środa, 20 kwietnia 2016

Little Big Problem- Rozdział 2

Dobry wieczór~! ^.^
Ten rozdział miał być w poniedziałek. Ale oglądałam sobie film, a o północy nie chciałem tego kończyć :p
A i tak nie mogłam spać, bo o 2 w nocy zabijałam pająka, którego miałam nad łóżkiem #_#
Dzisiaj się jednak zawzięłam i skończyłam~! ^-^
I powiem, że rozdział z TB pokaże się w piątek, a z BB w niedzielę :3
Nie przedłużając zapraszam do czytania~! ^w^
Enjoy~! :*
#Kimie

Rozdział dedykuje Mine Izuki- bo była chora, i Akinie Aomine za napisane egzaminy~! :*

Dźwięk budzika zbudził mnie z błogiego snu. Niechętnie usiadłem wyłączając budzik i przeciągając się. Pomyślałem aby zrobić sobie jeszcze krótką drzemkę lecz wtem usłyszałem jakiś hałas na korytarzu. Powoli wstałem i zerknąłem tam. Nikogo jednak nie było, a drzwi do łazienki były otwarte. Wyszedłem z pokoju aby zamknąć drzwi lecz łazienka nie była pusta. Przed umywalką stał Murasakibara, a na barkach siedział mu Akashi, który czesał sobie włosy. Dopiero ten widok przypomniał mi, że mam Pokolenie Cudów w wersji przedszkolnej w domu. A myślałem, że to sen. A może raczej koszmar?
-Co wy tu robicie?- Zapytałem spokojnie lecz mimo to nieco ich przestraszyłem.
-Aka-chin chciał umyć sobie buzię i się uczesać, a że nie dosięga do umywalki to mu pomagam.- Powiedział nieco sennie Murasakiara.
-Akashi nie mogłeś trochę poczekać? To jest niebezpieczne. A jakby Murasakibara się potkną? Mogłoby wam się coś stać.- W końcu to łazienka. I w tej formie Murasakibara nie jest aż tak silny. Akashi spojrzał na mnie najpier zaskoczony, po czym spóścił główkę. Widziałem nawet łezki w jego oczach.
-Przepraszam.- Wyszeptał, a mi zrobiło się głupio. No po prostu Akashi wyglądał teraz tak uroczo i niewinnie. Aż ciężko uwierzyć, że wyrósł na takiego psychopatę. Westchnąłem i podszedłem, biorąc Akashiego na ręce.
-No dobrze. Tylko nie róbcie już tak. Chcesz coś jeszcze zrobić Akashi?- Zapytałem z uśmiechem. Akashi rozweselił się nieco i zaprzeczył.- A ty Murasakibara?- Spojrzałem w dół na fioletowowłosego i ten również pokręcił przecząco.- To chodźmy do reszty.- Trzymając Akashiego na rękach wyszliśmy z łazienki i weszliśmy do ich pokoju. Reszta dalej smacznie spała.
-Ja już nie chcę spać.- Odezwał się Akashi. Murasakibara zaś położył się obok Midorimy. Było jeszcze wcześnie, więc mogą jeszcze pospać.
-Zostawmy ich. Jest jeszcze wcześnie, więc niech śpią. A my w tym czasie przygotujemy śniadanie.- Powiedziałem z uśmiechem, po cichu wychodząc z pomieszczenia. Akashi przytakną i mocno trzymał się mojej koszulki. W kuchni posadziłem go na krześle, a sam zerknąłem do lodówki.- Jak myślisz co zrobić na śniadanie?- Zapytałem Akashiego.
-Ja bym zjadł kaszkę.- Stwierdził Akashi. Przytaknąłem, po czym wyjąłem mleko i kaszkę manną. Mleko wlałem do garnka, dodając od razu cukier.
-Chcesz herbaty?- Spytałem czekając aż mleko się zagrzeje. Akashi przytaknął żwawo, więc wstawiłem wodę. Po 10 minutach kaszka i herbata były gotowe. Jednak i to i to stanowczo za gorące. Chciałem wziąć się za mycie naczyń lecz....
-Aaa~!- Usłyszałem głośny krzyk. I jak się nie mylę był to Kise. Od razu poszedłem do pokoju, a Akashi za mną.
-Co tu się dzieje?- Spytałem. Kise stał w kącie ze łzami w oczach, a na środku śmiała się kołdra. Podszedłem i zajrzałem do środka, a tam ujrzałem Aomine.
-Aomine-kun przestraszył Kise-kuna.- Powiedział zaspanym głosem Kuroko. Jak zwykle jego włosy wyglądały jak po huraganie.
-Aomine zachowujesz się jak dzieciak.- Westchnąłem zrezygnowany.
-Ale to było śmieszne~! Szkoda, że nie widziałeś jego miny.- Mówił śmiejąc się dalej.
-To nie było śmieszne Aominecchi~!- Powiedział Kise płaczliwym głosem.- Kagamicchi~!- Jęknął podbiegając do mnie i tuląc się, dalej płacząc.
-Już dobrze, dobrze.- Wziąłem go na ręce i głaskałem po głowie.
-Jeść~!- Zawył Murasakibara.
-Już, już. Chodźcie. Umyjecie ręce i idziemy jeść.- Na moje słowa Murasakibara wręcz pobiegł do łazienki. Szybko poszedłem za nimi aby każdego podsadzić do umywalki. Gdy wszyscy mieli już czyste buzie i rączki zasiedliśmy do stołu. Oni grzecznie zjedli kaszkę, a ja zrobiłem sobie kanapki. No jedną dałem Murasakibarze i Aomine, bo byli nadal głodni.
-Jak zjedliście to idźcie się przebrać.- I tu jak wiadomo Kise był pierwszy. Przygotował każdemu odpowiedni strój. Po tym wszyscy usiedliśmy w salonie.
-No dobra. Dzisiaj każdemu załatwiam urlop. Więc kto pierwszy?- Zapytałem patrząc na nich.
-Ja.- Odezwał się Akashi.
-To do kogo mam zadzwonić?- Wziąłem telefon do ręki.
-Do Kokiego.- Powiedział, a mi szczęka opadła.
-Do Furihaty?!- To gdzie on pracuje?
-Tak. Jest moim sekretarzem. Powiedz, że wyjechałem i nie będzie mnie kilka dni.- Powiedział spokojnie. Nie mając innego wyboru zadzwoniłem. Furihata zdziwił się na moje słowa lecz podziękował tyko i życzył miłego dnia. Po rozmowie napisałem mu SMSa, że jak chce wiedzieć o co chodzi to może do mnie przyjść.
-To kto następny?- Zapytałem i zgłosił się Midorima.- To do kogo mam dzwonić?
-Do Takao. On powiadomi mojego kolegę ze studiów, a on powiadomi kogo trzeba.- Powiedział spokojnie. Zadzwoniłem do Takao, który przywitał się ze mną wesoło. Przekazałem mu, że Midorimy nie będzie jakiś czas w szpitalu. Takao się zdziwił, więc powiedziałem mu, że szczegółów dowie się u mnie. Podziękował wesoło, po czym się rozłączył.
-Kto następny?- Tym razem zgłosił się Kuroko.- Do przedszkola, co nie?- Przytaknął, po czym podał numer. Tu poszło gładko, gdyż jego szefowa mnie znała. Powiedziałem, że Tetsu jest chory i jak będzie czuł się lepiej to zadzwoni. Podziękowała i życzyła mu zdrowia.
-To teraz ja~!- Krzyknął wesoło Kise.
-To do kogo dzwonić?
-Do mojego menadżera Kasamatsu~!- Powiedział wesoło.
-Kasamatsu jest twoim menadżerem?!- Spytałem szczerze zdziwiony.
-Tak. Został mi przydzielony jakieś 3 lata temu.- Powiedział wesoło. Zadzwoniłem więc do Kasamatsu, który nie był zadowolony. A gdy powiedziałem, że Kise jest u mnie to się wściekł i powiedział, że będzie za 15 minut.
-Kise szykuj się na ochrzan.- Na moje słowa Kise schował się za Aomine.
-To teraz.... Murasakibara. Do kogo?- Spytałem fioletowołosego, który wcinał żelki.
-Do Muro-china.- Powiedział znudzonym głosem.
-Do Tatsuyi?!- Wiem, że chodzili razem do szkoły ale nie wiedziałem, że razem pracują. Zaraz.... przecież Tatsuya pracuje w restauracji.
-Mhm~! Wręcz codziennie przychodzi do cukierni. Nawet daje mu przepisy na ciekawe desery.- Powiedział, po czym dalej jadł żelki. Wybrałem numer do Tatsuyi i zadzwoniłem. Mieliśmy ze sobą dobry kontakt, więc nie był zdziwiony moim telefonem. Na początku. Jak powiedziałem, że chodzi o Murasakibarę bardzo się zdziwił. Nie chciałem go oszukiwać, więc poprosiłem aby do mnie przyszedł. Powiedział, że dziś nie może ale jutro rano będzie. Chciałem z nim trochę porozmawiać lecz był w pracy, więc się pożegnaliśmy.
-No dobra. To teraz tylko ty Aomine. Gdzie dzwonić?- Zapytałem. To dzwonienie nieco mnie zmęczyło.
-Do klubu Go-Go.- Powiedział z uśmiechem.
-Ahomine! Nie żartuj sobie.- Warknąłem na niego.
-No to komisariat policji.- Powiedział spokojnie.
-Mówiłem, że masz nie żartować.- Spojrzałem na niego bykiem.
-Dla twojej wiadomości jestem policjantem, Bakagami.- Uśmiechnął się lekko, a mi szczęka opadła. On jest policjantem?! Nigdy bym się tego nie spodziewał.
-No dobra. Ale mam tak po prostu zadzwonić na policje i powiedzieć, że jesteś chory?!- No byłoby to głupie aby obca osoba podawała takie informacje.
-Zadzwoń i poproś o Imayoshiego.- Tak jak powiedział zadzwoniłem i poprosiłem o połączenie mnie z Imayoshim. Powiedziałem, że Aomine jest chory ale on jakoś w to nie wierzył. Poprosiłem więc aby go usprawiedliwił i jak chce z nim pogadać to ma przyjść tutaj. Zgodził się i powiedział, że przyjdzie po południu aby sprawdzić co z tym idiotą. No to trochę się zdziwi.
-No. Wszystko załatwione. Więc teraz....- Nagle zadzwonił dzwonek. Wstałem z kanapy i poszedłem otworzyć. Był to Kasamatsu.
-Gdzie jest Kise?- Warknął. Był bardzo wściekły.
-Chodź.- Powiedziałem tylko. Wpuściłem go i zaprowadziłem do salonu.
-Kasamatsu~!- Ożywił się Kise. Zszedł z kanapy i podszedł do zszokowanego szatyna.
-Ki....se?- Patrzał na blondyna, który uśmiechał się do niego. Przykucnął i przyjrzał się mu.- To ty?!
-Tak~! Powiem od razu, że nie wiem jak to się stało. No i nie mogę pracować w takiej formie.- Powiedział smutny.
-No tak.- Powiedział nadal zszokowany.- Nie martw się.- Uśmiechnął się lekko, miziając Kise po głowie. Model od razu się rozpogodził.- Chociaż w tej formie zdobyłbyś wiele fanek.- Stwierdził.
-Nie-e~!- Kise pokazał mu język, po czym uciekł do Aomine, chowając się za jego plecami. Aomine na to nie zareagował, gdyż włączył sobie telewizor i oglądał jakąś bajkę.
-Pokolenie Cudów w wersji dziecięcej..... Jak oni do ciebie trafili?- Zapytał się mnie Kasamatsu, więc opowiedziałem mu wszystko od początku. Po tym pogadał jeszcze z Kise i obiecał go odwiedzić. Mi powiedział, że jak będę potrzebował pomocy albo czegokolwiek to mam dzwonić. Pożegnał się i wyszedł.
-Co chcecie robić?- Zapytałem. Ja bym chętnie pograł w kosza ale oni nie dadzą sobie rady.
-Chodźmy na plac zabaw~!- Zaproponował Kise. Nie mając innego wyboru zgodziłem się. Ubrali się ciepło i wyszliśmy. Na szczęście plac zabaw nie był daleko. Od razu pobiegli się bawić. Akashi z Kuroko bujali się, Murasakibara z Midorimą bawili się w piaskownicy, Kuroko zjeżdżał ze zjeżdżalni, a Aomine i Kise wspinali się i gonili. Usiadłem na ławce i obserwowałem ich z uśmiechem. Po tym pokręciłem ich trochę na karuzeli i poszliśmy na lody. No i poszliśmy jeszcze do sklepu, co nie było najlepszym pomysłem. Każdy wrzucał co chciał i w większości były to słodycze. Musiałem skrócić tą zabawę i odłożyć mnóstwo rzeczy. Po zakupach wróciliśmy do domu. Kuroko i Midorima postanowili pomóc mi przy obiedzie. Akashi układał puzzle, a reszta oglądała Pokemony. Na moje szczęście zrobiło się nieco spokojniej. Po obiedzie przyszedł Imayoshi.
-Co jest temu debilowi?- Zapytał mnie od progu.
-Sam zobacz.- Powiedziałem z lekkim uśmiechem. Imayoshi wszedł do salonu i nie wierzył własnym oczom.
-Yo Imayoshi.- Przywitał się krótko Aomine dalej oglądając jakiś serial kryminalny.
-Kto to jest?- Zapytał się Imayoshi wskazując na Aomine.
-Aomine. Może nie jest chory ale jako sześciolatek pracować nie może.- Powiedziałem z uśmiechem.
-Heh. Przynajmniej nie udaje chorego.- Imayoshi przysiadł się do Aomine i razem oglądali ten serial. Zrobiłem Imayoshiemu kawę, po czym grałem w szachy z Akashim. I przegrałem. I nawet z Tetsu przegrałem. Po tym Imayoshi się pożegnał i obiecał jeszcze wpaść. Po tym była kolacja w postaci budyniu, a następnie film, podczas którego wszyscy zasnęli. Na szczęście wcześniej się przebrali, więc nie musiałem ich budzić. Zaniosłem ich tylko do pokoju i sam udałem się spać. Może i nie byli zbytnio hałaśliwi ale pilnowanie 6 maluchów jest męczące. Do tego odwiedziny. Ciekawe jak długo będę ich niańką?

EXTRA!!

 Akashi: Jestem tutaj zbyt niewinny -.-
Ja: Oj Sei-chan~! Jesteś idealny~! Taki uroczy *.*
Aomine: Mi się podoba. Zwłaszcza straszenie Kise ^^
Kise: Jesteś wredny Aominecchi~! >.<
Aomine: Jedyne co mo się nie podoba to jedzenie. Może i jestem dzieckiem ale ja chcę mięso, a nie jakieś kleiki =.=
Kagami: Dla twojej wiadomośći Ahomine nie masz tutaj wielkiego żołądka. I jest on bardzo delikatny. Więc jesz co dostaniesz, bo ja nie zamierzam się tobą opiekować, gdy będziesz chory.
Aomine: Ale chociaż kurczaka możesz zrobić~!
Ja: No dobra, dobra Nii-san! W następnym rozdziale będzie kurczak.
Mukkun: Mi też się podoba~! Zwłasza Aka-chin~! ^.^
Akashi: Dziękuje Atsushi.
Kuroko: Mnie jednak dziwi, że jesteśmy tacy grzeczni. Znaczy, że Aomine jest i nie molestuje nikogo -.-
Aomine: Tetsu ty mały...!
Midorima: Mnie jednak zastanawia to jak staliśmy się dziećmi.
Ja: Nie patrz namnie Midori. Mi wpadł pomysł na opo z wami w wersji dzieci. Nie zastanawiałam się jeszcze dlaczego się nimi staliście =.=
Kagami: A długo będę ich pilnował? o.O
Ja: Zobaczy się ^-^












11 komentarzy:

  1. Ach, opłacało się e egzaminy napisać! Dedykację dostałam! ^^ :D :* Dziękuję :*

    Akaś od małego wykorzystywał Mukkuna jako siedzisko XD

    Boziu, ale słodko! *_* Taki mini Akaś jest jeszcze słodszy niż normalny ^^ :D

    Kaszkę? O.O No niby są dziećmi i mają wrażliwe żołądki, jednak jakoś dziwnie wyobrazić sobie Aosia czy Mukkuna jedzących kaszkę XD
    Aho, przynajmniej wiesz już, czym się karmi małe dzieci!

    Ao: To co? Zgodzisz się wreszcie na dzidziusia???
    Ja: Kiedyś na pewno ;) :*

    Podejrzana śmiejąca się kołdra na środku pokoju w ogóle nie jest podejrzana XD I w ogóle nie można się domyślić, że to Aoś :P :D

    Kagami, nie wiesz, gdzie i z kim pracują twoi koledzy?! O.O I nie uwierzyłeś Aomine... :C Czy ty w ogóle jesteś zorientowany w temacie?! ;P

    Kasamatsu-senpai!! :D Och, nawet się nie gniewał na Kise i pogłaskał go po głowie! :D

    To Kuroko potrafi się jednocześnie bujać i zjeżdżać ze zjeżdżalni? O.O Łał, Tetsu, naucz mnie! XD Chyba że robił to jedno po drugim ;P Co do placu zabaw... Uwielbiam huśtawki i karuzelę! *_* Ej, chłopaki, zróbcie mi miejsce! :D :D

    ,,Po obiedzie przyszedł Imayoshi.
    -Co jest temu debilowi?- Zapytał mnie od progu."~~~Ta troska XD :D :P :D

    Imayoshi nie poznał Aosia?! O.O Ptrzecież tylko jedno dziecko w całym Tokio miało tak piękne niebieskie oczy i ciemną skórę!;P :D Jak on mógł go nie poznać? To pewnie przez szok, jaki wywołał Aoś-dziecko ;) ;P

    ,,-Heh. Przynajmniej nie udaje chorego.- Imayoshi przysiadł się do Aomine i razem oglądali ten serial." ~~~Ten jeden raz chociaż mu coś dolega XD Wreszcie nie udaje ;P :D Imayoshi oglądał z nim serial kryminalny? O.O Czyżby ,,Komisarz Alex" lub ,,Ojciec Mateusz"?? Bo jeśli tak, to proszę podać kanał, a ja już zasiadam przed telewizorem! :D :D

    PC w wersji dziecięcej jest mega słodkie *_* Może i jest nad nimi sporo pracy, ale ja ci w tym chętnie pomogę! :D Zabierzemy się za to razem, to łatwiej pójdzie ;P I przy okazji zobaczymy, jacy byli kilkanaście lat temu! :D

    Akaś, nie jesteś zbyt niewinny, tylko słodki *^* Jak cała reszta XD Poza tym jako dziecko nie możesz się zachowywać tak, jakbyś nadal miał dwadzieścia kilka lat! >.< ;P

    Aho, ty albo o różnych zboczeństwach, albo o straszeniu Kise -_- Wymyśl że co innego!

    Aho: Zapomniałaś o koszu i o tobie! O swojej żonie też potrafię dużo gadać!
    Ja: @w@ Ale tak wymyśl coś innego ;P

    Haha, Tetsu rozwala XD Jego stwierdzenie jest genialne XD :D :D

    Mega fajniutki rozdział, dlatego czekam na kolejną część ^^ Już się nie mogę doczekać jak Himuro zareaguje na małego Mukkuna! :3 Aw, to będzie piękne XD

    Pozdrawiam i weny życzę! :*
    Jeszcze raz dziękuję za dedykację ;) <3
    Miłego czasu z Akashim (niekoniecznie z tym małym ;P) :*
    Bajooo! :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co~! ^w^

      Tak, Akaś jest tu po prostu przesłodki~! *.* <3

      Zjedli kaszkę to po kanapce dostali ^-^
      Oj Ao ty niedługo ojcem zostaniesz, więc z kaszką będziesz za pan brat~! :p

      Aoś musiał pobawić się w duchy i chowanego przy okazji xp

      No wiedział, gdzie Kise pracuje ale nie wiedział do kogo zadzwonić~! :p I wiedział jeszcze, gdzie Tetsu. A tak z resztą nie miał dobrego kontaktu =.=

      Kasamatsu ma zakaz biccia modela xp

      Tetsu nie mógł się zdecydować xp Dobrze, następnym razem idziesz z nami ^w^

      Był tak zszokowany, że nie poznał XD
      Aoś pierwszy raz mówi prawdę :p A raczej ją pokazuje XD "Komisarz Alex" :3 Wszyscy lubią tego pieska ^^


      Aoś na twój widok zacząłby płakać i chciał się przytulić. Dzięki temu mógłby tulić się do piersi do woli :p
      Ale tak, PC w tej wersji jest Mega Słodkie~~! ^w^

      Akaś twierdzi, że jest tu taki bezbronny i to go niszczy -.- Ale już nieco zmienił zdanie, jak słyszy, że jest słodki~! *.*

      I o jedzeniu zapomniałaś xp Mięso najważniejsze :p

      Teraz się biorę z BB ^-^ Będzie fajne zaskoczenie ;)

      Dziękuje ślicznie i również pozdrawiam~! :**
      Dziękować~! ^^ Właśnie wybieramy się na spacerek ^^
      Paaa~! <3 :***
      #Kimie

      Usuń
  2. Całe PC jest mega słodkie *^*

    Jeszcze tylko musi się nauczyć ją przyrządzać ;P

    Uwielbiałam w dzieciństwie chowanego :D

    Każdy ma zakaz!

    Jupi! :D :D Pokręcę się na karuzeli lub pobujam! :D To kiedy idziecie??? ^^

    Mamy narodowe święto prawdy! :P
    Ja też uwielbiam komisarza Orlicza ^^ <3

    Aho: Czuję się zdradzany.. A ja ci jako policjant nie wystarczam?!
    Ja: Oj, kochanie no! *obejmuje go* Jesteś najlepszy policjantem świata, ale po prostu miło jest czasem popatrzeć na kogoś innego ;) I w dodatku Alex... ^^
    Aho: Musisz mi to wynagrodzić. Zabieram cię do wanny!
    Ja: Przestań gadać takie rzeczy publicznie! >////<

    Oj, to byłby dla niego istny raj XD Zwłaszcza, że ciągle chce się do nich przytulać :P

    Aho: No a co? Jak można, to korzystam! Poza tym są wygodne i...
    Ja: MORDA, ZBOCZEŃCU!! Zachowaj to dla siebie! >///<
    Aho: Na pewno bym cię nie puścił ;)

    Tylko żeby się nie stał jakimś Narcyzem ;P Bo za dużo słodkości to też niezdrowo ;)

    To już się doczekać nie mogę :D

    To ja może wezmę na trochę małego Aosia?? :D
    Bajoo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja boję się wpuszczać Aosia do kuchni :p
      Ao: No wiesz ty co!
      Ja: No co?! Ostatnio ryż przypaliłeś, a wczoraj nie posoliłeś ziemniaków =.= Idź może na jakiś kurs albo poproś ładnie Kagamiego ^^
      Ao: Po co? Mam ciebie ^^
      Ja: .... Won z domu. Niech cię twoja żona utrzymuje.
      Ao: Siostra! Nie możesz teog zrobić!
      Ja: To mnie nie denerwuj!! >.< Ostatnie ostrzeżenie, na następny raz będziesz ukesiem ;)

      Ja najczęściej chowałam się w szafie xp

      Jutro ^w^ Oczywiście idziemy z maluchami :3

      Nawet Nigou to ogląda Aho~! :3
      Oj Akina lepiej uważaj, bo jeszcze znajdzie sposób aby dostać się do łazienki, gdy będziesz się kąpać xp

      Najlepsza poduszka ever ^w^ Widzę ten uśmiech Sei-chan ^-^

      Nie stanie się :p Raz jest spokojnie to po chwili słychać jak Aoś wydziera się na Kagamiego, pisk Kise, wrzask Haizakiego itd. x.x Spokju to tu nie ma, a wtedy Akaś się denerwuje i już nie jest taki milutki :p

      W końcu Kise musi urodzić :p

      Mały Aosiu idź do Akiny~! Pooglądacie bajki ^^
      Paa~! :**
      #Kimie

      Usuń
    2. Ja go powoli uczę różnych kuchennych czynności, zaczynając od obierania ziemniaków, a kończąc chwilowo na gotowaniu makaronu XD Chociaż teraz go go nauczę robić kaszkę dla dzieci! :D Będzie wiedział, co robić dla bliźniaków ^^

      Kimie, jaka owocna groźba! :D Od razu działa XD

      A ja gdzieś za meblami XD

      To ja się dołączam! ^^ Chociaż zastanawiam się, kto się będzie zachowywał doroślej - ja czy oni? Bo jak się huśtam to jestem jak dziecko :D :P No ale ja to po prostu kocham! <3

      Kiedyś już znalazł... >//< Taką mu awanturę zrobiłam, że przez prawie dwa tygodnie zmywał naczynia po obiedzie i odkurzał dom XD No ale przynajmniej kąpiel była mega przyjemna ^^

      Dla Aosia na pewno ^^ Uwielbia się tak kłaść :D
      A ja z kolei uwielbiam leżeć na jego torsie ^^

      O, to dobrze :D Bo za dużo słodkiego Akashiego to aż dziwne XD

      A ja wreszcie zostanę wtedy matką chrzestną! :D :D

      Aoś, chodź! :D Obejrzymy razem ,,Kung-fu pandę"! Kocham tę bajkę <3

      Paaa! :*

      Ps. Nawet takiemu maluchowi pozwolę ze sobą spać ^^ Jest taki słodziutki... <3

      Aho: Akina, jesteś okropna.. -_- Mnie czasem z łóżka zwalasz, a takiej małej zajebistej wersji mnie pozwalasz bezkarnie leżeć sobie na piersiach! ŻĄDAM sprawiedliwości!
      Ja: Dla ciebie też znajdę czas, spokojnie ;* To tylko na jakiś krótki czas ;)A ty w tym czasie naucz się gotować ten makaron! Już poprosiłam o pomoc Kagamiego ^^
      Aho: A może jednak uciec z Tokio...?
      Ja: Słyszałam! I jak zaraz nie cofniesz tych słów, to posłużę się do mej świętej i niezawodnej broni, jaką jest patelnia!
      Aho: *blady* Dobra, dobra... Ale jak będziemy mieli dziecko, to nasz maluch będzie spał między nami, OK?
      Ja: OK ^^

      A teraz już serio Pa :* <3

      Usuń
    3. Bo groźby na Aosia działają najlepiej ^.^

      Ja uwielbiam skakać z bujawki *.* Albo żucać butami xp Aż dziw, że żaden nie poleciał na drzewo XD

      Kąpiel przyjemna ale kara musi być :p

      To lepiej do kina na "Kung-fu panda 3" ^^

      Hahahah~! XD Patelnia niezawodna xp Aoś lepiej użyj tej patelni do czegoś innego ;)
      A mały Aoś jest niewinny i uroczy, więc mu na więcej się pozwala ^w^
      Ja jednak wolę Akasia w dużej wersji ^-^ Bardzo fajna poduszka i grzejnik :p
      Akaś: A ty idealna przytulanka ;)
      Ja: ^w^ :*

      To ja idę zrobić sobie herbatki ^^ Chociaż.... Sei-chan~! Zrobisz mi herbatki?
      Akaś: No dobrze. Ale dzisiaj nie siedzisz do późna.
      Ja: Nooo dobrze~! Rozdział z TB mam, więc jest dobrze ^.^
      Akaś: To kończ pisać, a ja zrobię herbaty i weznę jakieś ciacha.
      Ja: Dla mnie ty jesteś ciachem :*

      Bajo~! <3
      #Kimie

      Usuń
  3. Aaajjjjj!!! Dziękuję Ci baaardzo!!! :D C-co prawda nadal jestem troszkę chora, ale wróciłam już do żywych :p W każdym razie BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO Ci jeszcze raz dziękuję! :D <3

    Hehe, Aomine znam ból (chyba piszę to już tu kolejny raz) wstawać rano... No, to nie jest łatwe! XD
    Jeżu... Jak słodko!!! Muroś podsadza Aka-china, by ten mógł się uczesać *.* :D
    Śpiochy!
    Oczywiście Akashi ładnie, kulturalnie kaszke i herbatkę :D :D:D
    "-Aomine zachowujesz się jak dzieciak"<--- Hehe, no on poniekąd jest dzieciakiem, aczkolwiek to nie usprawiedliwia go od straszenia Kise :p
    Ojj... F-furi? Co jak co, ale jednak ja zwolennikiem AkaFuri nie jestem. Z skąd wogóle wziął się taki pomysł?! O.O No, ale mniejsza o to :p
    TAKAOOOO!!! :D
    KASAMATSUUUU!!!! :D
    P-PANI PRZEDSZKOLANKAAAA!!!! XD
    HIMUROOOO!!! :)
    IMAYOSHIIIIIIII :D
    N-nie, ja też nie wiem po co pisałam te imiona :p
    Uj... Kasamatsu taki... Łagodny dla Kise... Uhu... I wogóle on managerem??? WOW!!! xp
    Jasne, że Kise jest kochany! I tak już go wszyscy kochają -.-
    Plac zabaaaaaaaw :D :D :D Hehe, jak ja ostatnio tam poszłam to był no... Rospierdziel xp Lecz nic nie zepsuliśmy :P :D
    Chyba Imayoshiego wmurowało :D

    Ja osobiście także uważam, że Aka-chin jest kooochany :D I Kise też :p I wszyscy!!! :D

    Weny życzę i pozdrawiam cieplusioooo!!! :D Papa!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu tak krótko wyszło :c Przepraszam, nie umiem pisać komentarzy -.-

      Usuń
    2. Ależ nie ma za co~! ^w^
      Zdrowiej kochana~! :*

      Nikt nie lubi rano wstawać xp
      Akashi dba o dietę ^-^
      Ma umysł dorosłego, a zachowuje się jak małolat xp
      To się wzięło od spotkania PC, na które Furi poszedł z Kuroko ^.^ Tak sądzę O.o
      Kasamatsu ma zakaz bicia Kise xp
      Bo Kise to takie słoneczko~! ^w^
      Każdy cieszy się na plac zabaw~! :3
      Bo Aoś teraz taki mały, niewinny, oglądający bajki~! ^-^

      Wszyscy są słodcy i kochani~! <3 *.*

      Dziękuje ślicznie i również pozdrawiam~! :*
      Bajo~! <3
      #Kimie

      PS. Nie piszesz tak krótko xp Dobrze jest ^.^

      Usuń
  4. 2 rozdział! ciii pomińmy, że już dawno powinnam go przeczytać, no ale cieszę się, że jest ciąg dalszy ^^

    jeju dobrze, że nie spadł albo coś ... (nadopiekuńcza opiekunka mode on)
    oj, biedny zasmucony Akashi

    jak czytam te opowiadanie, to ciągle się rozczulam :3

    uff... już się bałam, że się poparzy ;o

    "(...) a na środku śmiała się kołdra." padłam XD

    kurcze przez ciebie znowu poczułam chęć obejrzenia knb... chyba kiedyś rzeczywiście będę musiała się zebrać XD

    się Kagami nadźwiga ;D w tym wieku to już w sumie taka granica jeszcze "podniosę dla zabawy" ale już nie ponoszę na rękach przez dłuższy czas, bo ręce odpadną... chociaż tak zamiast treningu... no dzięki tej opiece nad nimi Kagami pewnie straci parę kilogramów XD

    no ale wracając do opka, bo trochę odbiegłam od tematu...

    urlopy!
    no tak, najwyższa pora ^^
    Kuroko w przedszkolu... jak słodko! :3 normalnie sama bym chętnie pochodziła do jego grupy, chociaż za przedszkolem nigdy nie przepadałam :P

    a myślałam, że będzie sekrecik z maluchami, jednak w zamian szykuje się tłum gości :) ...chociaż tutaj rzeczywiście nie ma co gadać przez telefon, tylko trzeba zobaczyć XD
    to może jak tak wszyscy, to ciocia Sozo też przyjdzie? ;)

    do klubu Go-Go XD
    oj panie policjancie... ;D

    aww Kise... no na dzieci nie da się wkurzać ;D

    plac zabaw!
    i pokemony! :D
    "mój" 6-latek właśnie ostatnio się w nie wciągnął XD

    już sobie wyobrażam te miny na widok pokolenia cudów w wersji dziecięcej :D

    budyń! ^^ a ten swój zjadłaś? bo ja zamiast lodów miałam tosty >..<

    o i jeszcze coś extra jest! ^^
    no ten dodatek po prostu boski ^^ ... jujku kiedyś tak "gadałam" z gazettami, czy tam weną i o kim ja tam jeszcze wtedy pisałam i poczułam, że mi tego brakuje.... chciałabym mieć wenę z dzieciństwa :c
    jak bawię się z tym 6-latkiem to zazdroszczę mu tej dziecięcej bezgranicznej wyobraźni...

    także podsumowując:
    kocham to opowiadanie!!! <3
    jest rozczulające, kochane i przesłodkie
    weny i czasu Kochana, żebyś nas dalej obdarzała takimi cudnymi opowiadaniami :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ciąg dalszy być musi ^.^
      Opiekunka Ryo-chan :3
      No bo tyle Maluchów~! ^w^
      Miałam wyobrażenie takiej śmiejącej się kołdry XD
      No to miłego oglądania 3 sezonów i dodatków ;)
      Nie musi chodzić na siłownię :D Plus nie róbmy z Kagamiego takiego staruszka xp
      Ja chciałam zostać przedszkolanką ale jak raz poszłam do szkoły siostrzeńca na robienie dekoracji to miałam dość xp
      Prze telefon nie uwierzą, że dorosły zmienił się w dziecko xp
      Spoko, przynajmniej Kagami sobie odpocznie ^^
      Bo Aoś to Aoś :3
      Zwłaszcza na Kise ^^
      Brawo dla tego 6 latka ^w^ Ja też w jego wieku już Pokemony i Dragon Balla oglądałam ^^
      Nie zjadłam, bo mleko mi wypili xp
      To spróbuj ponownie tak pogadać z zespołem ^.^ Przypomnij sobie te młodzieńcze czasy xp

      Cieszę się, że się podobało ^.^
      Dziękuje~! *.* <3
      Ściskam mocno~! :3
      #Kimie

      Usuń