wtorek, 1 września 2015

Słodkie problemy- Murasakibara x Akashi

Ohayo~! ^.^
Witam ponownie wilczurki~! :3 
Jak pisałam tak jest miniaturka na dobranoc. :)
W dzisiejszym wydaniu fioletowy wielkolud Murasakibara i chłopak o dwukolorowych tęczówkach czyli Akashi. *.* 
Pomysł z obrazka, który niedawno znalazłam.
Zapytam się jeszcze jak wrażenia po pierwszym dniu w szkole?? o.O
I oczywiście przypomnę o głosowaniu w ankiecie---->
I poproszę ładnie o komentarz. *.*
I zażyczę wam miłego czytania~! ^^
Tak więc do zobaczenia wkrótce~!
#Kimie

Nastała wiosna. Słoneczko świeci zza chmurek na błękitnym niebie, wieje lekki wiaterek, ptaszki wesoło ćwierkają, wokół robi się zielono i kolorowo od kwiatów i aż chce się usiąść w cieniu drzewa i leniuchować cały dzień z książką w ręce. Jednakże Pokolenie Cudów nie miało tak dobrze i ćwiczyło ciężko na sali gimnastycznej wraz z rezerwowymi pod czujnym okiem Akashiego i Momoi. Oczywiście różowo włosa dziewczyna o dużym biuście wolała patrzeć na Kuroko niż wypełniać jakieś papierki. Akashi zaś również musiał ćwiczyć lecz jako trener musiał wypełniać papiery, więc aktualnie siedział sobie wygodnie na krześle i wypełniał te wszystkie rubryczki. Był na tym bardzo skupiony, więc zbytnio nie patrzał co robi drużyna lecz po odgłosie butów wiedział, że jednak trenują. Po jakimś czasie na jego kartkę spadł cień.

-Ej! Akashi!- Usłyszał tuż nad głową głos Aomine.

-Nie widzisz, że jestem zajęty Daiki. Idź trenuj dalej i nawet nie próbuj ucinać sobie przerwy z porno gazetką, bo pociacham ją na malutkie kawałeczki, gdy tylko ją dotkniesz.- Powiedział nie odrywając wzroku od kartki, dalej wypełniając rubryczki i olewając asa drużyny.

-Gdybym chciał sobie pooglądać Horikite Mai to bym to zrobił i nie pytał się ciebie o zgodę. Chciałem tylko abyś zabrał wielkoludowi słodycze, gdyż stoi pod koszem i wcina je zamiast trenować.- Akashi aż zaprzestał pisania słysząc słowa Aomine. To było aż niemożliwe aby mu przeszkadzało to, że ktoś nie ćwiczy, wręcz sam przecież opuszcza często treningi i, gdyby nie on i Kuroko nie dałoby się go na nie ściągać. Akashi podniósł głowę spoglądając na granatowo włosego, który stał z założonymi rękami na piersi i czekał na jego ruch. Przeniósł swój wzrok na salę. Wszyscy ćwiczyli. Shintarou rzucał do kosza z połowy sali wraz z dwójką jakiś pierwszaków, Tetsuya biegał z jakąś grupą wokół sali, Ryouta najwyraźniej grał z Daikim, gdyż teraz stał i patrzał na niego. Wtem spojrzał na kosz pod którym Murasakibara stał i wcinał batonik za batonikiem i smętnie patrzał na trenujące osoby. Seijuurou westchnął i wstał odkładając papiery na krzesło, po czym podszedł do Atsushiego. Mało kto zwracał na niego uwagę, gdyż dopóki nie krzyczał to mają dalej ćwiczyć. Bo kto nie boi się czerwonych nożyczek w rękach czerwono włosego?

-Oj, Atsushi! Co mówiłem ci o jedzeniu podczas treningu?! Oddawaj te batony i wracaj ćwiczyć.- Akashi podszedł i złapał za batonik, który Atsushi właśnie jadł i chciał mu go zabrać. Jednak on trzymał go mocno zębami i nie chciał puścić. Akashi próbował wyrwać mu go z buzi ale na nic zdawały się jego szarpnięcia.

-Atsushi.....Puść to natychmiast albo się wścieknę i będziesz robił dodatkowe ćwiczenia.- Dopiero teraz spojrzał na twarz fioletowo włosego. Miał on w oczach łzy i patrzał maślanym wzrokiem na batonik. Akashi westchnął i puścił batonik, co bardzo zdziwiło Murasakibarę.

-Zjedz ten batonik i wracaj do ćwiczeń. Jeśli to zrobisz i nie zjesz nic do końca dzisiejszego treningu to po nim kupię ci całą reklamówkę słodyczy.- Akashi powiedziawszy to wrócił na swoje miejsce do wypełniania papierków. Spojrzał jeszcze na Atsushiego, który po przeżytym szoku szybko zjadł batonika, odłożył słodycze na ławkę i poszedł ćwiczy. Usłyszał czyś śmiech. To Kise rechał się na środku sali i zaprzestał dopiero wtedy, gdy Aomine walną go w głowę i podał mu piłkę. Spojrzał się na Momoi, która patrzyła się na niego jakoś dziwnie. Spojrzał po raz ostatni na wesołego Atsushiego i powrócił do pracy z również lekkim uśmiechem. 


1 komentarz:

  1. Hejka,
    wspaniały rozdział, cudowe Atsushi tylko i wyłącznie wcina słodycze... ;) czyżby chodziło mu aby Akashi zwrócił na niego uwage...
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń