niedziela, 9 października 2016

Happy Birthday Mukkun~!

Ohayo~! ^w^
Dzisiaj kolejny wyjątkowy dzień~! :D 
Dzisiaj świętuje nasz wielkolud Murasakibara~! :3

Happy Birthday Dear Atsushi~! <3

Mnóstwo słodkości i dobrego jedzonka na co dzień, wygranych meczy, dużo paringów, kochanych fanek i spełnienia marzeń~! <3

Chcę wam jeszcze powiedzieć, że nie wiem jak będzie z rozdziałami -.-
( Sorki, że teraz)
Możliwe, że dopiero na weekend się coś pojawi. Naprawdę bardzo was za to przepraszam. Jak będę miała czas w tygodniu to wezmę się za Ferajnę, gdyż LBP nadal nie mogę skończyć ^^
Więc jak macie jakieś pomysły na shota to piszcie~! ^^
(Dodał, że można składać zamówienia z Shingeki no Kyojin :D Levi mój kochanku~! <3)

W oczekiwaniu na rozdziały zapraszam na fanpage'a~! :D
A na rozpoczęcie tygodnia macie miniaturkę na urodzinki Mukkuna~! :3
Życzę Wam miłego poniedziałku i czytania~! ^w^
Do zobaczenia niebawem~! :*
#Kimie

PS. Komentarze też nadrobię w wolnym czasie ;)

Fioletowowłosy chłopak wszedł do kuchni, głośno ziewając. Była sobota, jednak nie dane mu było pospać, gdyż czekał go trening. Na początku nie chciał przychodzić, jednak Himuro jakoś go przekonał. Już nawet nie pamięta jak. Niechętnie więc wstało o 8 rano aby się ogarnąć. Umył zęby, zjadł śniadanie, przebrał się, spakował rzeczy na trening i wyszedł omal nie zderzając się z Himuro.
-O, Atsushi.- Powiedział Himuro ściągając słuchawki.- Sorki, nie usłyszałem jak wychodzisz.- Uśmiechnął się lekko, po czym wyłączył muzykę i schował telefon wraz ze słuchawkami.
-Nie szkodzi. Idziemy?- Zapytał nie do końca obudzony Mrasakibara. Aż pozazdrościł wszystkim, którzy dalej sobie smacznie śpią w mięciutkich łóżkach.
-Yhm.- Przytaknął tylko Himuro i ruszyli w stronę sklepu. Tak, sklepu. W sobotę szkolny sklepik jest zamknięty, a Murasakibara bez słodyczy i innych przekąsek nie pójdzie na trening. I tak każdy się dziwił, gdzie on to wszystko mieści i że mu się zęby nie psują. Tak więc po jakiś 10 minutach byli w sklepie, a po pięciu wyszli z reklamówką przekąsek.
-Nadal mnie zadziwiasz z tym jedzeniem.- Powiedział rozbawiony Himuro. Murasakibara spojrzał na niego, po czym na zawarrtość reklamówki, znowu na niego, po czym wyciągnął batonika i mu go dał.
-Proszę.
-Dziękuje Atsushi.- Himuro przyjął słodycz z szerokim uśmiechem. Żadko się zdarza, że Murasakibara daje komuś swoje słodycze. Można policzyć te osoby na jednej ręce. Akashiemu dał kilka razy cukierki wiśniowe- po pierwsze dlatego, że je lubi, a po drugie z sympati. Kuroko po jednym meczu dał ciasteczka maślane- wtedy Tetsuya omal nie zemdlał i Atsushi stwierdził, że zapewne jest głodny. Aomine dał paczkę chipsów- było to po tym jak razem udali się na wagary i najedli się hamburgerów. I Himuro daje batoniki albo lizaki od czasu do czasu, bo go po prostu lubi.
Po 15 minutach- w których to część słodyczy była ju zjedzona- byli już w szatni. Przebrali się, po czym weszli na salę i zaczęli się rogrzewać. Następnie kapitan, czyli Himuro, który został nim po odejściu Okamury, rozkazał ćwieczenia. Murasakibara i tak stwierdził, że nawet jemu nie chce się dzisiaj ćwiczyć. Inaczej trening byłby o wiele cięży, a teraz ćwiczą, bo jest trening.
-Atsushi, będziemy grali mecz.- Powiedział Himuro, po czym napił się wody.
-Nie chce mi się Muro-chin~!- Zamarudził fioletowowłosy.
-Ile zdobędziesz punktów tyle kupię ci lizaków.- Himuro uśmiechnął się do niego, po czym zwrócił się do pierwszaków. Murasakibara nie mógł odmówić, zwłaszcza, że zdobycie 50 punktów to nie takie trudne zadanie.

Po wygraniu meczu pierwszego składu trening się zakończył. Możliwe ze względu na tego, że Murasakibara przewiesił sobie Himuro przez ramię i poszedł z nim do szatni, bo już nie mógł doczekać się tych lizaków, a miało ich być aż 57! Także kapitan nie miał wyboru, więc trenig skończył się godzinę wcześniej. Jednak i tak zanim się ogarnęli, i zanim Himuro sprawdził, czy posprzątali salę minęła godzina.
-Muro-chin~!- Zawył Murasakibara zniecierpliwiony. Zjadł już wszystkie swoje przekąski i był głodny, a przynajmniej zjadłby już połowę lizaków przed obiadem.
-Aleś ty niecierpliwy~!- Zaśmiał się Himuro, po czym ruszyli do mieszkania szatyna.
-Dlaczego idziemy do ciebie?- Spytał, patrząc jak omijają sklep.
-Bo mam lizaki w domu. Wczoraj kupiłem ich całą reklamówkę.- Powiedział z uśmiechem, na co Atsushiemu poleciała ślinka. Może jak ładnie poprosi to dostanie więcej?? Rozmawiając o ostatnim meczu doszli do domu Himuro. Weszli ściągneli buty oraz kurtki, po czym udali się do salonu, gdzie o dziwo było strasznie ciemno.
-Muro-chin zapominiałeś odłsonić okna~!- Powiedział Murasakibara zapalając światł. Gdy to zrobił...
-NIESPODZIANKA~!!!!- ....ujrzał swoich znajmoych. Stał tak zszokowany nie mogąc wypowiedzieć ani słowa.
-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO~!- I dopiero wtedy doszło do Murasakibary, że dzisiaj dziewiąty października- jego urodziny. Spojrzał na Himuro, który uśmiechał się do niego szeroko.
-Wszystkiego Najlepszego Atsushi.- Jako pierwszy podszedł do niego Akashi i z lekkim uśmiechem wręczył mu preznent.
-Aka-chin~!- Murasakibara złapał czerwonowłosego w pasie i podniósł, tuląc do siebie mocno.
-Oj Mukkun~! Dusisz mi chłopaka~!- Powiedziała ze śmiechem Kimie. Gdy już Murasakibara go puścił, złożyła solenizantowi życzenia, jak reszta: Aomine, Akina, Kagami, Kise, Mine, Kuroko, Sozo, Midorima, Satsuki, Nijimura, Haizaki, Okamura i cała reszta.
-Mukkun~!- Kimie wraz z Sozo złapały Murasakibarę za ręce i pociągnęły do stołu, gdize stał sześciopiętrowy tort, który ozdobiony był M&Msami. Atsushiego po prostu zatkało.
-Wraz z Ryo-chan, Akiną i Mine go dla ciebie zrobiłyśmy~!- Powiedziała wesoło Kimie.
-Dziękuje~!- Murasakibara uściskał je wszystkie na raz. Oczywiście pierwszy, największy kawałek dostał Solenizant, a gdy reszta dostała już po kawałku tortu reszte zdjał Murasakibara. Ich mała impreza trwała w najlepsze. Oczywiście było dużo jedzenia i słodkości. Tylko Himuro, Kimie, Aomine, Akina, Mine i Sozo wiedzieli, że to zasługa Akashiego, który pogroził Kagamiemu. Więc ten bez sprzeciwów- gdyż Akashi cały czas go pilnował- musiał zrobić jedzenie na imprezę. Dziewczyny oczywiście pomogły- Kimie rówież groziła Kagamiemu, Mine i Sozo godzinę obierały marchewkę, gdyż rozgadały się na temat muzyki, a Akina przeganiała patelnią Aomine z kuchni, który chciał co nieco podkraść.
Impreza skończyła się przed północą. Podpici goście- nikt nie mógł sprzeciwić się Nijimurze i nie wypić z nim co nieco- w wesołych humorach pożegnali się z Solenizantem i Himuro i udali się do swoich domów. Znaczy Haizaki wziął Nijimurę do siebie, Kimie zniknęła z oczu brata wraz z Akashim, na jej szczęście Akina kazała się odprowadzić i było wiadomo, że Aomine zostanie u niej. Nikt nic nie powiedział, gdy Kise wraz z Mine odjechali taxówką, chociaż z dwie osoby chciały rzucić jakiś sprśny tekst. Spity Kuroko został zabrany przez Kagamiego, a śpiewający radośnie Takao- który wypił tyle samo co Nijimura- uczepił się Midorimy i głośno oświadczył, że idzie jęczeć mu słodko do uszka, gdy ten będzie go posówał. Twarz Midorimy przybrała kolor włosów Akashiego i na jego szczęście nikt się tym zbytnio nie przejął.

Tymczasem Himuro i Murasakibara siedzieli na kanapie i zbierali siły na sprzątanie.
-Muro-chin~! Nie chce mi się sprzątać~!- Jęknął Murasakibara, zajadając się lizakami.
-W sumie możemy jutro posprzątać, jednak wypadałoby chociaż naczynia pomyć.- Powiedział z zastanowieniem Himuro.
-Nawet tego mi się nie chce.- Mruknął Atsushi.
-Właśnie. Nie dałem ci jeszcze prezentu.- Stwierdził Himuro, na co Murasakibara się nieco ożywił. Tatsuya ściągnął bluzkę i spodnie, po czym wziął ze stolika sos czekoladowy i się nim nieco polał.
-P-Pasuje taki prezent?- Zapytał nieco niepewnie. Murasakibara niczym w transie wstał i podszedł do niego, po czym objął go lekko i zaczął zlizywać sos.
-Mmmm.....Słodki.- Wymruczał, po czym pocałował zachłannie Himuro. Nie przerywając pocałunku podniósł go i zaniósł do sypialni. W salonie było za dużo śmieci. Gdy go położył sam ściągnął swoje ciuchy, zostając jeszcze w bokserkach.
-Zawsze chciałem sprawdzić, czy Muro-chin jest słodki.- Powiedział, po czym ponownie zaczął go lizać po szyi...

...Następnego dnia...

Murasakibara obudził się jako pierwszy. Usiadł i spojrzał na Himuro, który spał wtulony w poduszkę. Jego ciało było pokryte malinkami, które mu zrobił. Aż uśmiechnął się na ten widok. Wtem usłyszał dźwięk SMS, który przyszedł do szatyna. Zaciekawiony zerknął od kogo to.

Od: Kimie
Do: Himuro
Temat: Prezent
Treść: Ohayo Muro-chin~! ^^ Chciałam się tylko dowiedzieć, czy Atsushi jest zadowolony z prezentu od ciebie :3

Murasakibara chwilę się zastanawiał lecz postanowił odpisać.

Od: Himuro
Do: Kimie
Temat: Prezent
Treść: Ohayo Kimie-chan~! Tu Murasakibara. Mogę ci tylko zdradzić, że Muro-chin jest słodszy od waszego tortu. I nawet nieco smaczniejszy. Mam nadzieję, że się za to nie obrazisz. Pozdrów ode mnie Aka-china~! :3

Wysłał, po czym odłożył telefon i przytulił się do Himuro, na co ten obrócił się w jego stronę, mrucząc coś o lizakach. Tak, to były bardzo słodkie urodziny~!











14 komentarzy:

  1. Ohayo, Kimie!! :D
    Jak miło przeczytać coś twojego :3

    Na śmierć zapomniałam o urodzinach Mukkuna! :O Jakżem mogła...? :'( Wybacz, Murasakibara, naprawdę przepraszam..!

    Oby Ferajna była już w weekend! ^^ <3

    Wstawanie w sobotę o 8 rano jest zbrodnią :C W weekend trzeba się wyspać! No chyba że to siła wyższa, jak w tym przypadku... Współczuję, Mukkun!
    ,,Akashiemu dał kilka razy cukierki wiśniowe- po pierwsze dlatego, że je lubi, a po drugie z sympati. Kuroko po jednym meczu dał ciasteczka maślane- wtedy Tetsuya omal nie zemdlał i Atsushi stwierdził, że zapewne jest głodny. Aomine dał paczkę chipsów- było to po tym jak razem udali się na wagary i najedli się hamburgerów. I Himuro daje batoniki albo lizaki od czasu do czasu, bo go po prostu lubi. " Ah, czyli to są te uprzywilejowane osoby! :D I Ao się załapał! :D Daiki, jakie wagary?! *patrzy na Ao ze złością*

    Ao: E... Bo... *drapie się nerwowo po głowie*
    Ja: Mówiłam przecież, że masz zakaz wagarowania!
    Ao: Ale to tak samo z siebie wyszło... Jeszcze w gimnazjum.
    Ja: *wściekła*
    Ao: Oj no, nie wkurzaj się *przytula*
    Ja: *chce się wyrwać, ale Ao ściska mocniej*
    Ao: Już nie będę *szepce do ucha*
    Ja: *zamiera*
    Ao: *całuje w ucho*
    Ja: Przestań się kleić jak jakiś pies! *rumieniec*
    Ao: Tak oto Akina przestaje się wkurzać ^^
    Ja: N-Nieprawda >.> Nadal mam focha!
    Ao: Tak? *Oplata rękoma w pasie*
    Ja: ... Tak?
    Ao: Zaraz temu zaradzimy ;)
    Ja: Kagamiiiiii, Ao mnie maca!
    *do pokoju wbiega wkurzony Taiga*
    K: Ahomine! Nie obmacuj mojej siostry!
    Ao: Nic jej nie robię, tylko ją uspokajam.
    K: Masz jej...!
    Ao: Paszoł won! My tu komentujemy post mojej siostry!
    K: *patrzy na mnie*
    Ja: Zostaw mi patelnię przy drzwiach ;)
    K: Jasne *uśmiech*
    Ao: Znowu...?

    Nie dałabym rady zjeść tylu lizaków xD
    Najlepszy sposób na zakończenie treningu:
    1. Podejdź do kapitana.
    2. Przerzuć go sb przez ramię.
    3. Wyjdźcie z szatni.
    xD

    Mukkun zawsze nosi Himuro na ramieniu ;P
    Himuro jaki kłamczuszek ^^
    Hehe, najlepszego! <3
    Akashi pozwolił się tak przytulić? O.O święto mamy! :D Ano tak, urodziny Mukkuna ;P
    No ba! tort zrobiony z moją pomocą musi być pyszny :D W końcu brałam lekcje od miszcza! *klepie Taigę po ramieniu*
    że też Kagami nie dostał wtedy zawału, mając tak ciągle Akasha za plecami ;P
    Haha, moja rola najważniejsza xD Ganiałam Ao, mając w ręku patelnię ;P XD Podoba mi się ta wizja ^^


    Ao: Bo już ją kilka razy spełniałaś... >.>
    Ja: Bo zasłużyłeś ;)
    Ao: Nieprawda >.>
    Ja: Nie, w ogóle ;P

    Upić nas w tak młodym wieku...
    Niji, wstydź się! xD
    O, Haizaki i Nijimura gdzieś się zapodziali??
    Kimie gdzieś zniknęła z Akashim??? :D Wiadomo gdzie ;P
    Ale że tak wszyscy wiedzieli o tym, że Ao zostaje u mnie...? Ciekawe, co pomyślał sobie Kagami.. xD Ale on tylko u mnie spał!
    Ao: Ta...
    Ja: *///* Prawdę mówię!>.<
    Ao: Też cię kocham ;*

    A poza tym miałabym sama wracać o tej godzinie do domu? >.> Zbyt późno i ciemno było, jeszcze by mnie jakiś zbok napadł.
    Hehe, ciekawe, gdzie Kise zabrał Mine... ;P
    Rozumiem, iż poszli do domu Taigi? ^^
    tak zawstydzać Midorimę... Takao, wstyd xD Wstyd i hańba ;P Biedny Mido.. xD
    Himuro, jaki striptiz :3 Dalej, dalej, śmiało ^^

    Ao: Akina! Tylko mnie masz prawo oglądać nagiego!
    Ja: >.> Zero zabawy...
    Ao: A co, jeśli ja bym podglądał jakąś dziew...?
    Ja: ANI MI SIĘ WAŻ! ja go nie podglądam! >.< To mój BRAT!
    Ao: To pomiń tę część.
    Ja: Phi >.>

    Jako iż mam zakaz skomentowania części, w której to Mukkun liże Himuro i zabiera go do sypialni, to nie powiem, że wyczuwam namiętne seksy, bo jeszcze Ao by się obraził ;P
    Ranka też nie mogę skomentować, ale wiem, że seksy były!, za to do SMS Ao nie miał żadnych zastrzeżeń ^^
    Kimie, co ty taka wścibska??? To ich prywatne sprawy! xD :D
    No dobra, dobra, nie obrażę się ;P
    Hihi ^^

    Czekam na Ferajnę <3
    A teraz idę jeść, albowiem przez mowę o lizakach i torcie zrobiłam się głodna ;P

    Bajoooo! <3
    Miłego wieczoru z Aka-chinem ^^ ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohayo Aki-chan~! ^w^
      To bardzo mi miło :3

      Mukkun wybaczy, jeśli upieczesz mu jakieś ciasteczka ^^

      Eto dopiero zacznę ją pisać xp Gomene~! -.- Rodzinka mi w tygodniu żyć nie dała :q

      Zgadzam się w 100%~! A ja właśnie ostatnio musiałam wstać o 8, bo bratanek przyszedł z ciocią się pobawić :p No bardziej z kotem ale cii~! xp

      Oj obaj lenia złapali, a że głodni byli to na miasto poszli~! :p I spokojnie, oberwali po tym od Sei-chana ^^
      Ano Ao to taki bardziej kotek~! ;) Mrr~! <3
      Ja muszę to powiedzieć- STĘSKNIŁAM SIĘ ZA PATELNIĄ~! XD Tak jakoś Ao dawno nie oberwał xp

      Ja też nie xp Ale Mukkun owszem ^^
      W przypadku Himuro :p Sei-chan za takie coś dodałby jeszcze z godzinę ciężkiego treningu xp

      No nie chciał zasmucić tego wielkoluda :3
      Bo Runi nie chciał zdradzić swojego przepisu~! xp
      Chyba koszmarów po tym nie miał.... ^^
      Bo to głodomor~! :D Więc trzeba go było jakoś odpędzić~! :p

      Przykro mi ale Niji jest z siebie dumny~! ^^ Mimo, że miał po tym wielkiego kaca xp
      Haizaki musiał się zaopiekować pianym chłopakiem :3
      Poszliśmy do Rakuzan wypróbować nowe łóżko XD
      Jak już to spał po seksie :D :*

      Albo jakiś wampir zaciągnąłby cię do zaułka ;)
      Do cieplutkiego wyrka ^^
      Oczywiście~! ;)
      Oj tam, przynajmniej miał miłą noc :D Takao robi się bardzo chętny po pijaku :p
      Mimo, że brat ale takich rzeczy nie wolno pomijać~! :D Są zbyt fajne <3
      A co do nagości to ja cię Nii-san widziałam nago, a Akina nie jest o to zazdrosna, więc i ty nie powinieneś :p

      Zrób do niego ładne oczka w jego koszulce to ci wybaczy ;)
      Ale ten mój brat zazdrosny~! :p
      W końcu to ja~! :D Ja muszę wiedzieć wszystko~! :D (Cecha po Izayi ^^ )

      Jutro zacznę pisać i jak wena dopiszę i nikt nie będzie przeszkadzał to pojawi się w niedzielę ^^
      To smacznego życzę :3

      Paaa~! :*
      Dziękuje~! <3
      #Kimie

      Usuń
  2. Ohayo K-Kimie-chan :)

    Oooo… Murek, ja też zazdroszczę wszystkim co śpią w łóżeczkach, pod kołderką i jeszcze ze swoim miniem (Albo ukochanym :p)
    „Murasakibara spojrzał na niego, po czym na zawartość reklamówki, znowu na niego, po czym wyciągnął batonika i mu go dał.”  Po wklejeniu tego cytatu mogę już skończyć ten komentarz. Kocham Cię za tę scenę. Kocham. Kocham. Kocham.
    Ale nje, nje, njeee… Jeszcze go nie kończę ;p
    Pff… Ale go szantażujesz, Muro-cham >.> Przecież Murek wszystko zrobi dla lizaków >.> Nie dobry Himuro… >.> xD
    „Murasakibara przewiesił sobie Himuro przez ramię i poszedł z nim do szatni, bo już nie mógł doczekać się tych lizaków[…]” Hue hue hue… Lizaki… Do szatni… Akashi, wstawiłeś już to łóżko dla siebie i Kimie? ;p
    NJESPODZIANKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ekhm… Aua, moje gardło >.<
    Hue hue hue… Bidny Kagamiś. Oooo… Ja o muzyce mogę gadać :D
    Heheheehehhehehhe, no ja nie wypiję z Nijim? Kto jak nie ja? ;p
    Ejże! To, że jedziemy taksówką do Kise jeszcze nic nie znaczy, zboczuchy jedne!! >.> Pozatym teraz wolę Kageyame, od kiedy Sayo napisała dla mnie ten paring xD
    Ułaaaa… No tego co się działo później, to nie skomentuję. No sorki, no… Dlatego, że Kaguś i Kisia siedzą mi za plecami ;p




    Noooooooooo… Także ten… Weeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeenyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy i-i wszystkiego co Ci tam jest potrzebne ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kageyama też jest spoko! :D
      Ale masz nadal lubić Kise! >.>

      Usuń
    2. Ehh... No dobrze, dobrzeeeee...
      A-ale! >.<

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Nie ma ale ;P
      Inaczej moje Wariatkowo czy Ferajna Kimie nie wyjdzie >.<

      Usuń
    5. Ohayo Mineś~! ^w^

      Zwłaszcza o tej porze, gdy zimno, wieje i pada :p Sei-chan mój grzejniczku~! :*
      Dziękuje. Dziękuje. Dziękuje~! :D Też Cię Kocham <3
      O~! To dobrze ^^
      Wszystko zrobi za dobre jedzonko :p

      Akaś: Nadal nie mogę się zdecydować. Jedno jest drewniane i takie przytulne, za to do drugiego łatwiej przypiąć kajdanki...
      Ja: Sei-chan~! >///< Nie musisz tu tego mówić~! -///-
      Akaś: Ale sama nie wiesz jakie wybrać, więc chciałem się poradzić.
      Ja: Nie udawaj niewiniątka. I jak już to wybierz to drewniane :3
      Akaś: Ale kajdanki...
      Ja: Cichaj tam! >///<

      Przez to A można poczuć się jak u lekarza xp
      No nic nie poradzisz jak Akaś się uparł :p To aż dziw, że ciasto zostało zrobione xp
      Niji bardzo się z tego powodu cieszy :D
      Znaczy, znaczy~! :p Nas nie oszukasz~! XD Kageyama?? o.O Ale dalej kochasz Kise co nie?? ^^ I Kiyoshiego :D
      To zamknij ich w łazience xp To nie zobaczą :p



      Dzzzzzzziiiiiiiiiiięęęęęękkuuuuuuuuuuuujjjeeeeeeeeeee ślicznie~! ^w^ <3 :*
      Paaaa~~! :3
      #Kimie

      Właśnie~! >.< Plus Kageyama nie jest moim synkiem~~! A ja nie chcę tracić takiej cudownej synowej~! :*

      Usuń
    6. ^^

      Hmm... Tak czy siak wybrałbym to drewniane, Aka-chan. Dłużej wytrzyma.

      Oczywiście, że tak ^^ Szczególnie wilczka! ^^

      💖💖💖💖💖💖

      Usuń
  3. Kimiś, siostrzyczko kochana!!!
    Przepraszam, że dopiero teraz, ale wiesz, jak to z czasem kiepsko, a na szybko to bez sensu czytać... niedługo w sumie powinnam wyjść z domu, takze się biorę sprawnie za czytanie :*

    Wszystkiego najlepszego Murasakibara!!!!
    100 lat, 100 lat, niech żyje, żyje nam :D

    biedni z tym treningiem ;/
    no jak to tak bez przekąsek? ;D
    ahh milutko^^
    powiedziałabym, że przekupstwo, ale jak takie sympatyczne i w dodatku skuteczne, to się nie będę czepiać ;D

    już widzę Murasakibarę, jak z Himuro na ramieniu idzie do lizaki <3 <3 <3

    kolejna impreza niespodzianka! :D takie są najlepsze ^^
    (czemu ja zawsze pamiętam o swoich urodzinach? ;c)

    przeczytałam, że poniosłyśmy Murasakibarę deo stołu XD
    Kagami pod presją bardzo ładnie się spisał :)
    nie ma to jak sumienna pomoc w kuchni XD

    "i głośno oświadczył, że idzie jęczeć mu słodko do uszka, gdy ten będzie go posówał" - padłam XD kochane pijaki <3 XD

    ooo tak, taki prezent na pewno pasuje (wcale wczoraj w oneshocie nie napisałam podobnego XD high five siostro)

    Kimiś, Kimiś, tajny agent z ciebie ;D

    patrząc na to, że to z okazji urodzin Murasakibary, nie powinnam się dziwić, że słodko się czytało, co nie? :D

    no ale podsumowując bardzo udana miniaturka <3
    przepraszam, że dopiero teraz i tak krótko, ale brak czasu i przeziębienie dają mi się we znaki ;/
    zapraszam też do siebie, bo (nie chcę narzekać) ale masz troszkę zaległości, a ja po prostu stęskniłam się za twoimi kochanymi komentarzami <3 :*

    a tak na koniec... co do zamówień z SnK ... wgl co do Leviego to pozdrawiam cię w tym momencie z moją półtorametrową dakimakurą z kapralem i chciałabym poprosić o oneshot ErwinxLevi (OTP <3)

    na koniec jeszcze ponownie dziękuję za oneshot i udaną imprezę urodzinową u Murasakibary
    życze duzo weny i czasu, żeby można było pisac
    zapraszam do siebie
    i poproś Akashiego, żeby cię ode mnie dodatkowo wytulał, bo ja nie chce zarazić ;* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryo-chan, siostrzyczko ty moja~! ^w^
      Nie szkodzi, ja u ciebie dłużej się spóźniam :p

      Mukkun ślicznie dziękuje :D

      No nic nie poradzisz -.-
      Tak ja ja bez kawusi~! ^^
      Plus Mukkun rzadko daje komuś coś od siebie, więc tym bardziej :p

      Hej ho~! Hej ho~! Po lizaki idziem wsio~! XD

      Ja też o swoich pamiętam XD Jedyną niespodzianką na ten dzień są prezenty ^^

      Oj za ciężki jest nawet jak na naszą 4 xp
      Podziękujmy za to Akashiemu ^^
      Brawo my~! ^^

      Kochany Takao po pijaku xp

      Bo takie prezenty najlepsze ;) (Piątęczka~! :D )

      To po Izayi ^^

      Wcale, a wcale :p

      Dziękuje :*
      Oj~! To pod kołderkę, herbatka, syropek i nie wychodzić z domu dopóki się nie polepszy :3
      Wiem~! Przepraszam baaardzo za moje opóźnienia~! -.- Napiszę najdłuższe komentarze jakie jestem w stanie ^^

      Ja też chcę~! *.* Levi~! <3
      A co do one-shota to spoko ^^ Jakieś konkretne tematy?? :3

      Ależ proszę bardzo~! :D
      Oj bardzo się przyda ^^ Zwłaszcza, że ta jesienna pogoda dobija -.-
      Dziękuje za zaproszenie ^^ Przykican z Tęczusiami :3
      No dobrze, dobrze~! ^w^ Sei-chan~! Tul mnie od Ryo-chan~! ^^ I w ogóle mnie tul, bo zimno~! >.<
      Akaś: Dobrze, dobrze :) *Tuli*

      Zdrówka siostrzyczko~! :*
      Do zobaczenia u ciebie ;)
      Pa~! <3
      #Kimie

      Usuń