Czerwonowłosy chłopak siedział przy kominku i popijając herbatę rozmyślał o świętach Bożego Narodzenia, które miałybyć już jutro. Jego ojciec wyjechał i miał wrócić dopiero w nowym roku. W tym roku jednak go to nie smuciło, wręcz przeciwnie- bardzo się z tego cieszył. Te święta zamierzał spędzić z ukochaną osobą. Na samą myśl uśmiechnął się lekko. Tak, te święta miałybyć wspaniałe.
Wieczorem czekał na przystanku na swojego chłopaka, który zjawił się już po 10 minutach. Niebieskie włosy przykryte nausznikami, niebieskie duże oczy, niebieski szalik, czarną kurtkę, i ciepłe buty. Widząc czerwonowłosego uśmiechnął się, po czym podszedł do niego.
-Witaj Akashi. Wesołych Świąt.
-Wesołych Świąt Tetsuya.- Akashi również uśmiechnął się na jego widok.- To co?! Idziemy?!- Kuroko przytaknał, więc ruszyli do domu kapitana Rakuzan. Po drodze rozmawiali o tym co robili przed świętami. Gdy byli w połowie drogi Kuroko zauważył, że Akashi nie ma rękawiczek i trze ręce z zimna. Wpadł wtedy na pomysł. Ściągnął lewą rękawiczkę i wyciągnął w jego stronę. Akashi najpierw się zdziwił lecz już po chwili uśmiechnął i wziął rękawiczkę.
-Chociaż w jedną dłoń będzie mi ciepło.- Powiedział, po czym ruszył dalej lecz zatrzymał się widząc, że Kuroko nie idzie.- Stało się coś?- Zapytał nie wiedząc o co chodzi. Kuroko podkręcił głową i wyciągnął do niego lewą dłoń.
-Daj łapkę~!- Uśmiechnął się szeroko. Akashi zaśmiał się lecz złapał jego dłoń i poszli dalej. Nie obchodzili ich ludzie, którzy dziwnie się na nich patrzyli. Było zimno, więc mogli trzymać się za ręce. Akashi jednak nie opuszczał dłoni Kuroko przez całe świata. Tylko czasami, np, gdy dawał mu prezent. Bardzo osobisty prezent, który bardzo Akashiego zadowolił. ;)
-Witaj Akashi. Wesołych Świąt.
-Wesołych Świąt Tetsuya.- Akashi również uśmiechnął się na jego widok.- To co?! Idziemy?!- Kuroko przytaknał, więc ruszyli do domu kapitana Rakuzan. Po drodze rozmawiali o tym co robili przed świętami. Gdy byli w połowie drogi Kuroko zauważył, że Akashi nie ma rękawiczek i trze ręce z zimna. Wpadł wtedy na pomysł. Ściągnął lewą rękawiczkę i wyciągnął w jego stronę. Akashi najpierw się zdziwił lecz już po chwili uśmiechnął i wziął rękawiczkę.
-Chociaż w jedną dłoń będzie mi ciepło.- Powiedział, po czym ruszył dalej lecz zatrzymał się widząc, że Kuroko nie idzie.- Stało się coś?- Zapytał nie wiedząc o co chodzi. Kuroko podkręcił głową i wyciągnął do niego lewą dłoń.
-Daj łapkę~!- Uśmiechnął się szeroko. Akashi zaśmiał się lecz złapał jego dłoń i poszli dalej. Nie obchodzili ich ludzie, którzy dziwnie się na nich patrzyli. Było zimno, więc mogli trzymać się za ręce. Akashi jednak nie opuszczał dłoni Kuroko przez całe świata. Tylko czasami, np, gdy dawał mu prezent. Bardzo osobisty prezent, który bardzo Akashiego zadowolił. ;)
awwww jak słodziaśnie :3
OdpowiedzUsuńkawaii ^.^
to chyba najlepsze określenie na tą uroczą miniaturkę :)
niby już po świętach, a ja przez te twoje miniaturki będę miała bardziej świąteczny humor niż przez ostatni tydzień ;D
weny :*
Niby po świętach, a tu nadal czuć ten klimat :3
UsuńThx za wene :*