Ohayo~! ^.^
Przybyłam z kolejnym rozdziałem Amnezji~!:3
Przepraszam za tak długi czas oczekiwania- miesiąc -.-
Ale zabrałam się dzisiaj i skończyłam~! ^-^
Byłby wcześniej lecz brzuch mnie bolał =.=
Co do informacji to żadnych nie mam :p Dużo pomysłów jest ale mało chcęci xp
Obiecuję poprawę, a teraz zapraszam do czytania ^-^
#Kimie
Dalsza
część dnia minęła w ciszy. Pograliśmy jeszcze trochę, po czym
Akashi powiedział, że chce odpocząć. Także udaliśmy się do
swoich pokoi. Wziąłem prysznic, po czym położyłem się na
kanapie nie wiedząc co robić. Sięgnąłem po telefon, którego od
przyjazdu tutaj jakoś nie używałem. Widząc 78 SMSów wręcz się
przeżegnałem. Nudzi im się czy co?! Trzy SMSy od Satsu, dwa od
Tetsu, sześć od Kise, jeden od Murasakibary, a reszta od Midorimy.
Od:
Fioletowy Potwór
Do: Aomine
Temat: ….
Treść:
Zaopiekuj się dobrze Aka-chinem Mine-chin.
Nawet miły
ten SMS...
Od: Tetsu
Do: Aomine
Temat: Nie
leń się Aomine-kun
Treść:
Działaj albo pokaże wszystkim co robiłeś w szatni po jednym z
treningów -.-
Co za
wstrętny....!!! Schował się czy co?! Uh! Ja mu pokarzę na
treningu...
Od: Satsu
Do: Aomine
Temat:
Dai-chan bądź miły~!
Treść: I
nie zachowuj się jak nieczuły dupek. I nie czytaj tych ohydztw u
Akashiego. I rób wszystko co ci każe. I ogółem zachowuj się
kulturalnie- o ile znasz to słowo =.= I przypominaj Akashiemu jak
najwięcej. On jest nam bardzo potrzebny, pamiętaj to.
A ta tyko
papla niepotrzebne rzeczy. I jak śmiała nazwać mnie dupkiem?! Plus
nazwać moje ukochane gazetki ohydztwami?! Nosz foch z przytupem i
niech lepiej się do mnie nie odzywa.
Od: Blond
ciota
Do: Aomine
Temat:
Aominecchi~! ^.^
Treść:
Opiekuj się dobrze Akashicchim~! :3 Nie pokazuj mu żadnych
świństw~! >.< Pamiętaj, że ma być taki jak wcześniej~!
^w^ Mimo iż mnie to trochę przeraża... (=_=) Trzymam za ciebie
kciuki Aominecchi~! (o.-)
Co za
tchórz~! Cieszy się, że mi się trafiła opieka nad Akashim. Jakby
on miał tu być to trząsłby się jak osika.
Od: Glon
Do: Aomine
Temat: Co
robiłeś z Akashim?
Treść:
Przypomniał coś sobie? Co mu mówiłeś? Bolało go coś?
Opiekujesz się nim dobrze? Dlaczego nie odpisujesz?!!
Ale on
dociekliwy~! I nerwowy. I totalnie wkurzający. Najpierw każe mi się
opiekować Akashim, a teraz pisze mnóstwo SMSów, bo nie wie co się
dzieje. Trza było samemu się za to wziąć, a nie zganiać na
niczego winnych. Tak, czuję się poszkodowany. Bo co jak oberwę
nożyczkami? Dobra, zaprzestaję o tym myśleć, bo wyjdzie mi moja
godzina śmierci. Odpisałem Glonowi, że wszystko w porządku i, że
ma przestać pisać do mnie, bo go jeszcze zablokuje. Akurat, gdy
wysłałem SMSa przyszedł Akashi mówiąc, że pora kolacji. Także
grzecznie zszedłem na dół. Akashi wyglądał na zamyślonego, więc
nie poruszałem rozmowy. Zjedliśmy posiłek w ciszy, po czym
udaliśmy się do siebie. Pooglądałem sobie nieco telewizję
uśmiechając się na widok zacnie obdarzonej pogodynki, po czym
położyłem się. Podusia była tak fajnie mięciutka i chłodnawa,
że migiem zasnąłem.
Miałem
bardzo milutki i fajniutki sen- z pogodynką w roli głównej- lecz
ponownie ktoś postanowił mi go przerwać szturchaniem mojej zacnej
osoby.
-Mhhmm....
Co jest?- Obróciłem głowę na lewą stronę. Akashi siedział
sobie na łóżku- ponownie w piżamie- i przyglądał mi się z
lekkim niezadowoleniem.
-Pora
wstawać.- Powiedział spokojnie.
-Która
godzina?- Jęknąłem niezadowolony, obracając się na plecy.
-Ósma.- Że
co?! Jest tak wcześnie?!
-Akashi.
Jest niedziela i nie ma potrzeby wstawać tak wcześnie. Więc idź
jeszcze spać i przyjdź za minimum dwie godziny.- Powiedziałem
sennie, przymykając oczy. Nie słysząc jego reakcji ani jego ruchów
otworzyłem oczy. Akashi siedział z szeroko otwartymi oczami.
Wyglądał jakby był w szoku.- Stało się coś?!- Teraz to ja byłem
przerażony. Przypomniał coś sobie czy co?!
-I tak i
nie. Po prostu nie wiem co zrobić. Z jednej strony czuję, że
powinienem ci nie pozwolić dalej spać i zwalić cię z łóżka. A
z drugiej chcę ci na to pozwolić. Nie wiem co zrobić.- Powiedział
robiąc na końcu smutną minę. A ja siedziałem jak kołek, nie
wiedząc co robić. Dlaczego on musi mieć takie niezdecydowanie
rano?! Westchnąłem i spojrzałem na niego.
-Akashi.
Prawidłowo powinieneś się nie zgodzić i zrzucić mnie z łóżka.
Miło jednak, że chcesz pozwolić mi dalej spać. Ja za ciebie nie
zdecyduje to musi być twoja decyzja. Jednak naprawdę chce mi się
spać.- Uśmiechnąłem się krzywo. Akashi przytaknął i zastanowił
się chwilę.
-Dobrze.
Więc decyduje, że możesz sobie jeszcze pospać. Ale tylko godzinę.
Nie będę na ciebie dłużej czekał.-Powiedział i nawet pokiwał
głową potwierdzająco.
-To też
się zdrzemnij. Sen dobrze robi.- Słyszałem to już wiele razy od
Kise, który mówił mi to za każdym razem, gdy ziewałem.
-Chyba nie
potrafię.- Stwierdził nieco smutny.
-Spróbuj.
Połóż się, zrelaksuj i zdrzemnij.- Powiedziawszy to ułożyłem
się wygodnie na łóżku. Po chwili poczułem ruch obok siebie.
Spojrzałem w prawo i omal co zawału nie dostałem! Akashi jak gdyby
nigdy nic położył się obok, wtulając się w poduszkę. I tu
miałem batalię- wyprosić go czy nic nie mówić. W końcu to jego
dom i może spać gdzie chce. Z drugiej to chyba nie ładnie wchodzić
gościowi do łóżka. Moja batalia zakończyła się, gdy Akashi
przytulił się do mojej ręki. Przy czym wyglądał słodko. Tak
spokojnie i CO JA DO CHOLERY MÓWIĘ??!!! Wdech- wydech, wdech-
wydech. Ułożyłem się wygodnie i wdychając miły zapach wanilii i
malin zasnąłem.
Po godzinie
obudził nas lokaj. Znaczy Akashiego obudził, a ten obudził mnie.
Nieco niechętnie wstałem, gdyż po pierwsze dalej byłem śpiący,
a po drugie ręka mi zdrętwiała. Akashi jednak nie podziękował za
użyczenie sobie mojej ręki i tak po prostu wyszedł. Ogarnąłem
się, po czym zszedłem na dół. Tak, drogę do kuchni opanowałem.
Tylko muszę być wtedy skupiony aby się nie zgubić. Dzisiaj na
śniadanie były płatki. Tak zarządził Akashi, gdy powiedziałem
mu, że to najczęściej rano jem. Także po zjedzeniu płatków
czekoladowych i wypiciu soku udaliśmy się na boisko. Akashi był o
wiele lepszy niż wczoraj, gdyż udało mu się zabrać mi piłkę aż
8 razy. Widać treningów nie da się zapomnieć. Po tym siedzieliśmy
w ogrodzie i nic nie robiliśmy. Akashi marudził na ten stan rzeczy
ale po powiedzeniu, że lekcje mamy zrobione i jesteśmy po grze
zamilkł. Przyniósł sobie jakąś książkę i czytał, a ja
leżałem i ucinałem sobie drzemkę. Piękne popołudnie, doprawdy.
Następnego
dnia już niestety musieliśmy udać się do szkoły. I oczywiście o
spóźnieniu nie było mowy. Także pobudka, ubranie mundurka,
śniadanie, zapakowanie książek i drugiego śniadania, po czym
wyjście. Akashi miał dzisiaj dobry humor, gdyż uśmiechał się
lekko. Gdy doszliśmy do szkoły zauważyłem resztę tęczy przy
bramie.
-Witaj
Akashi-kun, Aomine-kun.- Przywitał się Tetsu, którego oczywiście
nie zauważyłem.
-Ohayo
Aka-chin, Mine-chin~.- Powiedział Murasakibara wcinając już
batony.
-Witaj
Akashicchi~! Witaj Aominecchi~!- Powiedział wesoło Kise, szczerząc
się jak mysz do sera. Bierze jakieś witaminki na szczęście czy
co?! Nieważne. Midorima przywitał się skinieniem głowy, patrząc
na mnie groźnie. Oho~! Coś sobie przeskrobałem.
-Witaj
Tetsuya, Atsushi, Ryouta i Shintarou.- Przywitał się Kapitan z
uśmiechem. Na serio zaczynam się do tego przyzwyczajać. Po jakże
miłym przywitaniu ruszyliśmy na lekcje, bo gdzież by indziej. Może
na trening ale te poranne jak na razie są odwołane.
Na przerwie
obiadowej zamiast iść normalnie sobie zjeść zostałem zaciągnięty
z powrotem do sali przez Midorimę.
-Czego?-
Warknąłem.
-Dlaczego
nie odpowiedziałeś na moje SMSy?- Warknął, zakładając ręce na
piersi.
-Przecież
opisałem.
-Czy ty
myślisz, że zdanie „Wszystko w porządku.” wystarczy? Prosiłem
cię o szczegóły.- Spojrzał na mnie groźnie.
-Myślisz,
że miałem czas aby odpisywać na tyle SMSów?! Sory ale nie. Plus
nie muszę ci się wyspowiadać.- Księdzem przecież nie jest. No i
nie mówił, że mam pisać mu jakieś raporty.
-No dobrze.
Powiedz mi chociaż czy coś sobie przypomniał.- Midorima złagodniał
nieco, co było dziwne. Pewnie boi się, że jak mnie wkurzy to
przestanę niańczyć Akashiego. Ale to zabawne~!
-Nic
konkretnego. Przypomniał sobie, że nie lubię warzyw, że mam u
niego korepetycje i, że jak nie chcę wstać to powinien mnie zwalić
z łóżka. Co do treningów to wie, że powinny być i nawet dobrze
mu idzie granie. Ale to wciąż nie jest to samo.- Odpowiedziałem
grzecznie. Midorima chciał się o coś zapytać lecz drzwi do sali
się otworzyły i wszedł Akashi.
-Daiki,
Shintarou. Dlaczego nie jesteście na obiedzie?- Zapytał spokojnie.
A wcześniej to by już na nas warczał.
-Midorima
chciał się mnie o coś poradzić. Ale to nieważne. Chodźmy.-
Uśmiechnąłem się lekko, podchodząc do Akashiego. Midorima nic
nie powiedział tylko ruszył za nami. Nie powiem ale poprawił mi
się humor. Glon nie może na mnie krzyczeć, bo opiekuję się
Akashim. A Akashi jest teraz bardzo dla mnie milutki. Ach, trzeba
nasycić się tym stanem.






Ohaaayoooo! :D
OdpowiedzUsuńBrzuch cię bolał...? A z Akashim to się przez ten miesiąc przypadkiem nie zabawiałaś? XD
Mam nadzieję, że już w porządku ;)
Na taką ilość SMS'ów, to i ja bym się przeżegnała.. A gdyby większość była od Aosia, to wiedziałabym, że mam zarwaną noc ;P
Ach, taki kochany Midoś! *_* Jak się o twego męża troszczy :D
Hehe... Blond ciota... Hehe... Glon... Hehe... XD
Daiki, śmiałeś TO robić po treningu w szatni!? To dlatego później przychodziłeś do domu... :O Od dziś śpisz na podłodze w salonie! :O
W 100000% zgadzam się z Satsu - twoje gazetki są obrzydliwe -_-
Śniłeś o pogodynce a nie o własnej żonie?! :O To już jest zdecydowanie mega przegięcie! :O Jeszcze jeden taki numer, a będziesz spał... w piwnicy!
Aho: Akina no! *ma pretensje* to na potrzeby opka, a poza tym nikt nie może decydować, kto mu się śni, nie?
JA: Phi... *odwraca głowę*
Akashi, jak dla mnie spokojnie możesz go zwalić z łóżka! Niech ma chłopak nauczkę, że ponownie przeglądał te obrzydliwe pisemka!
Ach, w sumie to, że się obok niego położyłeś, to też dobre rozwiązanie, aczkolwiek robię się lekko zazdrosna... ;) Awwww ^w^ Akaś użył ręki Aosia jako poduszki! Boże, jakie to słodkie! *_* Tylko czemu Akashi nie poszedł do swojego pokoju...? I czemu przytulił się do mego męża?! Trudno, raz mu wybaczę ;) :P
Daiki, naprawdę opanowałeś już drogę do kuchni?! Jestem z ciebie dumna! :D Taki postęp w tak krótkim czasie :D No, no, pogratulować :D
Akaś robi postępy :D Aż 8 razy odebrał piłkę Aomine :D Brawo! Oby tak dalej, Akashi!
Aho: Akina, po czyjej ty jesteś stronie? *oburzony*
Ja: Daikiś no, Akashi ma amnezję, trzeba być dla niego miłym. Poza tym jak będzie grał tak, jak kiedyś, to będzie dla ciebie niezłym przeciwnikiem, na których brak tak narzekasz.
Aho: No w sumie *drapie się po głowie* Ale mi też mogłabyś od czasu do czasu dopingować.
Ja: Dopinguję ci cały czas ;) Ale i tak będziesz spał dziś w piwnicy.
Aho; Kurwa... *wychodzi*
To interesujące popołudnie w domu Akasha - Akaś czyta, Daiki śpi XD :D
Jak się Midoś na Akasha uwziął! :O :P Midoś, czy tylko w tym masz interes? A może liczysz na coś więcej, hę?:P
Jak dla mnie to Akaś mógłby na nich nawrzeszczeć... XD
Aoś, korzystaj, póki możesz, bo jak mu pamięć wróci, to dostaniesz ostry wycisk! XD :D
Świetny rozdział akurat na zakończenie weekendu! :D
Ech... A jutro znów szkoła :/ Trudno, przeżyjemy! :D
Cieszę się, że udało ci się to wstawić, Kimie ^^ Teraz czekam na BB ^^ Już się nie mogę doczekać, gdy te fasolki (no..... może kartofle bardziej XD) wyjdą na świat! *_* :D
Pozdrawiam cieplusio! <3
Weny życzę :**
I miłego tygodnie szkolnego, żeby szybko minął ;) :*
*tuli*
Pozdrowienia dla ciebie i Akasha! :D
Bajooo <3
Ohayo~! ^.^
UsuńZabawa była ale pewna jestem, że nie zaciążyłam xp Ale tak, wszystko już w porządku ^.^ Chociaż wcześniej było "Boli~! Dajcie mi kartkę to napiszę sobie testament." xp A po 20 minutach już wszystko w porządku >.<
A jakby były od mamy to taki "Lepiej nie wracać do domu..." xp Aoś pisze, bo okazuje się, że miałaś się z nim spotkać godzinę temu xp Hehehe :D
Taki z Midosia dobry przyjaciel~! :3
Ale ja nie napisałam co robił~!xp Mógł równie dobrze ulżyć sobie ręką~! XD
Ups~! :p Mój braciak ma przekichane x.x Sory Nii-san, tekstu już nie zmienię ^^
Dzisiaj Akaś zwalił go o 3 nocy, bo chrapał xp I dobrze, bo Kise był głodny ^^
W swoim łóżku nie wychodziły mu drzemki to spróbował u Aosia :3 Poczuł od Aosia ciepełko i się przytulił *.* Ach~! Mój mężu taki uroczy~! :3
Wymyślił sobie wierszyk drogowy to drogę zna xp
Trzeba być teraz miłym to później może nie oberwie się nożyczkami~!XD Ale tak, przypomina sobie coraz więcej ^.^
Aoś: Kimie~! Mogę spać u ciebie?
Ja: Zastanowię się ;)
Aoś: No weź~! Opiekuję się przecież ładnie twym mężem~!
Ja: No dobra. Idź do Kise. I bądź grzeczny~! ^.^
Midori, wara od mego męża >=< :D
Coś na rozluźnienie przed szkołą ^.^ Matko, jutro poniedziałek... =.=
Pozostało jeszcze 16 tygodni ciąży~! ^w^ Kartofle... No może takie już większe od kartofla XD Ale spokojnie, niebawem będzie ^.^
Również pozdrawiam~! <3
Dziękuje~! :***
Jak najszybciej~! :D :* < Tuli mocno > :3
Dziękować~! :*
Papatki~! ^w^
#Kimie
PS. Pojawi się coś nowego ;) Powiem tylko, że coś z twoim bratem :p
Dobrze, że tak szybko przeszło ;) Chociaż małe Akashiątko bądź Kimiątko byłoby słodkie ^^
UsuńAch, wyleciało mi z głowy! XD Ostatnio Taiga pokazywał mi nowy przepis, to spędziłam u niego cały wieczór, ucząc się gotować :P Wybacz, Aho, gotowanie też jest ważne :D
W końcu dobrze mieć przyszłego lekarza w znajomych :3 ;)
No właśnie o to ulżenie sobie ręką mi chodziło XD Skoro ma mnie, żonę, to po co walić konia po rogach?! :O XD
kilka nocy na podłodze dobrze mu zrobi ;P
Ach, Aoś ma ostatnio dużo do roboty:
- spędzanie czasu ze mną
- zadowalania i opieka nad Kise
- mieszkanie z Akashim
- odpisywanie na SMS'y Midosia
.
.
.
Może mu jednak trochę odpuścić....?
.
.
.
Nie, jednak nie XD
Twój też, ale tu chodzi o mojego! :D Jest taki ciepły i seksowny, że wszyscy się do niego tulą :D XD
A może zostawił nitkę? Albo GPS'a włączył? Albo po prostu zapamiętał drogę XD
Aoś, a do mnie nie chcesz? O.o Dobra, dobra, opiekuj się waszą dzieciarnią ;) Ten raz ci podaruję... :P Znaj mą łaskawość XD
Juuupiii! :D :D *_*
Coś z Kagamim?! :D :D Nie mogę się doczekać *_*
Tak w ogóle to mi się chyba rodzina ostatnio powiększyła... Doszło całe PC, ty, przyszłe dzieci, Shizuś.... + inne postacie z innych animców XD Ach, i Itaś chce być wujkiem moich przyszłych dzieciątków ^^
Serio mi się rodzina powiększa XD
Bajooo :* Miłego dnia! <3
Na razie nie chcę się czuć jak Kise xp
UsuńGotowanie rzecz ważna ^.^ Ja na szczęście już to potrafię :3
Może czuje się niedopieszczony~? :p Ale dobrze, że to była tylko ręka, a nie jakaś laska ^-^
Aoś taki pracowity~! :3 Ciekawe co jeszcze mu dojdzie?? o.O
Bo Dai-chan to przytulanka~! *.*
Kise nie daje mu spokoju :p Więc niech Aoś trochę przy nim pokica ^.^
Nic nie powiem~! :p Dowiesz się prawdopodobnie w środę ^w^
I jaka wesoła rodzinka~! <3 ^w^
Miły jest bo jest cieplutko i świeci słoneczko~~! ^-^
Papatki~! :*
#Kimie
Skoro już o rodzinie mowa... To Kimie, jesteś naszą... Hmm... Skoro jesteś siostrą Kise i Aho, to oni są braćmi... Czyli wszystkie jesteśmy bratowymi! XD Tak??? Kurczę, pokręcone to jak w mitologii greckiej :P :'D
UsuńAkashi to mój mąż, Aoś to mój brat, a Kise syn ^.^ Czyli Akina to moja bratowa, a ja jestem twoją teściową xp
UsuńA jakie tu kaziroctwo XD
Trzeba jakieś drzewko genealogiczne zrobić czy cuś xp
#Kimie
A-aha... Już to teraz... Nie nadal tego pojąć nie umiem xD Ale przynajmniej wiem, że mam fajną teściową :P
UsuńA ja super bratową!! :D :D Pozazdrościć Aosiowi takiej siostry ;) I Kise takiej ukochanej :D
UsuńSiemanoooooo!!!! :D
OdpowiedzUsuńŻeby ciebie brzuch nie bolał! :)
Łał. Ahoś ma aż tylu wielbicieli? Nieee... To tylko jego koledzy. Heh, przypomniało mi się jak miałam trzydzieści parę nieodebranych połączeń od mojego kolegi i dwadzieścia parę od koleżanki :P Uroki wyciszania telefonu :3
Uh, Aoś, pewnie powtarzam się już parę razy, ale znam ten ból. Jeszcze jutro o 7:00 pobudka -.- (Tak, wiem że niektórzy wstają szybciej)
Hehe, nasz Akash ma dylemat, ale na szczęście okazał się być łaskawy. A co do dylematu to... od kiedy Daiki taki szczery??? Żeby mówić Seiuro, że powinien go zwalić z łóżka? O.O To mieszkanie z czerwonym dobrze na niego wpływa.
A-a to jak Akash się położył koło Aomine... No inraczej tego nie umiem nazwać. To było po prostu super mega i słodkie! *.* *.*
Biedny Midoś robi się zazdrosny xD A później wyobrażam sobie jego minę jak Akashi i Aomine idą przodem a on z tyłu " o.o; "
Hehe, żegnam Cię, kochana, bo muszę się wyspać do rana (Tak, znowu pisze komentarz w notatkach i dodam go jutro/ dzisiaj jak to czytasz :P) !
Weny i tej chęci przedewszystkim! ;P
Ps. Ja chcę takiego Akasha! *.* Kise nie bądź zazdrosny, gdybyś nie spędzał więcej czasu z Kimie jej rodzinką i Aomine nie doszło by do tego. Tak, owszem mam wąty. Foch. Ryouta idź sobie do Aho. Żegnam.
Siemano~! ^.^
UsuńU Aosia tu tylko koledzy i koleżanka ^.^ A u Kise to jest mnóstwo wielbicielek :p Też znam te uroki :3 A później pretensje -.-
Też nie lubię rano wstawać -.- Zwłaszcza jak nie mogę spać w nocy :p
Mój mąż dobrze na niego wpływa ^.^ A Aoś wiadomo nie potrafi często trzymać języka za zębami :p
Bo przytulasy zawsze słodkie ^w^
No wiesz, wcześniej miał więcej uwagi u Akashiego xp
Ja o dziwo się wyspałam O.O Mimo jakiś 6 godzin snu =.=
Dziękuje śicznie~! :3
#Kimie
PS. I Mineś strzeliła focha~! xp Nie obrażaj się na Kise~! Ciąża tak na niego działa~! Plus pomyśl o tych dwóch fasolkach~! *.* Kise się poprawi, na pewno~! ^^
Foszek pozostaje! Odezwę się tylko wtedy, kiedy fasolki się urodzą!!! Idę do moich pozostałych mężów!
UsuńKise: Mineś~! :3 Kochanie moje~! <3 Nie obrażaj się na mnie~! >.< Ja wiem, że ostatnio spędzałem z tobą mało czasu =.= Ale to przez Aominecchiego, który stał się bardzo opiekuńczy @.@ I miło mi się zrobiło na jego zmianę~! :3 Plus dzięki temu możesz się Mineś skupić na szkole i pisaniu~! ^.^ Jeśli pozwolisz to chciałbym spędzić z tobą trochę czasu ;) Nie zostawiaj mnie, bo ja cię bardzo potrzebuję, bo bardzo cię kocham~! <3 *.*
UsuńProsze~?! o.O
Aomine: Wwybacz mu no~! Siostra się zgadza tylko masz się nim dobrze opiekować :) Ja w ten czas pójdę do Akiny. Pora pomarudzić jej trochę o dziecku :p
Akashi: Mine powinnaś wybaczyć Ryoucie. On bardzo się stara. I takie rozłąki się zdarzają. Moja Ukochana często nie ma dla mnie czasu. Ale jak już załatwi wszystkie sprawy to nie odstępuje mnie na krok :) Także wybacz mu i spędź z nim trochę czasu.
Takao: Mineś~! ^.^ Przecież kooooochasz Kise~! <3 Co nie~?! o.O To buzi, buzi na przeprosiny~! :* I niech żyje miłość~! <3 ^w^
Ehh... Mili moi... A szczególnie Ryouto... Co do szkoły to jutro mam testy, a i tak się nie uczę :P. Na pisaniu się nie skupię bez mojego kochanego! Daje ci ostatnią szansę! A na moje urodzinki 4 maja proszę o wspólny wyjazd do Osaki. Co jak co, ale Ciebie chyba stać.
UsuńOj, Ahoś, Ahoś, czy ja się kiedykolwiek źle opiekowałam Kise? No właśnie.
Takao, urzekłeś moje serduszko!!! :D Zostań moim kolejnym mężem! Co z tego, że już nim od dawna jesteś! :*
Hehe, no i tak podsumowuje, że mi Kimie poprawiłaś humor!!! :D
4 maja? o.O 4 maja?! O.O 4 MAJA! ^.^
UsuńAle z ciebie szczęściara~! :3 Masz urodziny razem z Izayą~! ^w^
Ode mnie prezent będziesz miała~! ^-^
Kise: Dobrze, dobrze Kochanie~! ^w^ Do tego czasu na pewno urodzę i wydobrzeje, więc pojedziemy~! :3
No bo ja Geniusz jestem~! ^w^ Ja na psychologa pójdę czy cuś :3
#Kimie
Oj, szczesciara! Ale szczęście przeplata się ze smutkiem i imieniny mam 3 maja... = tylko jedna impreza i jedne prezenty... :/ Ale nie prezenty są najważniejsze! :D Chociaż impreza już tak!
UsuńNo mam nadzieję, Kise...
Hehe, to może się spotkamy, chociaż wątpię, że mnie wyleczysz xD
dobra laptopa podłączyłam, na komentarz u siebie odpowiedziałam... i ty też.. no to pora przejść do amnezji <3 aż musiałam sobie troszeczkę przypomnieć poprzedni rozdział (głupie zaległości)
OdpowiedzUsuńno ale już jestem i mogę komentować ^^
słodki taki wahający się Akashi ^^
wiedziałam, że po tym tekście się przy nim położy, wiedziłam! <3 XD
i jeszcze wtulił się w łapkę... ohhhh... :3
btw maliny i wanilia *q*
pozdrowienia dla lokaja ^^
kurcze płatki też bym zjadła (tak dalej nie wzięłam tych lodów XD)
O jak milutku, Akashi przestał straszyć i zaczął się uśmiechać i nagle wszyscy mili i uśmiechnięci :D
napisałabym, że czekam na ciąg dalszy, ale już jest, także gratuluję świetnego rozdziału, życzę weny i lecę czytać dalej, później odezwę się z fanpage ^^ <3
pozdrawiam kochana Kimie-chan :*
Wszystko gotowe, można czytać ^.^
UsuńWróżbita Maciej~! xp
Z Akashim zawsze się maliny kojarzą *.*
A ja dalej nie poszłam robić budyniu xp
Teraz wszyscy mili i uśmiechnięci, a później znowu będzie strach przed nożyczkami :p
Dziękuje pięknie~! :*
Dobrze~! ^.^
<3 <3 :**
#Kimie