Witam ponownie~! ^.^
Skończyłam pisać 5 rozdział i postanowiłam wstawić go już dzisiaj~! :D
Wiem, jak lubicie to opowiadanie~! <3
Prawdopodobnie będą jeszcze 3 rozdziały~~! :3 Czyli jeden na tydzień, jak dobrze pójdzie :p
Nie przedłużając zapraszam na dalsze perypetie Kise w ciąży~! *.*
Enjoy~! ;)
#Kimie
Obudziłem
się wypoczęty. O dziwo w nocy nie brało mnie na mdłości i brzuch
mnie nie bolał. Wstałem więc szczęśliwy i poszedłem wziąć
prysznic. Gdy wycierałem się ręcznikiem zauważyłem jedną, a
nawet dwie ciekawe rzeczy. Brzuch lekko mi się zaokrąglił i piersi
nieco urosły. Na pierwszy rzut oka nie było tego widać ale jak się
przyjrzeć to już tak. Założyłem spodnie i pognałem do kuchni.
-Aominecchi~!-
Krzyknąłem od progu. Aomine stał i robił sobie kanapki.
-Co
jest?- Zapytał zdziwiony patrząc na mnie.
-Brzuszek
mi urósł~!- Powiedziałem z szerokim uśmiechem.
-Serio?!-
Aomine odłożył kanapkę i podszedł do mnie obejmując mnie od
tyłu, przyglądając się.- No tak troszeczkę urósł. I cycki ci
nawet urosły.- Powiedział z uśmiechem, głaskając mnie po brzuchu
i torsie.
-No
dobrze, dobrze. Ale już przestań mnie macać i rób sobie
kanapeczki. A jak jesteś taki dobry to zrób mi herbatki.- Zaśmiałem
się i cmoknąłem go w policzek.
-Będę
cię macał kiedy chce.- Powiedział stanowczo całując mnie w
szyję.- Kise......ty nie masz na sobie bielizny.- Powiedział
zmysłowo głaszcząc mnie po bokach. Zarumieniłem się i chciałem
wyrwać lecz Aomine trzymał mnie mocno. Na dodatek włożył rękę
w moje spodnie i złapał mojego członka, poruszając powoli w górę
i w dół.
-Ah~!
Aominecchi~! Dopiero co, ah......brałem prysznic....ah....-
Wyjąkałem lecz Aomine nic sobie z tego nie robił. Zsunął moje
spodnie i zaczął szybciej poruszać ręką, dodatkowo szczypiąc
mój sutek i całując moją szyję i ramię. Jęczałem, wzdychałem
i musiałem się przytrzymać blatu aby nie upaść. Po dłuższej
chwili nie wytrzymałem i z głośnym jękiem spuściłem się w jego
dłoń. Aomine odczekał chwilę, po czym wyczyścił mnie i umył
ręce. Kątem oka zauważyłem, że Aomine się podniecił.
Postanowiłem więc mu ulżyć. Podszedłem do niego i obróciłem
przodem do siebie, po czym ukucnąłem i począłem rozpinać jego
spodnie. Widziałem, że Aomine nieco się waha. Ale ani mi ani
dziecku nic się przez to nie stanie. Opuściłem więc jego spodnie
i bokserki do kolan, po czym wziąłem w usta sam jego czubek. Ssałem
i lizałem, biorąc go coraz głębiej. Słyszałem jak Aomine
wzdycha. Wiedziałem, że jest mu dobrze, gdyż wplótł palce w moje
włosy, lekko je przeczesując. Czując, że jest już blisko
zassałem się na główce i zacząłem szybko poruszać ręką na
trzonie. Na efekty nie musiałem czekać długo, gdyż już po chwili
poczułem słonawy smak w ustach. Odsunąłem się i wyplułem to. W
końcu to co ja jem, je też moje dziecko, a tego nie musi smakować.
-Już
wolę jak połykasz.- Stwierdził Aomine pomagając mi wstać.
-Lepiej
żeby dziecko nie smakowało takich rzeczy.- Zaśmiałem się krótko,
po czym cmoknąłem go w policzek i udałem się do łazienki. Umyłem
zęby, uczesałem się i ubrałem porządnie, po czym wróciłem do
kuchni. Na stole czekała na mnie herbata i kanapki. Od razu usiadłem
przy stole czując jak głodny jestem.
-Smacznego.
Ja już muszę iść.- Powiedział Aomine wchodząc do salonu i
ubierając kurtkę.
-Dziękuję.
Miłej pracy.- Aomine podszedł i pocałował mnie, głaszcząc przy
tym brzuch. Uśmiechnął się jeszcze, po czym słyszałem jak
ubiera buty, bierze klucze i wychodzi. Gdy zjadłem śniadanie i
posprzątałem po sobie usłyszałem pukanie do drzwi. Otworzyłem i
ujrzałem w nich pana Hatoyamę.
-Dzień
dobry. Proszę wejdź.- Wpuściłem go. Dzisiaj mieliśmy ustalić
plan pracy podczas mojej ciąży.
-Dzień
dobry. Jak się czujesz Kise? Chociaż powinienem zapytać jak się
czujecie?- Pan Hatoyama uśmiechnął się ściągając buty i
wieszając kurtkę.
-Bardzo
dobrze.- Odpowiedziałem z szerokim uśmiechem i ruszyłem do
salonu.- Kawy? Herbaty?- Zapytałem ruszając do kuchni.
-Może
ja sam sobie zrobię sobie kawy?- Zaproponował menadżer idąc za
mną.
-Nie
jestem kaleką. Nie trzeba mnie przy wszystkim wyręczać.- Zaśmiałem
się i wstawiłem wodę na kawę dla menadżera i herbatę dla
siebie.
-Wybacz.
Gdy moja siostra była w ciąży to bardzo się o nią bałem. I ona
też zawsze musiała mi przypominać, że wszystko w porządku i, że
zrobienie herbaty nie jest dla niej problemem.- Uśmiechnął się na
to wspomnienie. Właśnie wtedy woda się zagotowała, więc nalałem
ją do dwóch kubków. Do kawy dolałem jeszcze nieco mleka. Już
chciałem je zabrać ale menadżer mnie uprzedził.
-Przepraszam
Kise. Już mam taki nawyk.- Powiedział ze skruchą.- Weź
ciasteczka, jeśli jakieś masz.- Powiedział i poszedł do salonu.
Zaśmiałem się z jego zachowania. Wyciągnąłem jakieś kruche
ciasteczka, wsypałem je do miski i poszedłem do salonu siadając
obok menadżera.
-Co
wymyśliłeś aby nikt nie dowiedział się o mojej ciąży?-
Zapytałem spoglądając na papiery.
-Teraz
dopóki nie urósł ci tak bardzo brzuch będziesz miał normalne
sesje. Ewentualnie będziemy wybierać takie luźniejsze ubrania. I
tak zapewne już ci się brzuszek nieco zaokrąglił.- Spojrzał na
mnie, a ja uśmiechnąłem się szeroko.
-A
później?- Dopytałem wcinając ciasteczka. W takim tempie to pan
Hatoyama nie zje ani jednego.
-Właśnie.
Jest taki program, w którym odpowiadasz na pytania fanów przez
skypa. W tym jest plus, że będą widzieć tylko twój profil.
Program jest raz w tygodniu, a odpowiadać będziesz przez pół
godziny. Także w piątki przed kolacją odpowiadasz na kilka pytań
i masz spokój. Pasuje?- Zapytał pijąc kawę.
-Oczywiście.
Mam nadzieję, że nie poczuje się nagle źle, gdy będę
odpowiadał. Ty będziesz przy tym?- Zapytałem spoglądając na
papiery.
-Tak.
Wiesz, w razie jakby było jakieś ciężkie pytanie i pokazać ci
kiedy audycja się zakończy. Jeszcze byś wstał i wszyscy
zobaczyliby twój brzuch.- Odpowiedział z lekkim uśmiechem.
-A
gdy urodzę? W końcu będę potrzebował czasu aby odzyskać siły i
wagę.- Plus piesi będą musiały mi zmaleć.
-Zobaczymy.
Ale prawdopodobnie będziesz potrzebował 4 miesięcy na odpoczynek.
Hmmm..... Jak będziesz się dobrze czuł po ciąży to dalej
będziesz mógł uczestniczyć w tym programie. Jakiegoś wywiadu
również mógłbyś udzielić. Jeszcze zobaczymy jak to będzie. Do
porodu jeszcze czas.- Pan Hatoyama uśmiechnął się miło.
Odwzajemniłem uśmiech i przytaknąłem. Omówiliśmy jeszcze co
nieco, po czym pan Hatoyama udał się do domu, a ja wziąłem się
za robienie obiadu. No i patrzeniem na ubranka dziecięce w
internecie. Ale one są urocze~! Chyba mój portfel oraz Aomine
uszczupli się nieco.
Kolejny
tydzień minął bardzo szybko. I chciałem aby ten również już
minął. Muszę szczerze przyznać, że humorki kobiet podczas
miesiączki to nic w porównaniu z humorkami Kise podczas ciąży.
Stał się drażliwy i często płacze nawet z byle powodu.
Oglądaliśmy jakiś program przyrodniczy to rozpłakał się widząc
małą antylopę zjadaną przez lwy. Skaleczyłem się w palec to też
się rozpłakał. Powiedziałem mu, że zrobiłem mu kanapki z dżemem
truskawkowym to się rozpłakał. Spojrzał na nasze zdjęcie-
rozpłakał się. No ile można?!! A! I drażliwość. Powiedziałem,
że wrócę nieco później to na mnie nakrzyczał, że powinienem
wracać punktualnie. A jak dopowiedziałem, że idę do Kagamiego
oddać mu płytę to wymyślił sobie, że go zdradzam. A po tym się
rozpłakał. Uspokajałem go dobrą godzinę. Skończyło się na
tym, że po pracy pojechałem po niego i razem pojechaliśmy do
Kagamiego i Tetsu. Na szczęście u nich nie miał humorków. Wczoraj
przyszedłem później, gdyż mama poprosiła abym zawiózł ją do
ojca, a później pomógł jej z zakupami. Kise nie dość, że
nawrzeszczał na mnie to rzucał we mnie książkami. Na szczęście
zadzwoniła moja mama i wszystko mu wyjaśniła. Kise uspokoił się
lecz rozpłakał i przepraszał mnie z dobre 5 minut. Chyba to, że
go kocham trzyma moje nerwy na wodzy. Dzisiaj wyjątkowo Kise był
spokojny. Uśmiechał się i co chwila się do mnie przytulał.
Leżeliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film, gdy ktoś zapukał
do drzwi. Poszedłem otworzyć, gdyż Kise zapatrzył się na ekran.
-Witaj
Daiki.- Przywitał się Akashi wchodząc do środka i dając mi
pudełko. Zerknąłem do środka i ujrzałem 6 babeczek. Pewnie był
u Murasakibary. Poczekałem aż ściągnął buty i kurtkę, po czym
poszliśmy razem do salonu.
-Witaj
Ki......
-Aominecchi~!-
Zawył Kise. No pięknie. Zostawić go na 5 minut to od razu zacznie
płakać. Akashi podszedł do niego i usiadł obok. Kise widząc go
mocno się w niego wtulił płacząc. Akashi objął go lekko
głaszcząc po plecach i mówiąc uspokajające słowa. Nie wiem co
było bardziej zaskakujące: Kise obejmujący Akashiego, czy Akashi
tulący Kise i mówiący spokojne słowa?! Nie zastanawiając się
dłużej nad tym faktem poszedłem do kuchni zrobić herbaty. Gdy
wróciłem do salonu Kise już był spokojny ale dalej tulił się do
Akashiego. Dopiero po dłuższej chwili odkleił się od niego.
Usiadł za to mi na kolanach i przytulił się. Odwzajemniłem uścisk
i cmoknąłem go w czoło na co się uśmiechnął.
-Jak
się czujesz Ryouta?- Zapytał Akashi biorąc łyk herbaty.
-Dobrze.
Brzuszek mi się już nieco zaokrąglił.- Odpowiedział i od razu
się rozweselił. Porozmawialiśmy jeszcze na neutralne tematy, po
czym Akashi stwierdził, że musi się zbierać. Obiecał odwiedzić
nas wraz z Furihatą. Kise zrobił się śpiący, więc razem
poszliśmy spać.
Jeszcze
przez dwa dni Kise płakał i krzyczał, a teraz jest już
spokojniejszy. Ma humorki ale nie krzyczy. Po prostu raz jest smutny,
raz wesoły, raz zły, raz kochany. Przyjaźń z Satsu na coś się
przydała. Kise przez te kilka dni.....wyładniał. Nawet Tetsu tak
stwierdził. Ja jeszcze zauważyłem- Kise również- że ma obfitsze
kształty. W sensie biodra mu się zaokrągliły, tyłek, ramiona
zrobiły nieco szersze. Chociaż najbardziej widać po tyłku.
Zwłaszcza jak ubierze rurki, w które o dziwo nadal się mieści,
gdyż jak mi powiedział przytył pół kilograma. Ciąża
najwyraźniej mu służy. Leżeliśmy na kanapie obijając się. Był
już wieczór, więc mieliśmy pewność, że nikt nas teraz nie
odwiedzi. Kise siedział mi na kolanach. Przypodobał sobie to
miejsce.
-Aominecchi~!
Nudzi mi się.- Zamarudził Kise.
-To
znajdź sobie jakąś rozrywkę. Ja nie mam pomysłów.- Powiedziałem
dalej patrząc się na film. Wtem poczułem jak Kise całuje mnie po
szyi i powoli zmierzał wyżej. Gdy pocałował mnie w policzek
odwróciłem głowę w jego stronę i pocałowałem go w usta.
Zamruczał zadowolony przekręcając się tak, że siedział na mnie
okrakiem. Złapałem go za pośladki, ściskając je. Kise jęknął
w moje usta i zaczął się o mnie ocierać. I to mi się podoba~!
Wsunąłem dłonie pod jego koszulkę, drapiąc go po plecach. Kise
złapał dół mojej koszulki, po czym szybko ją ściągnął. Od
razu ściągnął wtedy swoją koszulkę. Przyssałem się wtedy do
jego sutków, na co jęknął przeciągle. Hmmm..... Chyba zrobiły
się bardziej wrażliwe. Ssąc jednego, drugiego szczypałem palcami.
Kise jęczał głośno, ściskając palce na moich włosach. Otarłem
się o niego i poczułem jak jest już podniecony. Bawiąc się jego
drugim sutkiem odpiąłem mu spodnie, wyciągnąłem jego
nabrzmiałego członka i zacisnąłem na nim dłoń, powoli
poruszając w górę i w dół.
-Aaach~!-
Kise jęknął głośno i zadrżał. Wystarczyło kilka ruchów, a
doszedł z głośnym jękiem, przyciskając mnie do siebie. Całując
go po szyi czekałem aż się uspokoi. Po chwili oderwał mnie od
siebie, składając na moich ustach krótki pocałunek, po czym
zsunął się na ziemię odpinając moje spodnie. Podniosłem się
nieco aby zsunąć spodnie wraz z bokserkami. Od razu zaczął ssać
i lizać samą główkę, po czym wziął go całego w usta. Nieco
mnie to zaskoczyło ale nie protestowałem, gdyż było to bardzo
przyjemne. Poruszał głową w górę i w dół, ręką masując moje
jądra. Zadrżałem i westchnąłem głośno. Czułem, że spełnienie
jest blisko ale zastanawiałem się, czy uprzedzić Kise. Pomyślałem,
że i tak jak spuszczę mu się w usta to i tak to wypluje. Złapałem
go za włosy, przyciągając bliżej siebie, dochodząc. Puściłem
go, a on szybko się odsunął i zakaszlał.
-Aominecchi~!
Przez to musiałem to połknąć.- Powiedział z wyrzutem.
-Przepraszam.
Poniosło mnie. A teraz chodź tutaj.- Złapałem go za rękę i
pociągnąłem w swoją stronę. Kise ściągnął do końca swoje
spodnie, po czym usiadł na mnie okrakiem. Wpiłem się w jego usta,
masując jego pośladki. Kise poruszał chętnie biodrami, wzdychając
w moje usta. Przerwałem pocałunek i wychyliłem się do szafeczki
po żel i kondoma. A co, trzeba być przygotowanym~! Wylałem nieco
lubrykantu na palce i od razu wsadziłem dwa w jego dziurkę. Kise
stęknął i zacisnął palce na moim ramieniu. Powoli go
rozciągałem, gryząc i liżąc jego tors. Gdy dołożyłem jeszcze
jeden palec, Kise zaczął się na nie nabijać. Nie mogąc już
dłużej wytrzymać wyciągnąłem palce, nałożyłem prezerwatywę
i wszedłem w niego od razu do samego końca. Kise jęknął głośno
i zacisnął palce na moich włosach. Odczekałem chwilę, aż się
przyzwyczai. Czując jak się podnosi powoli zacząłem się
poruszać. Kise jednak był wyjątkowo zachłanny i błagał o
mocniej i szybciej. Spełniałem jego prośby z przyjemnością.
Doszliśmy wręcz w tym samym momencie. Gdy odetchnęliśmy wziąłem
go na ręce i zaniosłem do sypialni. Tam oddaliśmy się pieszczotom
i kochaliśmy się długo. Kise wyczerpany i spełniony przytulił
się do mnie i zasnął. Otarłem nas nieco, po czym ułożyłem się
wygodnie i również zasnąłem, głaszcząc go po brzuchu.







Yo~!
OdpowiedzUsuńKise urósł brzuszek!! ma większy brzuszek! I cycki! :D :D Ku wielkiej uciesze Aosia XD Ach, chciałabym, by to dziecko już wyszło na świat :D
Hehe, humorki Kise :D Daiki, musisz to dzielnie znosić! :D W końcu twój wybranek spodziewa się dziecka, ma do humorków pełne prawo!
Płacz, krzyk, płacz, płacz, podejrzliwość, płacz, drażliwość, krzyk, płacz --> ile to Aoś musi znosić XD
Ja i tak uważam, że jak partnerka ( w tym wypadku partner :D ) jest w ciąży, to para powinna zaprzestać wszelkich działań erotycznych, w szczególności seksu, gdyż może to zaszkodzić dziecku! Jeszcze wyrośnie na jakiegoś zboczeńca i co wtedy? Chociaż ten bobas będzie miał Aosia za ojca, więc jego zboczeństwo kiedyś i tak wyjdzie na jaw XD
Akaś tuli Kise???? O.O Niezapomniany widok! Czyżby Aoś czuł się bardziej zszokowany, czy może zazdrosny?? :D
A ci znów się sekszą.. -_- ludzie, wiem, że tu jest Aoś, ale bez przesady! ile można XD I to jeszcze z ciężarnym Kise :D XD
Ryouta, przytyłeś aż pół kilo?? W końcu musisz jeść teraz za dwoje, więc... smacznego! :* Ale uważaj, bo będziesz musiał kupić niedługo nowe spodnie XD
Kończę swego zacnego monologa i życzę miłej nocy! ( tak, jest po pierwszej XD co z tego? :P)
Pozdrawiam i weny życzę :* Plus nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ^^
Bajoooo! :D
Yo~! ^.^
UsuńSpokojnie. Fasolka rośnie i niedługo będzie wybudzać tatusia i mamusię :p
Aoś stał się oazą spokoju~! ^.^ Bo tak to by wyszedł z siebie XD
I tu cię zaskoczę~! Otóż seks jest dobry da dziecka~! I przyszła mamusia ma duży popęd seksualny ;) Takie ruchy uspokajają maluszka ^.^ Także Aoś kożysta póki może xp
Bardziej zdziwiony xp Akaś nie szaleje z nożyczkami, tylko tuli~! ^.^
Kise chcice ma~! :D Nie zwalajmy tu na Aosia :)
Już niedługo nowa kolekcja~! Dla Kisielka i Baby~! *.*
Ja o pierwszej w nocy jeszcze sobie czytam xp
Dziękuwa~! :*
Papa~! :3
Fasolka już niedługo nie będzie fasolką :D XD
UsuńNie wiedziałam, że seks jest dobry dla dziecka O.O Kiedyś słyszałam, że właśnie nie powinno się go uprawiać podczas ciąży O.O I cała teoria legła w gruzach XD
Mamusi zmieniają się zachowania! :P Aoś, korzystaj, póki możesz XD :D
Bajoo! :*
Brzusiooo!!! Fasolka rośnie!!!
OdpowiedzUsuńPo tym jakże entazjustycznym początku napiszę krótko: Witaj xD
Szekszyyyy!!! ;P
Biedny Kise... Musi znosić moją ciotę xD Ale czego się nie zrobi dla miłości? :D
A-Akashi, to na prawdę ty? T-takiego kocham jeszcze bardziej! ;P Ao nie jest zazdrosny? Albo może jest, ale nie umie tego pokazać :/ A tak wogule, Kise! Jak mogłeś pomyśleć, że on cię zdradza? :O
Seks... Podczas ciąży... No czemu nie? Ja rozumiem, że hormony, że Aomine, ale bez przesady :P xD
*Co ja pieprze?! *
N-no więc cieszcie się spokojem, puki fasolka jest fasolką! :D
Pewnie będę to dziecko nazywała fasolką nawet jak urośnie :P
Ps. Ostatnio nie miałam serca jeść fasolki na obiad :P
Ps. Nr2. Wygrałaś! Nie zdążyłam napisać Zbrodni :/ Może jutro ja skończę i dodam... Wkońcu cała noc przede mną! :D
Pozdrawiam i przesyłam wenę z całuskami! :* :D <3
A ty fasolko żyj!
Gomen, biedny Aoś * Sama nwm czemu tak napisałam :P.
UsuńI zapomniałam napisać, że ja nie lubię tej serii... Ja ją kocham! :D <3
Czy to się zalicza pod spam? Tylko mnie nie banuj O.O
UsuńSorki, że nie skomentowałam wcześniejszego opowiadania (DM) , ale jestem leniem xD powiem tylko iż baaardzo mi się podobało! :*
Witam~! ^.^
UsuńNiech mocspokoju będzie z tobą Aosiu~! xp
Ej~! Wara od mego męża~! XD Nie, Aoś nie jest zazdrosny. Po prostu nie oberwał ostatnio nożyczkami xp
A Kise hormony szaleją plus naoglądał się romansideł~! xp ^^
Kobiety w ciąży mają dużą chcice xp Serio, serio~! ^^ Dopiero od ok.7 miesiąca to się uspokaja =.=
PS. Hahaha~! :D Przepraszam, jeśli zrobiłam ci do wstręd do niej :P
PS2. Chciałaś skończyć ale Murek wbił ci na chatę po ciasteczka i mleko. xp
Dziękuję, dziękuję~! :*
Cieszę się, że tak bardzo kochasz to opko ^w^
I również cieszę się, że rozdział z DM się podobał ^^
Pozdrawiam cieplutko i weny na pisanie życzę~! :3
#Kimie
No skąd wiedziałaś?! Dokładnie tak było! Murek wziął wszystkie ciasteczka, mleko i usadowił się na tapczanie obok! :-: :D XD
Usuńok, odnalazłam 5 rozdział! ^w^
OdpowiedzUsuńczyżby się Kise w końcu samopoczucie poprawiało? jestem zdecydowanie na tak ^^
aww! – wiem, powtarzam się z tym pod każdym rozdziałem XD
i to by było na tyle z robienia śniadanie :P
oj Aomine, nie czepiaj się XD
dba o swojego podopiecznego, jak na dobrego menadżera przystało :D
oj tam Kise, musisz przecież jeść za dwóch ;)
czyli robimy wielką tajemnicę? dobry pomysł z tymi pytaniami od fanów przez skype ;D
oj taaak, jak Kise zacznie z Aomine wybierać ubranka… powodzenia! XD pomijam to, że wszyscy przyjaciele się zaraz dorzucą… Kise, zacznij od zamówienia szafy, albo dwóch :P
Aww… no wiesz Aomine, z hormonami nie wygrasz ;/
hahaha XD
Aomine… jestem tak samo zaskoczona tym widokiem, co ty ;)
to Kise może wyglądać jeszcze lepiej? O.O (Uruha, nie patrz tak na mnie!)
wahania nastrojów przeszły, naszła ochota na zabawy dla dorosłych ;)
widzę, że płaczliwy Kise zamienił się w napalonego Kise ;D
i jak zwykle ładne obrazki na koniec ^w^
naprawdę chciałabym już teraz przejść do następnego rozdziału, ale chłopaki nie dają mi żyć >…< ;-;
a Reita nawet zaczął wspominać o tym, jak to fajnie było czekać na narodziny bliźniaków i musze się iść upewnić, czy przypadkiem nie planują z Rukim kolejnych dzieci >w<
kocham to opowiadanie <3
dużo weny i czasu na pisanie Siostrzyczko!
i miłego dnia w towarzystwie nowych i nie tylko, mieszkańców Tęczowego Królestwa! :D