Z lekkim poślizgiem ale jestem~! ^^
Sorki ale dopiero dzisiaj wzięłam się za pisanie, a nie dane mi było zrobić tego w spokoju, plus musiałem jeszcze pojechać do brata i jak wróciłam to od razu wzięłam się za pisanie, a jeszcze jakieś błędy mi się pojawiały i w ogóle...Heh~! -.-
Ale najważniejsze, że one-shot Walentynkowy jest~! :D
W tamtym roku było na słodko, więc w tym jest na ostro ;) Paring NijiHai, chociaż myślałam o DaiSuga :p Jednak poszłam myślą "W Walentynki walę drinki", więc... XD (To przez moją przyjaciółkę, serio, to nie są moje geny XD )
Co do info to możliwe iż w tym tygodniu pojawi się rozdział z Ferajny ^^
Dodam jeszcze, że nadal może Wam się nie udać przeczytać opowiadań, gdyż jeszcze tego nie ogarnęłam :p (Spokojnie, jutro biorę się za resztę ;) ) Ale one-shoty oraz TB i DM odblokowane ^^
I już przestaję paplać, bo późno i pewnie macie ochotę jeszcze przed snem przeczytać :D
Więc miłego czytania i słodkich snów/miłego dnia :*
#Kimie
Dziś czternasty luty. Walentynki.... Jak ja ich nie cierpię.
Z jednej strony, gdy chodziłem do szkoły to miło było dostać jakieś czekoladki czy coś słodkiego. Z drugiej jednak te wszystkie serduszka i pary słodzące sobie na każdym kroku. Ble~! Do tego wszystko musi być w kształcie serca, bądź musi być czerwone albo różowe. Dla dziewczyn pewnie jest to fajnie ale nie dla facetów. Chociaż dla mnie nieważne jaki kształt ma pizza, czy tez czekoladki. Ważne aby były smaczne.
I jest jeszcze trzecia strona, czyli im jest się starszym tym to święto jest bardziej komercyjne. Czyli jak nie masz od kogo dostać Walentynki, albo komu jej dać to siedzisz po prostu w domu i udajesz, że ten dzień jest taki sam jak inne albo idziesz do klubu aby się napić i skończyć w jakimś hotelu na numerku.
Ja właśnie byłem w klubie i z niezadowoleniem patrzyłem na te wszystkie zakochane pary. No tak, bo są takie wyjątki, co najpierw idą potańczyć, a następnie idą się pieprzyć. Dziwie się, że to robią, bo i tak przez większość czasu są do siebie przyklejeni, migdalą się i nie tańczą, prawie zapominając, że są w klubie, a nie w łóżku.
Co do mnie to pewnie się zastanawiacie, czy zamierzam kogoś wyrwać? Nie wiem. Tak naprawdę to po pracy chciałem wrócić do domu, zamówić sobie pizze i rozłożyć się na kanapie oglądając jakąś smętną komedie romantyczną. Jednak przed wyjściem z pracy zaczepił mnie kumpel i spytał, czy nie pójdę do klubu z nim i znajomymi. Pomyślałem, że w sumie fajnie by było nieco się zabawić, więc się zgodziłem. I po namyśle stwierdzam, iż nie był to najlepszy pomysł. I tak przyszło więcej par, a osoby wolne szybko gdzieś zniknęły.
Tak więc stałem sobie przy barze i sączyłem drinka, patrząc na tańczące osoby i zastanawiając się co zrobić. Nie chciało mi się tańczyć. Podrywać kogoś w sumie też nie, nie widziałem nawet nikogo w moim typie. Dopiłem więc, drinka, po czym zacząłem przeciskać się przez tłum tańczących osób do wyjścia. Wtem ktoś złapał mnie za ramię i mocno pociągnął, popychając mnie na ścianę.
-Co jest?!- Warknąłem, a gdy zobaczyłem kto przede mną stoi, zamarłem.
-Co ty tu robisz?- Warknął Nijimura. Tak, te lodowe oczy poznam wszędzie. Do tego te oczy patrzyły się na mnie tak, że już czułem się martwy.
-Stoję?- Spojrzałem na niego krzywo. Nijimura chwilę mi się przyglądał, po czym przeklną cicho pod nosem.
-Idziemy.- Złapał mnie za ramię i pociągnął w stronę wyjścia.
-Puść! Boli!- Jęknąłem, próbując się wyrwać. Ten tylko przyciągnął mnie bliżej siebie i nieco poluźnił uścisk.
Wyszliśmy z klubu, od razu kierując się do samochodu Nijimury zaparkowanego niedaleko. Otworzył drzwi i prawie wrzucił mnie do niego. Sam wszedł od strony kierowcy i ruszyliśmy. Spojrzałem za okno, gdzie zaczął padać śnieg. Schowałem się bardziej w swojej kurtce, gdyż było naprawdę zimno. Trzeba było jednak zostać w domu.
Gdy dojechaliśmy wysiedliśmy bez słowa, wchodząc do domu.
-Idę wziąć prysznic.- Mruknąłem, kierując się od razu do łazienki, nie patrząc nawet na Nijimurę.
Rozebrałem się szybko wchodząc pod prysznic i ustawiwszy sobie nieco cieplejszą wodę stałem chwilę, po czym zacząłem się myć. Po pracy nie mogłem tego zrobić, a w klubie było gorąco, więc prysznic był bardzo miły. Wyszedłem, ubrałem dresowe spodnie i koszulkę, po czym biorąc suszarkę ruszyłem do salonu.
-Łazienka wolna.- Powiedziałem tylko i usiadłem na kanapie, aby wysuszyć sobie włosy. Nijmura przytaknął tylko głową i odłożył pustą szklankę po whisky, ruszając do łazienki.
Usiadłem na kanapie, uprzednio podłączając suszarkę i zaczynając suszyć sobie włosy. Gdybym tego nie zrobił jutro wyglądałbym jak zmokły pies i musiałbym ponownie myć włosy. To jest nieco męczące, więc wolałem zrobić to teraz.
Gdy już wysuszyłem swoje włosy ruszyłem do kuchni. Wziąłem szklankę z szafki, nalewając do niej soku i po sekundzie zastanowienia dolałem wódki. Wypiłem drinka duszkiem, krzywiąc się nieco. Oj, chyba nieco za dużo sobie procentów wlałem. Ale to nic. Jutro mam wolne. Przeżyję. Mam mocną głowę.
Zrobiłem sobie drugiego drinka lecz go nawet nie ruszyłem, gdyż zostałem obrócony i przyciśnięty do szafek.
-Co?- Spojrzałem się nieco wkurzony na Nijimurę. O co mu biega?!
-To ty mi powiedz.- Spojrzał na mnie wyraźnie zdenerwowany.
-Nie wiem o co ci biega. Wyciągasz mnie z klubu, a teraz zachowujesz się dziwnie. Czy ja ci coś zrobiłem?- Fuknąłem na niego.
-Co robiłeś w klubie?
-A co można robić w klubie? Ja głównie to piłem, bo tańczyć mi się nie chciało.
-Z kim poszedłeś?
-Z...- Już chciałem powiedzieć z kolegą ale się powstrzymałem.- Heh~!- Wziąłem głęboki oddech, patrząc prosto w lodowe oczy.- Zostałem zaproszony przez znajomego. Ale to tylko znajomy, którego w sumie od wejścia do klubu zgubiłem. I nikogo nie podrywałem, jeśli o to ci chodzi. Zadowolony? Zostawisz mnie już w spokoju?- Wziąłem swojego drinka i wypiłem go duszkiem. Czułem na sobie wzrok Nijimury lecz udawałem, że mnie to nie rusza.
Wtem położył dłoń na moim policzku, a następnie wpił się w moje usta. Nie protestowałem i nawet objąłem go lekko, pozwalając wtargnąć językiem do moich ust. Pocałunek był namiętny i gorący, pełen pasji, aż mi się w głowie zakręciło.
Westchnąłem głośno, gdy się od siebie oderwaliśmy. Nijimura nadal był blisko mnie, patrząc na mnie uważnie.
-Jesteś mój. Rozumiesz?- Spytał, patrząc prosto w moje oczy.
-Mhm- Przytaknąłem tylko.
Nijimura wziął butelkę wódki i upił duży łyk, po czym przybliżył swoje usta do moich. Poczułem mocny smak alkoholu, wypiłem jednak wszystko co mi dał. Oblizałem usta, patrząc na niego spod wpół przymkniętych powiek.
-Mój.- Mruknął zadowolony, atakując moją szyję. Odrzuciłem głowę do tyłu, dając mu większy dostęp do mojej szyi.
-Ahh~!- Jęknąłem, czując lekkie ugryzienie na ramieniu. Ponownie wpił się w moje usta. Objąłem go rękoma w pasie, czując jednak dłonie na moich pośladkach wskoczyłem na niego, oplatając go nogami w pasie. Nijimura od razu ruszył na górę, szybko pokonując schody, po chwili rzucając mnie na łóżko.
-Czego chcesz?- Spytał, ściągając koszulkę. Przełknąłem gulę w gardle i parząc na niego przegryzłem wargę.
-Ciebie.- Mruknąłem. Nijimura pochylił się i ściągnął moją koszulkę. Podciągnął mnie wyżej na łóżku, następnie przypinając moje ręce kajdankami do łóżka. Wziął następnie opaskę i założył mi ją na oczy.
-Będziesz grzeczny?- Usłyszałem jego seksowny głos.
-A muszę?- Uśmiechnąłem się zadziornie, po czym poczułem ugryzienie na obojczyku.- Ah~!- Jęk wyrwał się z moich ust.
-Sam nie wiem, czy cię ukarać czy nagrodzić.- Mruknął, ściągając moje spodnie wraz z bokserkami.
Następnie poczułem ponownie smak alkoholu. Po wypiciu Nijimura nie odsunął się, a wpił namiętnie w moje usta. Czułem, że jest blisko, jednak tylko nasze wargi się ze sobą stykały.
-Niji.- Jęknąłem, gdy się ode mnie odsunął.
-Tak?- Czułem, że uśmiecha się zadziornie. Uwielbia się za mną droczyć.
-Ja chcę.- Mruknąłem, wiercąc się niecierpliwie.
-Czego chcesz?- Szepnął do mojego ucha, a mnie przeszły ciarki.
-Ciebie. Kochaj mnie Shouzo.- Westchnąłem.
Poczułem delikatne pocałunki na klatce piersiowej. Zadrżałem czując jego mokry język na moim sutku. Czułem jak powoli schodzi coraz niżej, jak delikatnymi pocałunkami znaczy moją skórę. Wszystkie te ślady paliły, a ja czułem, że chcę więcej.
Gdy niespodziewanie wziął czubek mojego penisa do ust, nie mogłem powstrzymać jęknięcia.
-Nie zaciskaj ud, bo nogi też ci przywiąże. A wtedy będziesz musiał poczekać.- Mruknął, po czym wziął ponownie mojego członka w usta, tym razem bardziej.
-Ach~! Mmm...O...Och~!- Cały drżałem, próbując grzecznie leżeć. To ciepło, ten język sunący po moim członku, jego oddech. W głowie mi się kręciło i czułem, że długo nie wytrzyma.
-Nie.- Powiedział wtem Nijimura, odsuwając się ode mnie. Jęknąłem niezadowolony, gdyż byłem bardzo bliski orgazmu, a przerwanie pieszczot wcale nie pomagało mi się uspokoić.
-Niji.- Zacząłem się wiercić. Potrzebowałam jego dotyku.
-Tak?
-Proszę...- Jęknąłem, nie mogąc wytrzymać. Nie lubiłem się przed nim płaszczyć, jednak w tym momencie nie myślałem logicznie.
-O co?
-Pozwól....Pozwól mi dojść. Weź go do ust.- Wymamrotałem czując, że się rumienie. Może ja go nie widziałem ale czułem jego uważne spojrzenie na sobie.
-Skoro tak bardzo tego pragniesz.- Powiedział. Gdy wziął go ponownie w usta i zaczął mocno ssać, dłonią pieszcząc moje jądra nie wytrzymałem.
-Aach~!- Jęknąłem głośno, wyginając się w lekki łuk. Opadłem na łóżko, oddychając ciężko.
-Było przyjemnie?- Usłyszałem, czując jak całuje mnie po szyi.
-Mhm. Ale chcę więcej.- Wymruczałem.
-Musisz na to zasłużyć.- Po tych słowach poczułam jak się rusza.- Weź.- Otworzyłem posłusznie usta, biorąc jego penisa. Byłem związany i było mi nieco niewygodnie w tej pozycji lecz starałem się jak mogłem aby jemu było dobrze. Ssałem więc, lizałem i brałem jego penisa aż do nasady.
-Lubisz to, nieprawdaż? Aż cały drżysz i już się nieco podnieciłeś.- Nic nie powiedziałem, tylko dalej ssałem jego penisa. Nie wiem, czy to przez alkohol czy przez to, że byłem przywiązany i nic nie widziałem ale czułem przyjemność z robienia mu loda.
-Starczy.- Nijimura odsunął się, następnie obracając mnie na brzuch.- Wypnij się.- Rozkazał. Gdy już to zrobiłem to wyczekiwałem jego ruchu, jednak przez dłużą chwile nic się nie działo.
-Ni....- Nie zdołałem nic więcej powiedzieć, czując jak daje mi klapsa. -Ach~!- Jęknąłem, gdy zrobił to ponownie.
-Podnieca cię to?- Spytał, po czym położył dłonie na moich pośladkach i zaczął lizać moją dziurką. Schowałem twarz w poduszce, jednak moje jęki na pewno były słyszalne.
Wtem zamiast jego języka poczułem palce, które we mnie weszły.
-A~!- Jęknąłem, gdy palcami dotknął mojej prostaty.
-Dobrze ci?- Usłyszałem przy uchu. Nijimura drugą dłonią przejechał po mojej szyi, palce wkładając do moich ust. Zacząłem je ssać, próbując się nieco uspokoić, chociaż było to niemożliwe.
W głowie mi się kręciło, czułem gorąco i jednego czego pragnąłem to bycie wypełnionym.
-Nnn~!- Mruknąłem.
-Hm? Chciałeś coś powiedzieć?- Spytał Nijimuro zabierając palce z moich ust, tym razem szczypiąc moje sutki.
-Weź mnie.- Jęknąłem czując, że dłużej nie wytrzymam.
-Co? Nie słyszałem.- Mruknął, całując moje plecy.
-Włóż go. Swojego penisa. Do...Do mojej dziurki. Proszę.- Wysapałem
-Skoro tak bardzo chcesz.- Mruknął. Zabrał swoje dłonie, co dla mnie nie było najlepszym rozwiązaniem. Moje ciało drżało z podniecenia. Gdy poczułem, jak łapie moje biodra i wchodzi we mnie jednym zdecydowanym ruchem, to było dla mnie za wiele.
-Aaaa~!- Jęknąłem głośno dochodząc. Opadłem twarzą na poduszki, próbując złapać oddech.
-Ej ale to dopiero początek.- Wymruczał do mojego ucha, zaczynając się poruszać.
-Ach~! Cze... Ach~!- Dreszcz przyjemności przemknął przez moje ciało. Po orgazmie moje cialo było wrażliwsze, do tego byłem nieco podpity, związany i nic nie widziałem. Czułem każdy dotyk na mojej skórze, każde pchnięcie, każdy oddech, który powodował ciarki.
-Jesteś taki cudowny w środku. Czuję się, jakbym miał się rozpłynąć.- Wyszeptał Nijimura do mojego ucha, zmieniając nieco pozycję i trafiając idealnie w moją prostatę.
-Ach~! Och~! Nie...~!- Wiłem się pod nim z rozkoszy, kompletnie oddając się przyjemności.
-Shougo.- Słysząc swoje imię zacisnąłem się i doszedłem z głośnym jękiem.- Och..- Westchnął Nijimura, dochodząc we mnie. Trwaliśmy chwilę w tej pozycji, dopóki Nijimura się nie ogarnął.
Wyszedł ze mnie, obracając mnie na plecy. Rozkuł mnie i zdjął opaskę z moich oczu.
-Shougo.- Wyszeptał obejmując mnie i całując w usta.
-Ni....Niji....Je-Jeszcze.- Wysapałem.- Kochaj mnie, jeszcze.- Spojrzałem na niego. Czułem się, jakbym miał gorączkę ale wiedziałem, że pragnę więcej. Pragnę go więcej.
-Oczywiście.- Nijimura pocałował mnie w czubek głowy, po czym usadowił się wygodnie i wszedł we mnie ponownie.
-Ach~! Jęknąłem, czując przyjemne uczucie bycia wypełnionym.
Złączeni, nasze ciała tak gorące i tak blisko siebie. Oddechy łączące się, usta szukające tych drugich, brak oddechu. Szybkie bicie serc, których uderzenia były doskonale słyszane. Oczy patrzące na siebie z ufnością, miłością i pożądaniem, mówiące więcej niżby usta mogły. Myśli zabłąkane w przyjemności i rozkoszy, które szalały z miłości. Te dwa słowa wypowiadane cicho, między niemiarowym oddechem ze słodkich ust. Przyjemność rozlewająca się po ciele, palący dotyk. Uzależnieni od siebie nawzajem, piani z przyjemności, szaleni z rozkoszy.
Leżałem wtulony w tors Nijimury. Nie wiedziałem, kora jest godzina ale chyba już świtało. Tego też nie mogłem stwierdzić, gdyż w naszym pokoju panowała ciemność i tylko mała lamka dawała nieco światła.
-Dlaczego poszedłeś do klubu?- Spytał wtem Nijimura.
-A ty znowu o tym?- Mruknąłem, układając się nieco wygodniej, co nie było takie proste z racji bolącego tyłka.
-No.- Mruknął i spojrzał na mnie.
-Myślałem, że nie wrócisz. W sumie to miałem posiedzieć w domu ale pomyślałem, że jeden drink mi nie zaszkodzi. Tylko mi nie mów, że jesteś o to zły.- Spojrzałem na niego uważnie.
-Trochę.- Mruknął, patrząc w sufit.
-He? Dlaczego?
-Bo myślałem, że będziesz czekam na mnie zawiązany kokardką w łóżku.
-Zboczeniec.- Fuknąłem na niego. Ten odwrócił się w moją stronę i pocałował mnie.
-Kocham Cię Shougo.- Powiedział z lekkim uśmiechem, na co się lekko zarumieniłem.
-Też Cię Kocham Shouzo.-Pocałowałem go lekko w usta.
-Mmm.... Masz siły na kolejną rundkę?
-Nie. Spadaj zboczeńcu. Odwróciłem się do niego tyłem lecz ten od razu przytulił się do moich pleców.
-Mój.- Powiedział, całując czubek mojej głowy.
-I vice versa.- Odpowiedziałem z uśmiechem.
Jednak Walentynki nie są takie złe. Z drugiej strony to a mam je całkiem często.




To ja już chyba wiem, czemu Ao jest taki zboczony... W końcu kogo miał w gimnazjum za przykład? Równie zboczonego kapitana maltretującego największego chuligana szkolnego xD
OdpowiedzUsuńUuuu, Niji się wkurzył ;P
[*] --> zostawiam gwiazdkę dla tyłka Haizakiego
Widzę, że Nijimura już miał wszystko przygotowane xD I kajdanki, i opaskę ;P
A jednak biedny tyłek Haizakiego... xD
Cóż, sam się o to prosił ;P
No twój, Niji, twój, już to chyba ze sto razy podkreśliłeś xD
Tylko ja nie obchodziłam wczoraj walentynek? O.O Jedyne co, to dopisałam część rozdziału do mojego opka i sporo do wypracowania z historii xD
(so romantic)
To ja czekam na wiadomo co ;P
A teraz się żegnam ;*
A taki grzeczny z niego chłopak był~! XD Ale miał za przykład Nijimurę, więc zboczeniec się z niego zrobił :p Dobrze, że przystojny jest to nie można aż tak na to marudzić :D Co nie Aki-chan~? ;p
UsuńTak się zastanawiam co jest gorsze: wkurzony Niji czy wkurzony Akashi? :p
XD Poduszkę dostał mięciutką, więc tak nie narzekał :p
Lepiej nie zaglądać pod jego łóżko XD
Jak chciał to teraz ma :p
Lubi to podkreślać :D Chyba dlatego często go drapie albo gryzie XD
Ja pisałam tego shota XD
Ja wiem i postaram się jak najszybciej to napisać ^^
Papa Aki-chan~! :*
#Kimie
w nocy „trochę” się z Uruhą zasiedzieliśmy i koniec końców przespałam pół czwartku (jeny jak ten czas leci) ale teraz już jestem po śniadanku, mam kocyk i ciepła herbatkę (bo od jakiegoś czasu jakieś przeziębienie próbuje mnie wziąć) także idealny moment, żeby, zanim pójdę po zakupy, przeczytać i skomentować walentynkowego shota ^^
OdpowiedzUsuńmrrrr na ostro, powiadasz? ;) jestem na tak, szczególnie, że ja w tym roku pisałam na słodko… widzisz Siostrzyczko jak się uzupełniamy? :D
no tak… jak w tytule mam drunk to w sumie mnie Niji nie dziwi XD
Uruha każe przekazać, ze podoba mu się ten styl myślenia XD a ta twoja przyjaciółka to nie przypadkiem jakaś kuzynka mojego chłopaka? albo Nijimury? chociaż ostatnio zaczęłam rozkminiać, czy Niji i Uru nie są może jakoś spokrewnieni ;)
no i czekam dalej na Ferajnę oczywiście ^^ szczególnie, że do przyszłej środy … no jakby się uprzeć to chyba nawet do końca przyszłego tygodnia mam wolne, także są większe szanse na niespóźnione komentarze (przynajmniej do tych rzeczy, które publikujesz na bieżąco, bo o zaległościach pamiętam, ale nic nie obiecuję)
no dobra, muzykę nastawiłam, najwyższa pora przejść do treści, szczególnie, że wczoraj już w końcu nie przeczytałam >w<
no ja walentynki przesiedziałam w domu :P a jedyną walentynkę dostałam przelewem od babci :P
ale w sumie te wszystkie serduszka i nadmiar czerwono-różowego chociaż dość sztuczny i wymuszony, jest nawet spoko… chociaż fajniej, jakby się miało z kimś świętować >w<
w sumie wyjście do baru w walentynki… chyba bym sobie odpuściła właśnie z uwagi na to, że będą niemal same obściskujące się pary… wgl dzisiaj podobno dzień singla… też dobra okazja do świętowania :P
no właśnie…
jak groźnie od samego początku o.o
w sumie aż się przestraszyłam, że go nagle ktoś walnie ew. będzie chciał siłą do łazienki zaciągnąć :P
co tam się w ogóle wydarzyło? czy on go porwał? XD
a ok XD nie pomyślałam w pierwszej chwili, że mogą być już wspólnie mieszkać XD
oki, już więcej ogarniam, bo w pewnym momencie się zastanawiałam, czy są razem, czy nie… a tak swoją drogą, najwieksza rada przy robieniu drinków – dobrze wymieszać… nie zapomnę, jak kiedyś chciałam sobie wzmocnić, bo nie wymieszałam i jak wypiłam trochę soku z góry, to okazało się, że niżej jest zdecydowanie za dużo % XD od tamtej pory ustaliliśmy, że to Uruś jest od robienia drinków <3
Mrrr ( ͡° ͜ʖ ͡°)
*-*
„-Będziesz grzeczny?- Usłyszałem jego seksowny głos.
-A muszę?- Uśmiechnąłem się zadziornie, po czym poczułem ugryzienie na obojczyku.” Kimie-cha, za ten fragmencik masz gratisowe żelki :P
czy ja dobrze liczę, że to będzie z 4 raz? o.O
Usuńcały opis cudowny, jednak ten ostatnie kilka zdań przed pobudką po prostu 12 na 10 …. a może raczej 69/10
no właśnie tak pomyślałam, że po tych walentynkach szybko nie usiądzie wygodnie
aww ^^ dość słodko ale jeszcze bardziej seksownie
chociaż się odrobinkę dziwię Shougo, że nie spieszyło mu się do domu na walentynki w tej sytuacji :P
Aoi: Co robisz?
Ja: Kończę właśnie komentarz dla Kimie-chan.
Aoi: O, to pozdrów ja ode mnie i przekaż, że wpadniemy z Meevem wieczorem.
Ja: Oki… Szukasz czegoś?
Aoi: Chyba tak… Zjadłbym coś słodkiego…
Ja: W barku są te dobre orzeszki w czekoladzie i pewnie jakieś dobre ciastka…
Uruha: *wchodzi do pokoju z kawą*
Ja: …Chyba, że chcesz loda?
Uruha: CO KURNA?! *mało co nie oblewa się kawą*
Ja: Spokojnie Skarbie *śmieje się z Aoim*
Uruha: Powtórz to.
Ja: Proponowałam Aoiemu loda *powtarza ze śmiechem* Daiki byłby ze mnie dumny XD
Uruha: Ale…
Ja: Oj już się tak nie denerwuj… chociaż słodko wyglądasz jak nie wiesz, czy możesz się wkurzyć XD chodziło mi przecież o te śmietankowo-wiśniowe co wczoraj kupiliśmy, bo Aoi mówił, że ma ochotę na coś słodkiego
Uruha: Mało przez ciebie zawału nie dostałem… Jeszcze chwila i bym się oblał tym wrzątkiem
Ja: Sorki XD
no to ten… ja zmykam po zakupy, może dokupię chłopakom coś słodkiego jeszcze XD a tobie siostrzyczko życzę miłego dnia, dużo weny, pomysłów, natchnienia i czasu na pisanie, oraz gratuluję cudownego, bardzo seksownego, walentynkowego oneshota, no i czekam na ferajnę oraz komentarze, odpowiedzi, czy tak cokolwiek innego napiszesz ^^
A ja zanim pójdę spać odpiszę na twój zacny komentarz ^^
UsuńJuż myślałam, że to Aosiowe geny ale chyba jednak wena podpowiedziała mi, że ty będziesz pisać coś słodkiego to ja zdecydowałam się na coś ostrego :p
To mogłam nie pisać paringu, skoro po tytule już wiadomo XD
Ja nie wiem XD Albo są jakimiś znajomymi :p Pewnie zaprzyjaźnili się na jakieś imprezie :p Uru i Niji to zdecydowanie bracia XD
Jutro chyba zdecydowanie muszę zacząć ogarniać kolejny rozdział :p Boziu~! Ja na samą myśl się szczerze XD Co to będzie~? Co to będzie~? Gdy Kimie za piżama party się weźmie~! XD
Ja bez muzyki, bo jak włączę to się na niej skupie a nie na tekście XD
Mi tam kolor czerwony pasuje~! :D <3
Pomyślałam aż co się dzieje w klubach w ten dzień w toaletach XD
To nie horror~! :p To Walentynki, nie Halloween :p
Albo lepiej pić z kieliszka i popijać :D Albo pić whisky ^^ Ale zgadzam się, lepiej robienie drinków zostawię dla szwagra :D
Jej~! :D <3 Żelki~! ^^
W sumie to więcej ;)
Tu mnie natchnęło~! :3 (Chyba dam wenie za to jakieś ciasteczka czy coś :p)
Shougo lubi denerwować Nijiego :D Ma to po mnie XD
Ohayo Aoi~! ^^
XD XD XD Buahahaha~! XD
Ao: Siostra, jestem z ciebie mega dumny ^^
Ja: 1:0 dla ciebie :D
Jak dobrze pamiętam to jak czytałam ten komentarz pierwszy raz to było w nocy :p Cieszę się, że miałam blisko kołdrę XD <3
Sorry Uruś~! :p To ten humor Aosiowy ^^
Dziękuje ślicznie~! :*
Love You~! :* <3
#Kimie