-
Wykrzyknęła wesoło Kimie.
-No, no, no~! Pierwszak
kapitanem to ogromne wyróżnienie. A twój brat nie został??
-On jest zbyt leniwy na
chodzenie na treningi, a co dopiero mówić o obowiązkach kapitana.
-Nadal uważa się za
najlepszego?
-Tak.- Powiedziałą z uśmiechem
Kimie, wiercąc się na łóżku. Sensei wiedziała co działo się u
Pokolenia Cudów. Kimie już od pierwszej klasy do niech przychodziła
i mówiła co ciekawsze wiadomości oraz plotki.
-A co u twojego kuzyna Sozo?-
Zapytała z uśmiechem.
-W porządku. Dzisiaj idzie na
zakupy.
-Załamał sie biedaczek, bo
wypomniałam mu tygodniowe buty.- Zaśmiała się Kimie, leżąc
sobie na brzuchu.
-Więc dzisiaj mają dzień
wolny.
-O nie~! Nie zobaczysz
seksiaka~!- Na słowa Kimie, Sensei się zaśmiała.
-Dlaczego mówisz na niego
seksiak?- Zapytała się Sozo, próbując ukryć lekki rumieniec.
-Bo czekam na dzień, w którym
powiesz "Pomacałam za ciebie te seksowne uda."- Kimie
uśmiechnęła się szeroko, Sozo spaliła buraka, a Sensei zaśmiała
się głośno.
-Kimie ty zboczeńcu!-
Skwitowała Ryo-chan.
-Dziekuje za komplement.-
Puściła jej oczko, po czym napiła się kawy.
-Przy Kimie nie da się nudzić.
A wracając do tematu to jak ci idzie z Uruhą?- Zapytała z
zaciekawieniem Sensei. Lubiła ten zespół lecz ona wybrałaby Kaia.
Uwielbia jego uśmiech.
-Całkiem, całkiem. Wczoraj
uczył mnie grać na gitarze.- Powiedziała z uśmiechem.
-Gdybym miał gitare~! To bym na
niej grał~! Opowiedziałbym o swej miłości, którą przeżyłem
sam~! Opowiedziałbym o swej miłości, którą przeżyłem sam~! A
wszystko ta piękna dziewczyna. Ona kusi mnie~! Za tą blondyneczką
piękną szalejee~!- Zaśpiewała Kimie, na co i Sozo i Sensei się
zaśmiały. (A ja omal nie oplułam się kawą, gdy wpadłam na ten
pomysł xp- #Kimie).
-Boziu, Kimie~! Ty to masz
pomysły~! Za dużo chyba tej kawy.- Stwierdziła Sozo z uśmiechem.
-Jak już to za dużo żelek.-
Powiedziała Sensei z uśmiechem.
-Później będę mówić, że
za dużo pieprzenia się w składziku.- Na te słowa Sozo się aż
zakrztusiła.- Oj Ryo-chan~! Nie mdlej mi tu tylko, seksiaka tu nie
ma.
-Kimie chodźmy lepiej na
lekcje. Może historia cię trochę otrzeźwi.- Stwierdziła Sozo
wycierając łzy i wstając.
-Nie przejdzie mi i tak czy siak
ale spoko.- Kimie wstała, dopiła kawę i wzięła swoją torbę.-
Do zobaczenia później Sensei~!- Powiedziała wesoło.
-Do zobaczenia dziewczyny.
Ciekawych lekcji.- Pomachała im z uśmiechem. W drodze do klasy Sozo
omal zawału nie dostała, gdy Kimie powiedziała, że Uruha jest na
dziedzińcu. Oczywiście było to kłamstwo. Sozo nie zdąrzyła
walnąć Kimie, gdyż ta uciekła do klasy i schowała się za
Isoshiego. I nie mogła tego zrobić, gdy usiadła na swoje miejsce,
gdyż wszedł wtedy nauczyciel. Kimie posłała jej szeroki uśmiech,
przez co Sozo się załamała. I stwierdziła wtedy, że droczenie
się z nią, gdy ma dobry humor nie popłaca.
Po szkole Akina z Mine udały
się do liceum Touou, jednak jak się spodziewały, Aomine nie było.
Po cichu udały się do wyjścia. Mine spieszyła się do domu, więc
cmoknęła Akinę w policzek po czym pognała na autobus. Akina zaś
wróciła do domu. Zauważyła listę zakupów, więc przebrała się
i powolnym krokiem udała do sklepu.
-Hej śliczna~!- Usłyszała
obleśny głos za sobą. Zerknęła za sobą i ujrzała czwórkę
pijaków. Nienawidziła takich ludzi. Nic nie powiedziała i szła
dalej, ignorując ich.
-Ej laseczka~! Poczekaj na nas.
Może się zabawimy?- Wybełkotał któryś. Akina prychnęła tylko
i szła dalej.
-Ej no~!- Powiedział jeden i
złapał ją mocno za rękę.
-Puszczaj~!- Krzyknęła i
szarpnęła się. To jednak nic nie dało. Aż dziw, że ten facet
miał jeszcze tyle siły po wypiciu alkoholu.
-Co się szarpiesz? Dobrze
będzie.- Uśmiechnął się obleśnie.
-Puszczaj!- Krzyknęła
ponownie.
-Głuchy jesteś?! Puść ją
śmieciu.- Usłyszała za sobą. Odwróciła głowę i wręcz
zamarła. To był Aomine we własnej osobie.
-A ty to niby kto?- Spytał ten,
który trzymał Akine.
-Ktoś kto za chwilę ci
przypierdoli jeśli jej nie puścisz.- Warknął na niego. Goście
się wystraszyli, puścili ją i mamrocząc coś odeszli szybko.- Nic
ci nie jest?- Zapytał Aomine, patrząc na nią.
-Nie, nic. Dziękuje.-
Uśmiechnęła się do niego lekko, po czym obróciła się na pięcie
i ruszyła w stronę sklepu. Nagle zabrakło jej słów, gdy go
zobaczyła, a tym bardziej, że się do niej odezwał. Zauważyła,
że idzie za nią.
-A ty co? Śledzisz mnie?- Ni to
warknęła ni to powiedziała. "Kurde! Mam go podrywać, a mu
pyskuję~! Brawo Akina."- Pomyślała.
-Idzę do sklepu. Ty też się
tam wybierasz?
-Tak.- Powiedziała spokojnie i
odwróciła wzrok. Miał na sobie czarną obcisłą koszululkę,
przez co widziała jego szcześciopak. Weszła do sklepu, biorąc
wózek i wyciągając listę zakupów. Zauważyła kątem oka, że
Aomine bierze koszyk i również robi zakupy. Akina skupiła się na
liście i wkładała co potrzebne do wózka. Ustała przed jedną
półką i chciała wziąć dżem, jednak był on stanowczo za
wysoko. Ustała nawet na palcach ale to nic nie dało. Wtem zauważyła
jak Aomine bierze ten dżem i podsuwa jej pod sam nos.
-Proszę.- Powiedział z
uśmieszkiem.
-Dziękuje.- Wymamrotała i
wzięła słoik. Wzięła jeszcze kilka produktów, w tym ulubione
płatki, po czym udała się do kasy. Gdy wszystko spakowała okazało
się, że zakupy nie są takie leciutkie. Jednak jakoś musi dojść
do domu. Już schylała się aby je wziąć lecz wtem ktoś wziął
je za nią.
-Co ty robisz?- Zapytała
Aomine, który stał z jej siatkami w jednej ręce, a w drugiej mając
swoje.
-Pomagam ci, nie widać?
-Ale dlaczego?
-Bo widzę, że te zakupy są
dla ciebie za ciężkie. Więc mów, gdzie mam iść.
-I mam ci pokazać, gdzie
mieszkam? Nigdy w życiu.- Prychnęła na niego. Po prostu nie mogła
przestać mu pyskować.
-Jak masz na imię?
-Co?- Spojrzała na niego
zdziwiona.
-Jak pani Śliczna ma na imię?-
Zapytał z uśmiechem.
-Akina Hyuga.- Wymamrotała z
rumieńcem.
-Daiki Aomine. Już się znamy,
więc idziemy.- Powiedział i ruszył przed siebie.- A~! Uroczo
wyglądasz, gdy się rumienisz.- Powiedział i puścił jej oczko.
-Phi~!- Prychnęła na niego, po
czym podbiegła aby nie zwiał z jej zakupami.- Nie widziałam cię
tu wcześniej.
-Rzadko tu chodzę. Dzisiaj
akurat byłem niedaleko. A ty?
-Różnie. Zazwyczaj rodzice idą
po zakupy, a ja tylko czasem albo przychodzę, gdy mam na coś
ochotę.
-Pewnie częściej idziesz do
centrum handlowego.
-Nie chodzę tam często. Gdy
coś potrzebuję.
-Serio? Dziewczyna, która
rzadko chodzi na zakupy- okaz mało znany.- Na jego słowa Akina
zaśmiała się.
-Nie lubisz, jak dziewczyna
chodzi po sklepach?
-Nie, bo ileż można?! Chce
buty to idę kupić buty i wychodzę. Po co mi od razu do tego nowe
spodnie, bluzka, kurtka, skarpetki, bielizna, torba i nie wiadomo co
jeszcze. A później się dziwią, że kasy nie mają.
-Ja kupuję coś jeszcze jak mi
się wyjątkowo spodoba. A tak to wolę wydać kasę na kino, kręgle
czy coś fajnego.
-A makijaż?
-No na pewno nie tona. Po co? Mi
wystarcza tusz do rzęs, błyszyk i czasem lekki podkład i nieco
pudru.
-Śliczna jesteś więc nie
potrzebujesz.- Aomine uśmiechnął się do Akiny zadziornie, na co
ona zarumieniła się lekko.
-Dziękuje. Ano i to tu.-
Powiedziała przystając przed swoim domem.- Dziękuje za pomoc z
zakupami.
-Nie ma za co. Jednak następnym
razem to nie kupuj takich ciężkich rzeczy.
-Będę czekała aż przyjdziesz
i mi z nimi pomożesz.
-A teraz moja nagroda.-
Powiedział wtem Aomine.
-He? Nagroda? Jaka nagroda?-
Akina spojrzała na niego zdziwiona.
-Pomogłem ci, więc chcę
nagrodę w postaci twojego numeru telefonu.- Akina stała i patrzyła
na niego, a sens jego słów dopiero po chwili do niej doszedł.
-A po co ci mój numer?-
Zapytała nadal zdziwiona.
-Jak to po co? Aby umówić się
z tobą. To chyba normalne.
-A może ja nie chcę się z
tobą umówić?
-Każda chce.
-A ja nie jestem jak każda.
-Wiem i dlatego chcę się z
tobą umówić.- Akina zastanawiała się chwilę.
-Na mój numer trzeba załużyć
i jedna mała pomoc to za mało.- Powiedziała szybko, po czym
chwyciła zakupy i wręcz wbiegła do domu. Miała ochotę się mocno
palnąć. Aomine chce ją zaprosić na randkę, a ona co? Nie, bo
coś. Ale nie chciała być dziewczyną na jedno czy dwa spotkanka.
-Więc tak pogrywasz? Dobra ale
wiedz, że zdobęde ten numer. Do zobaczenia.- Usłyszała zza drzwi.
I to nie zaprzmiało jak groźba. Słyszała w tym nutę rozbawienia.
Uśmiechnęła się do siebie, po czym poszła do kuchni. Mine jej
nie uwierzy, jak opowie jutro co się wydarzyło.
Kimie po szkole postanowiła
pójść do swojego chłopaka. Sozo miała jej dość i po ostatnim
dzwonu wręcz od niej uciekła mówiąc, że ma dość jej dobrego
humoru. A co Kimie miała poradzić, że jak ma dobry humor to chce
jej się żartować?? Wesoła poszła do liceum Rakuzan. Weszła na
salę gimnastyczną.
-A co tu robi taka śliczna
dziewczyna?- Usłyszała po swojej prawej stronie. Spojrzała tam i
ujrzała wysokiego ciemnoskórego faceta. Spojrzała ponownie na
boisko i wtem ujrzała go.
-Sei-chan~!- Krzyknęła wesoło
ignorując tamtego chłopaka i podbiegła do Akashiego, rzucając mu
się na szyję.
-A jednak przyszłaś.-
Powiedział z lekkim uśmiechem.
-Kto to?- Zapytał tamten
chłopak, podchodząc bliżej. I tak każdy z zawodników przestał
grać i patrzał na nich.
-Moje dziewczyna.- Powiedział
spokojnie Akashi. W tym czasie Kimie odkleiła się od niego lecz
nadal stała blisko.
-O~! To miło poznać. Ja jestem
Eikichi Nebuya.- Wskazał na siebie ciemnoskóry.- To jest Kotaro
Hayama.- Wskazał blondyna, który dla Kimie wyglądał trochę jak
pies.- To Reo Mibuchi.- Wskazał wysokiego chłopaka, którego w
myślach nazwała Pięknisiem.- A to Chihiro Mayuzumi.- Wskazał
chłopaka o pustym spojrzeniu. Kimie od razu skojarzył się z
Kuroko.
-Miło poznać. Ja jestem Kimie
Aomine.- Powiedziała z uśmiechem.
-Aomine? A masz coś wspólnego
z tym Aomine?- Zapytał Nebuya.
-Tak, jestem jego młodszą
siostrą.- Po tych słowach patrzeli na nią zaskoczeni.
-Czyli gustujesz w
koszykarzach.- Powiedział z uśmiechem Nebuya.
-Nie~! Ja kocham tylko Sei-chana
i on zostanie moim mężem.- Trójka patrzała na nią z szokiem,
jeden z obojętnością, a Akashi uśmiechał się lekko.
-A skąd wiesz, że nim
zostanie?- Zapytał Reo.
-Bo wiem, bo mnie kocha.
-A jak znajdzie inną?
-A gdzie znajdzie drugą taką
cudowną kobietę?! (Ach, ta moja skromność xp- #Kimie)
-Eeee......- Zaciął się Reo.
-Sei-chan za ile kończysz
trening?- Zwróciła się do czerwonowłosego z uśmiechem.
-Dzisiaj wyjątkowo późno.
Myślałem, że nie przyjdziesz, więc nie wysłałem ci SMSa.- Na
jego słowo Kimie zrobiła smutna minkę.- Ale nie smuć się.
Chodź.- Powiedział odkładając piłkę i idąc z Kimie do szatni.
-Szykuj się na ostry trening.-
Powiedział Reo do Nebuyi.
-Dlaczego?
-Podrywałeś dziewczynę
Sei-chana. Czyżbyś nie zauważył jak sztyletował cię wzrokiem?-
Na jego słowa Nebuya przełknął głośno ślinę. Tymczasem Kimie
z Akashim weszli do szatni i usiedli na ławce.
-Naprawdę przepraszam, że ci
nie powiedziałem.
-Nie szkodzi.- Powiedziała
Kimie, odwracajac wzrok.
-Nie szkodzi, a się obrażasz.
Obiecuję ci to wynagrodzić. Na weekend cię gdzieś zabiorę.
-Gdzie?- Zapytała Kimie z
zaciekawieniem, zerkając na niego.
-Niespodzianka. Ale jak będziesz
obrażona to cię nie wezmę.- Powiedział z uśmiechem. Kimie
obruciła się szybko do niego z uśmiechem.
-Już się odobraziłam~! A co
do dzisiaj.... Wybiorę się może do Izayi? Albo pójdę po prostu
do domu? Wprawdzie ostatnio co chwila gdzieś łażę.
-To idź do domu i odpocznij.
Napiszę do ciebie zaraz po treningu.
-Sei-chan a nie jesteś zły??
-Za co?
-No to co powiedziałam na
sali...
-Oczywiście, że nie jestem
zły. Cieszę się wręcz, że to powiedziałaś.- Uśmiechnął się
do niej. Kimie aż się zrobiło ciepło na sercu.
-To się cieszę~! To buzi i
mykam do domciu~! Podenerwuje trochę Daikiego.
-To dobrze.- Powiedział, po
czym przybliżył się i pocałował ją. Nie odsunął się jednak
tylko dalej składał pocałunki na jej ustach, które Kimie chętnie
oddawała. Akashi przyciągnął ją bliżej siebie, pogłębiając
pocałunek. Kimie zarzuciła ręce na jego szyję i mruknęła mu w
usta. Po dłuższej chwili przerwał pocałunek i zszedł z
pocałunkami na jej szyję.
-Sei-chan.... To jest bardzo
przyjemnę ale przypomnę ci.... że masz trening.- Wymamrotała
Kimie. Bardzo jej się to podobało, jednak nie chciała aby ktoś
nagle im przeszkodził co było możliwe. Akashi oderwał się od jej
szyi i spojrzał na nią.
-No tak. Plus to nie jest
odpowiednie miejsce.- Powiedział Akashi z uśmieszkiem, na co Kimie
się zarumieniła.
-Wredziol.- Powiedziała z
uśmiechem, po czym cmoknęła go w policzek. Wstali i Akashi
odprowadził ją do wyjścia. Pocałował ją oczywiście w policzek.
Gdy wychodziła usłyszała jeszcze "Eikichi, 50 okrążeń.",
na co się zaśmiała. No tak to się kończy, jak podrywa się
przyszłą żonę kapitana. W nadal wesołym humorze wróciła do
domu. Zjadła obiad, zabrała Daikiemu deser oraz jego gazetkę, po
czym z popcornem i puszką zimnej coli poszła do swojego pokoju.
Znalazła fajne anime i ogądała. Jednak co chwila uśmiechała się
na myśl, że Akashi ja porząda. Oj, nie da jutro żyć Ryo-chan.
Będzie miała dość jej zboczonych tekstów.
Mineś po posprzątaniu strychu
była tak zmęczona, że ledwo żyła. Zjadła dwie kanapki, napiła
się soczku, po czym położyła na swoim łóżku, Myślała o
drzemce lecz jak ujrzała, że wyszedł nowy magazyn z modelem to
nowe moce w nią wstąpiły i wręcz pędziła do sklepu. I tak przez
dwie godziny oglądała jego zdjęcie- a było ich tylko dziesięć-
pisząc przy nich swoje opinie i rysując pełno serduszek. Oj, musi
iść ponownie go odwiedzić.
Ryo-chan siedziała zaś z
laptopem na łóżku i przeglądała różne blogi. Wtem dostała
wiadomość ze zdjęciem. Na zdjęciu było pełno toreb z róźnych
sklepów, a w wiadomości "Nigdy więcej nie pójdę z nim na
zakupy. Jestem kompletnie zmęczony. Od 9 w galerii.- Reita".
Spojrzała na zegarek- 20. No to się Ruki nachodził. Ae teraz
zapewne jest mega zadowolony. Napisała do swojego kuzyna, że ma
zrobić pyszne spaghetti dla Reity w ramach podziękowania za
noszenie jego zakupów. Po tym napisała do Uruhy, że chyba nie będa
mieli próby, bo basista ledwo żywy. Gdy dostała wiadomość
zwrotna omal nie spadła z łóżka. "Skoro tak to wybierzemy
się do kina. Co ty na to?"- przez chwilę zastanawiała się,
czy wzrok ją nie myli. A po chwili wręcz skakała z radości.
Odpisała, że czemu nie i, że się jeszcze zgadają, bo jutro ma
szkołę. Już chciała napisać do Kimie lecz przypomniało jej się,
że ma ona dobry humor. A co tam, jutro jej powie. Wstała z łóżka
i zaczęła przeglądać ubrania. Jutrzejszy dzień zapowiada się
bardzo ciekawie.
PS. Sorki za taką końcówkę -.- Późno jest i już nie miałam ochoty się rozpisywać, a chciałam jednak dodać w końcu ten rozdział :3 Mam nadzieję, że te 9 stron was jednak zadowoliło ^^



Wrócę po południu! ❤❤
OdpowiedzUsuńPrzybyłam!! :D
UsuńOczywiście można się łatwo domyślić, iż najbardziej podobała mi się część, w której to Ao mnie uratował ^^ XD
Ale do tego dojdę za chwilę ;P Zacznę od początku :D
Owszem, że nie zaczyna się od ,,no więc"! Strasznie mnie to irytuje, no chyba, że dla żartu ;P Ale jeśli ktoś tak tego używa w jakiś pracach, to po prostu mam ochotę takową pracę podrzeć lub pomazać, by osoba zapamiętała, iż zdania nie zaczyna się od ,,no więc"! Ale tu wybaczam ^^
Dlaczego ja nie widziałam bojowego Kasamatsu?? >.< Też chcę zobaczyć, jak on na żywo kopie Kise! XD Mine, następnym razem pójdę z tobą! :P XD
Mine się szeroko uśmiech - wiedz, że coś się stało (ewentualnie ma zboczone skojarzenia ;P), co często związane jest z Kise XD :D
Znowu będę krakać! :D Uwaga na słupy! XD
Wizyty Ao mogą być niezapowiedziane, więc pokój zawsze warto mieć czysty ^^
Ao: Szczególnie te nocne wizyt ;) Chociaż i tak z tobą śpię, więc to nie ma znaczenia :D
Ja: A ubrania z podłogi ty masz pozbierać!
Ao: Jezu.. -_- Znowu się czepia
Ja: Już! :D Skoro to nasza wspólna sypialnia, to oboje musimy dbać o porządek!
jak to zrobiła unik?? :O następnym razem jej się to nie uda XD
Ach, gdyby moja szkolna pielęgniarka taka była XD Ciągłe pogawędki itd... A ta u nas w szkole, to na większość dolegliwości daje herbatkę XD Na szczęście nie muszę d niej chodzić ^^
Wiadomo, że Izaya jest uzależniony od kofeiny XD Daiki nie pije aż tyle ;)
Hehe, te cięte riposty Ryo-chan XD
Bo nowe buty są najważniejsze! XD :D
Takie rozmowy przy pielęgniarce?? O.O
No raz jeden przyszłam do Touou, a Aho oczywiście nie ma! Skandal! :O
Zakupy muszę być zrobione... ;)
Rzeczywiście, nienawidzę, gdy takie pjioczyny kogoś zaczepiają -_- I niech się ode mnie odwalą, bo jak pójdę po patelnie, to się nie pozbierają! :O XD
Nie żeby coś, ale na swoim miejscu zaczęłabym albo szybciej iść, albo wręcz biec XD
Powinnam go kopnąć w krocze XD
Mój bohater!!! *.* Wreszcie Ao się pojawił! <3
To prawdopodobne, że nie mogłabym nic powiedzieć XD
Ja mam jego podrywać??? o.O Niech sam się trochę wysili XD A poza tym pyskowanie to coś, w czym jestem dobra ^^
Ao: Wręcz jesteś w tym mistrzynią ;P
Ja: Prawda? :P XD
Sześciopak Ao!!! *.* Boże, tyle szczęścia jednego dnia <3 :D :D
Jestem aż tak niska?? O.O
Dziękuję, Ao ^^
Jaki siłacz *.* Wziął nasze zakupy!!*.*
no właśnie! Nie pokazuję obcym, gdzie mieszkam :D
a po co mam przestać pyskować? Przecież to zabawne :D :P
,,Pani śliczna" *.* Ao, bo się zarumienię XD :D
To przez ciebie się rumienię, debilu! >.<
Ao: Wiem ^^ I dlatego mówię, że do twarzy ci z rumieńcem :D
Ja: *//////*
Ao: O! znowu! :D Jaka słodka ^^
Ja: Przestań, bo się spalę... XD *///*
Ta, bardzo się znamy XD
Aho! Czy ty myślisz, że każda dziewczyna musi co tydzień chodzić do centrum handlowego? -_- Owszem, lubię zakupy, ale bez przesady XD
No, to jestem dla ciebie idealna ^^
,,Chce buty to idę kupić buty i wychodzę. Po co mi od razu do tego nowe spodnie, bluzka, kurtka, skarpetki, bielizna, torba i nie wiadomo co jeszcze." Daiki,nie przesadzasz za bardzo? ;P No jak są promocje to skorzystać trzeba, ale bez przesady XD :'D
Do tego makijażu to czasem eyeliner bądź cienie ;) ale też nie tona! :D
Zadziorny uśmiech Aosia i znów się rumienię XD Jak on tak może na mnie działać???
Ao: Bo jestem zajebisty i seksowny, moja kochana, seksowna, ślicznie się rumieniąca małżonko ;)
Ja: *///* :D No nie wytrzymam z nim XD
UsuńHa! Mam własnego tragarza! :D
Ao: Nawet na to nie licz -_-
Ja: Aoś no... Chcesz, bym się nabawiła przepukliny??
Ao: Po prostu nie kupuj takich ciężkich rzeczy, mówiłem już :D
Ja: Bardzo pomocny, nie ma co XD
Miałam w głowie kilka wersji tej nagrody XD
Ao: A czy jedna była może z...?
Ja: ZAMKNIJ SIĘ!! >.< *///* Jestem tylko trochę zboczona...
Ao: A ja jestem imperatorem.
Akashi: śmiałeś się nazwać imperatorem?? *wyjmuje nożyczki*
Ao: ż-Żartowałem! *chowa się za mną*
Ja: Taki z ciebie bohater??!
Ao: Ale ciebie nie skrzywdzi, nie już tak.
Akashi: Zapamiętaj sobie, Daiki, że JA jestem imperatorem!
Ao: H-Hai...
No właśnie, na mój numer trzeba zasłużyć! :D
.
.
.
.
AOMINE CHCE SIĘ ZE MNĄ UMÓWIĆ?!?? O.O Co powinnam włożyć? Jak się umalować? Gdzie pójdziemy?
Takie myśli prawdopodobnie krążyły po mojej głowie XD A co zrobiłam zamiast powiedzenia ,,tak"? Dałam mu chwilowego kosza! XD Brawo ja! :D :P Niech się chłopak bardziej wysili ^^
Ao, masz za duże ego -_- Ja nie jestem każdą.
Ao: I właśnie dlatego cię pokochałem ;)
Ja: :D
Ja NIE BĘDĘ dziewczyną na kilka spotkań! :D Wbij to sobie do głowy :D
Jak Ao zdobędzie mój numer??? Oj coś czuję, że niedługo zacznę dostawać dziwne SMS'y XD
Nebuya, nie podrywaj Kimie! źle to się dla ciebie skończy! XD
Jakie słodkie powitanie *.*
Aoś taki znany ^^ To TEN Aomine <3
Kimie, czy to były oświadczyny?? o.O ;P
No właśnie, Sei-chan, gdzie zabierzesz Kimie??? Miłe miejsce czy może...? *tu wstaw zboczone skojarzenie XD*
Tak się w szatni całować???? Wy to nie jesteście za młodzi na takie igraszki? ;p
Nebuya, mówiłam! XD
A Daiki znów z pornosami -_- Facet się nigdy nie oduczy XD
Ao: No ale to tylko na potrzeby opka!
Ja: Tłumacz się dalej. Ale najpierw obierz ogórki.
Ao; A sama nie chcesz ich obrać? A szczególnie jednego?
Ja: *////* O Mój Boże... błagam, nie przy ludziach! >.< Kretyn!!!!
Ao: *śmiech*
Ja: DO KUCHNI!!!
Ao: *wychodzi, nadal się śmiejąc*
Mine zakochana!:D Mine zakochana-na-na! :D <3
Ryo-chan idzie na randkę??? :D
Mnie tam bardzo zadowoliło!! :D Ja chcę już kolejną część! >.< Kiedy planujesz ją dodać? błagam, zrób to szybko! pomyśl o mnie, swojej bratowej, która tak kocha to opko!
Ao: I mnie przy okazji zaniedbuje!
Ja: Ty nie mam prawa głosu!Obrałeś już te ogórki??
Plissss, wstaw szybko!!! :D *kocie oczka*
Jeje, będzie Amnezja! :D
Pozdrawiam i weny życzę! ;*
Tulasy :D Buziaki :*
Bajoooo <3
Ale żem się rozpisała XD
UsuńAle ŻEŚ się rozpisała xD
UsuńPseplasam, Akina-chan!!! ;-; <3 Pbiecuję, już nie będę!
Dobrze, idziemy razem :D
Nie... Nie tylko. Uśmiech może oznaczać też, że właśnie mój Pałokutas Chujowy (choroba) zaczął działać xD
Hejo~! ^.^
UsuńTaa, dla żartu to jeszcze ale jak ktoś co chwila zaczyna zdanie od "No więc" to jest wkurzające -_-
Bo fajnie jest popatrzeć jak Kasamatsu bije Kise bez powodu xp
Uśmiech Mine w 98,9% świadczy, że myśli o Kise :3
Porada= Jak Ao nie posprząta ubrań z podłogi to wyrzuć je przez okno xp Oczywiście swoje ładnie schowaj ;)
Następnym razem będzie pac w głowę :p
Taka dobra pielęgniarka ^^ Ano tak, u mnie to jeszcze jakąś tabletkę da :p
Lepsza kawka niż energetyk ^^ A spróbuj mu schować kawę albo nie dać =.=
No skandal~! Pretensje do Aosia xp
Będą tak uciekać aż się będzie kurzy za nimi xp
Medal dla niego~! ^^
A niech się wysili xp Zgadzam się, w pyskowaniu masz złoto :3
I jest na czym oko zawiesić ;)
Nie, to półka taka wysoka i dżem chciał się w chowanego pobawić xp
Na coś te treningi się przydały xp
Ao uwielbia zastydzać :3
Za dużo poznał takich, co chodzą xp
W końcu przyszła żona ;)
Ach, te promocje i wyprzedaże~! ^w^
Nie jak klaun xp
Śliczne wyjaśnienia ^w^ <3
Przyszyły obiad poniesie xp
Hahaha :D Tak Ao, zapamiętaj sobie, że Sei-chan jest Imperatorem i nikt inny *w*
Akaś: Właśnie :*
Ja: :*
Jaka panika XD Spokojnie Akina, Mineś ci pomoże ;)
Będzie cię w domu nachodzić, wie gdzie mieszkasz XD
No my słodziacy :3
Nie~! To Sei-chan ma mi się oświadczyć ^w^
Seks shop XD To niespodzianka, więc nie wiem :p
Ależ skąd ;)
I się doigrał :D
Ale mu zabrałam~! ^^
Ogórki *Zboczony uśmiech*
Tak, w końcu się doczekała ^^
Może już dzisiaj postaram się coś tam naskrobać to w sobotę/niedzielę się pojawi ;)
Dobrze, dobrze, postaram się~! :D
Dziękuje i również pozdrawiam, tulę i całuję~! :* :* :* <3
Paa~! <3
#Kimie
Ale by z tymi braniami afera była XD
Usuńjest rada - kłaść się wcześniej spać! ;)
Dziękuję :3 Mogę zdobyć mistrzostwo świata XD
Szkoda, że akurat mnie -_- ;P
Widocznie Murasakibara musiał budować ten sklep XD
Ale teraz ma TYLKO mnie, więc inne nie są mu potrzebne! :D ;P
Ao, nie podpadaj chłopakowi własnej siostry! >.< Jeszcze trochę a umrzesz, nie będąc tu moim mężem... I co ja wtedy zrobię?!
No oby, oby ;) Bo pewnie będę tak podekscytowana, że zapomnę, do czego służy tusz XD
I po co ja go przyprowadzałam pod własne mieszkanie? -_- Ciekawe, co będzie, jeśli mu Junpei otworzy XD
Ogórki takie zboczone :3 XD
Oby w sobotę!! <3
Papa <3
Wrócę jak wrócę, bo teraz jadę z kuzynem samochodem i mi kika xD
OdpowiedzUsuńWitam Ciebie, wiem, że czasu mi troszku zeszło,przepraszam, ale najpierw byłam u rodziny,a później miałam obiad xD Opowiadanie przeczytałam już rano, ale Nie mogłam się zupełnie wziąć za pisanie ;-; Lecz w końcu przybywam! :D Dzisiaj z moim haremem :D
UsuńInni: Ohayo, Kimie-chan! :*
O! Zaczyna się ode mnie :) Miło mi! :D :D
Aho: Od mojej Akiny teżs ię zaczyna
Wiem, wiem, właśnie miałam dodać "O! Akina też jest! :D"
Mika: A Mary-chan jak zwykle uśmiechnięta :D
No bo Kimie to napisała, więc nie mogło być inaczej! :p
AJJJ!!!! Akina, noo... Przepraszam, że zaczęłam od "No więc" ;-; Jednak jak już pewnie wszyscy wiedzą często tak zaczynam :/ No to jest silniejsze ode mnie!!! :'c Mam nadzieję, że mnie Aki-chan nie zabije... :)
Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha "-Matko Mineś~! Ja cię chyba zacznę prowadzić dzisiaj, bo wejdziesz w słup.- Zaśmiała się Akina. A chciała zrobić mały dramat" No dobrze, dobrze... Już dawno w ten słup nie wpadłam xD
Chętnie wyruszę z Aki-chan do Too :D
Ojoj, lepiej żeby mojej mamy nie wzięło na sprzątanie strychu! :O Bo to będzie M.A.S.A.K.R.A. :OOO
O! Tęczowy Zjeb i Sozo-chan! :D (Czoś mnie wzięło na te "chany" xD)
"-Ja nie pije dużo kawy. Dwie dziennie to nie dużo. Czasmi tylko jedną, a czasami cztery. " <--- Nie Kimie, cztery kawy to wcale nie jest dużo... Fcaleeeee.... xD Ja póki co to tylko inkę :p
Hahahahahahahahah Ryo-chan niczym Kuroko wali ripostami xD
No! Wreszcie nowe buty! Wstydził byś się ;P
UsuńJa też wolała bym Kai'a xD (Chciaż jak mam być szczera to wolę chłopaków ze Spyair'u i One ok Rock'u :D <3)
Ha! Ja umiem grać już na gitarze... Noo... Tak tyci-tyci, więc Ryota, Toru lub UZ mogą mnie nauczyć xD *Chciałoby się* *.*
Och, Kimie, wiedzę , że powinnaś pisać też piosenki ;P
Lubba: Mi się podobają! :3
ZOSTAWCIE MOJĄ AKINĘ, WY GŁUPKI JEDNEEE!!!!!!!!!!!!!
O tak, Daiki przywal im!
A-aha...rozeszło się po kościach xD Takie rozwiązanie też mi odpowiada ;P A Akinie to nawet bardzo xDDD
Łaaa... 6-pak Aosia... :O
No, piknie Aki-chan! Masz przed sobą Aomisia a ty mu pyskujesz! -.- Ech, no naucz się wreszcie, że ukochanym się nie pyskuje xD No, chyba, że to Waka-waka (Czytaj: Wakamatsu), ale jego nikt nie kocha :p No, ewentualnie, że Aosiowi się to podoba :) (A podoba xD)
NOSZ CZEGO JĄ ŚLEDZISZ?
A-a nie, przepraszam, do sklepu idziesz xD
Łaaaa!!!! Taaaaaaaaaak!!! Zabierz jej tę torbę :D :D *.* Tylko nic jej z niej nie wyciągnij! xD (Jak ja dałam koledze do potrzymania mojego loda, to mi go polizał -.- CHam jeden! )
A-KI-NA! :D Oto imię twej wybranki, Daikisiu :P
Taaak!! Weź jej numer!!
Hmm... Ale Akina taka łatwa do zdobycia nie jest... Nie ma co, twarda baba xD Ale Aomine lubi o nią zawalczyć xD Co udowodnił w niejednym opowiadaniu :D <3
Masz rację, nie uwierzę xD
O! Kimie-chan! <3 :D
Oy, Nebuya, dobrze ci radzę, nie podrywaj jej xD
O, jest Hayamcia i-i... Mayonez!!! :D Majo-majooo!! :D (Co mi odwala??)
Kageyama: To co zwykle
Kaguśśś!! To było pytanie w nawiasie, nie miałeś na nie odpowiadać!
Kageyama: Nie będziesz mi mówić co mam robić!!!
-.-I gadaj z tym cwelem xD Łaa!!! Jakie to słodkie, że Akashi przerwał dla Ciebie swój trening :D *.*
Hahaha, to nie najlepsze miejsce, rzeczywiście ;p Na następny raz Sei-chan wstawi łóżko do szatni xD :D :D
Eee... Ekichi aż 50 kółek??? :O Ja bym umarła xD Ja już po trzech zdycham ;-;
Buhahahah!!! No oczywiście, że jak wychodzą nowe zdjęcia Kise, to mi się zaraz siły regenerują :D Mogłabym nawet z mojego Gniezna lecieć do Japonni na pieszo (Ta, jasne), żeby dostać to pismo :D ;p
Jeżu, tyle czasu w Galerii? o.O Ja to mam tak jak Daiki, że wchodzę do sklepu i wychodzę za piętnaście minut :P
Łaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ryo-chan na randkę z Uruhąąąąąąą:D :D <3 <3
Hahahaha, kiedy Kimie ma zawsze dobry humor xD <3
Mi tam się końcówka bardzo podobała :D Ja to nigdy nie mam nawet ośmiu stron, więc... Dla mnie pięć stron to już jest dużo,a co dopiero dziewięć xD Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D
Uhhhh... Kończę już, bo się rozpisałam :D
Weny życzę, pozdrawiam serrrdeczniusio i... I ściskam!!! <3 :D :**** <3
Wybaczam, nie zabiję cię ;P
UsuńTeż lubię One Ok Rock :D pjona! :D
Mój hero się zjawił, to im dokopał XD :D
Nie ma to jak pyskować swojemu ukochanemu ;P XD
I nawet mi dżem podał! :D XD
Ja nie daję tak łatwo swojego numeru ;P
Witam Ciebie droga Mineś i twój harem~! ^w^ *Machu mach* ^^
UsuńO, miło mi ^w^
Wybaczyła ci ;) Ale na następny raz radzę uciekać :p
A okaże się, że w ścianę walniesz xp
Módlmy się o to XD
To my~! ^w^
Fcale xp Izaya potrafi 8 wypić :p
Uczy się od najlepszych ;)
I to nie jedne ;)
Ten uśmiech przyciąga :D
Miyaviemu nie dorównasz :p
Minęłam się z powołaniem xp
Waka-waka XD (Skojarzyło mi się z piosenką xp)Już weim, jak go denerwować jeszcze bardziej ^^
Boziu~! Takie skojarzenia z tym lodem~! XD Hahaha :D
Ao lubi wyzwania ;)
Hejo~! ^^
Wszyscy mu tak radzą xp
Dla mnie wszystko ^w^
To by było dziwne, łóżko w szatni xp
Napewno będzie ledwo żywy xp
Mineś wtedy "Mam tą moc~! Mam tę moc~!" XD
To Ruki, który dawno nie był w galerii xp
Hahaha, ano tak :p
I pomyśleć, że 1 rozdział z DM ma 16 stron xp
Dziękuje ślicznie~! ^w^
Pozrawiam milusio ciebie i twój harem :3
Tulimy~! :*
Papa~! <3
#Kimie
Jestem na telefonie, także nie mam jak porządnie skomentować, chciałam tylko z tego miejsca pozdrowić ludzi z autobusu, bo całą drogę uśmiecham i śmieję się do ekranu XD
OdpowiedzUsuńbardzo fajny rozdział, Aomine bardzo ładnie herosił, ty naprawdę powinnaś mieć kontrolowane spożycie żelków...albo jednak nie XD
no tak, magazyn z Kise dodaje sił ;D
Akashi dalej kochany... Tylko o ten składzik zaczynam się bać
Biedny Reita XD mam nadzieje, ze Ruki mu wynagrodzi ;) a co do Uruhy... Nie przepraszaj za końcówkę, ale szybko pisz ciąg dalszy! ^w^
Trochę niepokolei ten komentarz, ale pisałam w skrócie, co się przypomnialo, także po prostu zycze weny i tulam ;*
#Ryo
Dołanczam się do pozdrowień~! ^w^
UsuńCieszam się, że się podobał ^^ Nie zabierajcie mi żelków~! >.< To moje życie~! xp
I to jak~! :p
Zamiast składzika, szatnia będzie xp
Zapewne tak ;) Ano dzisiaj jego urodziny, a ja tobie prezent zrobiłam xp
Ależ nie szkodzi ^^
Dziękuje ślicznie i również tulam~! :*
Bajo~! <3
#Kimie