niedziela, 21 lutego 2016

Baby Buu~!- Rozdział 5

Witam ponownie~! ^.^
Skończyłam pisać 5 rozdział i postanowiłam wstawić go już dzisiaj~! :D
Wiem, jak lubicie to opowiadanie~! <3
Prawdopodobnie będą jeszcze 3 rozdziały~~! :3 Czyli jeden na tydzień, jak dobrze pójdzie :p
Nie przedłużając zapraszam na dalsze perypetie Kise w ciąży~! *.*
Enjoy~! ;)
#Kimie


Obudziłem się wypoczęty. O dziwo w nocy nie brało mnie na mdłości i brzuch mnie nie bolał. Wstałem więc szczęśliwy i poszedłem wziąć prysznic. Gdy wycierałem się ręcznikiem zauważyłem jedną, a nawet dwie ciekawe rzeczy. Brzuch lekko mi się zaokrąglił i piersi nieco urosły. Na pierwszy rzut oka nie było tego widać ale jak się przyjrzeć to już tak. Założyłem spodnie i pognałem do kuchni.
-Aominecchi~!- Krzyknąłem od progu. Aomine stał i robił sobie kanapki.
-Co jest?- Zapytał zdziwiony patrząc na mnie.
-Brzuszek mi urósł~!- Powiedziałem z szerokim uśmiechem.
-Serio?!- Aomine odłożył kanapkę i podszedł do mnie obejmując mnie od tyłu, przyglądając się.- No tak troszeczkę urósł. I cycki ci nawet urosły.- Powiedział z uśmiechem, głaskając mnie po brzuchu i torsie.
-No dobrze, dobrze. Ale już przestań mnie macać i rób sobie kanapeczki. A jak jesteś taki dobry to zrób mi herbatki.- Zaśmiałem się i cmoknąłem go w policzek.
-Będę cię macał kiedy chce.- Powiedział stanowczo całując mnie w szyję.- Kise......ty nie masz na sobie bielizny.- Powiedział zmysłowo głaszcząc mnie po bokach. Zarumieniłem się i chciałem wyrwać lecz Aomine trzymał mnie mocno. Na dodatek włożył rękę w moje spodnie i złapał mojego członka, poruszając powoli w górę i w dół.
-Ah~! Aominecchi~! Dopiero co, ah......brałem prysznic....ah....- Wyjąkałem lecz Aomine nic sobie z tego nie robił. Zsunął moje spodnie i zaczął szybciej poruszać ręką, dodatkowo szczypiąc mój sutek i całując moją szyję i ramię. Jęczałem, wzdychałem i musiałem się przytrzymać blatu aby nie upaść. Po dłuższej chwili nie wytrzymałem i z głośnym jękiem spuściłem się w jego dłoń. Aomine odczekał chwilę, po czym wyczyścił mnie i umył ręce. Kątem oka zauważyłem, że Aomine się podniecił. Postanowiłem więc mu ulżyć. Podszedłem do niego i obróciłem przodem do siebie, po czym ukucnąłem i począłem rozpinać jego spodnie. Widziałem, że Aomine nieco się waha. Ale ani mi ani dziecku nic się przez to nie stanie. Opuściłem więc jego spodnie i bokserki do kolan, po czym wziąłem w usta sam jego czubek. Ssałem i lizałem, biorąc go coraz głębiej. Słyszałem jak Aomine wzdycha. Wiedziałem, że jest mu dobrze, gdyż wplótł palce w moje włosy, lekko je przeczesując. Czując, że jest już blisko zassałem się na główce i zacząłem szybko poruszać ręką na trzonie. Na efekty nie musiałem czekać długo, gdyż już po chwili poczułem słonawy smak w ustach. Odsunąłem się i wyplułem to. W końcu to co ja jem, je też moje dziecko, a tego nie musi smakować.
-Już wolę jak połykasz.- Stwierdził Aomine pomagając mi wstać.
-Lepiej żeby dziecko nie smakowało takich rzeczy.- Zaśmiałem się krótko, po czym cmoknąłem go w policzek i udałem się do łazienki. Umyłem zęby, uczesałem się i ubrałem porządnie, po czym wróciłem do kuchni. Na stole czekała na mnie herbata i kanapki. Od razu usiadłem przy stole czując jak głodny jestem.
-Smacznego. Ja już muszę iść.- Powiedział Aomine wchodząc do salonu i ubierając kurtkę.
-Dziękuję. Miłej pracy.- Aomine podszedł i pocałował mnie, głaszcząc przy tym brzuch. Uśmiechnął się jeszcze, po czym słyszałem jak ubiera buty, bierze klucze i wychodzi. Gdy zjadłem śniadanie i posprzątałem po sobie usłyszałem pukanie do drzwi. Otworzyłem i ujrzałem w nich pana Hatoyamę.
-Dzień dobry. Proszę wejdź.- Wpuściłem go. Dzisiaj mieliśmy ustalić plan pracy podczas mojej ciąży.
-Dzień dobry. Jak się czujesz Kise? Chociaż powinienem zapytać jak się czujecie?- Pan Hatoyama uśmiechnął się ściągając buty i wieszając kurtkę.
-Bardzo dobrze.- Odpowiedziałem z szerokim uśmiechem i ruszyłem do salonu.- Kawy? Herbaty?- Zapytałem ruszając do kuchni.
-Może ja sam sobie zrobię sobie kawy?- Zaproponował menadżer idąc za mną.
-Nie jestem kaleką. Nie trzeba mnie przy wszystkim wyręczać.- Zaśmiałem się i wstawiłem wodę na kawę dla menadżera i herbatę dla siebie.
-Wybacz. Gdy moja siostra była w ciąży to bardzo się o nią bałem. I ona też zawsze musiała mi przypominać, że wszystko w porządku i, że zrobienie herbaty nie jest dla niej problemem.- Uśmiechnął się na to wspomnienie. Właśnie wtedy woda się zagotowała, więc nalałem ją do dwóch kubków. Do kawy dolałem jeszcze nieco mleka. Już chciałem je zabrać ale menadżer mnie uprzedził.
-Przepraszam Kise. Już mam taki nawyk.- Powiedział ze skruchą.- Weź ciasteczka, jeśli jakieś masz.- Powiedział i poszedł do salonu. Zaśmiałem się z jego zachowania. Wyciągnąłem jakieś kruche ciasteczka, wsypałem je do miski i poszedłem do salonu siadając obok menadżera.
-Co wymyśliłeś aby nikt nie dowiedział się o mojej ciąży?- Zapytałem spoglądając na papiery.
-Teraz dopóki nie urósł ci tak bardzo brzuch będziesz miał normalne sesje. Ewentualnie będziemy wybierać takie luźniejsze ubrania. I tak zapewne już ci się brzuszek nieco zaokrąglił.- Spojrzał na mnie, a ja uśmiechnąłem się szeroko.
-A później?- Dopytałem wcinając ciasteczka. W takim tempie to pan Hatoyama nie zje ani jednego.
-Właśnie. Jest taki program, w którym odpowiadasz na pytania fanów przez skypa. W tym jest plus, że będą widzieć tylko twój profil. Program jest raz w tygodniu, a odpowiadać będziesz przez pół godziny. Także w piątki przed kolacją odpowiadasz na kilka pytań i masz spokój. Pasuje?- Zapytał pijąc kawę.
-Oczywiście. Mam nadzieję, że nie poczuje się nagle źle, gdy będę odpowiadał. Ty będziesz przy tym?- Zapytałem spoglądając na papiery.
-Tak. Wiesz, w razie jakby było jakieś ciężkie pytanie i pokazać ci kiedy audycja się zakończy. Jeszcze byś wstał i wszyscy zobaczyliby twój brzuch.- Odpowiedział z lekkim uśmiechem.
-A gdy urodzę? W końcu będę potrzebował czasu aby odzyskać siły i wagę.- Plus piesi będą musiały mi zmaleć.
-Zobaczymy. Ale prawdopodobnie będziesz potrzebował 4 miesięcy na odpoczynek. Hmmm..... Jak będziesz się dobrze czuł po ciąży to dalej będziesz mógł uczestniczyć w tym programie. Jakiegoś wywiadu również mógłbyś udzielić. Jeszcze zobaczymy jak to będzie. Do porodu jeszcze czas.- Pan Hatoyama uśmiechnął się miło. Odwzajemniłem uśmiech i przytaknąłem. Omówiliśmy jeszcze co nieco, po czym pan Hatoyama udał się do domu, a ja wziąłem się za robienie obiadu. No i patrzeniem na ubranka dziecięce w internecie. Ale one są urocze~! Chyba mój portfel oraz Aomine uszczupli się nieco.


Kolejny tydzień minął bardzo szybko. I chciałem aby ten również już minął. Muszę szczerze przyznać, że humorki kobiet podczas miesiączki to nic w porównaniu z humorkami Kise podczas ciąży. Stał się drażliwy i często płacze nawet z byle powodu. Oglądaliśmy jakiś program przyrodniczy to rozpłakał się widząc małą antylopę zjadaną przez lwy. Skaleczyłem się w palec to też się rozpłakał. Powiedziałem mu, że zrobiłem mu kanapki z dżemem truskawkowym to się rozpłakał. Spojrzał na nasze zdjęcie- rozpłakał się. No ile można?!! A! I drażliwość. Powiedziałem, że wrócę nieco później to na mnie nakrzyczał, że powinienem wracać punktualnie. A jak dopowiedziałem, że idę do Kagamiego oddać mu płytę to wymyślił sobie, że go zdradzam. A po tym się rozpłakał. Uspokajałem go dobrą godzinę. Skończyło się na tym, że po pracy pojechałem po niego i razem pojechaliśmy do Kagamiego i Tetsu. Na szczęście u nich nie miał humorków. Wczoraj przyszedłem później, gdyż mama poprosiła abym zawiózł ją do ojca, a później pomógł jej z zakupami. Kise nie dość, że nawrzeszczał na mnie to rzucał we mnie książkami. Na szczęście zadzwoniła moja mama i wszystko mu wyjaśniła. Kise uspokoił się lecz rozpłakał i przepraszał mnie z dobre 5 minut. Chyba to, że go kocham trzyma moje nerwy na wodzy. Dzisiaj wyjątkowo Kise był spokojny. Uśmiechał się i co chwila się do mnie przytulał. Leżeliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film, gdy ktoś zapukał do drzwi. Poszedłem otworzyć, gdyż Kise zapatrzył się na ekran.
-Witaj Daiki.- Przywitał się Akashi wchodząc do środka i dając mi pudełko. Zerknąłem do środka i ujrzałem 6 babeczek. Pewnie był u Murasakibary. Poczekałem aż ściągnął buty i kurtkę, po czym poszliśmy razem do salonu.
-Witaj Ki......
-Aominecchi~!- Zawył Kise. No pięknie. Zostawić go na 5 minut to od razu zacznie płakać. Akashi podszedł do niego i usiadł obok. Kise widząc go mocno się w niego wtulił płacząc. Akashi objął go lekko głaszcząc po plecach i mówiąc uspokajające słowa. Nie wiem co było bardziej zaskakujące: Kise obejmujący Akashiego, czy Akashi tulący Kise i mówiący spokojne słowa?! Nie zastanawiając się dłużej nad tym faktem poszedłem do kuchni zrobić herbaty. Gdy wróciłem do salonu Kise już był spokojny ale dalej tulił się do Akashiego. Dopiero po dłuższej chwili odkleił się od niego. Usiadł za to mi na kolanach i przytulił się. Odwzajemniłem uścisk i cmoknąłem go w czoło na co się uśmiechnął.
-Jak się czujesz Ryouta?- Zapytał Akashi biorąc łyk herbaty.
-Dobrze. Brzuszek mi się już nieco zaokrąglił.- Odpowiedział i od razu się rozweselił. Porozmawialiśmy jeszcze na neutralne tematy, po czym Akashi stwierdził, że musi się zbierać. Obiecał odwiedzić nas wraz z Furihatą. Kise zrobił się śpiący, więc razem poszliśmy spać.

Jeszcze przez dwa dni Kise płakał i krzyczał, a teraz jest już spokojniejszy. Ma humorki ale nie krzyczy. Po prostu raz jest smutny, raz wesoły, raz zły, raz kochany. Przyjaźń z Satsu na coś się przydała. Kise przez te kilka dni.....wyładniał. Nawet Tetsu tak stwierdził. Ja jeszcze zauważyłem- Kise również- że ma obfitsze kształty. W sensie biodra mu się zaokrągliły, tyłek, ramiona zrobiły nieco szersze. Chociaż najbardziej widać po tyłku. Zwłaszcza jak ubierze rurki, w które o dziwo nadal się mieści, gdyż jak mi powiedział przytył pół kilograma. Ciąża najwyraźniej mu służy. Leżeliśmy na kanapie obijając się. Był już wieczór, więc mieliśmy pewność, że nikt nas teraz nie odwiedzi. Kise siedział mi na kolanach. Przypodobał sobie to miejsce.
-Aominecchi~! Nudzi mi się.- Zamarudził Kise.
-To znajdź sobie jakąś rozrywkę. Ja nie mam pomysłów.- Powiedziałem dalej patrząc się na film. Wtem poczułem jak Kise całuje mnie po szyi i powoli zmierzał wyżej. Gdy pocałował mnie w policzek odwróciłem głowę w jego stronę i pocałowałem go w usta. Zamruczał zadowolony przekręcając się tak, że siedział na mnie okrakiem. Złapałem go za pośladki, ściskając je. Kise jęknął w moje usta i zaczął się o mnie ocierać. I to mi się podoba~! Wsunąłem dłonie pod jego koszulkę, drapiąc go po plecach. Kise złapał dół mojej koszulki, po czym szybko ją ściągnął. Od razu ściągnął wtedy swoją koszulkę. Przyssałem się wtedy do jego sutków, na co jęknął przeciągle. Hmmm..... Chyba zrobiły się bardziej wrażliwe. Ssąc jednego, drugiego szczypałem palcami. Kise jęczał głośno, ściskając palce na moich włosach. Otarłem się o niego i poczułem jak jest już podniecony. Bawiąc się jego drugim sutkiem odpiąłem mu spodnie, wyciągnąłem jego nabrzmiałego członka i zacisnąłem na nim dłoń, powoli poruszając w górę i w dół.
-Aaach~!- Kise jęknął głośno i zadrżał. Wystarczyło kilka ruchów, a doszedł z głośnym jękiem, przyciskając mnie do siebie. Całując go po szyi czekałem aż się uspokoi. Po chwili oderwał mnie od siebie, składając na moich ustach krótki pocałunek, po czym zsunął się na ziemię odpinając moje spodnie. Podniosłem się nieco aby zsunąć spodnie wraz z bokserkami. Od razu zaczął ssać i lizać samą główkę, po czym wziął go całego w usta. Nieco mnie to zaskoczyło ale nie protestowałem, gdyż było to bardzo przyjemne. Poruszał głową w górę i w dół, ręką masując moje jądra. Zadrżałem i westchnąłem głośno. Czułem, że spełnienie jest blisko ale zastanawiałem się, czy uprzedzić Kise. Pomyślałem, że i tak jak spuszczę mu się w usta to i tak to wypluje. Złapałem go za włosy, przyciągając bliżej siebie, dochodząc. Puściłem go, a on szybko się odsunął i zakaszlał.
-Aominecchi~! Przez to musiałem to połknąć.- Powiedział z wyrzutem.
-Przepraszam. Poniosło mnie. A teraz chodź tutaj.- Złapałem go za rękę i pociągnąłem w swoją stronę. Kise ściągnął do końca swoje spodnie, po czym usiadł na mnie okrakiem. Wpiłem się w jego usta, masując jego pośladki. Kise poruszał chętnie biodrami, wzdychając w moje usta. Przerwałem pocałunek i wychyliłem się do szafeczki po żel i kondoma. A co, trzeba być przygotowanym~! Wylałem nieco lubrykantu na palce i od razu wsadziłem dwa w jego dziurkę. Kise stęknął i zacisnął palce na moim ramieniu. Powoli go rozciągałem, gryząc i liżąc jego tors. Gdy dołożyłem jeszcze jeden palec, Kise zaczął się na nie nabijać. Nie mogąc już dłużej wytrzymać wyciągnąłem palce, nałożyłem prezerwatywę i wszedłem w niego od razu do samego końca. Kise jęknął głośno i zacisnął palce na moich włosach. Odczekałem chwilę, aż się przyzwyczai. Czując jak się podnosi powoli zacząłem się poruszać. Kise jednak był wyjątkowo zachłanny i błagał o mocniej i szybciej. Spełniałem jego prośby z przyjemnością. Doszliśmy wręcz w tym samym momencie. Gdy odetchnęliśmy wziąłem go na ręce i zaniosłem do sypialni. Tam oddaliśmy się pieszczotom i kochaliśmy się długo. Kise wyczerpany i spełniony przytulił się do mnie i zasnął. Otarłem nas nieco, po czym ułożyłem się wygodnie i również zasnąłem, głaszcząc go po brzuchu. 








9 komentarzy:

  1. Yo~!
    Kise urósł brzuszek!! ma większy brzuszek! I cycki! :D :D Ku wielkiej uciesze Aosia XD Ach, chciałabym, by to dziecko już wyszło na świat :D

    Hehe, humorki Kise :D Daiki, musisz to dzielnie znosić! :D W końcu twój wybranek spodziewa się dziecka, ma do humorków pełne prawo!
    Płacz, krzyk, płacz, płacz, podejrzliwość, płacz, drażliwość, krzyk, płacz --> ile to Aoś musi znosić XD

    Ja i tak uważam, że jak partnerka ( w tym wypadku partner :D ) jest w ciąży, to para powinna zaprzestać wszelkich działań erotycznych, w szczególności seksu, gdyż może to zaszkodzić dziecku! Jeszcze wyrośnie na jakiegoś zboczeńca i co wtedy? Chociaż ten bobas będzie miał Aosia za ojca, więc jego zboczeństwo kiedyś i tak wyjdzie na jaw XD

    Akaś tuli Kise???? O.O Niezapomniany widok! Czyżby Aoś czuł się bardziej zszokowany, czy może zazdrosny?? :D

    A ci znów się sekszą.. -_- ludzie, wiem, że tu jest Aoś, ale bez przesady! ile można XD I to jeszcze z ciężarnym Kise :D XD

    Ryouta, przytyłeś aż pół kilo?? W końcu musisz jeść teraz za dwoje, więc... smacznego! :* Ale uważaj, bo będziesz musiał kupić niedługo nowe spodnie XD

    Kończę swego zacnego monologa i życzę miłej nocy! ( tak, jest po pierwszej XD co z tego? :P)

    Pozdrawiam i weny życzę :* Plus nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ^^
    Bajoooo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yo~! ^.^
      Spokojnie. Fasolka rośnie i niedługo będzie wybudzać tatusia i mamusię :p

      Aoś stał się oazą spokoju~! ^.^ Bo tak to by wyszedł z siebie XD

      I tu cię zaskoczę~! Otóż seks jest dobry da dziecka~! I przyszła mamusia ma duży popęd seksualny ;) Takie ruchy uspokajają maluszka ^.^ Także Aoś kożysta póki może xp

      Bardziej zdziwiony xp Akaś nie szaleje z nożyczkami, tylko tuli~! ^.^

      Kise chcice ma~! :D Nie zwalajmy tu na Aosia :)

      Już niedługo nowa kolekcja~! Dla Kisielka i Baby~! *.*

      Ja o pierwszej w nocy jeszcze sobie czytam xp

      Dziękuwa~! :*
      Papa~! :3

      Usuń
    2. Fasolka już niedługo nie będzie fasolką :D XD

      Nie wiedziałam, że seks jest dobry dla dziecka O.O Kiedyś słyszałam, że właśnie nie powinno się go uprawiać podczas ciąży O.O I cała teoria legła w gruzach XD

      Mamusi zmieniają się zachowania! :P Aoś, korzystaj, póki możesz XD :D

      Bajoo! :*

      Usuń
  2. Brzusiooo!!! Fasolka rośnie!!!
    Po tym jakże entazjustycznym początku napiszę krótko: Witaj xD

    Szekszyyyy!!! ;P

    Biedny Kise... Musi znosić moją ciotę xD Ale czego się nie zrobi dla miłości? :D

    A-Akashi, to na prawdę ty? T-takiego kocham jeszcze bardziej! ;P Ao nie jest zazdrosny? Albo może jest, ale nie umie tego pokazać :/ A tak wogule, Kise! Jak mogłeś pomyśleć, że on cię zdradza? :O

    Seks... Podczas ciąży... No czemu nie? Ja rozumiem, że hormony, że Aomine, ale bez przesady :P xD
    *Co ja pieprze?! *

    N-no więc cieszcie się spokojem, puki fasolka jest fasolką! :D

    Pewnie będę to dziecko nazywała fasolką nawet jak urośnie :P

    Ps. Ostatnio nie miałam serca jeść fasolki na obiad :P

    Ps. Nr2. Wygrałaś! Nie zdążyłam napisać Zbrodni :/ Może jutro ja skończę i dodam... Wkońcu cała noc przede mną! :D

    Pozdrawiam i przesyłam wenę z całuskami! :* :D <3
    A ty fasolko żyj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gomen, biedny Aoś * Sama nwm czemu tak napisałam :P.

      I zapomniałam napisać, że ja nie lubię tej serii... Ja ją kocham! :D <3

      Usuń
    2. Czy to się zalicza pod spam? Tylko mnie nie banuj O.O

      Sorki, że nie skomentowałam wcześniejszego opowiadania (DM) , ale jestem leniem xD powiem tylko iż baaardzo mi się podobało! :*

      Usuń
    3. Witam~! ^.^

      Niech mocspokoju będzie z tobą Aosiu~! xp

      Ej~! Wara od mego męża~! XD Nie, Aoś nie jest zazdrosny. Po prostu nie oberwał ostatnio nożyczkami xp
      A Kise hormony szaleją plus naoglądał się romansideł~! xp ^^

      Kobiety w ciąży mają dużą chcice xp Serio, serio~! ^^ Dopiero od ok.7 miesiąca to się uspokaja =.=

      PS. Hahaha~! :D Przepraszam, jeśli zrobiłam ci do wstręd do niej :P

      PS2. Chciałaś skończyć ale Murek wbił ci na chatę po ciasteczka i mleko. xp

      Dziękuję, dziękuję~! :*
      Cieszę się, że tak bardzo kochasz to opko ^w^
      I również cieszę się, że rozdział z DM się podobał ^^

      Pozdrawiam cieplutko i weny na pisanie życzę~! :3
      #Kimie

      Usuń
    4. No skąd wiedziałaś?! Dokładnie tak było! Murek wziął wszystkie ciasteczka, mleko i usadowił się na tapczanie obok! :-: :D XD

      Usuń
  3. ok, odnalazłam 5 rozdział! ^w^
    czyżby się Kise w końcu samopoczucie poprawiało? jestem zdecydowanie na tak ^^
    aww! – wiem, powtarzam się z tym pod każdym rozdziałem XD
    i to by było na tyle z robienia śniadanie :P
    oj Aomine, nie czepiaj się XD
    dba o swojego podopiecznego, jak na dobrego menadżera przystało :D
    oj tam Kise, musisz przecież jeść za dwóch ;)
    czyli robimy wielką tajemnicę? dobry pomysł z tymi pytaniami od fanów przez skype ;D
    oj taaak, jak Kise zacznie z Aomine wybierać ubranka… powodzenia! XD pomijam to, że wszyscy przyjaciele się zaraz dorzucą… Kise, zacznij od zamówienia szafy, albo dwóch :P
    Aww… no wiesz Aomine, z hormonami nie wygrasz ;/
    hahaha XD
    Aomine… jestem tak samo zaskoczona tym widokiem, co ty ;)
    to Kise może wyglądać jeszcze lepiej? O.O (Uruha, nie patrz tak na mnie!)
    wahania nastrojów przeszły, naszła ochota na zabawy dla dorosłych ;)
    widzę, że płaczliwy Kise zamienił się w napalonego Kise ;D
    i jak zwykle ładne obrazki na koniec ^w^
    naprawdę chciałabym już teraz przejść do następnego rozdziału, ale chłopaki nie dają mi żyć >…< ;-;
    a Reita nawet zaczął wspominać o tym, jak to fajnie było czekać na narodziny bliźniaków i musze się iść upewnić, czy przypadkiem nie planują z Rukim kolejnych dzieci >w<
    kocham to opowiadanie <3
    dużo weny i czasu na pisanie Siostrzyczko!
    i miłego dnia w towarzystwie nowych i nie tylko, mieszkańców Tęczowego Królestwa! :D

    OdpowiedzUsuń