Dobry wieczór~! ^.^
Postarałam się i napisałam pierwszy rozdział nowego opowiadania~! :3
Już powiem, że nie jest z anime! :p Pomysł własny~! ;)
Ostrzegam!
Paring boy x boy, sceny przemocy i gwałtu! x.x
Jak ktoś nie lubi lub jest wrażliwy niech nie czyta.
A kto lubi to wiadomo :)
Nie przedłużając zapraszam do czytania i komentowania~! ^.^
Miłego wieczoru~! :*
#Kimie
Moim
ulubionym momentem w życiu jest moje dzieciństwo. Gdy byłem mały
i większość czasu bawiłem się z rówieśnikami. Gdy na śniadanie
jadłem naleśniki z dżemem i czekoladą, po czym miałem całą
brudną buzię. Gdy uczyłem się jeździć na rowerze najpierw z
czterema kółkami, a później z dwoma. Gdy przez moje rysunki nie
było miejsca na lodówce. Gdy po prostu mogłem trzymać mamę i
tatę za ręce i śmiać się, skacząc wesoło. Jednak w jednym
momencie wszystko się popsuło, a stało się to, gdy miałem 10
lat. Wtedy właśnie zmarł tata. Było to wypadek, wpadli w poślizg.
Mama przeżyła lecz straciła dziecko. Po tym wszystko się
zmieniło. Mama już nie była szczęśliwa. Byłem jeszcze mały i
nie wszystko rozumiałem ale jej to nie ochodziło. Pewnego dnia
przyszła piana. Wykrzyczała, że tato nie był moim ojcem, że to
wszystko moja wina. Wtedy pierwszy raz mnie uderzyła. Byłem tak
zszokowany i smutny, że po prostu zamknąłem się w pokoju i
zasłoniłem uszy aby nie słyszeć jej krzyku. Mama popadła w
alkoholizm. Wręcz cały czas była piana. Mną się nie
interesowała. Nie sprawdzała, czy coś zjadłem, czy dobrze się
czuje, czy odrobiłem lekcje. Czasami sobie o mnie przypominała ale
to tylko wtedy, gdy nie miała na wódkę i wtedy mnie biła. Mogłem
tylko uciekać i wracać, gdy zaśnie albo wyjdzie z domu. Uczyłem
się, gotowałem, sprzątałem. Często brakowało mi na jedzenie,
wtedy głodowałem. Jednak szkolna kucharka, która wiedziała o
mojej sytuacji, dawała mi czasem jakiś obiad albo kanapki. W ramach
podziękowania pomagałem jej w sprzątaniu. To jedyne, co mogłem
zrobić. Z czasem zacząłem sobie dorabiać- kosiłem trawniki,
wychodziłem z psami na spacery, sprzątałem w knajpach. Jednak
matka zabierała mi część pieniędzy. A jak nie chciałem jej dać
to biła. Raz nawet złamała mi rękę.
Od
tego czasu minęło 8 lat, czyli teraz mam już 18. Mimo to dalej
jest tak samo. Mama pije, a nawet sypia z facetami za pieniądze.
Wiem, bo przychodzi z nimi do domu. Mieszkamy w starej kamienicy, a
tu pełno jest pijaków, narkomanów, złodzieji. A ja, Aki, dalej
muszę tu mieszkać. Został mi jeszcze rok szkoły, a wtedy się
wyprowadzę do mojego przyjaciela Mito, który jest ode mnie rok
starszy. Właśnie skończył szkołę i poszedł do pracy, a
niedługo wynajmnie sobie mieszkanie. U niego nikt nie pije ale jest
mnóstwo osób. Ma dwie siostry i trzech braci oraz ojca. Matka
zmarła na jakąś chorobę. Mimo to dobrze sobie radzą. Sam
wolałbym żyć w takim tłoku niż z matką alkoholiczką.
Aki Harada (18l.)
Wstałem
wcześnie rano. Najpierw rozejrzałem się po małym mieszkaniu. Na
szczęście matki nie było, więc miałem spokuj. Umyłem twarz i
zęby, po czym ubrałem się. Zroobiłem sobie herbatę i kanapkę z
serem, po czym spakowałem sobie wczorajszy obiad. Wziąłem jeszcze
torbę z książkami i poszedłem na autobus. Po jakiś 10 minutach
jazdy byłem w szkole. Lekcje na szczęście szybko mi minęły. Po
szkole poszedłem do sklepu, w którym pracuję już od pół roku.
Dzięki temu mam pieniądze na jedzenie i opłaty oraz spokój od
matki. Na moje szczęście ten sklep jest za daleko od kamienicy.
-Hejo
Aki.- Przywitał mnie Haru, który właśnie wykładał gazety.
-Cześć
Haru. Pomóc ci?- Zapytałem zawiązując fartuch.
-Nie,
dzięki. Ty lepiej wyłóż serki i pocky.- Powiedział oglądając
sobie magazyn sportowy. Zawsze przy wykładaniu gazet przegląda
większość, przez co zajmuje mu to więcej czasu niż potrzeba.
-Dobrze.-
Poszedłem najpierw do magazynu po odpowiednie kartony, a później
do lodówek. Ułożenie serków i pocky nie zajęło mi dużo czasu,
więc poszedłem na kasę. O tej porze był spokój, więc mogłem
odrobić lekcje.
-Lekcje?-
Zapytał Haru, podchodząc z lizakiem w buzi.
-Taa.
Wole tu już zrobić niż w szkole. A zwłaszcza w domu.- Westchnąłem
znad zadania.
-To
może idź na zaplecze i tam odrób lekcje na spokojnie?! Ja postoję
na kasie.- Zaproponował.
-Nie.
Nie płacą mi przecież za odrabianie lekcji. Ruchu nie ma, więc
spokojnie zrobię.- Spojrzałem na niego z uśmiechem.
-No
niech ci będzie. To masz.- Położył na moim zeszycie lizaka.- Za
twoją ciężką pracę. Ja idę poukładać puszki.- Powiedział, po
czym machając mi pojechał z wózkiem do odpowiedniego działu.
Zaśmiałem się i odmachałem mu, po czym wziąłem się za zadania.
Haru nakane (22l.)
Gdy
skończyłem pracę zrobiłem małe zakupy i wróciłem do domu. Gdy
weszłem usłyszałem jakieś śmiechy z sypialni. Pewnie matka
przyszłą z jakimś fagasem. Poszedłem po cichu do swojego pokoju,
zamykając drzwi na klucz. Od razu założyłem słuchawki i
włączyłem muzykę aby nie słyszeć jak będą się pieprzyć.
Odrobiłem do końca lekcje przy małej lampce, po czym słysząc, że
matka i proawdopodobnie ten facet zasnęli sam przebrałem się i
położyłem. Patrzałem dłuższy czas w sufit, zastanawiając się
jak szybciej się stąd wyrwać, przy czym zasnąłem.
Następny
dzień nie zapowiadał się ciekawie. Rano, gdy wyszedłem ze swojego
pokoju aby zrobić sobie coś do jedzenia, matka siedziała w kuchni.
Jak zwykle zignorowałem ją. Bo po co rozmawiać z pianą osobą? I
o czym? Wstawiłem wodę na herbatę i szybko zacząłem robić
kanapki.
-Aki-!
Gdzieśś ty był~?- Wybełkotała mama, jednak ja się nie
odzywałem. I tak ją to nie interesuje.- Mów gówniarzu!-
Krzyknęła. Ja dalej nic nie mówiłem tylko spakowałem szybko
kanapki do plecaka, a herbatę już sobie odpóściłem.-
Pieniądze...... Dawaj pieniądze!- Krzyknęła i omal nie spadła z
krzesła.
-Nie
mam kasy.- Powiedziałem cicho. Wszystkie oszczędności trzymam u
Mito, a przy sobie mam tylko pieniądze na autobus.
-Masz
szczeniaku!- Krzyknęła, po czym wstała, podeszła do mnie
chwiejnym krokiem i złapała mnie za przód koszulki.- Dawaj kasę!-
Krzyknęła ponownie, a mi się zrobiło niedobrze od zapachu
alkoholu.
-Nie
mam. Puść mnie.- Powiedziałem spokojnie przy czym próbowałem
odepchnąć ją od siebie.
-Ty
kłamco!- Krzyknęła i wymierzyła mi policzek.- Ty morderco!-
Chciała uderzyć mnie jeszcze raz lecz zrobiłem unik i uciekłem.
Pobiegłem szybko na przystanek. Wiem, że mnie nie dogoni ale przez
te jej krzyki omal nie spóźniłem się na autobus. Widziałem w
szybie w swoje odbicie i na szczęście oprócz czerwonego policzka
nie miałem nic więcej. Przed wejściem do szkoły napisałem do
Mito aby zapytać się gdzie pracuje po południu. Odpisał mi, że w
kawiarni, więc mogłem iść się z nim spotkać.
Dzisiaj
nie miałem dużo zajęć, a z w-fu mogłem się zwolnić, więc
szybko zjawiłem się w kawiarni. Nie zdążyłem powiedzieć "Dzień
dobry", a już zostałem zmiażdżony w uścisku Mito.
-Akiś~!
Jak ja się za tobą stęskniłem~!- Powiedział radośnie.
-Oj
Mito, nie widzieliśmy się tydzień.- Powiedziałem ze śmiechem.
-To
AŻ tydzień Aki~!- Zaśmiałem się, a ten odkleił się ode mnie z
oburzoną miną.
-Oj
nie złość się. Też za tobą tęskniłem.- Uśmiechnąłem się
do niego uroczo. To zawsze na niego działa. Od razu się uśmiechnął
i jeszcze raz mnie przytulił.
-No
dobra, dobra. Chodź, zrobię ci dobrą kawkę. A ty opowiesz mi co u
ciebie.- Powiedział radośnie łapiąc mnie za rękę i ciągnąc do
baru.
-A
co ma być? Jest jak zwykle.- Powiedziałem z grymasem, siadając na
krzesełku. Mito spojrzał na mnie smutno.
-Biła
cię?- Spytał cicho.
-Tylko
dzisiaj mnie spoliczkowała, bo chciała kasę ale jej nie dałem. A
tak to na razie mam spokój.- Spojrzałem na niego smutno.
-Wiem
Aki, że jest źle. I obiecuję, że niedługo wyprowadzisz się
stamtąd i zamieszkamy razem.- Uśmiechnął się do mnie
pocieszająco.
-Wiem,
wiem. Szkoda, że już teraz nie mogę tego zrobić.- Westchnąłem,
opierając głowę na dłoni.
-Dasz
radę. Widać twoja matka ostatnio daje sobie spokój z tobą.
Wytrzymaj jeszcze z trzy, cztery miesiące. Dobrze? Zrobisz to dla
mnie?- Spojrzał na mnie miną szczeniaczka, a ja się zaśmiałem.
-Tak,
tak~! Zrobię to dla ciebie~!- Powiedziałem z uśmiechem.
-Yupi~!-
Krzyknął wesoło.- Koniec tych smutnych tematów. Teraz proszę.
Rozkoszuj się czekoladowym capuccino~!- Podał mi filiżankę z dużą
ilością pianki. Od razu zatopiłem usta w napoju.
-Mmm~!
To jest pyszne~!- Mito naprawdę wprawił się w robieniu kawy.
-Cieszę
się, że smaczne. Chcesz ciasteczko?- Zapytał.
-Nie,
dziękuje.
-Ale
ja nalegam.
-Wiesz
Mito, że mnie nie stać.
-To
ja zapłacę. Gratis do kawki, ty chudzielcu.- Powiedział z
uśmiechem, po czym ukroił kawałek ciasta i mi podał. Siedziałem
u niego z jakieś pół godzinki, miło z nim rozmawiając. Jednak
praca czekała, więc musiałem się pożegnać i pognać do sklepu.
Mito Eguchi (19l.)
Wróciłem
dzisiaj wcześniej, gdyż przyszła kierowniczka, więc nie musiałem
siedzieć do późna. Gdy wróciłem do domu było dziwnie cicho.
Nawet nie słyszałem pijackich śpiewek. Poszedłem do salonu, gdzie
siedziała moja mama z jakimś facetem. Zdziwiło mnie, że na stole
nie było ani jednej butelki. Matka uśmiechała się głupio, a ten
facet patrzał na mnie uwarznie.
-No
i przyszedł Aki~!- Wyśpiewała matka, śmiejąc się cicho.
-Co
tu się dzieje? Kim jest ten facet?- Zapytałem od razu. Coś mi tu
się nie podobało.
-To
jest pan Shirosama. Twój właściciel.- Powiedziała z uśmiechem.
-Że
co?! Jaki właściciel?!- Krzyknąłem oburzony.
-No
co się tak dziwisz? Myślisz, że możesz tu mieszkać za darmo? Nie
dajesz mi pieniędzy to znalazłam rozwiązanie. Pan Shirosama
zapłacił za ciebie. Więc od teraz masz sie go słuchać. A no i
oczywiście wyprowadzasz się stąd. Więc pakuj panatki i idź ze
swoim "Panem".- Zaśmiała się, po czym wzięła butelkę
wina z kuchni i wyszła. A ja stałem tak zszokowany. Sprzedała
mnie?!! Ale przecież tak nie można!!
-Zaczekaj!-
Krzyknąłem, obracając się. Już chciałem za nią pobiec ale ten
facet złapał mnie za ręce od tyłu.
-Gdzie
uciekasz? Teraz jesteś mój i nie potrzebna ci ta kobieta.-
Powiedział mi wprost do ucha.
-Puść
mnie oblechu!- Krzyknąłem i szarpnąłem się, próbując się
wyrwać z jego uścisku.
-Widzę,
że jesteś niegrzecznym chłopcem. Lubię takich.- Uśmiechnął
się, po czym rzucił mnie na kanapę. Chciałem wstać lecz ten
przygniótł mnie swoim ciałem.
-Złaź
ze mnie!- Krzyknąłem, wierzgając rękoma i nogami.
-Spokojnie.
Będzie ci przyjemnie. Na początku chciałem poczekać aż
pojedziemy do mnie ale jesteś tak uroczy, że nie mogę się
powstrzymać. Szybki numerek nie będzie taki zły.- Uśmiechnął
się obleśnie, po czym polizał mnie po szyi, a jego ręce
wślizgnęły się pod moją koszulkę.
-Puszczaj
mnei ty zboczeńcu!- Krzyczałem i próbowałem się od niego odsunąć
lecz nic to nie dawało. Tylko bardziej go wkurzyłem.
-Sam
tego chciałeś.- Warknął i obrócił mnie na brzuch, odpinając
szybko moje spodnie. Przycisnął mnie ręką do kanapy, więc nie
miałem możliwości sie ruszyć. Wtedy zauważyłem butelkę blisko
łóżka. Złapałem ją i odczekałem chwilę aż poluźni nieco
uścisk. Gdy to zrobił, gdy chciał rozpiąć swoje spodnie,
obruciłem się i uderzyłem go butelką w głowę. Z krzykiem
odsunął się w tył. Wykorzystałem okazję. Szybko zszedłem z
kanapy, zapinając spodnie. Wziąłem swoją torę i wybiegłem z
mieszkania. Biegłem ze łzami w oczach. Nie mogłem uwierzyć, że
rodzona matka mnie sprzedała jak jakąś dziwkę. Łzy przysłoniły
mi widoczność, przez to wpadłem na kogoś i upadłem....



YO! :D
OdpowiedzUsuńO. moje klimaty! :D XD Ale serio... Lubię takie tematy, jakoś no... coś w nich jest, co mnie przyciąga ;)
Ale ten Aki wygląda słodko! *.*
Szkoda mi go :'( Takie miał fajne dzieciństwo i nagle wszystko zniknęło :C Alkohol to jedno z gorszych rozwiązań, a jego matka pokazała, że jest głupia! Jak można tak własne dziecko traktować?!
Uhuhu, ten Mito ma sporą rodzinkę :D
Praca w sklepie też dobra ;) Ważne, że towarzystwo fajne ^^ Ten Haru wydaje się sympatyczny :3
Haru-chan, ja też chcę lizaka! >.<
Aho: Kupię ci :*
Ja: Dziękuję! :* :D
Aho ma przejaw dobroci, trzeba korzystać! :D
*I przy okazji ignorować to, że stara się o dziecko ;P*
,,Gdy weszłem usłyszałem jakieś śmiechy z sypialni."~~ ,,wszedłem" ;P
I jeszcze taki jeden błąd znalazłam, dosyć rzuca się w oczy: ,,piana" -- ,,pijana" ;)
No co za kobieta -.- Tak się sprzedawać... :C Aż się wkurwiłam :O Nie lubię jej :/
Słuchaj no, babo jedna! Jeśli jeszcze raz podniesiesz rękę na Aki, to pożałujesz! *groźba* Zostaw go w spokoju! :O I nie waż się go bić! >:(
Już lubię tego Mito ^^ Taki zabawny i towarzyski :3 I nawet dał mu ciasteczko za darmo >.< Jak to dobrze mieć znajomości w kawiarni ;P
O nie, dosyć tego! :O *mega wkurzona* Miarka się przebrała! Taiga, idź do kuchni po garnek, Tatsuya - marsz po wałek, ja biorę patelnię i spierzemy tego zjeba, który ośmielił się tknąć Akiego! :O Broń gotowa? Naprzód marsz!
Aho: O.O Od kiedy to moja żona jest dowódcą wojskowym?? I jakoś za mną nigdy się tak nie wstawiła... -.-
*tymczasem brygada pod dowództwem Akiny maszeruje, by sprać zbira, który chciał zgwałcić Akiego*
Brawo, Aki, właśnie tak postępuje się z takimi zbirami! Jestem z ciebie dumna! :D I uciekaj szybko, uciekaj!
.
.
.
.
.
Kimie!!!!!!!! Jak możesz kończyć w takim momencie?!? :O Ja chcę kolejną część! >.< teraz, zaraz, natychmiast! :O
A tak serio, to kiedy planujesz dodać nowy rozdział tego zacnego opka? ^^ Bo mnie bardzo zaciekawiło i jestem cholernie ciekawa, na kogo to wpadł Aki ^^ I co się z nim w końcu stanie, bo ktoś go przecież kiedyś zgwałci, nie?
Aho: Taka chętna na jego gwałt, a dopiero co własną piersią go broniła!
Ja: Ciebie też bym, kretynie, broniła! >.<
Aho: Ale ja bym obronił ciebie :*
Ja: *////*
.
.
Ja: Ale Aki jest taki niewinny i słodki! ^^
Aho: *zazdrosny*
Z ogromną nieciepliwością czekam na kolejną część, więc mam taką cichutką nadzieję, że ją w miarę szybko dodasz ;)
Weny życzę :*
Gorąco pozdrawiam! <3
Miłej nocki z Akashim ;* :D
I weny raz jeszcze! :D
Good bajoooo! <3
Jestem jasnowidzem- wiedziałam, że będziesz pierwsza~! :3
UsuńTeż lubię te klimaty ^^
Bo taki właśnie ma być ^w^
Alkohol to zmora i potrafi wiele zrujnować -.-
Spora rodzinka nie jest zła~! ^-^ Co nie chłopcy~? ;)
Praca z fajnym towarzystwem jest fajna ^.^
Mukkun: Ja ci dam lizaka~! < Daje Chupa Chupsa > :3
Dobrze, później poprawię :)
A czego można się spodziewać po takiej matce?? o.O Bo napewno nie poprawy -.-
Aki jest nietykalny~! xp
Ja raz dostałam 2 lody za darmo~! ^.^
Matko, znowu lody x.x
Hahahaha~! :D Kapitan Akina~! xp
Akaś jest z ciebie dumny ^.^
Buduje atmosferę~! ^.^
Hahaha :D Mój brat zazdrosny~! :3 A niech będzie, bo Aki jest słodki ^w^
Nie wiem kiedy dodam ciąg dalszy xp
Moje plany to:
-Niedziel- ciąg dalszy DM
-Poniedziałek- rozdział z BoG
-Wtorek- Pisanie Nispodzianki ;)
Więc możliwe w środę zacznę pisać ale dodam za tydzień 7-8.05 ^.^
Dziękuje ślicznie~! :3
Również miłej nocki z Aosiem :*
Bajo~! <3
#Kimie
Chyba nie tylko u mnie włącza się czasem wróżbita Maciej XD
OdpowiedzUsuńPjona! :D
Zgadzam się. Nienawidzę pijaków -.-
Aho: Ja się zgadzam ze swoją siostrą! Im większa rodzinka, ty zabawniej! Co nie, Akina?
Ja: Czy ty coś sugerujesz? *podejrzliwa*
Aho: Może zamiast jednego bobaska zrobimy od razu dwa?
Ja: To tak nie działa! Kretyn! Nie od rodziców zależy, czy będę bliźniaki... -.-
Aho: Ale chcesz mieć kiedyś dwoje dzieci?
Ja: M-Może nawet troje...? *odwraca głowę*
Aho: *szeroko uśmiech* Ha! Da się zrobić! ;)
Dziękuję, Mukkun! :D
Dokładnie! Jest zbyt słodki, by ktoś mógł go zgwałcić >.< Tyle tylko że to właśnie tacy najczęściej są ofiarami gwałtu :C s
Jak? Tak lody za darmo? O.O Ja kiedyś wygrałam lody, ale za pierwszego i tak musiałam zapłacić XD
No a jak! Ktoś musi utrzymywać porządek w rodzinie, więc rola kapitana mnie przypadła! :D
Ach, Akaś jest ze mnie dumny ^^ No w końcu jesteśmy rodziną ;)
No nie! Kimie, to ja ostatnio budowałam atmosferę!>.< Ale ci się to udało ;)
Bo Aho jest ogółem zazdrosny -.- Czasem aż za bardzo...
No ale ja nic nie poradzę, że polubiłam Akiego ^^
A cóż to za niespodzianka? Z jakiegoś animca czy takie opko jak to, które z anime nie jest związane? *.* *ciekawa*
Awr, tydzień muszę czekać?! Buuu...! Aoś, pociesz mnie! *wtula się w męża*
Aho: Kimie, coś ty zrobiła mojej żonie?! *do mnie* Akina, kochanie, tydzień szybko minie ;) A poza tym masz do napisania... no, całkiem sporo, więc tym bardziej szybko zleci ;) Poza tym mogę ci trochę czasu zająć w sypialni.
Ja: To żeś mnie pocieszył... XD
A ja z kolei gwarantuję, iż w najbliższym czasie pojawi się u mnie coś nowego, nieplanowanego i zwariowanego ;P :D
A dziękujemy, nocka była świetna ^^ Aoś naprawdę jest wygodną poduszką ;)
Papa :* <3
Oho~! Widzę dużeplany na przyszłość :3
UsuńA wiesz Nii-san, że mogą być od razu trojaczki~? ^.^
Tu niedługo rodzinka sie powiększy i będzie totalne wariatkowo xp Ja już lepiej weznę od Shizusia trochę proszków na uspokojenie xp
A ty Akaś ile chciałbyś mieć dzieci?? o.O
Akaś: Hmmm... Na pewno chłopca i dziewczynkę. I jeszcze bliźniaki ^.^
Ja: 4 dzieci?! O.O Chociaż taka 4 fajna by była ^.^ A nawet piątka ^///^
Akaś: Wiesz, że nikogo teraz nie ma Skarbie? ;)
Ja: >///< .... Nie teraz. Mam inne plany ^.^ Ale spokojnie, mamy czas co nie?! ^-^
Biedne słodziaki ;-;
Dzień przed otwarciem nowej lodziarni, byłam z koleżanką na spacerze. I wtedy właściciel zapytał nas, czy nie chcemy loda, bo inaczej się zmarnuje. Więc skorzystałyśmy ^.^ A jak przechodziłysmy drugi raz to dostałyśmy po jeszcze jednym :3
Akina: Aomine! Bacczność!- Hahahaha XD
Brawo ja~! ^.^
A co ja mam powiedzieć?! o.O Akaś każdego faceta przestrasza spojrzeniem xp
Nie powiem~! xp Powiem tylko, że będą dwa shoty ^.^
A czy ty myślisz drogi bracie, że to się pisze w 5 minut??! -.- I tak lepszy tydzień niż miesiąc xp
To mnie zaciekawiłaś~! :3 Juz nie moge się doczekać *.*
Akaś też jest wygodną poduszką ^w^
Lecz czasem wredną, gdy zabiera mi telefon xp
Bajo~! :* <3
#Kimie
Boże! O.O Od razu trojaczki?! Nie przeżyłabym porodu XD Wolę po jednym dziecku ;)
UsuńO, Akaś też chętny na dzieci? ;P :D
Farciary -.- Ja też chcę mieć takiego farta! >.<
A żebyś wiedziała! :D Ktoś musi trzymać tego zboczeńca w pionie XD :D
Brawo ty :P
Aż ty, jaka tajemnicza XD
O tak, dużo lepszy tydzień od miesiąca ;P
Pojawi się wkrótce ^^
A moja poduszka jest wredna, gdy mnie łaskocze, a ja chcę spać -.-
<3 :*
Mine na końcu :c Przeczytam w nocy, napiszę komentarz w notatkach i wrócę jutro! :*
OdpowiedzUsuń#Urodziny6-letniegoKuzyna
Ps. Ja ostatnio nie lubię gwałtów, ale i tak przeczytam :D <3
Hej, cześć, czołem, przywale Kageyamie stołem! (Wreszcie mu się zostanie za obrażanie mych nieudolnych prób wystawiania -.-)
UsuńZnowu zacznę tak na około, bowiem znów o TB xD Jak Ci ostatnio pisałam, że się poryczałam bez powodu, to w nocy czytając kolejne rozdziały znowu płakałam :p Oczywiście z powodu pobytu Kyioshiego w szpitalu i ze spotkania rodziny! I kocham jak opiekuje się Emi!!! Bo jakżeby inaczej? Czytałam to wszystko przecież, ale... Dopiero jak przeczytałam po raz drugi to doszłam do wniosku, że kocham Kyioshiego i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D (Znaczy... innych też kocham. I Runiego i Joniego i Jasona i Willa *.* i wszyyystkich innych! Aha... skoro jestem już wampirkiem jak Mikaela, to... czas być wilczkiem jak K. Ej!!!! Tak swoją drogą to zawsze chciałam być wilkołakiem, bądź wampirem. Bo elfem jak Louis (dobrze to napisałam??? pewnie nie xD) już jestem... Ale to długa opowieść na inne okazje!
Dobra... Mine nie rozpisuj się tak, rób to przy kolejnym rozdziale, a nie tuuuu!!!
Dobra, dobra, musiałam tylko napisać co nieco o moim nowym mężu jakim jest ww. wilczek (A Megumi niech spada, jej problem, bo Kyioshi jest mój! Ewentualnie na potrzeby opka pożycze go :D)
Ajjj!!! No i znowu o tamtym!!!! Mniejsza o to, zacznijmy już o nowym rozdziale!
Smutno mi... :/ Znaczy... Pewnie o to chodziło, żeby było nam, czytelnikom, smutno, no ale... Aaa!!! Nie wiem co napisać... :c Sam początek... nawet mi się podobał (nie tak, że reszta się nie podobała) , ale jak usłyszałam, że matka go sprzedała... O mój boziu.
Wiesz co? Zrobię tu wywód o sobie, bo nie umiem tego skomentować.
Pamiętam jak czytałam w 3 czy 4 klasie podstawówki książki Karola Maja (znany pisarz, aczkolwiek rzadko kiedy ktoś czyta jego książki) Myślę, że jego historia jest niezwykła, chociaż trudna, bo jak ktoś kto siedział w więzieniu i pochodzi z biednej rodziny może pisać książki??? Najwyraźniej może i świetnie mu to wychodziło (Jezu, co ja robię? Piszę o K. Maju. Brawo, Mine! Komentarz tak bardzo o tym o czym powinien być! xD) W każdym razie pisał on książki o indianach (np. Winnetu) i ja tak z zapałem czytałam te książki, aż przeczytałam dosłownie WSZYSTKIE jakie tylko były w moim mieście. I przy każdej książce płakałam... To z powodu zdań typu "I tak umarł ostatni przedstawiciel plemienia..." to z powodu właśnie sprzedawania ludzi. No... No to jest straszne. Naprawdę nie wiem jak tak można :c Przecież ludzie to nie zwierzęta!!! (I tu znowu Mine ma wspomnienia z książek np. "Tomek na czarnym lądzie" , "Czarne stopy" itd. itp...)
Cóż... Mam nadzieję, że ten chłopak z kawiarni pomoże Akiemu!
Nie lubię jego mamy. Żeby tak się sprzedawać??? O.o I jeszcze później oddać swojego syna -.- Rozumiem, alkoholizm, ale żeby aż tak?!?! :O
Ejj... Zdałam sobie sprawę, że mogłabym tu napisać wielkie kazanie Mine o alkoholizmie, czy znęcaniu się nad ludźmi, ale po pierwsze byłoby to nudne, a po drugie po raz kolejny bym ryczała ;)
Wsumie to i tak już zanudzam. Pewnie teraz już śpisz zamiast czytać komentarz do końca XD
Eee... Co by tu... Znalazłam kilka błędów, chodzi o te co np. wymieniła Akina u góry, ale znalazłam też "spokój" przez "u" :p Ale kto by tam się przejmował, bo liczy się treść, a ja sama wale (:D) byki jeden na drugim :)
Chyba już skończę bo przynudzam, a i tak nic sensownego tutaj nie napisałam :/
Papa! Weny życzę!!! :*
Ps. Dodawaj szybko kolejny rozdział, jak mogłaś przerwać w takim momencie?!?! O.O
Ohayo~! ^.^
UsuńAkina może pożyczyć ci patelnie xp
Jak raz czytałam właśnie rozdział z TB- a był to moment, gdy Jason chciał powiedzieć Louisowi o związku Joniego z Yuko- to zaczęłam się śmiać i mama dziwnie się na mnie patrzała xp
No bo tatuś i córeczka~! *.*
Kolejny rodział dopiero za tydzień ^^
Każdy z nich taki kochany~! <3
Ja zawsze chciałam być wampirem ^vv^ Ale wilczki są urocze~! :3
Dobrze napisałaś ;)
Hahaha :D To teraz "Mine x Kiyoshi" ^^ Kise w ciąży to wzięłaś się za wilczka :3
No ta historia nie będzie tak wesoła jak Baby Buu~! czy Amnezja =.=
Nazwisko Maj kojarzy mi się z Franią Maj z serialu "Niania" xp
Musiałaś napisać o co ci chodzi ^-^
To jest straszne ale niestety tak się dzieje -.-
A mi się w tym momencie przypomniało Danse Macabre, w którym te młode dziewczyny są zmuszane do małżeństwa x.x
To lepiej nie pisz tego kazania skoro masz płakaćć :p Chociaż jak się popłaczesz to Kiyoshi cię przytuli :3
Niedawno co wstałam, kawkę wypiłam i miło mi się czyta ^.^
Później weznę się za poprawianie błędów :p
Bardzo sensowny komentarz ;)
Dziękuje ślicznie~! :*
Pa~! :3
#Kimie
PS. Rozdział będzie 7-8 maja, jak dobrze pójdzie ^.^
Owszem. Bardzo chetnie przeczytała bum takiego one-shota :D A nawet ostatnio planowałam napisać coś o sobie na moje urodzinki, ale nie wyszło xD Może z Kiyoshim... Kto wie :p
UsuńKyioshi!!!<3 :D <3 :D Czy to obsesja???
Czekaaaammmmm!!! :**
i kolejne nowe opowiadanie!!! :D
OdpowiedzUsuńwłasny pomysł zawsze +10 do fajności... jeśli tylko udany, ale tutaj nie mam się co martwić, moge się założyć, że będzie świetny ^_^
coś mocniejszego - przemoc, gwałt, patologia *o*
"A kto lubi to wiadomo" - no to wiadomo, jestem ^^
mam jakąś słabość do wszystkich patologii w yaoi-opowiadaniach i to zainteresowanie swego rodzaju marginesem co do bohaterów i wydarzeń w fabule, ciągnie się to za mną w zasadzie od początku pisania, takze nie przedłużam i biorę się za czytanie, bo jestem bardzo ciekawa i aż nie mogę się doczekać :3 (sama dzisiaj żałowałam, że na tą chwile piszę o samych "porządnych" postaciach)
dzieciństwo ^.^ taki krótki, uroczy opis wyróżniający najważniejsze momenty
o jejku, biedactwo ;-; najpierw utrata ojca i przyszłego rodzeństwa, później wiadomość o biologicznym ojcu, pijana matka i przemoc :c (przy takich opowiadaniach z jednej strony wszystko mi podpowiada, że to jest okropne, chore i powinnam tego nienawidzić, a z drugiej strony kocham czytać takie opowiadania >..< )
biedaczek ;-; przypomina mi Daichiego (bo chyba tak nazwałam tamtą postać XD) w sumie dzieciństwo bardzo podobne, tylko, że tamten stracił matkę... no i miał młodszego brata pod opieką
i nawet okolica ta sama ;D ... czyżby sąsiedzi, albo jakieś swoje odpowiedniki w równoległym wszechświecie ;)
Aki!
po pierwsze śliczny jest, po drugie kolejne wspomnienia, bo tak nazywał się ukeś mojego seme-narkomana w pierwszym opowiadaniu jakie pisałam, także mam sentyment (tamtego torturowałam z drugą autorką to też łatwo nie miał)
no ale wracajac do tego opowiadania (przepraszam cię, ze się się tak ciągle do swoich odwołuję ;C )
mam nadzieję, że Aki ułoży sobie jakoś życie u tego przyjaciela, a może nawet się zakocha... no ale nie uprzedzajmy faktów...
pocky! ... a dobra, lepiej skupić się na fabule, a nie wieczornych zachciankach XD
Haru... no też bish niczego sobie *-* i te cudne spineczki :3
biedny Aki, dobrze, że chociaż ma Mito
i znowu ten dylemat, gdy z jednej strony mam ochotę osłonić Akiego chociażby własnym ciałem od ataków matki, a z drugiej no to kurcze... ciekawie się czyta >...<
jaki Mito jest pocieszny! i kochany ^^
już go lubię :3 ...chociaż resztę też XD
wizja wspólnego mieszkania zdala od pijanej matki i czekoladowe capuccino ^_^
Mito też fajnie wygląda ^^
nie wiem czemu w pierwszej chwili myślałem, że się czymś naćpali...
właści,, że co?! jak ona mogła?!!! Akiś chodź tu do mnie, dostaniesz wygodne łóżko, dach nad głową, jedzonko i co tam ci się jeszcze przyda, żaden facet nie będzie cie kupował!!! ;-;
trzymaj się Akiś!
o nie >...< ja wiedziałam, że to się musi tak skończyć, ale losie, dlaczego go tak karasz :c
Akiś, trzymaj się!!!
już ja pisałam i czytałam te ich "będzie ci przyjemnie" ten Shirosama może sobie w dupe takie kłamstwa włożyć ;P
Jupi! super Aki, udało się! jestem z ciebie dumna ;-;
ukryj się u Mito! jakoś się pomieścicie, ew. nawet na zapleczu w robocie czy coś... chociaż obstawiam, że wpadłeś na kogoś kluczowego dla fabuły
mam nadzieję, że Akiś odnajdzie u kogoś z nich bezpieczne schronienie '.'
no i dotarłam do końca pierwszego rozdziału....
jedno słowo...
(sorki, ale reszta poniżej, bo zabrakło mi miejsca XD)
MISTRZOSTWO!!!
Usuńkocham, wielbię, uwielbiam ^^
co prawda bardzo lubią tą słodziutką, uroczą, ociekającą lukrem stronę yaoi, jednak w tej mrocznej, patologicznej jest coś takiego, co mnie przyciąga i sprawia, że mogę czytać i czytać i czytać *-*
a to opowiadanie jest idealne... dawno nie czytałam czegoś w tym klimacie, już nawet miałam pomysły, żeby sama popisać ale wolałam się skupić chociażby na (n)ms zamiast na powrocie do patologicznych staroci, także szczególnie cieszy mnie to twoje nowe opowiadanie
no jest po prostu idealnie i świetnie kontrastuje z pozostałymi, słodkimi opowiadaniami :3
super też, że nie jest jednak w pełni depresyjne, tylko pomimo trudnych chwil, ma w sumie trochę radości :)
no jestem zachwycona, sądzę, że właśnie tego mi było trzeba
także już czekam na kolejne rozdziały! *.*
weny Kochana i czasu bo talentu to ci nie brakuje! :D :*
ściskam i pozdrawiam <3 (hug)
Od razu plusy, a jeszcze nie zaczęłaś czytać ^^
UsuńTu słodkie, tam słodkie, więc pora na coś mocniejszego :)
Moim pierwszym opowiadaniem yaoi, które przeczytałam było o przemocy :p
Ja też miło wspominam dzieciństwo :3
Ta dwustronność~! :p
Tak, tak, pamiętam :3 I to chyba nie skończone?? o.O
Możliwe, możliwe xp
Odwoływać się możesz zawsze ^.^
Tak, nie uprzedzajmy faktów ^-^
Hahaha :D Przed snem zawsze zachcianki :p
Heru też słodziak :3
Z jednej strony obrona, a z drugiej akcja musi trwać :p
Mito trochę niczym Meev xp
Oj, znowu robię smaka na coś :p
Opiekunka Ryo-chan ^-^
Oj, to ja chyba jestem tym losem :p Sorki Akiś =.=
Hehehe :D Oho, Ryo-chan się zdenerwowała :p
No na ciąg dalszy trzeba poczekać i wtedy będzie wiadomo co z Akim ^^
Wow~! O.O Dotarłaś do limitu. Brawo~! ^w^
Bardzo się cieszę, że aż tak się spodobało *.*
To dobrze, że możesz czytać, bo krótkie to nie będzie ^^
Jak skończysz (n)ms i napiszesz zamówienia to powrócisz do reszty ^.^ Jak nie zaczniesz pisać czegoś nowego xp
* Dumna i przeszczęśliwa * Dziękujue *.* <3
Mordka mi się cieszy na twoje słowa :D :D :D
Dziękuje~~! <3 <3 * Tuli * :*
#Kimie