Izaya, gdy miał 9 lat ujrzał potwora w ludzkiej skórze. Nie zabijał on, nie gwałcił. Było to w końcu nadal dziecko, jednak niesamowite. Wyrywał znaki drogowe i rzucał nimi na kilka metrów, bił starsze dzieciaki za złe zachowanie. Izaya był oczarowany jego widokiem. Chciał mieć tego Potwora na własność, dlatego napisał list do św. Mikołaja z tą prośbą. Lata jednak mijały, a bestia dalej nie była jego, a nawet go nienawidziła. Cieszył się jednak, że zwrócił jego uwagę. Dopiero po 12 latach zaszła między nimi jakaś zmiana. Nienawiść się zmniejszyła. Izaya mógł się do niego zbliżyć, dotknąć i nie oberwać.
Dzisiaj była Wigilia. Izaya wysłał zaproszenie Shizuo, czyli potworkowi na kolację. Czekał cały dzień, a gdy nadeszła umówiona godzina go jeszcze nie było. Gdy dochodziła 20 Izaya był naprawdę smutny. Bardzo chciał spędzić te święta z Shizu-chanem, a on nie przyszedł. Nadal mu nie ufał?? Izaya usiadł pod choinką i spojrzał się wściekłe na bombkę z wizerunkiem Mikołaja. Mimo iż był dorosły nadal wierzył, że ten staruch spełni jego życzenie. Nagle usłyszał, że ktoś wszedł. Odwrócił się szybko, łapiąc swój nożyk w kieszeni. Do salonu wszedł.....św. Mikołaj?! Nie....
-Shizu-chan?!- Izaya spojrzał się na niego zaskoczony. Shizuo był ubrany w strój Mikołaja ale nie miał białej brody.- Co tutaj robisz?- Zapytał wstając.
-Zaprosiłeś mnie przecież na kolację.- Blondyn spojrzał na niego spokojnie.
-Ale miałeś być 3 godziny temu.- Wydukał nie mogąc uwierzyć, że Shizuo jednak przyszedł.
-Jesteś informatorem, a nic nie wiesz. Dla twojej wiadomości robiłem za św. Mikołaja na planie nowego filmu Kasuki. Gra tam mnóstwo dzieci, więc poprosili mnie abym rozdał im prezenty. I dopiero teraz mogłem przyjść. Mogłeś zostawić numer telefonu to bym zadzwonił.- Izaya stał nie wiedząc co powiedzieć. Gdyby o tym wiedział nie zamartwiałby się.- Podejć tu.- Izaya w kilku susach znalazł się przed nim.- Trzymaj.- Izaya wziął od Shizuo reklamówkę i od razu poczuł swoje ulubione ootoro.- I jeszcze jedno.- Zanim się spytał poczuł pocałunek na swoich ustach.- Wesołych Świąt.- Shizuo wyminął go i usiadł na krześle, przysuwając sobie ciasteczka. Izaya stał tak przez chwilę i ogarniał co się właściwie stało. Odłożył ootoro na stół, usiadł blondynowi na kolanach i wpił się w jego usta. Shizuo zaskoczyła reakcja bruneta. Objął go w pasie i odsunął nieco od siebie.
-Izaya co ty....
-Kocham Cię.- Izaya powiedział to cicho lecz blondyn dobrze go usłyszał. I był bardzo zaskoczony jego słowami.- Shizu-chan czy ty....- Tym razem exbarman mu przerwał wpijając się w usta informatora i ściskając jego pośladki. Izaya jęknął mu w usta.
-Mam nadzieję, że nie kłamiesz i nie jest to twoja jakaś chora gra.- Powiedział Shizuo odrywając się od niego na chwilę.
-Nic z tych rzeczy.- Po tych słowach pocałowali się ponownie i zawędrowali do sypialni. Później Izaya podziękował w myślach Mikołajowi za spełnienie jego życzenia. W końcu Potworek należy do niego.
Dzisiaj była Wigilia. Izaya wysłał zaproszenie Shizuo, czyli potworkowi na kolację. Czekał cały dzień, a gdy nadeszła umówiona godzina go jeszcze nie było. Gdy dochodziła 20 Izaya był naprawdę smutny. Bardzo chciał spędzić te święta z Shizu-chanem, a on nie przyszedł. Nadal mu nie ufał?? Izaya usiadł pod choinką i spojrzał się wściekłe na bombkę z wizerunkiem Mikołaja. Mimo iż był dorosły nadal wierzył, że ten staruch spełni jego życzenie. Nagle usłyszał, że ktoś wszedł. Odwrócił się szybko, łapiąc swój nożyk w kieszeni. Do salonu wszedł.....św. Mikołaj?! Nie....
-Shizu-chan?!- Izaya spojrzał się na niego zaskoczony. Shizuo był ubrany w strój Mikołaja ale nie miał białej brody.- Co tutaj robisz?- Zapytał wstając.
-Zaprosiłeś mnie przecież na kolację.- Blondyn spojrzał na niego spokojnie.
-Ale miałeś być 3 godziny temu.- Wydukał nie mogąc uwierzyć, że Shizuo jednak przyszedł.
-Jesteś informatorem, a nic nie wiesz. Dla twojej wiadomości robiłem za św. Mikołaja na planie nowego filmu Kasuki. Gra tam mnóstwo dzieci, więc poprosili mnie abym rozdał im prezenty. I dopiero teraz mogłem przyjść. Mogłeś zostawić numer telefonu to bym zadzwonił.- Izaya stał nie wiedząc co powiedzieć. Gdyby o tym wiedział nie zamartwiałby się.- Podejć tu.- Izaya w kilku susach znalazł się przed nim.- Trzymaj.- Izaya wziął od Shizuo reklamówkę i od razu poczuł swoje ulubione ootoro.- I jeszcze jedno.- Zanim się spytał poczuł pocałunek na swoich ustach.- Wesołych Świąt.- Shizuo wyminął go i usiadł na krześle, przysuwając sobie ciasteczka. Izaya stał tak przez chwilę i ogarniał co się właściwie stało. Odłożył ootoro na stół, usiadł blondynowi na kolanach i wpił się w jego usta. Shizuo zaskoczyła reakcja bruneta. Objął go w pasie i odsunął nieco od siebie.
-Izaya co ty....
-Kocham Cię.- Izaya powiedział to cicho lecz blondyn dobrze go usłyszał. I był bardzo zaskoczony jego słowami.- Shizu-chan czy ty....- Tym razem exbarman mu przerwał wpijając się w usta informatora i ściskając jego pośladki. Izaya jęknął mu w usta.
-Mam nadzieję, że nie kłamiesz i nie jest to twoja jakaś chora gra.- Powiedział Shizuo odrywając się od niego na chwilę.
-Nic z tych rzeczy.- Po tych słowach pocałowali się ponownie i zawędrowali do sypialni. Później Izaya podziękował w myślach Mikołajowi za spełnienie jego życzenia. W końcu Potworek należy do niego.
Ekhem... Wybaczysz mi? Przepraaaaaaszam, ale nie miałam internetu , jedynie eczoraj przez jakąś godzine ;-;
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, iż gniewa nie będzie...
Nawiązując do miniaturki... Bardzo mi się podobało! Pan potworek zajeb...Super. I Izaya też! I były Kisiaczki! JEEEEEEEEJ!!! <3 <3
Taa... Mine serio czuje się jak dziecko ;-; Nie tylko czuje, ale i zachowuje ;p
Przyrzekam, iż pozostałe miniaturki przeczytałam, ale nie mam czasu komentować ;-; Smutełeł welki, ale Minecchi zabiegana. Pogrzeb miała, do kuzynów do poznania jedzie i jeszcze wieczorem do babci. Miałam wogule na internety nie wchodzić, ale że Kimie-Chan coś napisała to weszłam :D
Naprawde wszyyyyyyyyściuteńko przeczytałam i bardzo mi się podoba!
Trzymaj się i niech moc #wena będzie z tobą! :*
Obiecuje, że teraz będę wszystko komentować! <3
Wybaczam ^.^ Wiem co to za uczucie nie mieć internetu ;_;
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się podobało :3
Trzeba żyć w zgodzie ze swoim wewnętrznym dzieckiem xp
U mnie trzy dni z rodzinką -.- Mam dosyć >.<
Dziękuję ślicznie za wene :*
I trzymam za słowo ;)
#Kimie <3
awww, mraaaał, rawr i takie tam inne XD
OdpowiedzUsuńsorki ale mózg mi jakoś słabo pracuje... i właśnie ogarnęłam, że dochodzi 3 w nocy, także nie ponoszę odpowiedzialności za swoje komentarze ;D
no ale nie o tym XD
szalejesz Kochana <3
tyle miniaturek do przeczytania *o*
przepraszam, że dopiero teraz >...<
co do powyższej, naprawdę fajniutka :D
słodkie, urocze, wszystko tak jak powinno być - idealne :3 i w dodatku paring cudny ;)
nie mam weny na resztę komentarza, a chcę przeczytać jeszcze pozostałe miniaturki, także pozdrawiam, zaraz znowu coś napiszę XD weny :*
Mraśny początek komentarza :3
UsuńRozumiem, rozumiem. Pisanie o tej porze nie jest łatwe >.<
Chciałam więcej napisać ale przedświąteczny czas mi na to nie pozwoli ;_;
Ale cieszę się, że się podobało ^w^
Dziękuję za wene i idę czytać kolejnetwoje komentarze ;)
#Kimie