Hejo~! ^w^
I ja znowu tu jestem~! :p Chyba macie mnie dość, co nie?! XD Ale inaczej się da. Przepraszam, za taką aktywność mej weny XD (Chyba muszę pić mniej kawy :p)
Dzisiaj jednak dzień niezwykły, gdyż dzisiaj urodziny ma Rin~! :D
Happy Birthday Dear Rin~! :*
<3 <3 <3 <3 <3
Najlepsze życzenia oraz spełnienia marzeń dla naszego Rekina~! :D
Ode mnie i całej Tęczowej Ekipy ^^
No musiałam coś napisać, więc napisałam miniaturkę ^^ Chociaż chciałam one-shota ale co chwila ktoś mi przerywał i jednak nie mogłam się rozpisać -.- Obiecuję poprawę, rozpiszę się w Ferajnie :D
Przestaję paplać i przypomnę jeszcze o INFO, ankietach i poprzednich postach ;)
Miłego weekendu oraz czytania~! :D
Czekam na Wasze komentarze ;)
#Kimie
Haruka siedział u siebie w domu na werandzie i obserwował jak kot pije mleko, rozmyślając przy tym. Coś nie dawało mu spokoju ale on sam nie wiedział co to takiego. Wstał i zamknął drzwi, gdyż na zewnątrz było strasznie zimno. Napadało nawet dość dużo śniegu, co jemu się nie podobało, gdyż przez to miał zakaz pływania- raczej mógł to robić tylko trzy razy w tygodniu aby się nie przeziębić.
Westchnął ciężko i ruszył do kuchni aby usmażyć sobie makrelę. Wtedy właśnie go olśniło~! Wiążąc fartuch spojrzał na kalendarz i zorientował się, że za dwa dni Rin ma urodziny. Zdziwił się nieco, że zapomniał. W końcu Rin był jego chłopakiem- może od dwóch miesięcy ale chłopakiem.
Haru zaczął smażyć makrelę zastanawiając się przy tym co może mu podarować. Nie miał za dużo czasu i nie mógł mu dać byle czego. Przez chwilę myślał aby spytać się Makoto, jednak to by było nieco głupie. Westchnął ponownie, patrząc na kalendarz.
-Chyba już wiem.- Mruknął do siebie, wykładając makrelę na talerz.- Tylko najpierw zjem.- Ściągnął fartuch i poszedł do salonu.
Westchnął ciężko i ruszył do kuchni aby usmażyć sobie makrelę. Wtedy właśnie go olśniło~! Wiążąc fartuch spojrzał na kalendarz i zorientował się, że za dwa dni Rin ma urodziny. Zdziwił się nieco, że zapomniał. W końcu Rin był jego chłopakiem- może od dwóch miesięcy ale chłopakiem.
Haru zaczął smażyć makrelę zastanawiając się przy tym co może mu podarować. Nie miał za dużo czasu i nie mógł mu dać byle czego. Przez chwilę myślał aby spytać się Makoto, jednak to by było nieco głupie. Westchnął ponownie, patrząc na kalendarz.
-Chyba już wiem.- Mruknął do siebie, wykładając makrelę na talerz.- Tylko najpierw zjem.- Ściągnął fartuch i poszedł do salonu.
Nazajutrz po treningu, gdy był już sam wybrał numer do Rina. Ten odebrał bardzo szybko.
-Hej Haru~! Co tam?- Usłyszał nieco wesoły głos Rina.
-Hej Rin. Dzwonię aby zapytać czy masz jutro czas.
-Jutro? Pewnie. Chociaż chciałem nieco dłużej potrenować ale to nic.
-To możemy razem popływać na pływalni.
-Pewnie. To o której?
-O czwartej ci pasuje?
-Mhm. Pewnie. Sorki Haru ale muszę już kończyć. Obiecałem Nitoriemu, że pomogę mu z angielskim.- Rin brzmiał jakby wcale tego nie chciał.
-Dobrze. To do jutra.
-Ej~! Ale buziaka mi nie wyślesz~?- Spytał Rin zadziornym głosem.
-....
-Haru~!
-.....
-Obraziłeś się?!
-Pa Rin.- Powiedział Haru i wysłał mu buziaka, po czym szybko się rozłączył. Czuł się zawstydzony swoim zachowaniem.- Dobrze, że Rin mnie teraz nie widzi.- Mruknął do siebie, po czym postanowił wziąć się za lekcje.
A tymczasem Rin stał sparaliżowany, z telefonem przy uchu.
-Cholera.- Warknął pod nosem, obierając się czołem o szafkę.- Chce go zobaczyć. I dostać tego buziaka naprawdę.- Mamrotał pod nosem.
-Rin-senpai~!- Usłyszał głos Nitoriego.
-Idę~!- Krzyknął, wkładając telefon do kieszeni.- A niech cię Haru.- Uśmiechnął się lekko, po czym wziął swoją torbę i wyszedł z szatni.
Następnego dnia po lekcjach Haru od razu udał się na pływalnie. Zdziwiło go nieco, że nie musiał wymyślać czegoś aby Makoto, Nagisa i Rei nie szli z nim. Tuż po szkole od razu się z nim pożegnali i poszli w swoją stronę. Nie przejął się tym zbytnio i poszedł na pływalnię.
-Haru~!- Usłyszał, gdy był już niedaleko. Odwrócił się i zobaczył Rina biegnącego w jego stronę.
-Nie musisz biegać, nigdzie nam się nie spieszy. Plus poczekałbym na ciebie.- Powiedział Haru, gdy Rin już do niego podbiegł.
-Po prostu chciałem cię zobaczyć i... Nieważne. To idziemy?- Spytał się. Haruka zaś schował twarz w szaliku aby nie było widać jego zarumienionych policzków.
-Mhm.- Mruknął i ruszył w stronę pływali.
-A gdzie mój powitalny buziak?- Spytał Rin z uśmieszkiem.
-Nie ma.
-He?! Haru no~!- Rin objął go od tyłu, kładąc czoło na jego ramieniu.
-Nie tutaj. Ktoś może zauważyć.- Wymamrotał szatyn. Rin na początku się zdziwił, a po tym szeroko uśmiechnął. Odkleił się od Haru i razem poszli na basen.
Pływali już z godzinę. Ludzi wręcz nie było ale to pewnie przez porę roku i panujący na zewnątrz mróz. Haru i Rinowi to pasowało, bo dzięki temu mieli więcej miejsca dla siebie.
-Ścigamy się?- Spytał w pewnym momencie Haru.
-Serio~?! Skoro chcesz to pewnie~! I tak przegrasz.- Rin z szerokim uśmiechem wyszedł z basenu aby wejść na podest. Chwilę potem obaj już wskakiwali do wody. Walka była dość wyrównana, jednak to Rin wygrał. Haru aby go jeszcze bardziej uszczęśliwić uparł się na kolejny wyścig, który tym razem on wygrał, więc Rin chciał rewanżu- i w tej rudzie wygrał on.
-Jestem pierwszy~!- Rin podpłynął bliżej szatyna, uśmiechając się szeroko.
-Gratuluję- Haru uśmiechnął się lekko, po czym szybko go pocałował.- Twoja nagroda.- Mruknął, nie patrząc na niego. Rin patrzał na niego zszokowany.
-To chcę jeszcze jednego całusa.
-Nie.
-Haru.
-Nie.- Uparł się Haru i wyszedł z wody. Rin zaśmiał się z jego uporu, po czym również wyszedł już z basenu i razem ruszyli do szatni.
Po wizycie na basenie udali się do domu Haruki.
-Siedź tu i czekaj.- Haruka zostawił Rina w salonie, a sam udał się do kuchni. Rin nie wiedział o co mu chodzi ale został w salonie i zatopił się w kotatsu. Nieco zmarzł, gdy wracali.
Nie wiedział ile tak leżał w kotatsu. Po prostu w pewnym momencie Haru w końcu wyszedł z kuchni.
-Śpisz?- Spytał najpierw.
-Nie Ogrzewam się. W końcu przyszedłeś.- Rin usiadł i rozciągnął się.
-Proszę.- Haruka postawił przed nim pysznie pachnącego steaka z warzywami i miseczkę ryżu.
-Wow~!- Rinowi aż poleciała ślinka na sam zapach. Od razu wziął się za jedzenie.- Pyszności~!- Mruknął zadowolony.
-Cieszę się.- Haru spojrzał na niego z lekkim uśmiechem.
Po obiedzie Haru pozmywał, a Rin wylegiwał się.
-Czuję się pełny.- Mruknął Rin widząc, że Haru wchodzi do salonu.
-Ale masz jeszcze trochę miejsca, prawda?
-He?- Rin spojrzał na niego zdziwiony. Wtem Haru położył na stole kawałek ciasta z zapaloną świeczką.
-Wszystkiego Najlepszego Rin.- Powiedział Haruka, a Rina zatkało. Zdmuchnął po chwili świeczkę, po czym namiętnie pocałował Harukę.
-Dziękuje.- Mruknął mu do ucha, przytulając go mocno.
-Eto Rin, mam coś dla ciebie.
-Serio?- Rin wypuścił Haru ze swoich objęć. Ten podał mu torebkę z prezentem. Rin zajrzał do środka, po czym wyciągnął czarną bluzę, z napisem "No.1" oraz album na zdjęcia z delfinkiem i rekinem z napisem "Let's swim together".
-Haru~!- Rin ze łzami wzruszenia mocno go przytulił.- Jesteś cudowny. Ale jeszcze jednego mi nie dałeś.
-He? Czego?- Spytał zdziwiony Haruka ale po chwili się dowiedział. Rin zaczął go łaskotać.- Nie...P-Prze....- Szatyn nie wytrzymał i zaczął się śmiać. Rin uwielbiał jego śmiech i czasami żałował, że ten nie robi tego częściej.
-Dziękuje.- Powiedział, gdy przestał go gilgotać i cmoknął go w usta.
-Proszę.- Mruknął Haru. Nie był zadowolony z łaskotek.- Rin.
-Hmmm?- Mruknął, czując sekundę później usta Haru na swoich.
-Kocham Cię.- Haru uśmiechnął się uroczo. Rin aż na ten widok się zarumienił.
-Nie wytrzymam~!- Warknął Rin. Wstał, wziął Haru na ręce i ruszył z nim na górę.- To twoja wina~!- Fuknął na niego.
-Nie szkodzi. I tak chciałem to zrobić.- Haru z uśmiechem cmoknął go w policzek.
Rin nie wiedział co się stało z jego chłopakiem, że był dzisiaj taki wesolutki, a zarazem zadziorny ale podobało mu się to. Z drugiej strony jego samokontrola się posypała. Lecz z tej trzeciej strony były dzisiaj jego urodziny, więc wolno mu było robić co chce i robił to właśnie z Haru całą noc. Czuł, że szatyn rano będzie miał ochotę go zamordować, bo pewnie nie będzie miał siły wstać z łóżka ale dla niego było warto. Stwierdził w myślach, że takie urodziny może spędzać co roku i nigdy mu się nie znudzą. Najważniejsze aby Haru był z nim.











ok, powracam, egzaminy napisane, przyjaciółka po mieście oprowadzona, wróciłam do domu i mam z dwa tygodnie, żeby ogarnąć komentarze, opowiadania i takie tam, także pomyślałam, że zanim położę się spać, skomentuje chociaż najnowszy rozdział :D (oczywiście o starszych i tym napisanym w połowie też pamiętam i mam nadzieję, że będzie wena, żeby w najbliższych dniach i za to się wziąć)
OdpowiedzUsuńzanim zacznę, chciałabym jeszcze tylko ogromnie podziękować za twoje komentarze, na które nie miałam jeszcze czasu porządnie odpowiedzieć, ale ogromnie poprawiły mi humor ostatnio i w ogóle dużo miłości przesyłam <3
Kimie-chan, Ciebie nigdy dość <3 po prostu musisz się uzbroić w cierpliwość, bo nie za bardzo nadążamy z komentowaniem :P
miniaturki też są dobre ;) i o dziwo często trudniejsze do napisania, niż oneshoty, bo nagle się człowiek zaczyna wciągać i rozpisywać i okazuje się, że siedzi nad tym kilka dni za długo… no ale przejdźmy już do części właściwej
Wszystkiego najlepszego Rin!!!
Oh, biedny Haruka bez pływania
Haru: buuuu!
Ja: No tak, ty też lubisz pływać, prawda?
Reita: Kąpanie zawsze chętnie, chociaż chyba jeszcze bardziej lubi się bawić na śniegu… cokolwiek, żeby było mokre… Ale tak swoją drogą, to czemu ty kawalerze jeszcze nie śpisz, co? Już jest tak późno, nawet Reiko już grzecznie śpi… Chodź, przeniesiemy się do pokoju, ciocia niech tu komentuje, a my poprosimy naszego Słowika o jakąś kołysankę.
Haru: Uuuu! *wychyla się w moją stronę*
Ja: Co tam Skarbie? Chcesz buziaka na dobranoc od cioci? *całuje malucha w policzki* A teraz pora iść z tatą grzecznie spać, tak? Jutro się pobawimy
to na czym to ja? A no tak po 5 linijce XD
oj tam, od dwóch miesięcy to tym bardziej… to na pewno tacy sobą całkowicie zauroczeni i w ogóle… chociaż jak o mały włos o urodzinach nie zapomniał, to bym się zastanowiła XD
oczywiście jak Haru to i makrela :P jakże by inaczej ;D
I już pomyślałam o Haru ubranym w szeroką wstążkę z ogromną kokardą :p
aww jak słodko XD
„-Cholera.- Warknął pod nosem, obierając się czołem o szafkę.- Chce go zobaczyć. I dostać tego buziaka naprawdę.- Mamrotał pod nosem.” ohhh jaki zakochany <3 *w* kocham ^^
aww – czyżbym się powtarzała? XD swoją drogą rozczula mnie w tym rozdziale taki zakochany bez pamięci Rin, jakos go ostatnio nie doceniałam >w<
aww …. no przepraszam, ale takie urocze te pływaki dzisiaj >…< <3
kto jeszcze jest ciekawy prezentu, łapka w górę? *zgłasza się*
jaki kochany… w sumie to obaj :p
jak słodziaśnie!!! Haru, braciszku, masz u mnie zapas makreli za ten prezent dla Rina :P
ohhh *w*
„-Hmmm?- Mruknął, czując sekundę później usta Haru na swoich. -Kocham Cię.- Haru uśmiechnął się uroczo. Rin aż na ten widok się zarumienił. -Nie wytrzymam~!- Warknął Rin. Wstał, wziął Haru na ręce i ruszył z nim na górę.- To twoja wina~!- Fuknął na niego. -Nie szkodzi. I tak chciałem to zrobić.- Haru z uśmiechem cmoknął go w policzek.” awww ( ͡° ͜ʖ ͡°)
„więc wolno mu było robić co chce i robił to właśnie z Haru całą noc.” ja już nawet nie będę się zachwycać nad twoim pisaniem, po prostu zostawię tu kolejny cudowny cytat i aż mnie kusi, żebym zaczęła je sobie gdzieś gromadzić w jednym miejscu… tylko boję się, że tego jest za dużo XD
i jakie słodkie zakończenie <3
i tym oto sposobem dotarłam do końca… jednego jestem pewna
IDEALNE NA ZAKOŃCZENIE TŁUSTEGO CZWARTKU <3
w sumie to cieszę się, że dopiero teraz to przeczytałam, bo mam wrażenie, jakbym zjadła jeszcze pączka więcej XD (a w kuchni mój ostatni dalej czeka, bo jakoś pod wieczór dopiero zaczęłam „świętować”)
napisałabym, że już nie mogę się doczekać kolejnych wpisów, ale mam dalej dużo zaległości, więc wspomnę tylko, że życzę weny i, że „Ferajny” nigdy nie za dużo, szczególnie, że ja tam na jakąś randkę z Uru czekam z tego co pamiętam, no i dalej jestem ciekawa awantury Rukiego, gdy się dowie XD
mam nadzieję, że zasłodziłaś się dzisiaj tak cudownie, jak ja tą miniaturką o delfinku i rekinie, życzę miłego dnia i nie wiem, co dodać, także do zobaczenia na którymś blogu w komentarzach/odpowiedziach :*