Doberek~! ^w^
Od razu przepraszam za moje przekładanie rozdziału~! >.<
Wczoraj czas stanowczo za szybko leciał i nim się obejrzałam była 20, a ja nic :p I tak siedziałam do 3 w nocy xp Jako zadośćuczynienie macie 12 stron rozdziału~! :3
Po lewej pojawiła się ankieta co do nowych opowiadań, więc proszę głosować ;)
Ja mykam napisać zaległe komentarze, a was zostawiam z rozdziałem ^^
Do zobaczenia~! :*
#Kimie
Ryo-chan wstała dzisiaj
wcześniej, więc postanowiła pójść do Kimie. Bo po co siedzieć
w domu i czekać godzinę na wyjście?? Lepiej udać się do
przyjaciółki i zjeść u niej dobre śniadanko. No i oczywiście
powiedzieć o SMSach, przez które Sozo nie mogła spać. A jak się
wygada będzie spokojniejsza. Także po jakiś 10 minutach pukała do
drzwi kolorowowłosej. O dziwo otworzył je sam Daiki.
-A to ty. Wchodź. A tak w ogóle
to cześć.- Powiedział nieco zaspanym głosem, wpuszczając Sozo do
środka.
-Hejka. Ty już na nogach?-
Zazwyczaj jak przychodziła o tej godzinie to Daiki jeszcze spał.
-Taa. Rodzice wcześniej wstali,
bo do pracy szli, więc mnie obudzili.- Mruknął i poszłapał się
do kuchni.- Siostra! Przy....
-Wiem~!- Odkrzyknęła Kimie
zanim Daiki skończył zdanie.
-Co wiesz?!
-Że Ryo-chan przyszła~!
-Jasnowidz jesteś?!- Krzyknął
Daiki.
-Nie!! Wszystkie rozumy
pozjadałam~!- Odkrzyknęła Kimie, na co Sozo się zaśmiała. Po
chwili jej przyjaciółka zjawiła się kuchni.
-Ta, jasne. Ale masz szope na
głowie. Coś ty zrobiła z włosami?- Spytał Daiki, widząc
potargane i nieułożone włosy.
-Jeszcze się nie uczesałam.
Idę na górę, a ty przyszykuj mi kawę. I dla Ro-chan też jak
chce. I coś na śniadanie.- Powiedziała Kimie, po czym poczłapała
na górę.
-A co to ja służący?- Zapytał
Aomine cicho lecz wstawił wodę. Sozo od razu wyciągnęła dwa
kubki.
-Pijesz kawę?- Zapytała się
Sozo.
-Nie. Jedynie, że jest słodka.
Ja poczekam aż ta małpa zejdzie i zrobi taki soczek.- Wyjaśnił
Daiki, wyciągając przy tym kilka składników na kanapki.
-Soczek??
-Ta, robi dla mnie soczek. A co?
-A~! Pewnie taki dla
sportowców~!- Powiedziała Sozo.
-Chyba. Nie wiem. Jest dobry to
piję.- Powiedział granatowowłosy, po czym wlał wody do
zaparzacza.
-Dlaczego nie robisz kawy w
ekspresie?- Zapytała blondynka, wskazując na ekspres.
-Bo się wczoraj popsuł. Na
szczęście Kimie była zbyt śpiąca aby lamentować.- Daiki
przewrócił oczami, a Sozo zaśmiała się. Już sobie wyobrażała,
jak Kimie dramatyzuje nad tym faktem. W tym właśnie momencie zeszła
właśnie na dół w ułożonej już fryzurze.
-Proszę aktorko.- Powiedziała
Ryo-chan ze śmechem, podając jej kawę.
-Aktorko??- Kimie spojrzała na
nią zdziwiona, biorąc po tym łyk kawy.
-Jeszcze nie dramatyzujesz nad
popsutym ekspresem?
-Podramatyzuję jak ojciec z
pracy wróci. Bo wtedy ma przyjść jakiś gościu i sprawdzić. Jak
się całkowicie popsuł to jeszcze dzisiaj jadę po nowy.-
Stwierdziła pewnie Kimie biorąc kolejny łyk kawy, po czym odłożyła
kubek i powędrowała do lodówki.
-Chętnie pójdę z tobą. Nie
zniosę twojego marudzenia.- Stwierdził Daiki, podsuwając Sozo
kanapki.
-Widzisz Ryo-chan? Jakie
marudzenie jest przydatne~!- Kimie uśmiechnęła się szeroko, na co
Sozo omal nie wypluła kanapki ze śmiechu.
-A nie wystarczy powiedzieć
"proszę"??- Zapytała Ryo-chan, biorąc kolejny kęs.
-Ona mówi "Ja to chcę."
i to ma.- Stwierdził Daiki, patrząc na uśmiechniętą siostrę.
-Taki już przywilej jedynej
córeczki~! Jestem królewną~!- Wyśpiewała wręcz Kimie, obracając
się wokół własnej osi.
-Sukienkę zapewnę już masz,
więc dam ci koronę.- Daiki zaśmiał się z jej zachowania.
-Dasz mi koronę~?? Jej~!
Dziękuje Nii-san~!- Powiedziała radośnie Kimie, po czym pocałowała
brata w policzek.- Poczekajcie, pójdę po telefon.- Powiedziała i
szczęśliwa pokicała na górę.
-Ej~! Ale.... Matko. Mogłem
ugryść się w język.- Daiki westchnął głośno, a Ryo-chan
głośno zaśmiała.
-Oj Daiki~! Musisz już sobie
dobrze płatną pracę znaleść na chcianki swojej kochanej
siostrzyczki~!- Sozo zaśmiała się znowu, wiedząc zboloałą minę
koszykarza. Wtem Kimie wróciła do kuchni i nie przejmójąc się
chichrającą się blondynką zrobiła soczek dla Daikiego.
-Idziesz dzisiaj na trening.-
Powiedziała stawiając przed nim koktajl.
-He?!
-Nie "he?!" tylko tak.
Nie możesz tak olewać treningów. Musisz trzymać kondycję.-
Pouczyła go Kimie, przez którą Ryo-chan nie mogła napić się
kawy, gdyż powstrzymywała sie od śmiechu.
-Pójdę ale jak Wakamatsu
będzie mnie wkurzał to wyjdę.- Stwierdził Daiki, pijąc soczek.
-Masz tam być minimum godzinę,
nie pięć minut.
-Kim jest Wakamatsu?- Zapytała
Sozo nieco zdezorientowana.
-Blod dupkiem.- Skwitowała
Kimie, na co Daiki zaśmiał się głośno.
-Widzę, że się polubiliście.
-I to bardzo. Idziesz na
trening. A ja przyjdę z Ryo-chan po szkole. Popyskuje mu nieco.
Odpręże się na jutro.- Powiedziała zadowolona Kimie.
-Niech ci będzie. To ja idę
się ubrać.- Stwierdził Daiki idąc na górę.
-Masz moc przekonywania.-
Stwierdziła Sozo ze śmiechem.
-A ty co się tak śmiejesz od
rana?- Zapytała Kimie, patrząc na przyjaciółkę uważnie. Ta
zarumieniła się lekko.
-Noo..... Uru do mnie wczoraj
napisał.
-Dawaj telefon.- Powiedziałą
od razu Kimie. Sozo od razu jej go podała, gapiąc się przy tym na
talerz z kanapkami. Kimie w tym czasie szybko przeczytała SMSy.
-Jej~! Wysłał ci buziaka~! To
musi być miłość~!- Stwierdziła z szerokim uśmiechem.
-Od razu miłość. Ty też mi
wysyłasz buziaki.- Stwierdziła z uśmiechem.
-Bo cię kocham. Ale jak
siostrę.- Kimie puściła jej oczko, na co Ryo-chan się
zarumieniła.
-Dlaczego szkoła musi zaczynać
się tak wcześniej?- Zapytał z jękiem Daiki wchodząc w mundurku
do kuchni.
-Bo nauczyciele myślą, żę
uczniowie idą grzecznie spać i rano są rześcy i wypoczęci~!-
Kimie przewróciła oczami.- Ryo-chan idziemy do pielęgniarki.
Jednak jedna kawa to za mało.
-Poskarże Akashiemu, że za
dużo kawy pijesz.- Powiedziała Sozo.
-Ciekawe co on może w tej
kwesti zrobić?- Zapytał Daiki.
-Musiałby się tu wprowadzić.-
Kimie uśmiechnęła się szeroko na tą wizję.
-Po. Moim. Trupie.- Stwierdził
Daiki, na co dziewczyny się zaśmiały. Posprzątali szybko, po czym
rodzeństwo wzięło swoje drugie śniadania i wyszli do szkoły.
Oczywiście, gdy tyllko Daiki się z nimi pożegnał obie popędziły
do ulubionej cukierni. Obie były szczęśliwe na myśl o
jutrzejszych randkach, więc postanowiły kupić sobie po ciastku. A
za ładne uśmiechy dostały nieco więcej. Stwierdziły razem, że
ten dzień na pewno będzie wesoły.
Akina szła do szkoły z lekkim
uśmiechem. W końcu piątek, więc w końcu weekend. Zastanawiała
się co by porobić...
-Aki-chan~!- Usłyszała wtem, a
po chwili przykleiła się do nie wesoła Mineś.
-Mine czyżbyś się czegoś
naćpała? Bo widzę, że energia cię rozpiera.- Powiedziała ze
śmiechem Akina.
-Nie~! Chociaż brałam rano
witaminki.- Stwierdziła Mine, odklejając się od brunetki.-
Nieważne. Zgadnij co sie wczoraj stało~!- Powiedziała
podekscytowana.
-Kise cię przeleciał?-
Zażartowała Akina.
-Nie~!- Wrzasnęła Mineś
rumieniąc się po czubki uszu.- Akina ty zboczeńcu~!- Dodała, na
co Akina zaśmiała się głośno.
-Miło mi~!- Ukłoniła się
nisko.
-Phi~! Ale nie to się stało.
Porozmawiałam z Kise~! Sam na sam~! I on później puścił do mnie
oczko~!- Powiedziała Mine z rozanielonym wyrazem twarzy.
-A mi wczoraj Aomine dał loda.-
Akina mimo wszystko uśmiechnęła sie na to wspomnienie.
-Loda??
-....
-....
-Nie takiego~! I kto tu jest
zboczeńcem~?!- Akina pacnęła ją w głowę.
-Ała~!- Mruknęła Mine. Wtem
mignęły jej kolorowe włosy.- Kimie-chan~!- Krzyknęła i pobiegła
w jej stronę. Kimie odwróciła się i wtem poczuła jak Mine się
do niej przytula.- Akina mnie uderzyła~!- Poskarżyła się
blondynka.
-Oj biedactwo~!- Kimie
pogłaskała ją po głowie z lekkim uśmiechem.
-Skarżypyta.- Mruknęła Akina
podchodząc.- Ohayo Kimie-chan~! I Ryo-chan~!
-Ohayo~!- Odpowiedzały razem.
Mine odkleiła się od Kimie w tym czasie i w czwórkę ruszyły w
stronę szkoły.
-Jak tam wasze podboje?-
Zapytała Kimie z uśmieszkiem.
-Kise puścił mi oczko~!-
Psinęła Mine i aż podskoczyła ze szczęścia.
-I pogadała z nim sam na sam.-
Dodała Akina ze śmiechem.
-Na następny raz to chyba
całusa dostaniesz~!- Zaśmiała się Ryo-chan.
-Oby tylko Yukio mnie przez to
nie zabił.- Mruknęła Mine, na co dziewczyny się zaśmiały.
-Weź Akinę za sobą to odwróci
jego uwagę.- Powiedziała Kimie.
-Akina, idziesz dzisiaj ze mną
do Kaijo.- Powiedziałą pewnie Mine.
-A kiedy ja mam podrywać
Aomine?
-To mogłaś dać mu wczoraj w
końcu swój numer~!
-Mówiłam, że nie jestem
taka....- Akina nie dokończyła, gdyż telefon jej zawibrował.
Wyciągnęła go i otworzyła wiadomość od nieznanego jej numeru.
Od: xxxx
Do: Akina
Temat: brak
Treść: Miłego dnia w szkole
marudo. Widzimy się przy sklepie po lekacjach. Najprzystojniejszy
koszykarz na świecie ;)
Akina wgapiała się w telefon i
nie mogła uwierzyć w to co widzi. Nie zauważyła przez to, że
Kimie przeczytała SMSa przez jej ramię.
-A jednak zdobył~!- Krzyknęła
wesoło, na co Akina się otrząsnęła.
-Co~?!- Krzyknęła Mine i
zabrała Akinie telefon zanim ona zareagowała.- Jej~! Kiedy mu
dałaś?- Zapytała z uśmiechem.
-Nie dałam mu! Musiał wczoraj
sobie spisać, gdy miał moją torbę. Dlaczego ja o niej
zapomniałam?- Jęknęła boleśnie i oparła głowę o ramię
Ryo-chan.
-Wiesz, z drugiej strony to
dopiął swego i widać chce się z tobą umówić.- Powiedziała
Kimie, klepiąc ją pocieszająco po plecach.
-Serio??- Akina podniosła głowę
z zaciekawieniem.- Ale, ale.... No ja nie dam się tak łatwo~!-
Jęknęła i strzeliła focha, na co Mineś zwijała się ze śmiechu.
-Akina a ty pamiętasz, że masz
iść dzisiaj z Mine do Kise?- Zapytała Kimie.
-No tak i co?
-Czyli nieco ci to zajmnie. Więc
jak mu zależy to będzie czekał.- Kimie uśmiechnęła się lekko.
-I jak przyjdę to na niego
nakrzyczę. I powiem, że w ramach przeprosin ma mi kupić lody.-
Powiedziała cicho Akina, na co dziewczyny się zaśmiały.
-Widać Aomine na serio lubi
wredne. Akina daj mi swój telefon. Napisze mu, żeby ściągnął
koszulkę to się łatwiejsza zrobisz.- Powiedziała Kimie, na co
Akina się zarumieniła, a Mine i Sozo zaśmiały.
-Wredne małpy.- Skwitowała
Akina i ruszyła przodem. Mine co chwile ją zagadywała, na przemian
się śmiejąc, przez to musiała uciekać, gdyż Akina chciała ją
walnąć. Kimie i Ryo-chan śmiały się z ich zachowania, jednak
były na tyle dobre, że blisko szkoły je zatrzymały. Lepiej żeby
cała szkoła nie była świadkiem morderstwa Mine przez Akinę.
Lekcje szybko minęły z czego
każdy się cieszył. Zwłaszcza Mine, która nie mogła doczekać
się spotkania z Kise.
-Mine uspokój się.-
Powiedziała Akina z lizakiem w buzi.
-Więc pędzicie do Kise?-
Spytała się Ryo-chan, dołanczając do nich.
-Tak~!- Mine uśmiechnęła się
szeroko.
-A jaki macie plan?- Spytała
Kimie, patrząc się w telefon.
-Akina zagada Kasamatsu, a ja w
tym czasie spróbuje sobie pogadać z Kise.
-Jak zostanę zabita to proszę
położyć na mój grób białe róże. I poproście Aomine aby
przyszedł na mój pogrzeb w garniturze.- Powiedziała Akina, na co
dziwczyny się zaśmiały.
-Pocałuje cię to
zmartwychwstaniesz.- Kimie puściła jej oczko.
-I będziesz zapewne udawać, że
nic to nie dało aby zrobił to ponownie.- Stwierdziła Ryo-chan.
-Wy lubicie się nade mną
znęcać.- Akina chciała spojrzeć na nich wściekła lecz zamiast
tego się uśmiechnęła.
-No nic. To życzymy powodzenia
z Kise i Aomine.- Kimie i Sozo pokazały im kciuki w górę.
-Nie dziękujemy. Wam za to
miłego dnia.- Powiedziała Akina.
-Dobra, dobra. Było miło ale
pa~!- Powiedziała Mine, ciągnąc Akine za ramię. Kimie i Ryo-chan
pomachały im ze śmiechem.
-To my idziemy do mojego
braciszka. Pora popyskować Wakamatsu.- Powiedziała Kimie i
pociągnęła Sozo w drugą stronę.
Jakieś pół godziny później-
bo po drodze wstąpiły po czekoladowe ciastka- były już w Touou.
Kimie zajrzała na salę. Drużyna trenowała, a jej brat leżał
sobie na scenie. Widziała jak Wakamatsu patrzy na niego ze złością.
-Ohayo~!- Krzyknęła Kimie,
wkicając na salę. Ominęła ćwiczących, wskoczyła na scenę i
usiadła Daikiemu na kolanach.- Nii-san~! Co ty ćwiczysz?
-Oddychanie.- Powiedział Daiki
ze śmiechem.
-Jak powiesz co robiłeś to
dostaniesz ciasteczko.
-Pokonałem Wakamatsu w one on
one.
-O~! Za to dostaniesz.-
Powiedziała Kimie zadowolona i nakarmiła brata ciasteczkiem. Sozo
podeszła do nich i usiadła sobie na scenie.
-A kto to?- Zapytał Imayoshi,
który nie wiadomo kiedy zjawił się obok Sozo, która omal nie
spadła ze sceny.
-Moja przyjaciółka. Sozo to
jest Imayoshi, kapitan.- Przedstawiła ich sobie Kimie.
-Miło mi.- Powiedziała z
uśmiechem Ryo-chan.
-Musicie przeszkadzać w
treningu?- Zapytał wkurzony Wakamatsu.
-Nie przeszkadzamy. Możesz
ćwiczyć.- Powiedziała z obojętnością Kimie, karmiąc Daikiego,
który opierał się rękami za plecami. Nie chciał się udławić.
Sozo widziała, jak blondyn sztyletuje ich wzrokiem.
-A Aomine też ma ćwiczyć.-
Powiedział.
-Ja ćwiczyć nie będę.-
Powiedziała Kimie, pokazując mu język.
-Nie o ciebie mi chodziło!
-Niech do twojej tlenionej
główki dojdzie, że ja też jestem Aomine!- Krzyknęła Kimie, na
co Daiki i Sozo zaczęli się śmiać. Reszta powstrzymywała się od
śmiechu.
-Nie jestem tleniony!- Odwarknął
Wakamatsu.
-A, czyli głupi od zawsze.-
Mruknęła Kimie, na co nawet Imayoshi się zaśmiał.
-Nie będę z tobą rozmawiał!
Niech twój brat się w końcu ruszy!
-Który?
-Jak to który??!
-Bo mam trzech.- Powiedziała z
uśmiechem, na co nawet Imayoshi się zdziwił.
-Eeee......Daiki. O tego mi
chodzi.- Powiedział nieco zmieszany Wakamatsu.
-Nii-san poćwiczysz?- Zapytała
się Kimie z uśmiechem.
-Nie. Wychodzę. Nie mam tu po
co siedzieć.- Stwierdził znudzony Daiki, zjadając do końca
ciastka.
-Masz ćwiczyć!- Krzyknął
Wakamatsu.
-Ćwiczyłem. I przegrałeś.
Idę do domu.- Stwierdził Daiki. Złapał Kimie w pasie i wstał.
Kimie z uśmiechem wczepiła się w niego. Granatowowłosy podszedł
do ławki i wziął z niej torbę. Nie chciało mu już przebierać w
mundurek.
-Dai-chan musisz już
wychodzić~? Poćwicz.- Powiedziała Satsu
-Poćwiczy później. Do letnich
zawodów jeszcze czas.- Powiedziała Kimie, po czym pomachała
wszystkim, oczywiście Wakamatsu pokazując język. Sozo wyszła z
nimi z uśmiechem na ustach.
-Widzę, że Kimie znalazłaś
sobie nową rozrywkę.
-I to bardzo ciekawą~! Wiesz,
nic mi nie zrobi ze wzgędu na Daikiego. Widzisz Nii-san jaką masz
dzięki mnie rozrywkę.- Powiedziała Kimie, wtulona w niego.
-Tak małpko. A zejdziesz ze
mnie?
-Nie.
-Masz trening Daiki.-
Stwierdziła Sozo.
-Masz zanieść mnie do domu.
Nogi mnie bolą.
-No dobra, zrobię wyjątek. Za
te ciasteczka.
-Jak będę miała siły to ci
nawet upiekę.- Powiedziała Kimie, po czym odebrała telefon.-
Halo?.... Nom.....Serio??....Będę za 5 minut.- Powiedziała
szybko.- Nii-san puść mnie!- Kimie szybko z niego zeszła.
-Co się stało?- Zapytał
Daiki.
-Tatuś chce jechać po nowy
ekspres. Także do zobaczenia~!- Kimie cmoknęła Ryo-chan w
policzek, po czym pobiegła do domu.
-Idziesz do domu?- Zapytał się
Daiki.
-Ta, a co?
-To cię odprowadzę. Nie mam po
co wracać, skoro oni pojechali.
-Mam ochroniarza~!- Powiedziała
Ryo-chan z uśmiechem i ruszyli powoli w drogę.
Akina musiała po drodze kilka
razy uspokajać Mine, która wręcz skakała ze szczęścia. Nic
jednak nie mogła na to poradzić. Po niecałej godzinie były na
miejscu. Mine rozejrzała się, jednak nie zauważyła blondyna,
przez co od razu mina jej zrzedła. Poczekały aż Kasamatsu skończy
mecz, po czym podeszły do niego z butelką wody i ręcznikiem.
-O hej. Dzięki.- Powiedział
Yukio z lekkim uśmiechem .
-Idę po coś do picia. Zagadaj
na razie Yukio.- Mruknęła Mine do Akiny. Ta przytaknęła, po czym
zaczęła rozmawiać o zawodach letnich. Mine ze smutną miną
ruszyła do wyjścia. Nie wiedziałą gdzie tu są automaty, więc
skręciła po prostu w lewo. Gdy skręciła zauważyła Kise przy
kranach. A już myślała, że go nie ma. Kise ochlapał sobie twarz,
wyprostował się i przeczesał dłonią włosy. Mine na ten widok
stała tak i patrzała na niego z zachwytem. Wyglądał po prostu tak
seksownie~! Wtem spojrzał na nią i uśmiechnął się, co Mine
szybko odwzajemniła.
-Ohayo Mine-chin.
-Ohayo Kise-kun.- Mine podeszła
do niego. Od razu jej humor powrócił.- Co tu robisz?
-A, odpoczywam. Nie wyspałem
się i jestem nieco zmęczony.
-To dzisiaj się wyśpij. Chyba
nie masz żadnej sesji?- Mine spojrzała na niego nieco zmartwiona.
-Nie, nie ma. Eto Mine-chan?-
Zaczął nieco niepewnie Kise.
-Tak?
-Co jutro robisz?
-Nie mam żadnych planów.-
Powiedziała Mine, nie wiedząc o co chodzi.
-A wybierzesz się gdzieś jutro
ze mną?- Zapytał Kise. Mine stała chwilę, zastanawiając się o
co chodzi.
-Czy ty.... zapraszasz mnie na
randkę?
-Tak. Więc co ty na to?-
Zapytał z lekkim uśmiechem, na co Mine się zarumieniła.
-Ch-Chętnie.- Odpowiedziała z
uśmiechem.
-Więc... Dasz mi swój numer?-
Zapytał już pewniej blondyn.
-Pewnie.- Mine uśmiechnęła
się.
-Ach, tylko musisz chwilkę
poczekać, bo mam telefon w szatni.- Powiedział Kise, drapiąc się
po karku.
-Tylko lepiej poczekać aż
Kasamatsu wyjdzie.- Powiedziała Mine ze śmiechem.
-Ta, pewnie by mnie zabił,
gdyby się dowiedział.- Zaśmiał się nerwowo Kise.- Wracamy na
salę? W końcu trening się jeszcze nie skończył.
-Tak, tak. Poznasz moją
przyjaciółkę.- Powiedziała Mineś z uśmiechem.- Ale zanim to....
Gdzie tu są automaty? Bo strasznie pić mi się chce.
-Chodź, pójdziemy razem.-
Zaproponował Kise. Po zakupie picia wrócili na salę, gdzie Akina
rozmawiała z Kasamatsu i innymi zawodnikami.
-O Kise, czujesz się już
lepiej?- Zapytał Kasamatsu.
-Już dobrze~!- Uśmiechnął
się do niego szeroko.
-Akina to jest Kise. Kise to
jest moja przyjaciółka Akina.- Przedstawiła ich Mine.
-Miło poznać.- Blondyn
uśmiechnął się do niej szeroko.
-Wzajemnie.- Akina odwzajemniła
uśmiech. Spojrzała na Mine, która wskazywała jej drzwi.- To już
ta godzina?! Zapomniałam, że miałam być dzisiaj wcześniej w
domu. Mine odprowadzisz mnie kawałek?
-Pewnie~! To ja poczekam na
zewnątrz. Kończycie już co nie?!
-Tak, tak. Tylko musisz na mnie
poczekać, bo muszę iść jeszcze do trenera.- Powiedział Yukio.
-Spoko.- Mine uśmiechnęła się
szeroko.
-Do zobaczenia~!- Akina
pomachała wszystkim, po czym wyszli z sali.- Gadaj co się stało.-
Powiedziała patrząc znacząco na Mine. Blondynka usiadła na ławce,
po czym pisnęła głośno.
-Akina uszczypnij mnie.
-Po co?
-Bo ja nadal nie wierzę, że
Kise zaprosił mnie na randkę~!
-Serio?!- Mine pokiwała
energicznie głową.- No to gratuluję~!
-Dziękuje~!- Mine uśmiechnęła
się jeszcze szerzej, rumieniąc się przy tym lekko.- Ale teraz idź
już. Bo Kise ma przyjść dać mi numer.
-No dobrze, dobrze~! Tylko
grzecznie mi tu- Akina puściła jej oczko.
-Tobie to samo mogę powiedzieć.
Idź do pana Aomine.- Mine pokazała jej język, na co Akina pokiwała
tylko niedowierzająco głową i poszła. Po chwili zjawił się
blondyn.
-Kasamatsu-senpai poszedł do
trenera, więc mamy chwilę.- Powiedział Kise z uśmiechem.
-Czuję się jakbym łamała
jakieś prawo.- Zaśmiała się Mine, po czym wyciągnęła telefon i
wymieniła się numerem z Kise.
-Więc.... Jutro o 13? Pasuje
ci?- Zapytał Kise.
-Pewnie. A gdzie?
-Może być na stacji? Wiesz,
jakbyśmy się zgubili to mamy swoje numery.
-Okey~! A teraz... zostajesz czy
idziesz? Nie wiem jak Yukio zareaguje jak nas zobaczy.
-Powiem, że dotrzymywałem ci
towarzystwa. Chyba za to mnie nie pobije?- Zapytał, na co razem się
zaśmiali. W tym momencie przyszedł Kasamatsu.
-To co Mine, idziemy? Ty Kise
jak się nie mylę masz chyba pociąg.
-Tak, tak~! Do zobaczenie~!-
Pomachał im na pożegnanie i pobiegł na stację.
-Pa~! To co Yukio? Skusisz się
na placek? Mama wczoraj robiła.- Mine uśmiechnęła się do niego.
-Chętnie.- Odwzajemnił
uśmiech, po czym ruszli powoli do domu Mine. Ta najchętniej jednak
pokicałaby sobie ze szczęścia.
Akina z uśmiechem wracała do
domu. Znaczy szła na miejsce spotkania z Aomine. Przystała na rogu
i wyjrzała aby sprawdzić, czy czeka. Czekał. I zauważyła nawet,
że pod bluzą ma obcisłą koszulkę. Aż chciałoby się dotknąć...
Nie~! Akina otrząsnęła się, po czym wyszła zza rogu i podeszła
do niego.
-W końcu się zjawiłaś.-
Mrukną Aomine, dalej opierając się o ścianę. Akina podeszła i
uderzyła go w brzuch.- Oj! Za co to?!
-Za grzebanie mi w torbie! Nawet
nie wiem kiedy to zrobiłeś. Powinieneś się cieszyć, że
przyszłam. I...
-Akina?
-Co?- Warknęła na niego.
Aomine podszedł i dotknął jej ramienia, po czym wziął rękę.
Akina patrzała na niego zdziwiona do momentu aż zobaczyła, że
trzyma m palcach pająka.- A~!- Pisnęła i odsunęła się.
-Mówi się dziękuje.-
Powiedział Aomine, po czym puścił pająka i go zdeptał.
-Dziękuje.- Mruknęła Akina.
-To teraz chodź marudo.-
Powiedział Aomine z uśmiechem i ruszył w przeciwną stronę niż
jej dom.
-Gdzie mnie zabierasz?- Zapytała
równując z nim krok.
-A jak nie powiem?
-To focha strzelę~!
-Uroczo wtedy wyglądasz.-
Aomine uśmiechnął się do niej figlarnie, na co Akina się
zarumieniła.- A gdzie cię zabieram to zobaczysz.- Akina tylko
przytaknęła i szła z nim. Po jakiś 10 minutach weszli do jakieś
kawiarni. Akina usiadła w cieniu, a Aomine podszedł do lady,
zmówił, po czym usiadł przed nią.
-Co zamówiłeś?- Spytała od
razu.
-Zobaczysz. Na pewno ci
posmakuje.- Aomine uśmiechnął się lekko. Po jakiś 5 minutach
kelnerka przyniosła im dwa talerze z jakimś ciastem. Akina wzięła
łyżeczkę i gdy tylko chciała wziąć sobie kawałek ze środka
wylała się czekolada. Wzięła kawałek do ust i aż się
uśmiechnęła.
-Bardzo smaczne.- Stwierdziła,
biorąc kolejny kawałek. Zaczęli rozmawiać przy tym nieco o
szkole, więc godzina szybko im minęła. Akina jednak stwierdziła,
że musi już iść do domu. Oczywiście Aomine od razu poszedł z
nią.
-Dziękuje za deserek.-
Powiedziała Akina i lekko się do niego uśmiechnęła.
-Ależ proszę. Jutro też
gdzieś cię zabiorę.
-Ale jutro nie ma szkoły.
-Tym bardziej można gdzieś
wyjść.
-A może ja nie chcę??- Akina
przystanęła, więc Aomine również. Podszedł do nie i pochylił
się tak, że omal nie stykali się nosami.
-Pójdziesz ze mną na randkę?-
Zapytał, a Akina zarumieniła się. Chwilę się zastanawiała,
jednak pokiwała potwierdzająco głową.- Więc do zobaczenia
jutro.- Powiedział, po czym ominął ją i poszedł. Akina chwile
tak stała po czym westchnęła głośno. A w głowie miała dwie
rzeczy- piękny kolor oczu Aomine i fakt, że idzie z nim jutro na
randkę. Pognała do domu aby wybrać jakieś ubranie i napisać przy
tym do Mine. Szczerzyła się jak głupia i dziękowała jednak w
myślach Aomine, że zdobył jej numer.
Sozo leżała na łóżku i
czytała SMSy od Kimie, która zachwycała się nowym ekspresem. Nie
wspominając, że sprzedawca miał jej dość, gdyż nie mogła się
zdecydować, a później zastanawiała się pół godziny nad
kolorem. Ano i pisała jaka teraz kawka jest smaczna i że jak
przyjdzie to zrobi jej latte z syropem czekoladowym. Ryo-chan chciała
odpisać lecz wtem dostała wiadomość od Uruhy. Od razu ją
otworzyła.
Od: Kaczuszka
Do: Ryo-chan
Temat: Kino
Treść: Ohayo Ryo-chan.
Sprawdziłem seanse i ciekawe są po 12. Więc podjadę jutro po
ciebie o 12. Co ty na to?
Od: Ryo-chan
Do: Kaczuszka
Temat: Kino
Treść: Ohayo~! No dobrze.
Wiesz, popisałabym z tobą ale Kimie wysyła mi SMSy o ekspresie do
kawy z prędkością światła :p
Od: Kaczuszka
Do: Ryo-chan
Temat: Kino
Treść: Hahaha! To niech do
Rukiego napisze, chętnie by o tym pogadał ;) A my widzimy się
jutro, a ja jestem zmęczony po próbie. Kai nas wymęczył :p Także
miłego wieczora i do zobaczenia jutro :*
Od: Ryo-chan
Do: Kaczuszka
Temat: Kino
Treść: Lepiej nie, bo później
Ruki będzie do mnie pisał :p Jak zmęczony to nie przeszkadzam,
odpocznij sobie. Dziękuje i wzajemnie oraz do zobaczenia :*
Sozo uśmiechnęła się, po
czym zaczęła czytać wiadomości od Kimie. Doszedł jeszcze temat
jutrzejszych randek, więc chętnie pisała. I już czuła, że Kimie
nie da jej w poniedziałek spokoju dopóki nie opowie ze wszystkimi
szczegółami tej randki. Aż zaciekawiło ją co u Akiny i Mine.
Kimie leżałą zadowolona w
wannie. Dowiedziała się, że Daiki umówił się z Akiną, a Kise z
Mine. Ryo-chan w końcu umówiła się z Uru, a ona sama będzie
miała ciekawy dzień ze swoim chłopakiem. No i zyskała nowy
ekspres. Uśmiechnęła się i wygodnie ułożyła w ciepłej wodzie.




Hejooo!
OdpowiedzUsuńByły u mnie dzisiaj moi mali kuzyni. Tak straszliwie mnie wymęczyli, że nie marzę o niczym innym niż łóżko (Ewentualnie Kiyoshiii i jego milusie i cieplusie futerko *.*) .
No ale skoro już tutaj jestem, to napiszę ten komentarz... XD
Nie... Kimie nie jest jasnowidzem, tylko ma kontakty z wróżbitą Maciejem. Osobiście polecam, czasem takie wtyki się przydają.
Ha?! Ekspres się zepsół?! Jakże to tak?!?! :o :o
Nieee... Nie dam rady! Po prostu padam! :'c Jeszcze jakąś choroba mnie bierze i wogóle mam jakąś załamkę z niewiadomo jakiego powodu! No przepraszam, Kimie, nooo...! :'c Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi tego za złe jak napiszę ten komentarz jutro, co?
Przepraszam bardzo... Mam gorączkę i... :c Przykro mi, ale idę spać. Przydałoby się do kogoś przytulić, ale nie mam do kogo :/
Dobra... Bajo! Przyjdę jutro o ile mi głowy nie rozerwie :c Przepraszam bardzo!
Hejo~! ^^
UsuńTa, dzieci są męczące -.- Zwłaszcz jak się nie wyśpisz =.=
Kiyoshi~! Idź ululaj Mine~! ^w^
Nie będę miała za złe ^^ Skoro źle się czujesz i spać ci się chce to idź odpocznij ;)
Kiyoshi już biegnie cię przytulić ^^
Zdrówka i słodkich snów Mineś~! :*
Do zobaczenia~! ;)
#Kimie
Przyszedł i nawet został na noc ^^
UsuńEhh... Poszłam spać i jakoś mi przeszło ;)
A teraz wróćmy do komentarza.
Ryo-chan do Kimieee! xD
Nie... Kimie nie jest jasnowidzem, tylko ma kontakty z wróżbitą Maciejem. Osobiście polecam, czasem takie wtyki się przydają.
Ha?! Ekspres się zepsuł?! Jakże to tak?!?! :o :o
Hehe, chcesz nowy ekspres do kawy? Zacznij marudzić Daikiemu! Polecam. Na prawdę polecam! ;p
Oii, Daiki, nie rzuca się słów na wiatr. A już na pewno nie przy Kimie xD To co, idziemy dzisiaj na zakupy po koronę?
"Pouczyła go Kimie, przez którą Ryo-chan nie mogła napić się kawy, gdyż powstrzymywała sie od śmiechu." <--- Znam to! Jak byłam ostatnio w picceri (No dobra, to nie było ostatnio. To był koniec maja)i chłopacy ćpali Vibovit (nie pytaj) to nie mogłam ani nic zjeść, ani nic wypić, bo się śmiałam xD
Hmmm... No to sobie kochany nie poćwiczysz... Chyba, że WakaWaka nie przyjdzie jakimś cudem na trening. Może go traktor przejedzie.
"-Blod dupkiem." <--- Chyba miało być blond ;p
Bo nie ma to jak czytanie czyiś wiadomości ;p (Skąd ja to znam)
AHhahahahaahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahaha! Już widzę Akaia mieszkającego z wami w jednym domku! Ahahahahahhahahaha!!!! :'D
Aki-chaaaaaaaaaaaaaan!:D (Aki-chrzaaaan)
I JAAAA!!! xD
Hmm... Skoro jusz o ćpaniuu młowaaa... Ja? Nigdy! I teraz też FCALE nie ćpam ściany.
Aki-chan!!! Jesteś okrutna! Jeszcze Ci się za to odpłacę! -.- xD
"-Loda??
-....
-...." <--- To obrazuje wszystko. Napisałam co chciałam, dziękuję. Kimie-chan jesteś świetna! <3
Mówiłam, że się odpłacę! Ej, ej, ej! Co to za przemoc?! Ja się tak nie bawię, Aki-chrzan!
Na szczęście Kimie i Ryo-chan mnie uratują! :D ;PP
łAAAAAAAAA! Jakie to super! W sensuie ten SMS od Ahooo!!!
"Lepiej żeby cała szkoła nie była świadkiem morderstwa Mine przez Akinę." <-- ...
No przepraszam, ale jeśli aż tak chcesz mnie zabić, Akina, to ja sobie pójdę. wystarczy powiedzieć, bo nie chcę stracić życia.
"dołanczając"+ Dołączając xD Ale to nic!
Owszem, lubimy! ;p
Imayoshi się zaśmiał? ;oooo
Hehehehehe, bajooo, WakaWakaaa! :*
Uuuu... Sozo, a co jeśli Uruś będzie zazdrosny? xD
TAK! TAAAAAAK!!KISEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D :D :D :D :D :D <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Nie dam mu cię zabić! To mój Kasa-chan, więc się posłucha ;pp
HAHAHAHAHAH, no sorry, Akina, ale taki mamy klimat xD Bajooo Aki-chan!
Hahahahahaahahaahahhaahahaahaha, Akina , mówiłam, żebyś go nie biła ;p
Ja już myślałam, że on chce się jej oświadczyć a tam... PAJĄK... Xd
Ajj... Jakie to słodkieee *.* Roztapiam się.
Buhahahahahah my się zachwycamy płcią przeciwną, a ty ekspresem xD
Yayy!!! Brawo, Ryo-chaaan! :D
Ech... A teraz bajoo :*** Miłego popołudniaa!
Jaka Aki-CHRZAN?! :O ;P
UsuńTo za tego chrzana xD
Zostań, zostań :D Z kim się tak będę droczyć po przyjacielsku?? :D
Wyganiają mnie :'( Chlip >.< xD
Ao: Ja cię przygarnę :D
ja: Jedyny kochany ;*
Ja mogę go bić ;P
Uratował mnie przed pająkiem :D
Ja di dam Aki-chrzan... Odpłacę się, zobaczysz! ;P
Widzisz jaki dobry~?! ^^
UsuńTo dobrze :3
I Oha Asą~! XD Przezorny zawsze ubezpieczony xp
No nie dobry ekspres! >.<
Pomarudzę, pomarudzę i dostanę ^^
Idziemy~! ^w^ Księżniczka w końcu koronę musi mieć ^^
W podstawówce, chyba 6 klasa to była to chłopacy ćpali TicTaci xp Ale wiem co to za uczucie śmiać się, gdy pić się chce :D
Może go traktor przejdzie XD Buahaha~! :D Daiki byłby szczęśliwy~! ^^
Późno pisałam, więc taki efekt :p Później poprawię ^^
Był miała zapewne kamerę w pokoju xp Albo Daiki spałby na podłodze XD
Taaa~! Nie ćpasz :p Więc udam, że nie widzałam Aki-chrzan xp
A Zemsta będzie słodka~! XD
Niby tylko takie kropeczki a ile znaczą ^^
Ciesz się, że patelni przy sobie nie miała xp
Oczywiście~! :3
Bo to SMS od Aomine~! ^^
Schowasz się za nas albo poskarżysz się później Kasamatsu :p
Takie dziwne to, co nie? :p
Bajo blond dupku~! ^^
To powie, że Daiki zakochany już w pewnej marudzie xp
Aaaaale ty kochasz mojego synka~! ^w^ <3
Ewentualnie razem będziecie uciekać xp
I tak go to nie boli :p
Mineś, oni nawet ze sobą nie chodzą, a ty już o oświadczynach xp
Ale że Daiki i Akina, czy to ciastko?? XD
Nowy ekspres~! <3 Który zrobił pyszną kawkę z pianką~! *.*
Miłego wieczora~! :*
#Kimie
Najlepszy! :D
UsuńHaha, no okej... Vibovit łatwiej wciągać xD
No chodziło mi o tę parę, ale ciastko chyba jednak słodsze xD (Chyba, że ktoś (czytaj mój chłopak) dodaje soli zamiast cukru -.-)
Piankaaa *.*
Hmm no... Miłej nocy i ranka :D <3 :*
Och, witam Cię, moja miła Aki-chrzan :'D (Pogódź się z tym przezwiskiem) Wszystko zawdzięczasz mojej autokorekcie w telefonie, bo gdy zzaczęłam pisać pewnego cośka ta przerobiła "chan" na "chrzan" xD I mi się spodobało! :p
UsuńNo dobrze... Zostanę...
Czekam na odpłatę :* :D
ty masz jakąś głupią tę autokorektę xD
Usuńżeby nazwać mnie Aki-chrzan... ;_; Skandal! ;P
Czekaj, czekaj, już ja coś wymyślę xD :D
Haha, oj... Nie gniewaj się, Aki-chrzan :*
UsuńCzekam i szczerze mówiąc, doczekać się nie mogę xD ;p
Ja raz dałam soli zamiast cukru do kawy xp Na szczęście nie była ona moja ^^ Ale cóż się dziwić, bo akurat wtedy sól i cukier miałam w takich samych pudełkach XD
UsuńAle autokorekta xp No nazywać moją bratową Aki-chan :p Ona nie jest ostra tylko słodka~! ^^ Chociaż to bardzi Daiki powinien wiedzieć ;)
I nie kłócić mi się~! Bo będę się ociągać z napisaniem kolejnego rozdziału :3
#Kimie
Pewnie Daikiego ;P
Usuńostra też bywam... ;P
Ao: Jesteś słodka ;)
Ja: Aoś ma inne zdanie ;P :D
No już się uspokajamy :3
Haha, brawo, Kimie! ;p
UsuńOna jest słodka? Szczególnie jak mnie bije w twoim rozdziale xD
N-no dobra... Ale my tylko tak po przyjacielsku...
Ale i tak chciałabym zobaczyć jak mi się Aki-chrza... Eto, znaczy chan... odwdzięczy ;p :*
Wracam rano! ;*
OdpowiedzUsuńPowróciłam! :D
UsuńAż 12 stron??? O.O Wybaczam opóźnienia ;D ;P
Lepiej zjeść śniadanie u przyjaciółki, niż we własnym domu ;P No chyba że przyjaciółka dosypie ci coś, przez co się naćpasz xD Ale na szczęście nic takiego nie zrobiłaś ;P
Daiki jej otworzył?! O.O Szczęściara -.-
Haha, brawa dla rodziców xD :D
Kimie taka żeńska wersja wróżbity Macieja ;P
Ja też po wstaniu mam szopę na głowę xD Dziewczyny tak mają, Daiki ;P
Szczerze to nie przepadam za kawą, chyba że zbożową ;) Daiki mimo zepsutego ekspresu bardzo sprawnie poradził sobie ze zrobieniem kawy! :D
W sumie gdyby go można było zatrudnić, to mógłby być moim służącym ^^
Ao: W takim razie żądam sześciu dni wolnego w tygodniu, spania z tobą, spędzania z tobą większej ilości czasu, nie będę chodził w garniturze, a ty czasem masz pochodzić po domu w bieliźnie ;)
Ja: Oszalałeś?! O.O Po co mi służący, który praktycznie cały czas będzie się lenił? -.- I nawet w garniturze nie pochodzi... Za to ja mam chodzić w bieliźnie?! *///* Dobry żart ;P Poszukam kogoś innego.
Ao: żadnego innego chłopaka nie wpuszczę do twojego domu.
Ja: No to...
Ao: Nie. Nie potrzeba ci służącego.
Ja: -.- I weź tu z nim gadaj. Gdybym nie kończyła komentarza, już byś oberwał.
Ao: To kończ, a ja zrobię śniadanie.
Ja: O.O Przesłyszałam się, czy naprawdę chcesz zrobić śniadanie?
Ao: Kończ, bo nie chcę jeść zimnego ;) *wychodzi do kuchni*
Ja: Pewnie czegoś chce... Ja wiem, że czegoś chce ;P
A, to dlatego Aoś lubi wredne marudy! :D Ma taką siostrę! xD
Na razie królewną, a kiedy na Akasia wyjdziesz, to zostaniesz królową ;)
Skoro ty jesteś królewną, to znaczy, że Ao jest księciem??? :D
Hehe, korona XD Ao ma za długi język ;P
Ao: Ale za to bardzo sprawny ;)
Ja: *///* Dobrze całujesz, ale morda! Wracaj do kuchni! >.<
Masz iść na trening i koniec! Siostra tak każe ;P :D
Krótkie podsumowanie Wakamatsu ;P xD :D
Nie ma to jak sprawdzanie SMS'ów przyjaciółki :3 xD
Ao w mundurku wygląda przystojnie ^^ Ale w obcisłej sportowej koszulce prezentuje się znacznie lepiej :D *.*
Gdyby Akaś się wprowadził do ciebie, to Ao mógłby zamieszkać u mnie ;) Albo może lepiej nie..?
Ao: Wprowadzam się! Rozumiem, że masz spore łóżko dla naszej dwójki???
Ja: -.- Ech, jednak zostań z rodziną przez kilka najbliższych lat xD
Piątek, weekendu początek :D Oczywiście jak tylko lekcje się skończą ;)
A ja i tak myślę, że Mine co rusz coś ćpa, tylko nie było tego widać, bo to przyćpanie przysłonił Kise ;P *Z serii ,,Dziwne teorie Akiny" ;P*
,,Kise cię przeleciał?" -.- Padłam xD Jaka ja zboczona ^^ ;P I bezpośrednia XD ta... Od razu by poszli w ustronne miejsce i... No rzeczywiście jestem zboczona ;P
Mine, ty skończony zboczuchu! >.< Dlaczego zawsze musisz myśleć o tym drugim lodzie?? ;P
Przemoc wobec przyjaciółki w takich sytuacjach wskazana ;P
Skarżypyta no >.<
Kimie i Ryo-chan! :D
Temat od razu przeszedł na chłopaków XD Jakoś mnie to nie zdziwiło ;P
Jak by zabił, to Kise by się wkurzył i zmienił szkołę, a na zawodach by ich zmiażdżył :D
To nie ja jego podrywam, tylko on ma podrywać mnie! :D
Ale Ao ma wyczucie czasu ...
Poziom ego wzrasta xD najprzystojniejszy koszykarz na świecie.. Jest wielu przystojnych..
Ao: Akina! *wbiega do sypialni z widelcem*
Ja: No co? *śmiech* Dla mnie jesteś najprzystojniejszy ;*
Ao: Wiadomo :D *wraca do kuchni*
Marudo...? No tak, Ao lubi marudzące XD :D
Ale nawet mnie o zdanie nie spytał! Po prostu.. rozkazał mi? :O
A to spryciarz jeden! Już więcej nie zostawię torby >.<"
O właśnie! :D Jak mu zależy, to poczeka :D
Kimie! >.< Jak możesz???? Wprawdzie to byłby piękny widok, ale... Nie! Nie ze mną! ;P
No małpy no -.-
W sumie racja, bo jakbym ją zamordowała, to nie zostałabym żoną Ao.. Nie mogę do tego dopuścić! :D
Lizak :D Pycha ^^
UsuńAo: Czyli lubisz lody i lizaki... Musisz być dobra w..
Ja: Nawet nie waż się kończyć!! :O >:( Albo się wyprowadzaj!
Ao: Haha ;P śniadanie zaraz będzie gotowe ;)
Ja: Daj mi kilka minut.
Mine wysyła mnie na śmierć?! O.O No weźcie, ja jej nie zabiłam! >.< ;P
Róże są śliczne :3 I czerwone, i białe, i reszta też ;P Ale białe by pasowały ^^ Aczkolwiek nie zamierzam umierać! Chociaż gdybym się pobawiła w królewnę Śnieżkę, a Ao byłby księciem... ^^ :D
Ao w garniturze! *.*
Naprawdę lubicie się nade mną znęcać -.- ;P
I każdy poszedł w swoją stronę :D
Może Ao postanowił ćwiczyć aktorstwo?? ;P Takiego księcia na przykład ^^ :D
Takie wygodne siedzisko! Kolana Ao...
Oddychanie to bardzo trudny proces! xD Jednak myślę, że po tylu treningach, Ao jest miszczem ;P
Ale słoodkoo :3 Siostra karmi brata ciasteczkiem :D Ja też chcę ciacho! >.< Wiem, pójdę do Taigi, on zawsze coś ma ^^
Wakamatsu jak zwykle przegrał z Ao xD
Twój dialog z Wakamatsu powala ;P I tem moment z braćmi xD Ale wiadomo, o którego chodzi ;) O największego lenia na świecie! :D
Kimie została małpą, która przykleiła się do Aho ;P :D
Ao, mnie też ponieś!
Ao: *z kuchni* Zaraz cię zaniosę z sypialni do kuchni, jeśli nie zejdziesz na dół w ciągu pięciu minut!
Ja: Może powinnam zamknąć drzwi na klucz? *zamyka* No, teraz mam trochę wiięcej czasu na skończenie koma ^^
Kimie, pędź po nowy ekspres! :D
Hehe, darmowy ochroniarz xD Chociaż bardziej nadaje się na tę rolę, niż na służącego ;P :D
Jeśli ktoś ma uspokajać Mine, to tylko ja :D
Mine, od razu na wejście zostawiłaś mnie samą??? Wreeednnnaaa!
Mine po prostu nauczyła się wyczuwać Kise po jego dezodorancie, dlatego od razu poszła we właściwe miejsce ;P
Oooo, randka! :D
Wreszcie poznałam Kise! :D ^^
Dobra, zostawię was ;) Idę do Ao! :D
A tak przy okazji to cieszę się, że Kaijo mnie polubiło :3
No właśnie, Mine, grzecznie, bo moje pierwsze podejrzenia (czyli ,,Kise cię przeleciał") się wkrótce sprawdzą ;P
Ja tam się Ao nie dam, więc możesz być spokojna :D
Skoro ty zaprosiłaś kuzyna do domu, to może ja powinnam częściej odwiedzać Midorimę? Przy okazji gadałabym z Takao! :D
*I tu, na tym kawałku, nastąpił mój największy zaciesz :D*
A mogłam się skradać...
Obcisła koszulka! *.*
Taki cios na ,,dzień dobry" ;P
No właśnie! Trzeba mi było nie grzebać w torbie! Kobietom się w rzeczach nie grzebie -.-
Naprawdę Ao powinien się cieszyć, że łaskawie przyszłam ;)
Ao: Raczej ty się powinnaś cieszyć, że łaskawie cię zaprosiłem ;)
Ja: Phi >.>
P-Pająk?! Fuuujj! Nienawidzę ich >.< Są obleśne, włochate i łaskoczą >.< Ble!
I znowu nazwał mnie marudą... W sumie to nie jest obraźliwe, więc się nie obrażę ;) :D
...
Ao wygrał. A już chciałam focha strzelić >.>
A Ao usiadł później w słońcu xD
Mm! jakie pyszne! :D I to z czekoladą w dodatku! :D Uwielbiam czekoladę w wielu formach :D
On wykorzystuje każdy moment, by mnie odprowadzić... Miłe to :D
No właśnie, a może ja nie chcę??
Ao: Nie zabrzmiałaś przekonująco ;)
A już myślałam, że mnie pocałuje.. Ech, poczekam jeszcze trochę ;)
Ao: *puka w drzwi* Otwieraj, śniadanie gotowe!
Ja: Zaraz!
Ao: Teraz!
JA: Mówiłam, żebyś dał mi kilka minut!
Ao: Wyłaź z sypialni! *wali w drzwi* Akina!
Ja: Zaraz wyjdę!
Dobra, muszę się pospieszyć, bo on naprawdę się zaraz wkurzy ;)
*skaczę po pokoju ze śmiechem*
UsuńZaprosił mnie na randkę! :D Zaprosił mnie! :D :D
No dobrze, łaskawie z nim pójdę ;)
Zaraz, zaraz, na którą mam być gotowa?! Przecież muszę wyszykować, a ten kretyn nie podał godziny ani miejsce spotkania! :C I jak mam się zdążyć wyszykować? A jeśli przyjdzie, a ja będę brała prysznic? Albo będę jadła obiad?
Bo Ao ma śliczne oczy *.*
Wreszcie idę z nim na randkę :D
O, przynajmniej ubranie wybiorę :D Kimie, wolę do ciebie nie dzwonić po poradę, bo jeszcze doradzisz mi prześwitującą bluzkę, bądź jakąś dziwnie krótką spódniczkę ;P
No tak, Mine musi o wszystkim wiedzieć :D ;P
Tym razem do niej zadzwoniłam ^^
Kimie i jej nowa miłość - ekspres do kawy ^^ xD
To musiał być odpowiedni zakup, więc musiała dobrze wybrać ;P :D
Ha, Uru się umówił z Ryo-chan! :D
Kimie, myślałaś pewnie też o Akashim? :D
Czyli dzień udany :D
Baaaardzo mi się podobało! :D
teraz czekam na przedszkole Taigi, a później na nasze randki :D ^^ Boże, to będzie chyba jakaś komedia xD :D Nie mogę się doczekać :3
Kiedy planujesz wstawić LBP? Tam PC jest takie słodkie i w ogóle *.*
Ao: *otwiera drzwi* Akina!
Ja: Co? Już kończę.
Ao: Twoje pięć minut się skończyło jakiś kwadrans temu.
Ja: Tak, tak.. Już idę...
Pozdrowionka! :D Ao też pozdrawia!
.
.
puść mnie, głupku, ja jeszcze nie skończyłam!
Ao: *przerzuca mnie sobie przez ramię* Ja skończę.
Bardzo nam się teraz rozdział podobał, ale musimy już kończyć, bo śniadanie wystygnie ;)
Do zobaczenia, siostra!
Miłego dnia ;)
Boże, ale się rozpisałam O.O
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńAkina.... Ja się naprawdę zastanwamiam jak można napisać tak długi komentarz... o.o
UsuńJa też xD ale wyszło samo z siebie ;P Nawet się przy tym nie starałam xD
UsuńWitam~! ^^
UsuńWarto było się rozpisać :3
Może ma coś ciekawszego niż płatki~?! :p Ja nie truję ludzi! No mogłabym tylko Wakamatsu xp
Piękne poranne widoki ^^
Gdyby go nie obudzili to ja i Dai-chan nie poszlibyśmy do szkoły xp
Kłaniam się~! ;)
Ja raz się w lustrze zobaczyłam to aż spać mi się odechciało xp Szopa niczym u Tetsu XD
Ja piję rozpuszczalną ^^ Chociaż zwykła też jest dobra :3
Oj Dai-chan~! Tylko jeden dzień pracy i to bez garnituru~?? :p Akina zatrudnij sobie Sebastiana~! ;) W końcu jest piekelnie dobry ^^
Z marudą od dziecka to z marudą do końca życia xp
Oczywiście~! ^w^
Jak księżniczka to i książe~! ^^ Specjalnie dla ciebie ;)
Czy tylko dobrze całuje z języczkiem?? ;)
Koniec kropka. ^^
Mogłabym długie ale po co?? :p
Dobrze, że jej wszystkich wiadomości nie przeczytałam~! :p
A bez niej po prostu perfekcyjnie~! ^w^
Daiki wyprowadzasz się?? o.O Skoro tak to.... Sei-chan~! Możesz mnie zjeść~! *w*
Piątek tak pięknie brzmi~! :3
Albo ćpa albo ma ADHD xp
Akina chyba niedopieszczona jesteś, skoro takie myśli w główce~! :3
A kto nie myśli~?! XD
Co tam lekcje~! Seksowni chłopcy ważniejsi~! ;)
Zemsta wel Kise ^^
Daiki ego ma wielkie niczym.... :D
Powiedział, że zdobędzie i zdobył~! ^^ I wiesz, że Ao żadko prosi :p
Akina ślinisz się xp
Plus kogoś musisz denerwować ;)
Lizaniu~! XD Huehuehue~! :D
Obronimy cię~! Znaczy Mine obroni ^^ Jak nie zagapi się na Kise xp
Ja Królewnę Śnieżkę gram co rano ^^ Akaś budzi mnie buziakiami :3
Fajna rozrywka, co nie?! ^^
Uważaj, bo niebawem przyjedzie na białym rumaku~! XD
Nie ma sobie w tym równych~! Xp
Takie z nas słodziaki~! :3 Taiga ma ciasteczka?? o.o Też idę~! ^^
Bo nikt się nie spodziewał, że Daiki ma siostrę i dwóch braci xp
Po coś w końcu ćwiczył xp
A nie powinno być z kuchni do sypialni?? o.O Wiecie, blat nie jest zbyt wygodny xp
Pędzę~! :D
Ochroniarz i przytulanka ^w^
Masz zadanie specjalne~! :D
Chociaż powiedziała, ze wychodzi :p
Mine niczym pies xp Albo Shizu-chan~! XD Wyniucha swoją Pchełkę :3
Brawo~! :D
Nie ciebie by nie polubili?? ;)
Niebawem będzie "Kise cię zapłodnił" XD
Spokojnie, odwiedzisz jeszcze Shin-chana i Takao :3
Bo po co skrywać te mięśnie?? ;)
Dla facetów i tak torebka to czarna dziura xp
Ukłonić się ci powinien~! Xp
Też nienawidzę pająków -.- A ostatnio jednego miała tuż przed sobą =.=
Brawa dla niego ^^
Opalać się mu już nie potrzeba xp
Aż mi się czekolady zachciało xp
Pamiętaj, ochroniarz ;)
Zgadzam się z Daikim ^w^
Ale chętna na buziaka~! :D
Mógł robić wolniej to śniadanie~! :p
"-Łaskawie z nim pójdę.- Powiedziałą Akina kicając po pokoju ze szczęścia." XD
Jak będziesz brała prysznic to ci plecki umyje ;) A tak to bądź gotowa na 12 ;)
Doradzam seksowną bieliznę ^^
Zadzwoniłaś aby była przyszykowana, że w poniedziałek będzie temat do rozmowy ;)
Moja miłość~! <3 Nie a to jak poranna dawka kofeiny ^^ (Zwłaszcza jak się spało 5 godzin :p )
Oczywiście, że tak~! ^^ W końcu dawno go nie widziałam :*
To się cieszę~! :D
I ja mam się teraz na 6-latkach skupić?? -.- Dam radę, dam ^^
Sroda/czwartek. Jutro zacznę ale wiadomo, równie bywa z weną :p
Więc smacznego życzę~! :D
Do zobaczonka Nii-san i Aki-chan~! :*
#Kimie
PS. Możesz się rozpisywać dowoli~! ^^
PS2. Ja potrafię napisać komentarz na 3 strony xp Ryo-chan coś o tym wie ^^
Bardzo piękne *.*
UsuńA czemu nie obudzili ciebie??? ;P
Wątpię, by Ciel mi go oddał xD
Jej! Mam własnego księcia! :D
teraz pytanie, która maruda jest bardziej wredna i więcej marudzi xD
*///* Kimie! >.<
Ao: Zawstydzasz moją żonę, siostra! Ona nie lubi aż tak dokładnie opisywać...
Ja: *zatyka mu usta* Nie kończ, błagam...
Ao: *śmiech*
Krótkie łatwiej się czyta xD
na jej szczęście ;P
też *.* Jak się ma taką klatę... :D
Ao: Siostra, nawet nie waż się go wprowadzać do swojej sypialni! Zobaczysz, że zamontuję alarm przeciwakashowy!
Albo jedno i drugie xD
Ao: Ja się zajmę jej niedopieszczeniem ;)
Ja: Dai-chan! >.<
Ao: Co? Już nawet Kimie to zauważyła ;)
Kimie, dobrze, że nie skończyłaś o jego ego xD Chociaż ty już możesz wiedzieć, bo widziałaś ;P
Spryciarz jeden -.- następnym razem nie zostawię torby!
Ej, ej! Poprosił mnie o randkę :D To już coś ;P :D
N-Nie prawda...
Aoś jest do tego idealny :3
Kimie... Ja już dobrze wiem, co miałaś na myśli, mówiąc o lizaniu xD
W to bym wątpiła... Już prędzej drużyna Kaijo by mnie uratowała niż Mine xD
No mnie Ao czasem też, aczkolwiek to częściej on gra śpiącego księcia ;P XD
Mega fajna :D
Uwielbiam białe konie! :D ciemne zresztą też... ;P :D
Taiga: I znów będę miał całe tłumy w domu...
Mukkun: Kagami ma ciasteczka?
Taiga: Wydawa...
Ja: Zapraszamy :D
Taiga: Oi, siostra!
Ja: ^^ Tatsuya też wpadnie, nie?
Himuro: Pewnie ;)
Ja: Taiga, zrób większe porcje :D
Taiga: Dzięki, siostra -.-
tak się zastanawiam.. gdzie są pozostali bracia? Wyprowadzili się już??? Bo to jedyne logiczne rozwiązanie xD
Kimie, czyżbyś już miała doświadczenia z blatem?? ;P
Ao: Ale ona ma rację, łóżko wygodniejsze ;)
Ja: Jedliśmy śniadanie!
Ao: W łóżku też można je jeść ;)
Ja: ... Kolejny jego dobry argument O.O ostatnio trudno mi je przebić...
ta, moja specjalna misja ;P
Haha, to się nazywa dobry węch xD :3
no gdyby mnie nie polubili, to by było dziwne xD *ta skromność :D*
Hahahhha xD Kto wie... ;P
No, o kuzyna trzeba dbać :D
Grzech ciężki je skrywać ;P No chyba że na mieście, bo wtedy by się inne do niego przyczepiały -.-
Jak torebka mała to niekoniecznie xD
i kwiaty dać >.> Ale ciasto też pasuje ^^
Ao cię uratował??? :D
Ostatnio zbyt często wygrywa.. Coś tu jest nie tak -.-
Racja xD pewnie też usiadł w cieniu ;P
I ty, Brutusie, przeciw mnie??? ;P
W-Wcale nie... *odwraca głowę*
Ao: Rumienisz się! :D
Ano mógł...
Cicho xD niech zna łaskę pani :D ;P A te skoki to na utrzymanie kondycji xD :D
Mój brat raczej nie byłby tym zadowolony... xD A właśnie! Ciekawe, jak on zareaguje na Ao! :D
Ok... To trzeba się będzie wyszykować ^^ :3
Kimie... Idziemy na randkę, nie do łóżka xD Poza tym w bieliźnie nie będę mu się pokazywać ;P
Oj, wielki temat :D
To się trzeba wcześniej kłaść spać ;P
Dasz radę! Wierzę w ciebie! :D
A na potwierdzenie tego życzę weny :3
Ps. A potem masz masę zabawy, gdy to czytasz ;P
Ps2 Ło matko o.O duuużoo... XD
tak tylko skromnie przypomnę o swoim ostatnim wpisie... ;P
UsuńBrak ekspresu do kawy = podwójne marudzenie ^^
UsuńNo tak, jeszcze by ci laską pogroził xp Chociaż jakbyś miała kotka w domu to Sebastian chętnie by przyszedł :3 Kotka, bo kocura już masz ;)
Ao: Kimie. Ona potrafi marudzić na wszystko i wredna z niej wiedźma -.-
Ja: Ha. Ha. Ha.
Ao: Oj, ale i tak cię kocham ;)
Ja: ^^
Oj Nii-san~! Przyzwyczai się ^^ Musi przyzwyczaić się do naszej szczerości ;)
Nosi koszulkę aby nie doprowadzać dziewczyn do krwotoków z nosa xp
Hahaha~! XD A jest taki alarm?? ^^ Ano i tak wiem, że jakby Akaś miał u nas spać to ty i ojciec czatowalibyście pod drzwiami xp
Dai-chan chcesz jakieś zabawki?? ^^
Od dziecka sporo urosło :p
Lizu, lizu~! :p
Aoś przyszedł by na ratunek xp
Akaś ma jakąś czujkę, bo gdy chcę wstać to on od razu mnie do siebie przyciąga :p
Na ciasteczka do Taigi~! :3
O pozostałej dwójce będzie nieco później ;)
Królewskie sekrety ;)
Masz rację Akina, pilnuj tego co twoje ^^
Nie, musiałam sama sobie z tym pająkiem poradzić -.- A na dodatek jakoś dwa dni temu jednego miałam w wannie =.= Szczęście, że nie brałam wtedy kąpieli :)
Nie Brutus, tylko Kimie xp
Wcale tak :p
Już bo uwierzę xp
Dowiesz się później ^^
Ale seksowne pończoszki mile widziane ;)
Nigdy mi to nie wychodzi xp Na szczęście Akaś wie, kiedy zabrać mi telefon :p
Dziękuje pięknie za wiarę i wenę~! :*
PS. Zwłaszcza rano albo tuż przed snem :3
PS2. No tak jakos wyszło :p
Już tam kicam~! ^^
#Kimie
12 stron? jaram się *w*
OdpowiedzUsuńno to przybyłam czytać... oj tam przekładanie, najważniejsze, że jest :D
i tak na początek o mnie? o.o
no a gdzie lepiej można spędzić poranek... chociaż jestem dumna z tego porannego wstawania XD
Aomine i wspaniałe "w sumie dobrze jest, to wisi mi to" ;D
"Musisz już sobie dobrze płatną pracę znaleść na chcianki swojej kochanej siostrzyczki" - i na chcianki i na zachcianki XD (no dobrz, już się nie czepiam, za mało dzisiaj napisałam, żeby się czepiać, czytam dalej)
w sumie to z poczatku już myślałam, że sobota, ale ok, uzbroję się w cierpliwość ^^
piątek to i wszystkie wesołe ;D
"Kise cię przeleciał" - no widzę szybko, bezpośrednio XD
udało mu się! ;D szybko poszło ^^
no tak morderstwa w szkole nie są wskazane ;P
" -A Aomine też ma ćwiczyć.- Powiedział.
-Ja ćwiczyć nie będę.- Powiedziała Kimie, pokazując mu język. (...) -Który?
-Jak to który??!
-Bo mam trzech.- Powiedziała z uśmiechem, na co nawet Imayoshi się zdziwił." - KOCHAM <3 HAHAHAHAHA XD
ooo Daiki, ochroniarzu, jak miło :)
o tak, na Kise też bym popatrzyła ;D
Ryo ogar! >..<
kolejna randka na weekend! <3 witamy w klubie! :D
czekoladowy suflet - jedna z największych miłości w moim życiu :D
no i wszystkie mają załatwione randki na sobotę! ^^
(high five)
Uruś! ^^
no i ekspres oczywiście! ^^ :D
szkoda tylko, że tą Ferajnę czyta się też tak ekspresowo, bo już mi się skończyła ;-;
szczerze, to mogłabym to tak czytac i czytać bez końca :D
stwierdzam kolejny bardzo udany rozdział
dziękuję Kimie-chan!
to wcale nie tak, że i tak najbardziej interesuje mnie ten następny rozdział pełen randek ;P
Kai: Dlaczego Yuki bawi się sam, w drugim pokoju? Znowu zostawiłaś otwartego worda i olewasz pisanie?
Ja: Ja? Skąd? ... No dobra, przyznaję się, ale z nim jakoś opornie się ostatnio współpracuje...
Aoi: To może spróbujcie się jakoś dogadać...
Kai: Najczęściej wystarczyło, że po prostu dłużej ze sobą posiedzieliście
Reita: Ja nic nie mówię, ale Kimie-chan czeka na swoje zamówienie, że o reszcie czytelników nawet nie wspomnę, a ta historia o mnie i Uru ledwo się zaczeła
Ja: No ja wiem, przepraszam, ale obiecuję jeszcze dzisiaj nad tym posiedzieć... i jutro... i pojutrze... kiedyś to wreszcie skończę
Ruki: Byłoby dobrze, bo (n)ms czekają, wiesz bliźniaki i w ogóle
Ja: Uwierz mi - pamiętam
Ruki: No to zostaw już grzecznie ten komentarz i wracaj do pisania, a ja idę odpisać Kise. Jak będziesz grzeczna, to zabierzemy cię jutro po południu do Kimie-chan.
Ja: Dziękuję łaskawco. I tak z wami pojadę, a teraz dajcie mi się skupić... możecie coś pograć, tylko nie za głośno... Yuuuuki, chodź Skarbie, spróbujemy coś napisać ^^
także na zakończenie Kimie-chan ściskam, przesylam całusy dla Ciebie i Tęczusiów (Akashi nie zabijaj, błagam) no i życzę duuuuużo weny i czasu na pisanie :D
Dobrze, że nie wstawiłam tego po miesiącu :p
UsuńTeraz poranne wstawanie zaczyna się o 10 xp
Czym się przejmować~? :p
Jak się pisze późno to już nie widzi się błędów :p Najważniejsze, że wiadomo o co chodzi ^^
No nie mogłam przeskoczyć już do soboty :p
Brawa dla Daikiego~! ^w^
Jeszcze jakiś nauczyciel by zobaczył :p
Może nie wiedzieć, że mam trzech braci ale musi powiedzieć który xp
Oj, bo Mineś będzie zazdrosna :p
Ja raz chciałam zrobić ale mi nie wyszedł xp
Wyczuwam długie poniedziałkowe rozmowy~! :3
Tak, twoja Kaczusia ^w^
No nic na to nie poradzę xp Tak już jest ^^
Gdy będzie już z 20 rozdziałów to przeczytaj od początku XD
To się cieszę ^w^
Po LBP czyli prawdopodobnie za tydzień :p Szybciej się nie da -.-
Dziękuje Reicik, że troszczysz się o moje zamówienie ^^
Oj Ruki, Ruki~! :3 Kise z maluchami też czeka xp
Ryo-chan ty zawsze możesz do mnie przyjść~! ^w^
A Isoshi leży i gapi się w sufit xp Zastanawia się już nad kolejnym rozdziałem, więc jest dobrze ;)
Również ściskam i całuję ciebie oraz Gazetto~! :3
Nie zabije, nie zabije xp
Dziękuje i do zobaczenia~! <3 :*
#Kimie