czwartek, 9 czerwca 2016

Tęczowa Ferajna- Rozdział 4

G'evening~! ^.^
Miałam być przed północą ale wyszło jak wyszło :p No zdarza się :p
Ale w końcu- po tygodniu- wstawiam rozdział~! ^w^ 
I obiecuję poprawę ^^ Mam taki sobie plan, że jak nie będę miała weny na te konkrety to będę pisać rozdziały z Ferajny :p Brak fabuły mi sprzyja :3
Jutro- znaczy dzisiaj- nie wiem za co się zabiorę :p Ale tak myślę o BwM- wiem, miała być Amnezja ale na razie nie mam na nią pomysłów -.-
Przestaję paplać, bo już późno i spać mi się chce xp
Także miłego czytania, słodkich snów i miłego dnia~! ^w^
#Kimie


Akina czekała na Mine pod jej domem. Wolała już po nią iść, bo była bardzo ciekawa co zdarzyło się wczoraj w Kaijo. Po jakiś pięciu minutach wesolutka Mine wyszła z domu.
-Ohayo~!- Powiedziała wesoło Mineś i przytuliła mocno Akine.
-Hejo. To opowiadaj co takiego zdarzyło się wczoraj.- Gdy tylko o tym wspomniała, na twarzy jej przyjaciółki zakwitł jeszcze większy uśmiech.
-No więc~!
-Nie zaczyna się zdania od "No więc".
-Oj, cichaj tam~! Pojechałam do Kaijo. Weszłam na salę, po czym podeszłam do Yukio, który siedział sobie na ławce. Przysiadłam się i wiadomo, co tam, jak tam. I gdy chciałam powiedzieć, po co przyszłam to podszedł on. Zapytał się wesoło Kasamatsu, czy widział jego wsad. Lecz ten na niego nakrzyczał i kopnął.
-Kasamatsu kopnął Kise?!
-Też byłam zszokowana. Ale po tym Kise mnie zauważył i zapytał się "Kto to?". No i Kasamatsu nas sobie przedstawił i Kise uścisnął moją dłoń i uśmiechnął się tak promiennie~!
-To już wiem, dlaczego byłaś taka szczęśliwa. Wprawdzie nadal jesteś.- Zasmiała się Akina.
-Ale to nie wszystko~! Po tym Yukio kazał mu ćwiczyć, więc jak odszedł od nas to poprosiłam kuzyna o pomoc. I powiedział, że pomoże. Wtem jakiś pierwszak zapytał, czy nie jestem jego dziewczyną. Oczywiście Kasamatsu się na niego wydarł. I spojrzałam na Kise, który spojrzał na mnie i uśmiechnął się~!
-Matko Mineś~! Ja cię chyba zacznę prowadzić dzisiaj, bo wejdziesz w słup.- Zaśmiała się Akina. A chciała zrobić mały dramat.- Ale podsumowując możliwe, że mu się spodobałaś.
-Akina~! Nie mów tego~! Bo tak się rozmarze, że naprawdę w ten słup walnę~!- Akina na jej słowa roześmiała się głośno.
-Oj Mineś~! To ja cię dzisiaj popilnuję. Pamiętaj, żę idziemy dzisiaj do Touou.
-Pamiętam, pamiętam~! Ale po tym ja idę do domu. Mamie wzięło się na sprzątanie strychu.
-A po co strych sprzątać??
-A mówiła, że chce odremontować, czy coś w tym stylu. Nie wiem. Wiem, że mam jej pomóc chociaż posprzątać.
-To ja będę tak dobra i posprzątam swój pokój.
-Sprzątałaś go przecież tydzień temu.
-Wiem ale znasz mnie. Zamiast schować coś albo odstawić na swoje miejsce to zostawiam byle gdzie, przez co moje krzesło znowu wygląda jak szafa.
-Posprzątaj, posprzątaj. Pan Aomnie o każdej porze może cię odwiedzić~!
-Mine~!- Krzyknęła na nią zawstydzona Akina i chciała ją pacnąć w głowę lecz ta zrobiła unik. W dobrych humorach dotarły do szkoły.

Kimie wraz z Sozo siedziały sobie u pielęgniarki. Kolorowołosa się nie wyspała i od razu po przyjściu do szkoły podreptała tutaj. A Sozo za nią aby później zagonić ją na lekcje. I tak siedziały sobie z panią Makudą, piły kawkę i wcinały ciasteczka owsiane.
-Kimie, a wiesz, że picie dużej ilości kawy nie jest dobre dla zdrowia?- Zapytała z uśmiechem pielęgniarka.
-Ja nie pije dużo kawy. Dwie dziennie to nie dużo. Czasmi tylko jedną, a czasami cztery. To zależy, czy się wyspałam. I tak tylko pierwsza kawa jest ekstra mocna. Kolejne są już słabsze. Albo piję herbatkę. Więc spokojnie Sensei, będę długo żyć.- Powiedziałą Kimie, która leżała sobie na jednym z łóżek.
-Plus można do niej mówić, a i tak nie posłucha.- Dodała Sozo, zajadając się ciasteczkiem.
-Jako dodatowy argument mogę powiedzieć, że mój brat pije więcej kawy ode mnie, a ma się bardzo dobrze.
-Daiki pije tyle kawy?
-Nie Daiki. Izaya.- Uśmiechnęła się do Sensei.
-Ano tak. Zapominam, że masz trzech braci. A co u nich?
-Izaya jak to Izaya- praca, praca i praca. A Meev jest za granicą. Możliwe, że na wakacje przyjedzie.
-Chciałabym ich poznać. Tyle o nich mówisz. A podobni jesteście?
-Jeśli chodzi o wredotę i szaleństwo to tak.- Stwierdziła Sozo ze śmiechem.
-Teraz to jestem bardziej podobna do Meeva, bo też ma kolorowe włosy. A z natury mam czarne jak Izaya. Ale podobni mniej więcej jesteśmy. Trzeba brać ta różnicę, że ja jestem dziewczyną.
-I masz kolorowe oczy.
-Ta moja piekna cecha.
-I jedyna.- Ryo-chan spojrzała na nią z szerokim uśmiechem. Miała ochotę trochę się z Kimie podrażnić.
-Tylko ty tak uważasz. Sei-chan wymieniłby wiele moich zalet.
-O~! A co u niego?- Zapytała pielęgniarka znad swojej kawy.
-Został Kapitanem~!- Wykrzyknęła wesoło Kimie.
-No, no, no~! Pierwszak kapitanem to ogromne wyróżnienie. A twój brat nie został??
-On jest zbyt leniwy na chodzenie na treningi, a co dopiero mówić o obowiązkach kapitana.
-Nadal uważa się za najlepszego?
-Tak.- Powiedziałą z uśmiechem Kimie, wiercąc się na łóżku. Sensei wiedziała co działo się u Pokolenia Cudów. Kimie już od pierwszej klasy do niech przychodziła i mówiła co ciekawsze wiadomości oraz plotki.
-A co u twojego kuzyna Sozo?- Zapytała z uśmiechem.
-W porządku. Dzisiaj idzie na zakupy.
-Załamał sie biedaczek, bo wypomniałam mu tygodniowe buty.- Zaśmiała się Kimie, leżąc sobie na brzuchu.
-Więc dzisiaj mają dzień wolny.
-O nie~! Nie zobaczysz seksiaka~!- Na słowa Kimie, Sensei się zaśmiała.
-Dlaczego mówisz na niego seksiak?- Zapytała się Sozo, próbując ukryć lekki rumieniec.
-Bo czekam na dzień, w którym powiesz "Pomacałam za ciebie te seksowne uda."- Kimie uśmiechnęła się szeroko, Sozo spaliła buraka, a Sensei zaśmiała się głośno.
-Kimie ty zboczeńcu!- Skwitowała Ryo-chan.
-Dziekuje za komplement.- Puściła jej oczko, po czym napiła się kawy.
-Przy Kimie nie da się nudzić. A wracając do tematu to jak ci idzie z Uruhą?- Zapytała z zaciekawieniem Sensei. Lubiła ten zespół lecz ona wybrałaby Kaia. Uwielbia jego uśmiech.
-Całkiem, całkiem. Wczoraj uczył mnie grać na gitarze.- Powiedziała z uśmiechem.
-Gdybym miał gitare~! To bym na niej grał~! Opowiedziałbym o swej miłości, którą przeżyłem sam~! Opowiedziałbym o swej miłości, którą przeżyłem sam~! A wszystko ta piękna dziewczyna. Ona kusi mnie~! Za tą blondyneczką piękną szalejee~!- Zaśpiewała Kimie, na co i Sozo i Sensei się zaśmiały. (A ja omal nie oplułam się kawą, gdy wpadłam na ten pomysł xp- #Kimie).
-Boziu, Kimie~! Ty to masz pomysły~! Za dużo chyba tej kawy.- Stwierdziła Sozo z uśmiechem.
-Jak już to za dużo żelek.- Powiedziała Sensei z uśmiechem.
-Później będę mówić, że za dużo pieprzenia się w składziku.- Na te słowa Sozo się aż zakrztusiła.- Oj Ryo-chan~! Nie mdlej mi tu tylko, seksiaka tu nie ma.
-Kimie chodźmy lepiej na lekcje. Może historia cię trochę otrzeźwi.- Stwierdziła Sozo wycierając łzy i wstając.
-Nie przejdzie mi i tak czy siak ale spoko.- Kimie wstała, dopiła kawę i wzięła swoją torbę.- Do zobaczenia później Sensei~!- Powiedziała wesoło.
-Do zobaczenia dziewczyny. Ciekawych lekcji.- Pomachała im z uśmiechem. W drodze do klasy Sozo omal zawału nie dostała, gdy Kimie powiedziała, że Uruha jest na dziedzińcu. Oczywiście było to kłamstwo. Sozo nie zdąrzyła walnąć Kimie, gdyż ta uciekła do klasy i schowała się za Isoshiego. I nie mogła tego zrobić, gdy usiadła na swoje miejsce, gdyż wszedł wtedy nauczyciel. Kimie posłała jej szeroki uśmiech, przez co Sozo się załamała. I stwierdziła wtedy, że droczenie się z nią, gdy ma dobry humor nie popłaca.

Po szkole Akina z Mine udały się do liceum Touou, jednak jak się spodziewały, Aomine nie było. Po cichu udały się do wyjścia. Mine spieszyła się do domu, więc cmoknęła Akinę w policzek po czym pognała na autobus. Akina zaś wróciła do domu. Zauważyła listę zakupów, więc przebrała się i powolnym krokiem udała do sklepu.
-Hej śliczna~!- Usłyszała obleśny głos za sobą. Zerknęła za sobą i ujrzała czwórkę pijaków. Nienawidziła takich ludzi. Nic nie powiedziała i szła dalej, ignorując ich.
-Ej laseczka~! Poczekaj na nas. Może się zabawimy?- Wybełkotał któryś. Akina prychnęła tylko i szła dalej.
-Ej no~!- Powiedział jeden i złapał ją mocno za rękę.
-Puszczaj~!- Krzyknęła i szarpnęła się. To jednak nic nie dało. Aż dziw, że ten facet miał jeszcze tyle siły po wypiciu alkoholu.
-Co się szarpiesz? Dobrze będzie.- Uśmiechnął się obleśnie.
-Puszczaj!- Krzyknęła ponownie.
-Głuchy jesteś?! Puść ją śmieciu.- Usłyszała za sobą. Odwróciła głowę i wręcz zamarła. To był Aomine we własnej osobie.
-A ty to niby kto?- Spytał ten, który trzymał Akine.
-Ktoś kto za chwilę ci przypierdoli jeśli jej nie puścisz.- Warknął na niego. Goście się wystraszyli, puścili ją i mamrocząc coś odeszli szybko.- Nic ci nie jest?- Zapytał Aomine, patrząc na nią.
-Nie, nic. Dziękuje.- Uśmiechnęła się do niego lekko, po czym obróciła się na pięcie i ruszyła w stronę sklepu. Nagle zabrakło jej słów, gdy go zobaczyła, a tym bardziej, że się do niej odezwał. Zauważyła, że idzie za nią.
-A ty co? Śledzisz mnie?- Ni to warknęła ni to powiedziała. "Kurde! Mam go podrywać, a mu pyskuję~! Brawo Akina."- Pomyślała.
-Idzę do sklepu. Ty też się tam wybierasz?
-Tak.- Powiedziała spokojnie i odwróciła wzrok. Miał na sobie czarną obcisłą koszululkę, przez co widziała jego szcześciopak. Weszła do sklepu, biorąc wózek i wyciągając listę zakupów. Zauważyła kątem oka, że Aomine bierze koszyk i również robi zakupy. Akina skupiła się na liście i wkładała co potrzebne do wózka. Ustała przed jedną półką i chciała wziąć dżem, jednak był on stanowczo za wysoko. Ustała nawet na palcach ale to nic nie dało. Wtem zauważyła jak Aomine bierze ten dżem i podsuwa jej pod sam nos.
-Proszę.- Powiedział z uśmieszkiem.
-Dziękuje.- Wymamrotała i wzięła słoik. Wzięła jeszcze kilka produktów, w tym ulubione płatki, po czym udała się do kasy. Gdy wszystko spakowała okazało się, że zakupy nie są takie leciutkie. Jednak jakoś musi dojść do domu. Już schylała się aby je wziąć lecz wtem ktoś wziął je za nią.
-Co ty robisz?- Zapytała Aomine, który stał z jej siatkami w jednej ręce, a w drugiej mając swoje.
-Pomagam ci, nie widać?
-Ale dlaczego?
-Bo widzę, że te zakupy są dla ciebie za ciężkie. Więc mów, gdzie mam iść.
-I mam ci pokazać, gdzie mieszkam? Nigdy w życiu.- Prychnęła na niego. Po prostu nie mogła przestać mu pyskować.
-Jak masz na imię?
-Co?- Spojrzała na niego zdziwiona.
-Jak pani Śliczna ma na imię?- Zapytał z uśmiechem.
-Akina Hyuga.- Wymamrotała z rumieńcem.
-Daiki Aomine. Już się znamy, więc idziemy.- Powiedział i ruszył przed siebie.- A~! Uroczo wyglądasz, gdy się rumienisz.- Powiedział i puścił jej oczko.
-Phi~!- Prychnęła na niego, po czym podbiegła aby nie zwiał z jej zakupami.- Nie widziałam cię tu wcześniej.
-Rzadko tu chodzę. Dzisiaj akurat byłem niedaleko. A ty?
-Różnie. Zazwyczaj rodzice idą po zakupy, a ja tylko czasem albo przychodzę, gdy mam na coś ochotę.
-Pewnie częściej idziesz do centrum handlowego.
-Nie chodzę tam często. Gdy coś potrzebuję.
-Serio? Dziewczyna, która rzadko chodzi na zakupy- okaz mało znany.- Na jego słowa Akina zaśmiała się.
-Nie lubisz, jak dziewczyna chodzi po sklepach?
-Nie, bo ileż można?! Chce buty to idę kupić buty i wychodzę. Po co mi od razu do tego nowe spodnie, bluzka, kurtka, skarpetki, bielizna, torba i nie wiadomo co jeszcze. A później się dziwią, że kasy nie mają.
-Ja kupuję coś jeszcze jak mi się wyjątkowo spodoba. A tak to wolę wydać kasę na kino, kręgle czy coś fajnego.
-A makijaż?
-No na pewno nie tona. Po co? Mi wystarcza tusz do rzęs, błyszyk i czasem lekki podkład i nieco pudru.
-Śliczna jesteś więc nie potrzebujesz.- Aomine uśmiechnął się do Akiny zadziornie, na co ona zarumieniła się lekko.
-Dziękuje. Ano i to tu.- Powiedziała przystając przed swoim domem.- Dziękuje za pomoc z zakupami.
-Nie ma za co. Jednak następnym razem to nie kupuj takich ciężkich rzeczy.
-Będę czekała aż przyjdziesz i mi z nimi pomożesz.
-A teraz moja nagroda.- Powiedział wtem Aomine.
-He? Nagroda? Jaka nagroda?- Akina spojrzała na niego zdziwiona.
-Pomogłem ci, więc chcę nagrodę w postaci twojego numeru telefonu.- Akina stała i patrzyła na niego, a sens jego słów dopiero po chwili do niej doszedł.
-A po co ci mój numer?- Zapytała nadal zdziwiona.
-Jak to po co? Aby umówić się z tobą. To chyba normalne.
-A może ja nie chcę się z tobą umówić?
-Każda chce.
-A ja nie jestem jak każda.
-Wiem i dlatego chcę się z tobą umówić.- Akina zastanawiała się chwilę.
-Na mój numer trzeba załużyć i jedna mała pomoc to za mało.- Powiedziała szybko, po czym chwyciła zakupy i wręcz wbiegła do domu. Miała ochotę się mocno palnąć. Aomine chce ją zaprosić na randkę, a ona co? Nie, bo coś. Ale nie chciała być dziewczyną na jedno czy dwa spotkanka.
-Więc tak pogrywasz? Dobra ale wiedz, że zdobęde ten numer. Do zobaczenia.- Usłyszała zza drzwi. I to nie zaprzmiało jak groźba. Słyszała w tym nutę rozbawienia. Uśmiechnęła się do siebie, po czym poszła do kuchni. Mine jej nie uwierzy, jak opowie jutro co się wydarzyło.

Kimie po szkole postanowiła pójść do swojego chłopaka. Sozo miała jej dość i po ostatnim dzwonu wręcz od niej uciekła mówiąc, że ma dość jej dobrego humoru. A co Kimie miała poradzić, że jak ma dobry humor to chce jej się żartować?? Wesoła poszła do liceum Rakuzan. Weszła na salę gimnastyczną.
-A co tu robi taka śliczna dziewczyna?- Usłyszała po swojej prawej stronie. Spojrzała tam i ujrzała wysokiego ciemnoskórego faceta. Spojrzała ponownie na boisko i wtem ujrzała go.
-Sei-chan~!- Krzyknęła wesoło ignorując tamtego chłopaka i podbiegła do Akashiego, rzucając mu się na szyję.
-A jednak przyszłaś.- Powiedział z lekkim uśmiechem.
-Kto to?- Zapytał tamten chłopak, podchodząc bliżej. I tak każdy z zawodników przestał grać i patrzał na nich.
-Moje dziewczyna.- Powiedział spokojnie Akashi. W tym czasie Kimie odkleiła się od niego lecz nadal stała blisko.
-O~! To miło poznać. Ja jestem Eikichi Nebuya.- Wskazał na siebie ciemnoskóry.- To jest Kotaro Hayama.- Wskazał blondyna, który dla Kimie wyglądał trochę jak pies.- To Reo Mibuchi.- Wskazał wysokiego chłopaka, którego w myślach nazwała Pięknisiem.- A to Chihiro Mayuzumi.- Wskazał chłopaka o pustym spojrzeniu. Kimie od razu skojarzył się z Kuroko.
-Miło poznać. Ja jestem Kimie Aomine.- Powiedziała z uśmiechem.
-Aomine? A masz coś wspólnego z tym Aomine?- Zapytał Nebuya.
-Tak, jestem jego młodszą siostrą.- Po tych słowach patrzeli na nią zaskoczeni.
-Czyli gustujesz w koszykarzach.- Powiedział z uśmiechem Nebuya.
-Nie~! Ja kocham tylko Sei-chana i on zostanie moim mężem.- Trójka patrzała na nią z szokiem, jeden z obojętnością, a Akashi uśmiechał się lekko.
-A skąd wiesz, że nim zostanie?- Zapytał Reo.
-Bo wiem, bo mnie kocha.
-A jak znajdzie inną?
-A gdzie znajdzie drugą taką cudowną kobietę?! (Ach, ta moja skromność xp- #Kimie)
-Eeee......- Zaciął się Reo.
-Sei-chan za ile kończysz trening?- Zwróciła się do czerwonowłosego z uśmiechem.
-Dzisiaj wyjątkowo późno. Myślałem, że nie przyjdziesz, więc nie wysłałem ci SMSa.- Na jego słowo Kimie zrobiła smutna minkę.- Ale nie smuć się. Chodź.- Powiedział odkładając piłkę i idąc z Kimie do szatni.
-Szykuj się na ostry trening.- Powiedział Reo do Nebuyi.
-Dlaczego?
-Podrywałeś dziewczynę Sei-chana. Czyżbyś nie zauważył jak sztyletował cię wzrokiem?- Na jego słowa Nebuya przełknął głośno ślinę. Tymczasem Kimie z Akashim weszli do szatni i usiedli na ławce.
-Naprawdę przepraszam, że ci nie powiedziałem.
-Nie szkodzi.- Powiedziała Kimie, odwracajac wzrok.
-Nie szkodzi, a się obrażasz. Obiecuję ci to wynagrodzić. Na weekend cię gdzieś zabiorę.
-Gdzie?- Zapytała Kimie z zaciekawieniem, zerkając na niego.
-Niespodzianka. Ale jak będziesz obrażona to cię nie wezmę.- Powiedział z uśmiechem. Kimie obruciła się szybko do niego z uśmiechem.
-Już się odobraziłam~! A co do dzisiaj.... Wybiorę się może do Izayi? Albo pójdę po prostu do domu? Wprawdzie ostatnio co chwila gdzieś łażę.
-To idź do domu i odpocznij. Napiszę do ciebie zaraz po treningu.
-Sei-chan a nie jesteś zły??
-Za co?
-No to co powiedziałam na sali...
-Oczywiście, że nie jestem zły. Cieszę się wręcz, że to powiedziałaś.- Uśmiechnął się do niej. Kimie aż się zrobiło ciepło na sercu.
-To się cieszę~! To buzi i mykam do domciu~! Podenerwuje trochę Daikiego.
-To dobrze.- Powiedział, po czym przybliżył się i pocałował ją. Nie odsunął się jednak tylko dalej składał pocałunki na jej ustach, które Kimie chętnie oddawała. Akashi przyciągnął ją bliżej siebie, pogłębiając pocałunek. Kimie zarzuciła ręce na jego szyję i mruknęła mu w usta. Po dłuższej chwili przerwał pocałunek i zszedł z pocałunkami na jej szyję.
-Sei-chan.... To jest bardzo przyjemnę ale przypomnę ci.... że masz trening.- Wymamrotała Kimie. Bardzo jej się to podobało, jednak nie chciała aby ktoś nagle im przeszkodził co było możliwe. Akashi oderwał się od jej szyi i spojrzał na nią.
-No tak. Plus to nie jest odpowiednie miejsce.- Powiedział Akashi z uśmieszkiem, na co Kimie się zarumieniła.
-Wredziol.- Powiedziała z uśmiechem, po czym cmoknęła go w policzek. Wstali i Akashi odprowadził ją do wyjścia. Pocałował ją oczywiście w policzek. Gdy wychodziła usłyszała jeszcze "Eikichi, 50 okrążeń.", na co się zaśmiała. No tak to się kończy, jak podrywa się przyszłą żonę kapitana. W nadal wesołym humorze wróciła do domu. Zjadła obiad, zabrała Daikiemu deser oraz jego gazetkę, po czym z popcornem i puszką zimnej coli poszła do swojego pokoju. Znalazła fajne anime i ogądała. Jednak co chwila uśmiechała się na myśl, że Akashi ja porząda. Oj, nie da jutro żyć Ryo-chan. Będzie miała dość jej zboczonych tekstów.

Mineś po posprzątaniu strychu była tak zmęczona, że ledwo żyła. Zjadła dwie kanapki, napiła się soczku, po czym położyła na swoim łóżku, Myślała o drzemce lecz jak ujrzała, że wyszedł nowy magazyn z modelem to nowe moce w nią wstąpiły i wręcz pędziła do sklepu. I tak przez dwie godziny oglądała jego zdjęcie- a było ich tylko dziesięć- pisząc przy nich swoje opinie i rysując pełno serduszek. Oj, musi iść ponownie go odwiedzić.

Ryo-chan siedziała zaś z laptopem na łóżku i przeglądała różne blogi. Wtem dostała wiadomość ze zdjęciem. Na zdjęciu było pełno toreb z róźnych sklepów, a w wiadomości "Nigdy więcej nie pójdę z nim na zakupy. Jestem kompletnie zmęczony. Od 9 w galerii.- Reita". Spojrzała na zegarek- 20. No to się Ruki nachodził. Ae teraz zapewne jest mega zadowolony. Napisała do swojego kuzyna, że ma zrobić pyszne spaghetti dla Reity w ramach podziękowania za noszenie jego zakupów. Po tym napisała do Uruhy, że chyba nie będa mieli próby, bo basista ledwo żywy. Gdy dostała wiadomość zwrotna omal nie spadła z łóżka. "Skoro tak to wybierzemy się do kina. Co ty na to?"- przez chwilę zastanawiała się, czy wzrok ją nie myli. A po chwili wręcz skakała z radości. Odpisała, że czemu nie i, że się jeszcze zgadają, bo jutro ma szkołę. Już chciała napisać do Kimie lecz przypomniało jej się, że ma ona dobry humor. A co tam, jutro jej powie. Wstała z łóżka i zaczęła przeglądać ubrania. Jutrzejszy dzień zapowiada się bardzo ciekawie.

PS. Sorki za taką końcówkę -.- Późno jest i już nie miałam ochoty się rozpisywać, a chciałam jednak dodać w końcu ten rozdział :3 Mam nadzieję, że te 9 stron was jednak zadowoliło ^^




14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Przybyłam!! :D
      Oczywiście można się łatwo domyślić, iż najbardziej podobała mi się część, w której to Ao mnie uratował ^^ XD

      Ale do tego dojdę za chwilę ;P Zacznę od początku :D

      Owszem, że nie zaczyna się od ,,no więc"! Strasznie mnie to irytuje, no chyba, że dla żartu ;P Ale jeśli ktoś tak tego używa w jakiś pracach, to po prostu mam ochotę takową pracę podrzeć lub pomazać, by osoba zapamiętała, iż zdania nie zaczyna się od ,,no więc"! Ale tu wybaczam ^^

      Dlaczego ja nie widziałam bojowego Kasamatsu?? >.< Też chcę zobaczyć, jak on na żywo kopie Kise! XD Mine, następnym razem pójdę z tobą! :P XD

      Mine się szeroko uśmiech - wiedz, że coś się stało (ewentualnie ma zboczone skojarzenia ;P), co często związane jest z Kise XD :D

      Znowu będę krakać! :D Uwaga na słupy! XD

      Wizyty Ao mogą być niezapowiedziane, więc pokój zawsze warto mieć czysty ^^

      Ao: Szczególnie te nocne wizyt ;) Chociaż i tak z tobą śpię, więc to nie ma znaczenia :D
      Ja: A ubrania z podłogi ty masz pozbierać!
      Ao: Jezu.. -_- Znowu się czepia
      Ja: Już! :D Skoro to nasza wspólna sypialnia, to oboje musimy dbać o porządek!

      jak to zrobiła unik?? :O następnym razem jej się to nie uda XD

      Ach, gdyby moja szkolna pielęgniarka taka była XD Ciągłe pogawędki itd... A ta u nas w szkole, to na większość dolegliwości daje herbatkę XD Na szczęście nie muszę d niej chodzić ^^

      Wiadomo, że Izaya jest uzależniony od kofeiny XD Daiki nie pije aż tyle ;)

      Hehe, te cięte riposty Ryo-chan XD

      Bo nowe buty są najważniejsze! XD :D

      Takie rozmowy przy pielęgniarce?? O.O

      No raz jeden przyszłam do Touou, a Aho oczywiście nie ma! Skandal! :O
      Zakupy muszę być zrobione... ;)
      Rzeczywiście, nienawidzę, gdy takie pjioczyny kogoś zaczepiają -_- I niech się ode mnie odwalą, bo jak pójdę po patelnie, to się nie pozbierają! :O XD
      Nie żeby coś, ale na swoim miejscu zaczęłabym albo szybciej iść, albo wręcz biec XD
      Powinnam go kopnąć w krocze XD
      Mój bohater!!! *.* Wreszcie Ao się pojawił! <3
      To prawdopodobne, że nie mogłabym nic powiedzieć XD
      Ja mam jego podrywać??? o.O Niech sam się trochę wysili XD A poza tym pyskowanie to coś, w czym jestem dobra ^^

      Ao: Wręcz jesteś w tym mistrzynią ;P
      Ja: Prawda? :P XD

      Sześciopak Ao!!! *.* Boże, tyle szczęścia jednego dnia <3 :D :D
      Jestem aż tak niska?? O.O
      Dziękuję, Ao ^^
      Jaki siłacz *.* Wziął nasze zakupy!!*.*
      no właśnie! Nie pokazuję obcym, gdzie mieszkam :D
      a po co mam przestać pyskować? Przecież to zabawne :D :P
      ,,Pani śliczna" *.* Ao, bo się zarumienię XD :D
      To przez ciebie się rumienię, debilu! >.<

      Ao: Wiem ^^ I dlatego mówię, że do twarzy ci z rumieńcem :D
      Ja: *//////*
      Ao: O! znowu! :D Jaka słodka ^^
      Ja: Przestań, bo się spalę... XD *///*

      Ta, bardzo się znamy XD
      Aho! Czy ty myślisz, że każda dziewczyna musi co tydzień chodzić do centrum handlowego? -_- Owszem, lubię zakupy, ale bez przesady XD
      No, to jestem dla ciebie idealna ^^

      ,,Chce buty to idę kupić buty i wychodzę. Po co mi od razu do tego nowe spodnie, bluzka, kurtka, skarpetki, bielizna, torba i nie wiadomo co jeszcze." Daiki,nie przesadzasz za bardzo? ;P No jak są promocje to skorzystać trzeba, ale bez przesady XD :'D

      Do tego makijażu to czasem eyeliner bądź cienie ;) ale też nie tona! :D
      Zadziorny uśmiech Aosia i znów się rumienię XD Jak on tak może na mnie działać???

      Ao: Bo jestem zajebisty i seksowny, moja kochana, seksowna, ślicznie się rumieniąca małżonko ;)
      Ja: *///* :D No nie wytrzymam z nim XD


      Usuń

    2. Ha! Mam własnego tragarza! :D

      Ao: Nawet na to nie licz -_-
      Ja: Aoś no... Chcesz, bym się nabawiła przepukliny??
      Ao: Po prostu nie kupuj takich ciężkich rzeczy, mówiłem już :D
      Ja: Bardzo pomocny, nie ma co XD

      Miałam w głowie kilka wersji tej nagrody XD

      Ao: A czy jedna była może z...?
      Ja: ZAMKNIJ SIĘ!! >.< *///* Jestem tylko trochę zboczona...
      Ao: A ja jestem imperatorem.
      Akashi: śmiałeś się nazwać imperatorem?? *wyjmuje nożyczki*
      Ao: ż-Żartowałem! *chowa się za mną*
      Ja: Taki z ciebie bohater??!
      Ao: Ale ciebie nie skrzywdzi, nie już tak.
      Akashi: Zapamiętaj sobie, Daiki, że JA jestem imperatorem!
      Ao: H-Hai...

      No właśnie, na mój numer trzeba zasłużyć! :D
      .
      .
      .
      .
      AOMINE CHCE SIĘ ZE MNĄ UMÓWIĆ?!?? O.O Co powinnam włożyć? Jak się umalować? Gdzie pójdziemy?

      Takie myśli prawdopodobnie krążyły po mojej głowie XD A co zrobiłam zamiast powiedzenia ,,tak"? Dałam mu chwilowego kosza! XD Brawo ja! :D :P Niech się chłopak bardziej wysili ^^

      Ao, masz za duże ego -_- Ja nie jestem każdą.

      Ao: I właśnie dlatego cię pokochałem ;)
      Ja: :D

      Ja NIE BĘDĘ dziewczyną na kilka spotkań! :D Wbij to sobie do głowy :D


      Jak Ao zdobędzie mój numer??? Oj coś czuję, że niedługo zacznę dostawać dziwne SMS'y XD

      Nebuya, nie podrywaj Kimie! źle to się dla ciebie skończy! XD
      Jakie słodkie powitanie *.*
      Aoś taki znany ^^ To TEN Aomine <3
      Kimie, czy to były oświadczyny?? o.O ;P
      No właśnie, Sei-chan, gdzie zabierzesz Kimie??? Miłe miejsce czy może...? *tu wstaw zboczone skojarzenie XD*
      Tak się w szatni całować???? Wy to nie jesteście za młodzi na takie igraszki? ;p
      Nebuya, mówiłam! XD
      A Daiki znów z pornosami -_- Facet się nigdy nie oduczy XD

      Ao: No ale to tylko na potrzeby opka!
      Ja: Tłumacz się dalej. Ale najpierw obierz ogórki.
      Ao; A sama nie chcesz ich obrać? A szczególnie jednego?
      Ja: *////* O Mój Boże... błagam, nie przy ludziach! >.< Kretyn!!!!
      Ao: *śmiech*
      Ja: DO KUCHNI!!!
      Ao: *wychodzi, nadal się śmiejąc*

      Mine zakochana!:D Mine zakochana-na-na! :D <3

      Ryo-chan idzie na randkę??? :D

      Mnie tam bardzo zadowoliło!! :D Ja chcę już kolejną część! >.< Kiedy planujesz ją dodać? błagam, zrób to szybko! pomyśl o mnie, swojej bratowej, która tak kocha to opko!

      Ao: I mnie przy okazji zaniedbuje!
      Ja: Ty nie mam prawa głosu!Obrałeś już te ogórki??

      Plissss, wstaw szybko!!! :D *kocie oczka*

      Jeje, będzie Amnezja! :D

      Pozdrawiam i weny życzę! ;*
      Tulasy :D Buziaki :*
      Bajoooo <3

      Usuń
    3. Ale ŻEŚ się rozpisała xD

      Pseplasam, Akina-chan!!! ;-; <3 Pbiecuję, już nie będę!

      Dobrze, idziemy razem :D

      Nie... Nie tylko. Uśmiech może oznaczać też, że właśnie mój Pałokutas Chujowy (choroba) zaczął działać xD

      Usuń
    4. Hejo~! ^.^

      Taa, dla żartu to jeszcze ale jak ktoś co chwila zaczyna zdanie od "No więc" to jest wkurzające -_-

      Bo fajnie jest popatrzeć jak Kasamatsu bije Kise bez powodu xp

      Uśmiech Mine w 98,9% świadczy, że myśli o Kise :3

      Porada= Jak Ao nie posprząta ubrań z podłogi to wyrzuć je przez okno xp Oczywiście swoje ładnie schowaj ;)

      Następnym razem będzie pac w głowę :p

      Taka dobra pielęgniarka ^^ Ano tak, u mnie to jeszcze jakąś tabletkę da :p

      Lepsza kawka niż energetyk ^^ A spróbuj mu schować kawę albo nie dać =.=

      No skandal~! Pretensje do Aosia xp
      Będą tak uciekać aż się będzie kurzy za nimi xp
      Medal dla niego~! ^^
      A niech się wysili xp Zgadzam się, w pyskowaniu masz złoto :3

      I jest na czym oko zawiesić ;)
      Nie, to półka taka wysoka i dżem chciał się w chowanego pobawić xp
      Na coś te treningi się przydały xp
      Ao uwielbia zastydzać :3

      Za dużo poznał takich, co chodzą xp
      W końcu przyszła żona ;)

      Ach, te promocje i wyprzedaże~! ^w^

      Nie jak klaun xp
      Śliczne wyjaśnienia ^w^ <3

      Przyszyły obiad poniesie xp

      Hahaha :D Tak Ao, zapamiętaj sobie, że Sei-chan jest Imperatorem i nikt inny *w*
      Akaś: Właśnie :*
      Ja: :*

      Jaka panika XD Spokojnie Akina, Mineś ci pomoże ;)

      Będzie cię w domu nachodzić, wie gdzie mieszkasz XD

      No my słodziacy :3
      Nie~! To Sei-chan ma mi się oświadczyć ^w^
      Seks shop XD To niespodzianka, więc nie wiem :p
      Ależ skąd ;)
      I się doigrał :D
      Ale mu zabrałam~! ^^

      Ogórki *Zboczony uśmiech*

      Tak, w końcu się doczekała ^^

      Może już dzisiaj postaram się coś tam naskrobać to w sobotę/niedzielę się pojawi ;)

      Dobrze, dobrze, postaram się~! :D

      Dziękuje i również pozdrawiam, tulę i całuję~! :* :* :* <3
      Paa~! <3
      #Kimie

      Usuń
    5. Ale by z tymi braniami afera była XD

      jest rada - kłaść się wcześniej spać! ;)

      Dziękuję :3 Mogę zdobyć mistrzostwo świata XD

      Szkoda, że akurat mnie -_- ;P

      Widocznie Murasakibara musiał budować ten sklep XD

      Ale teraz ma TYLKO mnie, więc inne nie są mu potrzebne! :D ;P

      Ao, nie podpadaj chłopakowi własnej siostry! >.< Jeszcze trochę a umrzesz, nie będąc tu moim mężem... I co ja wtedy zrobię?!

      No oby, oby ;) Bo pewnie będę tak podekscytowana, że zapomnę, do czego służy tusz XD

      I po co ja go przyprowadzałam pod własne mieszkanie? -_- Ciekawe, co będzie, jeśli mu Junpei otworzy XD

      Ogórki takie zboczone :3 XD

      Oby w sobotę!! <3

      Papa <3

      Usuń
  2. Wrócę jak wrócę, bo teraz jadę z kuzynem samochodem i mi kika xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Ciebie, wiem, że czasu mi troszku zeszło,przepraszam, ale najpierw byłam u rodziny,a później miałam obiad xD Opowiadanie przeczytałam już rano, ale Nie mogłam się zupełnie wziąć za pisanie ;-; Lecz w końcu przybywam! :D Dzisiaj z moim haremem :D
      Inni: Ohayo, Kimie-chan! :*

      O! Zaczyna się ode mnie :) Miło mi! :D :D

      Aho: Od mojej Akiny teżs ię zaczyna

      Wiem, wiem, właśnie miałam dodać "O! Akina też jest! :D"

      Mika: A Mary-chan jak zwykle uśmiechnięta :D

      No bo Kimie to napisała, więc nie mogło być inaczej! :p

      AJJJ!!!! Akina, noo... Przepraszam, że zaczęłam od "No więc" ;-; Jednak jak już pewnie wszyscy wiedzą często tak zaczynam :/ No to jest silniejsze ode mnie!!! :'c Mam nadzieję, że mnie Aki-chan nie zabije... :)

      Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha "-Matko Mineś~! Ja cię chyba zacznę prowadzić dzisiaj, bo wejdziesz w słup.- Zaśmiała się Akina. A chciała zrobić mały dramat" No dobrze, dobrze... Już dawno w ten słup nie wpadłam xD

      Chętnie wyruszę z Aki-chan do Too :D

      Ojoj, lepiej żeby mojej mamy nie wzięło na sprzątanie strychu! :O Bo to będzie M.A.S.A.K.R.A. :OOO

      O! Tęczowy Zjeb i Sozo-chan! :D (Czoś mnie wzięło na te "chany" xD)
      "-Ja nie pije dużo kawy. Dwie dziennie to nie dużo. Czasmi tylko jedną, a czasami cztery. " <--- Nie Kimie, cztery kawy to wcale nie jest dużo... Fcaleeeee.... xD Ja póki co to tylko inkę :p

      Hahahahahahahahah Ryo-chan niczym Kuroko wali ripostami xD

      Usuń
    2. No! Wreszcie nowe buty! Wstydził byś się ;P

      Ja też wolała bym Kai'a xD (Chciaż jak mam być szczera to wolę chłopaków ze Spyair'u i One ok Rock'u :D <3)

      Ha! Ja umiem grać już na gitarze... Noo... Tak tyci-tyci, więc Ryota, Toru lub UZ mogą mnie nauczyć xD *Chciałoby się* *.*

      Och, Kimie, wiedzę , że powinnaś pisać też piosenki ;P

      Lubba: Mi się podobają! :3

      ZOSTAWCIE MOJĄ AKINĘ, WY GŁUPKI JEDNEEE!!!!!!!!!!!!!
      O tak, Daiki przywal im!
      A-aha...rozeszło się po kościach xD Takie rozwiązanie też mi odpowiada ;P A Akinie to nawet bardzo xDDD

      Łaaa... 6-pak Aosia... :O

      No, piknie Aki-chan! Masz przed sobą Aomisia a ty mu pyskujesz! -.- Ech, no naucz się wreszcie, że ukochanym się nie pyskuje xD No, chyba, że to Waka-waka (Czytaj: Wakamatsu), ale jego nikt nie kocha :p No, ewentualnie, że Aosiowi się to podoba :) (A podoba xD)

      NOSZ CZEGO JĄ ŚLEDZISZ?
      A-a nie, przepraszam, do sklepu idziesz xD
      Łaaaa!!!! Taaaaaaaaaak!!! Zabierz jej tę torbę :D :D *.* Tylko nic jej z niej nie wyciągnij! xD (Jak ja dałam koledze do potrzymania mojego loda, to mi go polizał -.- CHam jeden! )

      A-KI-NA! :D Oto imię twej wybranki, Daikisiu :P

      Taaak!! Weź jej numer!!

      Hmm... Ale Akina taka łatwa do zdobycia nie jest... Nie ma co, twarda baba xD Ale Aomine lubi o nią zawalczyć xD Co udowodnił w niejednym opowiadaniu :D <3

      Masz rację, nie uwierzę xD

      O! Kimie-chan! <3 :D
      Oy, Nebuya, dobrze ci radzę, nie podrywaj jej xD
      O, jest Hayamcia i-i... Mayonez!!! :D Majo-majooo!! :D (Co mi odwala??)

      Kageyama: To co zwykle

      Kaguśśś!! To było pytanie w nawiasie, nie miałeś na nie odpowiadać!

      Kageyama: Nie będziesz mi mówić co mam robić!!!

      -.-I gadaj z tym cwelem xD Łaa!!! Jakie to słodkie, że Akashi przerwał dla Ciebie swój trening :D *.*

      Hahaha, to nie najlepsze miejsce, rzeczywiście ;p Na następny raz Sei-chan wstawi łóżko do szatni xD :D :D

      Eee... Ekichi aż 50 kółek??? :O Ja bym umarła xD Ja już po trzech zdycham ;-;

      Buhahahah!!! No oczywiście, że jak wychodzą nowe zdjęcia Kise, to mi się zaraz siły regenerują :D Mogłabym nawet z mojego Gniezna lecieć do Japonni na pieszo (Ta, jasne), żeby dostać to pismo :D ;p

      Jeżu, tyle czasu w Galerii? o.O Ja to mam tak jak Daiki, że wchodzę do sklepu i wychodzę za piętnaście minut :P

      Łaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ryo-chan na randkę z Uruhąąąąąąą:D :D <3 <3

      Hahahaha, kiedy Kimie ma zawsze dobry humor xD <3



      Mi tam się końcówka bardzo podobała :D Ja to nigdy nie mam nawet ośmiu stron, więc... Dla mnie pięć stron to już jest dużo,a co dopiero dziewięć xD Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D


      Uhhhh... Kończę już, bo się rozpisałam :D
      Weny życzę, pozdrawiam serrrdeczniusio i... I ściskam!!! <3 :D :**** <3

      Usuń
    3. Wybaczam, nie zabiję cię ;P

      Też lubię One Ok Rock :D pjona! :D

      Mój hero się zjawił, to im dokopał XD :D

      Nie ma to jak pyskować swojemu ukochanemu ;P XD

      I nawet mi dżem podał! :D XD

      Ja nie daję tak łatwo swojego numeru ;P

      Usuń
    4. Witam Ciebie droga Mineś i twój harem~! ^w^ *Machu mach* ^^

      O, miło mi ^w^

      Wybaczyła ci ;) Ale na następny raz radzę uciekać :p

      A okaże się, że w ścianę walniesz xp

      Módlmy się o to XD

      To my~! ^w^
      Fcale xp Izaya potrafi 8 wypić :p

      Uczy się od najlepszych ;)

      I to nie jedne ;)

      Ten uśmiech przyciąga :D

      Miyaviemu nie dorównasz :p

      Minęłam się z powołaniem xp

      Waka-waka XD (Skojarzyło mi się z piosenką xp)Już weim, jak go denerwować jeszcze bardziej ^^

      Boziu~! Takie skojarzenia z tym lodem~! XD Hahaha :D

      Ao lubi wyzwania ;)

      Hejo~! ^^
      Wszyscy mu tak radzą xp
      Dla mnie wszystko ^w^

      To by było dziwne, łóżko w szatni xp

      Napewno będzie ledwo żywy xp

      Mineś wtedy "Mam tą moc~! Mam tę moc~!" XD

      To Ruki, który dawno nie był w galerii xp

      Hahaha, ano tak :p

      I pomyśleć, że 1 rozdział z DM ma 16 stron xp

      Dziękuje ślicznie~! ^w^
      Pozrawiam milusio ciebie i twój harem :3
      Tulimy~! :*
      Papa~! <3
      #Kimie

      Usuń
  3. Jestem na telefonie, także nie mam jak porządnie skomentować, chciałam tylko z tego miejsca pozdrowić ludzi z autobusu, bo całą drogę uśmiecham i śmieję się do ekranu XD
    bardzo fajny rozdział, Aomine bardzo ładnie herosił, ty naprawdę powinnaś mieć kontrolowane spożycie żelków...albo jednak nie XD
    no tak, magazyn z Kise dodaje sił ;D
    Akashi dalej kochany... Tylko o ten składzik zaczynam się bać
    Biedny Reita XD mam nadzieje, ze Ruki mu wynagrodzi ;) a co do Uruhy... Nie przepraszaj za końcówkę, ale szybko pisz ciąg dalszy! ^w^
    Trochę niepokolei ten komentarz, ale pisałam w skrócie, co się przypomnialo, także po prostu zycze weny i tulam ;*
    #Ryo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołanczam się do pozdrowień~! ^w^
      Cieszam się, że się podobał ^^ Nie zabierajcie mi żelków~! >.< To moje życie~! xp
      I to jak~! :p
      Zamiast składzika, szatnia będzie xp
      Zapewne tak ;) Ano dzisiaj jego urodziny, a ja tobie prezent zrobiłam xp
      Ależ nie szkodzi ^^
      Dziękuje ślicznie i również tulam~! :*
      Bajo~! <3
      #Kimie

      Usuń