piątek, 27 maja 2016

Tęczowa ferajna- Rozdział 2

Hejo~! ^.^
Od razu was przepraszam -.- Już prawie tydzień minął od ostatniego posta =.=
Mam nadzieję, że mi wybaczycie ^^ 
Postaram się częściej wstawiać posty :3
A dzisiaj kolejny rozdział Ferajny~! ^w^ Bardzo się wam spodobało, więc wzięłam się za kolejny rozdział ^^ I tak sądzę, że będę wstawiać te rozdziały częściej, bo naprawdę fajnie mi się pisze :3 Takie wymyślanie na poczekaniu idealnie mi pasuje :D
A co do rozdziału to mam nadzieję, że mimo nie zjedzenia żelek wyszedł dobrze xp
Ano i zapraszam na fp~! ^w^ 
Dzisiaj np. są urodziny kochanego basisty, więc sporo się działo :p
Nie przedłużając zapraszam do czytania~! :3
Do zobaczenia mam nadzieję szybko xp
#Kimie

Akina wraz z Mine po lekcjach udały się do Seirin. W końcu obie dawno nie widziały się z Taigą. Przez to Akina wręcz tam biegła, jednak była tak miła i poczekała na swoją przyjaciółkę przy bramie aby razem na spokojnie iść na salę gimnastyczną. Gdy tam weszły zobaczyły jak cała drużyna coś omawia, zapewne taktykę.
-Taiga~!- Krzyknęła Akina widząc znajomą czuprynę. Podbiegła i rzuciła się Kagamiemu na szyję.
-Hahaha~! Hejka Akina.- Powiedział rozbawiony zachowaniem swojej siostry. Puścił ją aby się jej przyjżeć.- Trochę ci się urosło.
-Tobie również. Zwłaszcza przybrało ci się mięśni.
-Ćwiczenia robią swoje.
-A ja zostanę przytulona~?- Zapytała Mineś podchodząc do Kagamiego z niewinnym uśmiechem. Od razu została przytulona na powitanie.
-Jest i Mine. Jak zawsze wesoła.- Zaśmiał się.
-Ktoś musi być~!
-A ze mną to już się nie przywitasz?- Zapytał Junpei.
-Nie, ciebie widzę na co dzień braciszku.- Akina pokazała mu język ze śmiechem.
-Skąd znasz Kagamiego?- Zapytał Koganei.
-Z Ameryki. Byłam tam przez pewien czas.
-Dlaczego nie powiedziałeś, że go znasz?- Zapytał Izuki.
-Bo go nie znam. Akina trochę o nim opowiadała ale nie mówiła, że jest dobry w kosza.- Odpowiedział Junpei.
-Dobra, nieważne. Jak tam treningi? Dobrze wam idzie?- Zapytała Akina.
-Dobrze. Mamy dobrych zawodników.- Powiedział Junpei.
-A~!- Krzyknęła nagle Mine. Wszyscy na nią spojrzeli.- Od kiedy tu stoisz?!- Zapytała niebieskowłosego chłopaka.
-Od początku.- Powiedział spokojnie Kuroko.
-To jest...- Zaczął Kagami.
-Wiemy. Kuroko Tetsuya. Ja jestem Akina Hyuga, a to jest Mine Izuki.- Przywitała się z uśmiechem Akina.
-Miło mi.
-Skąd go znacie?- Zapytał zdziwiony Kagami.
-Ze szkoły. Chodził do Teiko. A my nadal tam chodzimy.- Odpowiedziała Mine.
-Czyli znacie Pokolenie Cudów?- Zapytał podekscytowany Kagami.
-No nie do końca. Znaczy nie znamy ich osobiście ale chodziłyśmy na mecze i w ogóle.
-Dlaczego jesteś tym tak podekscytowany Taiga?- Zapytała Mine.
-Bo chcę ich pokonać.- Uśmiechnął się triumfalnie.
-Pokonać Pokolenie Cudów?!- Akina spojrzała się na niego jak na wariata.
-Powodzenia.- Powiedziała Mine ze śmiechem.
-To prawda, że Kagami-kun nie ma z nimi szans...
-Tetsu!
-....Jednak trening i reszta mu w tym pomogą.- Dokończył Kuroko, olewając wściekłego Kagamiego.
-To już nie mogę się doczekać~!- Powiedziała Akina dumna.
-Ja też~!
-Riko daj im pożądny wycisk.- Powiedziała Akina, na co jej brat i resza zamarła.
-Dobrze~!- Riko uśmiechnęła się promiennie.
-Skoczyliście już trening? Bo ja mam ochotę na lody~!- Mine aż oblizała się na samą myśl.
-Wprawdzie skończyliśmy, więc poczekajcie chwilę. Ogarniemy się i idziemy.- Powiedział Kagami z uśmiechem.
-Poczekać, poczekamy, bo ty stawiasz~!- Akina pokazała mu język, po czym złapała Mine za rękę i wybiegły z sali. Usłyszały jeszcze jak Kagami mówi "Wredne.", jednak wiedziały, że i tak je kocha. Po 10 minutach ruszyli całą drużyną na lody, a rozmowy nie miały końca.

Sozo tuż po szkole udała się do swojego kuzyna Rukiego. No nie od razu po szkole, gdyż Kimie kazała jej się przebrać aby oczarować Uruhe. Na początku nie chciała się zgodzić lecz po namyśle poszła szybko do domu, przebrała się, po czym pojechała do wytwórni. Miała wejściówkę, więc na spokojnie udała się pod ich pokój. Drzwi były otwarte, więc weszła bez pukania.
-Ohayo Ruki~!- Powiedziała widząc swojego kuzyna siedzącego na kanapie, wpatrzonego w telefon.
-Ohayo Ryo-chan.- Spojrzał na nią z uśmiechem, po czym dalej wpatrywał się w telefon.
-Czytasz komentarze czy oceniasz swoje nowe buty?- Zapytała z uśmiechem.
-Wcale nie są nowe.
-Nie są nowe. Mają już aż 2 dni.- Powiedział Reita, wchodząc do pokoju z butelką wody.
-To straszne~! Ruki dlaczego ty nie masz nowych butów?- Zaśmiała się Sozo.
-Hahaha. Te buty nie mają dwóch dni, a tydzień.
-Wielka różnica.- Powiedziała Sozo, na co Ruki prychnął.
-O~! Ryo-chan do nas przykicała.- Powiedział Aoi, który uśmiechnął się do niej promiennie.
-A co ja? Królik?
-Króliczki są słodkie.- Powiedział Uruha, który wszedł tuż za Aoim, na co Sozo się zarumieniła.
-I smaczne~!- Dodał Kai, wchodząc po Uru.
-Lider-sama~! Zabiłbyś taką małą, niewinną kuleczkę?
-Nie, oczywiście, że nie~! Ale ludzie jedzą króliki.
-Chyba zostanę wegetarianką.
-Serio?! A ja dzisiaj chciałem zrobił tą moją słynną potrawkę z wołowiną.- Kai uśmiechnął się, pokazując dołeczki.
-Wegetarianizm może poczekać.- Stwierdziła Sozo, na co reszta się zaśmiała.- Jak tam próby?- Zapytała rozglądając się po studiu.
-Jakoś idą. Mamy jednak dużo do przećwiczenia.- Powiedział Ruki z westchnieniem.
-No tak. Więcej prób, mniej czasu na zakupy.- Powiedziała Sozo z wielkim bólem i uśmiechem.
-I ty Brutusie przeciwko mnie?- Ruki złapał się za serce.
-Jestem Sozo, nie Brutus.- Stwierdziła, na co wszyscy się zaśmiali.
-Nie jesteś Sozo tylko Ryo-chan.- Powiedział Aoi.
-A ja pozwoliłam tak na siebie mówić??
-Pretensje mniej do Kimie. To ona to zaczęła.
-No dobra. Nie będę marudzić.
-A gdzie w ogóle jest Tęczusia? Dawno jej nie było?- Zapytał Reita.
-Tęczusia pognała do swojego chłopaka. I po żelki. Takiej energii dostała, że Isoshi nie mógł za nią nadążyć.
-To powiedz jej jutro, że mamy żelki. Wtedy chętnie przyjdzie.
-Jak nie będzie miała planów to tak. Od początku roku gdzieś łazi.
-To wyślemy po nią Miyaviego. Zapewne chętnie spotka się z siostrą.- Stwierdził Aoi.
-Już szybciej ja ją zaciągnę. Meev jest teraz w Ameryce i przyjedzie może za miesiąc. Jak nie za rok.
-Nie jest z tego powodu smutna?- Zapytał Ruki.
-Może trochę. I tak piszą do siebie codziennie. Ma chyba nawet jechać do niego an wakacje.
-To my weźmiemy ciebie na wakacje.- Powiedział Uru z uśmiechem.
-Phi~! To moja kuzynka, więc jedzie ze mną.
-Cicho bądź Ruki. Pojedziemy wszyscy razem i koniec kropka. Ty zapewne zaginiesz na straganach albo w sklepach, więc Uru się mną zaopiekuje.- Powiedziała z uśmiechem, a serce biło jej jak szalone. Wakacje z Uruhą to wręcz spełnienie jej marzeń.
-A dlaczego tylko Uruha?
-Bo ja będę cię szukał, a Aoi z Kaiem zapewne pójdą coś zjeść i zasiedzą się w barze.- Powiedział Reita z uśmiechem, przysiadając się do wokalisty.
-Także my poleżymy sobie na plaży i schłodzimy ci Orangine.- Sozo puściła do niego oczko.
-Jeszcze się nad tym zastanowię.- Stwierdził Ruki z powagą na co reszta się zaśmiała.
-Zostajesz posłuchać naszego wyjca czy masz jakieś inne plany?- Zapytał Uru, zakładając gitarę.
-Zostaję. Lekcji nie mam wiele, a w domu bym się nudziła.- Uśmiechnęła się do niego promiennie.
-To rozsiąść się wygodnie i posłuchaj skończonej piosenki.- Powiedział Uru, puszczając jej oczko. Sozo zarumieniła się lecz grzecznie usiadła na kanapie, biorąc sobie puszkę coli i wsłuchując się po chwili w muzykę.


Kimie zaś czekała na swojego chłopaka. Trening im się przedłużył i musiała poczekać nieco dłużej. Nie nudziła się jednak, gdyż pisała sobie z bratem Miyavim. Schowała telefon do kieszeni i wtem zauważyła swojego ukochanego.
-Sei-chan~!- Krzyknęła wesoło, podbiegając i rzucając mu się na szyję.
-Aż tak się stęskniłaś?- Zapytał, przytulając ją.
-Oczywiście~! A ty nie?- Spojrzała na niego.
-Oczywiście.- Pocałował ją krótko i uśmiechnął się. Złapali się za ręce i udali powolnym krokiem do parku.
-Jak treningi panie Kapitanie?- Zapytała z uśmiechem. Już wczoraj dowiedziała się, że Akashi został kapitanem lecz dopiero dzisiaj mogła o to spytać.
-Dobrze. Wszystko idzie po mojej myśli.- Odpowiedział, uśmiechając się lekko. Spodziewał się, że jego dziewczyna dowie się szybciej, zanim jeszcze wyśle jej SMSa.
-Gratuluje~!- Powiedziała wesoła i cmoknęła go w policzek.
-Dziękuje. I tak wiedziałaś, że nim zostanę.
-Bo jesteś najlepszy.
-Właśnie. Dlaczego byłaś dzisiaj wcześniej?
-A~! Bo Daiki po treningu stwierdził, że jest zmęczony i poszedł do domu, więc szybciej spotkałam się z Izayą. A mu też się gdzieś spieszyło, więc poszłam kupić żelki, a następnie do ciebie. Ale nic się nie stało, bo akurat Meev napisał.
-Jednak musiałaś czekać. Następnym razem wejdź na salę. Albo idź do kawiarni.
-Ale to naprawdę nic wielkiego.
-A jak będzie padać? Albo zimą? Nie chcę żebyś się rozchorowała.
-No dobrze~! Dziękuje, że się tak o mnie troszczysz~!
-Kocham Cię, więc to normalne.
-Sei-chan~!
-Co?
-Musisz to mówić w takim miejscu??- Kimie spojrzała na niego zarumieniona.
-Następnym razem spróbuję się powstrzymać. Te rumieńce są zarezerwowane tylko dla mnie.- Powiedział z uśmieszkiem, po czym pocałował ją w oba policzki.
-Tak jak twój uśmiech jest dla mnie.
-Tylko dla ciebie.- Kimie uśmiechnęła się, przytulając do boku Akashiego. Chodzili tak z jakąś godzinę, rozmawiając o wszystkim. Po tym Akashi odprowadził Kimie do domu, mimo jej marudzeń. Chciała spędzić z nim więcej czasu lecz lekcje same się nie zrobią. Pożegnała się z nim czule, gdyż nie wiadomo kiedy się spotkają. Weszła do domu trzaskając drzwiami- jej znak rozpoznawczy- i krzycząc "Wróciłam~!". Zdjęła buty, torbę zostawiła na szafce i udała się do kuchni.
-Nii-san~!- Krzyknęła wesoło, tuląc się do pleców Daikiego. Spojrzał przez ramię i widząc kolorową czuprynę wiedział kto go tuli.
-Nie widziałaś mnie od rana.- Zaśmiał się, odklejając ją od siebie.
-Ej~!- Spojrzała na niego ze smutną minką. Daiki westchnął, po czym schylił się i cmoknął ją w czubek głowy, na co Kimie się od razu rozweseliła.
-Widzę, że humor dopisuje.- Powiedział, robiąc sobie kanapki. I przy okazji już siostrze. Skoro jest dla niego miła to on też będzie.
-Czemu nie~?! Jak tam treningi?- Zapytała, biorąc plasterek szynki.
-Jakoś poszedł ale i tak nie ma aż tak silnych osób.- Powstrzymał się od powiedzenia swojego motto, bo ostatnim razem jak je powiedział oberwał wałkiem do ciasta.
-Poczekamy, zobaczymy. W końcu niebawem zawody letnie. Nii-san~! Co jutro porabiasz?
-Jeszcze nie wiem, a co?- Spojrzał na nią podejrzliwie.
-Pójdziemy jutro do kina? Słyszałam, że leci jakiś ciekawy film.- Spojrzała na niego słodko.
-Czemu nie? Mi pasuje. Tylko mam nadzieję, że to nie będzie komedia romantyczna.
-Nie, to chyba jakiś horror. A po seansie pójdziemy na lody i do salonu gier. Albo kupimy sobie przekąski, wrócimy do domu i pogramy w NFS na konsoli.
-Jak już to druga opcja, bo dawno nie graliśmy. Wejdziemy jeszcze do księgarni, bo chciałaś jakąś płytę co nie?!
-Tak~! Dzięki Nii-san~!- Kimie podeszła do niego, pociągnęła za koszulkę i cmoknęła w policzek, po czym wzięła dwie kanapki, soczek i pognała na górę. Daiki westchną z uśmiechem. Nigdy nie potrafi jej odmówić. Może i czasami się kłócą i złoszczą na siebie to jednak są kochanym rodzeństwem. Plus jak Kimie patrzy na Aosia swoimi dwukolorowymi oczami to czuje się jak zahipnotyzowany. To nie to samo co z Akashim, bo tu jest większa różnica. I Kimie to jego młodsza siostra i nie pozwoli jej skrzywdzić. Daiki zaśmiał się, po czym wziął resztę kanapek i picie oraz torbę ze stolika. Będzie już mega dobry i jej zaniesie. A niech ma wesoły i udany dzień. 





 

16 komentarzy:

  1. Wrócę jutro, dziś już zasypiam, zwłaszcza że Aho uwiesił mi się na ramieniu XD 😜😘😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, wreszcie jestem ^^ Helloo :D

      Częściej??? :D :D Kimie, kocham cię!!! <3 Spokojnie Akashu, po przyjacielsku oczywiście ;)

      Akaś i Ao: A byś tylko spróbowała inaczej...

      Po co tulić własnego brata, skoro w pobliżu jest Taiga?? ;P
      Taiguś kochany, jak dawno się nie widzieliśmy!!! :D :D
      Pewnie, że mi się urosło :D

      Ao: Tu i ówdzie też ;)
      Ja: */////* MILCZ!!!

      Ach, i te mięśnie *-* Prawie jak u Ao ^^
      Braciszku, czeka cię niezły trening, by ich pokonać ;) I uważaj przy pojedynku z Ao!

      Ao: Po czyjej ty jesteś stronie??!
      Ja: Twojej oczywiście :*

      Riko, jak coś, to pomogę w ich treningu ^^

      Junpei i Kagami: Nie! *przerażeni*
      Reszta Seirin: Co? *zdezorientowani*
      Kagami: Ona jest straszna pod względem treningów...
      Junpei: Połączenie Akiny i Riko prawdopodobnie byłoby dla nas zabójcze.
      Ao: Halo, ja z nią przebywam na co dzień! Dobrze wiem, co znaczy określenie ,,wściekła dziewczyna" :C A jej treningi są cholernie męczące. Nawet ja po nich wymiękam.
      Kagami: Widocznie jesteś słaby! :D
      Ao; No chyba cię coś popierdoliło! Ćwiczyłeś z nią kiedyś, więc wiesz, co potrafi! Poza tym i tak jestem od ciebie o niebo lepszy! :D
      Kagami: Wyzywam cię na...!
      Ja: Milczeć, obaj!!
      Riko: Cała drużyna Seirin dodatkowe 10 kilometrów biegania!
      Seirin: *mdleją*
      Ao; hahahaha!
      Ja: Aomine, już na ziemię i 80 pompek!
      Seirin: *z podłogi* Hahahhaa!
      Ao: Zamknąć się!
      Ja: Sam się zamknij!

      A ja właśnie skończyła loda ^^ :D

      Cóż za smakowite rozmowy! XD przez was zrobiłam się głodna -_-
      Pioseneczka fajna ^^

      Jakie słodki przywitanie :3
      Kimie, masz farta, że już masz tu chłopaka >.>
      gratulacje, szanowny Akashu! Choć i tak można się było tego spodziewać XD
      Bo rumieńce są zarezerwowane tylko dla naszych chłopców ^^
      Aomine!!! <3
      Ja też chcę się przytulić do jego pleców! >.<

      Ao: Możesz nawet do torsu ;)
      Ja: *wtulu*

      Ale on jest wobec ciebie dziś troskliwy! O.O Całus w czoło? A ja???

      Ao: *cmok w usta*
      Ja: Od razu lepiej ^^

      Ode mnie oberwał by patelnią XD
      Kimie, wiem, że jesteś jego siostrą, ale i tak czuję się ociupinę zazdrosna >.>
      Zupełnie jak ja i Taiga! :D
      Czy to dzień dobroci dla sióstr???
      *patrzy w kalendarz*
      E, to coś lepszego! Ao ma dobry humor!!! :D :D
      Aoś, twa łaskawość jego wielka XD :'D

      Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału ^^
      Mam nadzieję, że pojawi się dosyć szybko, albowiem jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów ;)

      Weny życzę i pozdrawiam... wypada powiedzieć cieplusio, ale jest tak gorąco, że więcej ciepła tylko zaszkodzi XD
      Całuski! :*
      PaPa <3

      Usuń
    2. Hejo~! ^.^

      Tak, częściej~! :D Oczywiście aby chłopcy nie byli zazdrośni :p

      Brata tego prawdziwego przytulisz później xp

      Prawie robi wielką różniccę xp
      Jesteś za Aosiem ale kinicujesz również Kagamiemu ^^

      Hahaha XD Dwójka najbardziej przerażonych- Junpei i Kagami xp
      Teraz już wiem, po czym Ao wraca taki zmęczony xp
      I Seirin i Ao się doigrali xp

      Masz kucharza, więc poproś go o papu ;p Albo przyjdź do mnie, mam risottto ^^
      Cieszam się ^^

      Ale z nas słodziaki :3
      Nikt się nie spodziewał xp
      Oczywiście ^=^
      Zamiast do pleców to do torsu ^^
      Jestem jego młodszą, kochaną siostrzyczką ^w^

      No ja miałam akurat wałek pod ręką xp
      Ups~! :p Ale pamiętaj, rodzeństwo~! ^^
      Siostra wesoła, więc lepiej jej nie denerwować :p
      Aoś: Prawda, prawda ^^
      Nobla dostanie xp

      Rozdział pojawi się możliwie jutro albo we wtorek ^^

      Dziękuje ślicznie~! :*
      No u mnie burza była xp
      Buziaki :*
      Paa~! <3
      #Kimie

      Usuń
    3. Brata w realnym świecie jakoś rzadko przytulam :C Chyba czas to zmienić... ;P

      Obu im kibicuję, ale podczas starcia Ao ma wygrać ^^

      No wiadomo! :D
      ktoś się musi za niego wziąć, bo ten leń nic by nie robił -_- Ale że ma mnie, to dbam o jego zdrowie ^^

      Ao: Chyba chcesz mnie zabić..
      Ja: Gdybym chciała cię zabić, oberwałbyś kilka razy patelnią, a później na dokładkę pożyczyłabym wałek od Kimie ;)
      Ao: no to chcesz mnie wykończyć na śmierć, wychodzi na to samo
      Ja: Dbam o twoją kondycję ;)
      Ao: Zadbaj o swoją... >.>
      Ja: Sugerujesz, że jestem gruba???!! :O
      Ao: Sugeruję, że ostatnio wolniej biegasz ;) Czas na trening, kochanie ;*
      ja: Pogorszyłam się?? o.O Ao, idziemy biegać!
      Ao: Oszalałaś?! Dopiero wróciłem z biegania!
      Ja: To pobiegasz trochę dłużej!

      należało im się ^^

      Już jadłam ;)

      Ja z Ao też jesteśmy słodcy *-*
      Nie, wcale XD
      bo wygodniej :3
      Wiem ^^

      Ach, ja częściej noszę patelnię XD
      Pamiętam, pamiętam ;)
      Na pewno przyjdę na wręczenie tej nagrody! :D

      Oby jutro, oby jutro, oby jutro :D :D :D

      W takim razie weny! :*
      U mnie nie :D
      :*
      Papa <3

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to nie zjadłaś żelek? :O xD
    Ale rozdział i tak przeatcyfajniutki!!! :D

    No ja nie wiem, czy normalne Aida by nas nie zabiła za wyciągnięcie na trening i przytulanie się do Taigi.
    A tak poza tym, to ja chcę przytulać Izukiego xD ;p
    Aha, ta scena z przytulaniem to też tak bardzo ja. Chociaż mnie zazwyczaj nie ma kto przytulić.
    No oczywiście, że Taiga nas kocha! Jakżeby inaczej, co nie, Akina?! :'D

    Hehe, Sozo ma farta! :D Jakby mi tak wyjazd na wakacje zaproponowali chłopcy ze Spyair, lub One ok Rock... *.* xD

    Ujuj... Jakie słodkie słówka.... Ulala! ;p
    A tu zgodzę się z Akiną, czemu ty już masz Akasha??? XD
    No kto by się spodziewał, że Sei-chan zostanie kapitanem???

    Czo zrobiłaś Aho? :o Czyżby zjadł Twoje żelki od Jacka, czy coś innego? Może kosmici go porwali?! O.o

    Przepraszam, że tak krótko, ale moja kuzynka ma dzisiaj bierzmowanie i muszę do niej jechać. Na 15:49 ! Rozumiesz? A ja tu mam do napisania "Zbrodnię... " ;-;
    Mniejsza o to, pozdrawiam serrrdecznie i-ii no weny życzę! :D :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nas kocha! :D :D

      A przy następnej okazji na pewno przytulisz Izukiego :D XD

      Usuń
    2. Tajemniczo zniknęły -.- Chyba Mukkun je zjadł xp
      To się cieszę~! ^w^

      Nie jesteście obce, więc zła nie będzie ^^
      Następnym razem go przytulisz ;)
      Nie ma kto cie przytulić? o.O Tęczusie~! Tulimy Mineś~! *BIG HUG* ^w^
      Bardzo kocha~! <3

      To trzeba się z Rukim zgadać to pogada z Taką :p Oby tylko później Kise nie był zazdrosny xp

      Po prostu słodziaki~! ^w^
      Bo ja muszę XD
      No nikt się nie spodziewał xp

      Oberwał wałkiem XD

      Niedobra kuzynka xp Chociaż ciasto zjesz :3
      Dziękuje i również pozdrawiam <3
      Paa~! :*
      #Kimie

      Usuń
    3. Oi, Murek! Jak ci powiem, że dostałam babeczki od cioci, to przyjdziesz??? :D

      N-no tak jakoś nie ma ;-; Bo Mine ma tylko dwie przyjaciółki, które nie lubią się przytulać xD Ale jak Wy mnie przytuliliście to odrazu lepiej i cieplej! ^.^ <3

      Takaaaaa!!! :D <3
      A cóż ma Ryou-chan do gadania? ;p

      A, no jak musisz, to musisz, nie ma bata xD

      A-Aha... Wałek... Odwieczna broń dobra na wszystko.
      No, ciasto było dobre! I sałatka też ;D

      Usuń
    4. Mukkun: Babeczki?! O.o *Bierze kocyk i biegnie do ciebie*
      Himuro: Gdzie jest Atsushi~?
      Ja: Właśnie pobiegł do Mine na babeczki ^^
      Himuro: Babeczki?! Ja mu dam babeczki! Jak wróci to powiedz mu, że ma celibat~! >.<
      Ja: Muruś ale tu chodzi o takie do jedzenia.... :p
      Himuro: ..... A. No to ten... A z kim ja będę spał??
      Ja: Z Kagamim. Tetsu poszedł spać do Kise.
      Himuro: Jak myślisz, jaka będzie reakcja Kagamiego, jak powiem, że chcę spać nago? ^^
      Ja: Padnie na zawał xp Więc oszczędź jego serduszko ;)
      Himuro: Dobrze~! *Całuje w policzek i wychodzi*

      Jak można nie lubić się przytulać!? o.O Tulimy~! :3

      Hahah~! Nie Ryo-chan, tylko Ruki xp No wiesz, muzyk to możliwe, że się znają ;) Więc Ryo-chan poprosi Rukiego, Ruki pogada z Taką i wakacje gotowe :D

      Nie oddam Akasia~! ^^

      Dzisiaj oberwał garnkiem xp Ale wałek najczęściej ;) Albo patelnia xp
      A ja miałam dobry obiad :3

      Słodkich snów~! =3
      Kiyoshi: Mineś nie zasypiaj jeszcze~! Za chwilkę będę u ciebie ^^
      Widzisz?! I masz przytulankę :3
      To ja mykam do mojego Skarba~! :*
      Paa~! ^w^
      #Kimie

      Usuń
    5. Haha, źle to zrozumiałeś, Himurcio!!! :'D

      Tulimy! <3

      Ryou-chan - w sensie Kise <--- W odniesieniu do " to pogada z Taką :p Oby tylko później Kise nie był zazdrosny" <--- źle się zrozumiałyśmy xD
      A ja jeszcze dzisiaj obiadu nie miałam (i chyba nie będę mieć xp)

      Aaa!!! Kiyoshi!!! <3 <3
      Przyszedł do mnie, ba szczęście jeszcze nie spałam, więc wpakował mi się do łóżka, przytulił i zasnęliśmy śmiać o elfach, teczowych owcach (nie pytaj) i jednorożcach srających tęcza (też nie pytaj).
      Papa :*

      Usuń
    6. Zasnęliśmy śniąc* <--- Auto korekta w telefonie -.- Jak piszę opowiadania to się przydaje, a tak to często zawodzi ;-; :D

      Usuń
  4. Ja to widziałam i to jakiś czas temu i ja tylko rzucam okiem, ale wrócę jak będę miała trochę czasu...pewnie w pociągu ;D
    Pozdrawiam, sciskam, weny i do napisania :*#Ryo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze~! ^^ To czekam na twój komentarz ^^
      Również pozdrawiam, tulę, dziękuje i do napisania~! :*
      #Kimie

      Usuń
  5. Ok długo to trwało.... jak zwykle, ale już jestem :D
    ciekawość (i ego) wygrało, także aż wstyd przyznać, ale w obu rozdziałach są fragmenty które czytałam (i to więcej niż raz XD)
    ale teraz wreszcie przyszła pora na przeczytanie całości i skomentowanie :D

    ciesze się, że fajnie ci się je pisze i Isoshi się w tym odnajduje <3

    treningi ^^
    no tak ... Kuroko XD <3
    no i na deser, po treningu, lody w miłym towarzystwie :)

    oj Kimie, Kimie, chyba postawiłaś sobie za punkt honoru zeswatać mnie z Uru ;D ...... dziękuję :* XD

    Ruki no co to mają być za stare buty?! XD

    Króliczek ^w^ XD ..ojjj Uru... ;)

    że niby mała, niewinna kuleczka, że ja?... oj się chłopaki ostro podlizują z tymi kłamstewkami :p

    kurcze, aż się przez Kaia głodna zrobiłam >..<

    kuszenie Kimie-chan żelkami :D wiadomo, że sie uda ;)

    tak, Uruś! jedźmy na wakacje razem1 :D (przepraszam, już się ogarniam XD)
    oj Ruki, nie ma co się zastanawiać, Reita przedstawił ci już idealny plan <3

    silly god disco <3 uwielbiam ^^ miałam kiedyś nawet fragment na ścianie napisany :3 (ale przyszedł remont ;P )

    Miyaviś, wracaj, będzie jeszcze bardziej kolorowo! ^^

    Akashi, jak słodko ^w^
    jakie z Was słodziaki :3

    kurcze, takiego brata to też bym chciała ;D

    no i koniec rozdziału ;-;
    tak ogólnie to czytam go tak z ponad pół godziny, bo w między czasie oglądałam z mamą serial XD
    to tak podsumowując, zanim przejdę do trzeciego, nadal kocham to opowiadanie i mega przyjemnie się czyta <3 także kochana Kimie-chan, duuuużo weny, czasu, pracowitego Isoshiego i świetnych przygód z Tęczusiami :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powituję cię więc serdecznie~! ^.^

      Bo to przychodzi od tak :3 Dlatego tak fajniusio się to pisze :D

      Lody muszą być ^^ A miłym towarzystwie lepiej smakują ;)
      Misja-zesfatać Ryo-chan z Uru ^w^
      Ależ proszę :*
      Skandal po prostu XD
      Uru słodziak :3
      Jakie kłamstwa?! To prawdziwa prawda =3
      Kai~! Rób jedzonko~! :p
      Moja Pięta Achillesa -.- Żelki~~! *w*
      Więc gdy tylko ten czas nadejdzie pakujecie się i sio na plażę~! :D
      Uwielbią i piosenkę i teledysk ^w^ TG w roli kelnerów ^^
      I bardzo wesoło~! :D
      Chyba z Sei-chanem zostaniemy parą roku xp
      Dai-chan potrafi być kochany ^^

      No niestety xp
      Bardzo mnie to cieszy :D ^^ :*
      Dziękuje prześlicznie~! :* <3
      To ja mykam do kolejnego rozdziału ;)
      #Kimie

      Usuń