wtorek, 10 maja 2016

Boy or Girl- Rozdział 2

Dobry -.-
Sorki, że bez entuzjazmu ale jestem zmęczona i jedyne o czym myślę to mięciutkie łóżko :p
Totalnie nic wam nie powiem, gdyż po prostu nie mam sił -.-
Królowa idzie na odpoczynek ale wróci prawdopodobnie w czwartek/piątek, prawdopodobnie z rozdziałem BwM ^^ Możliwe, że jak będzie dobrze to i jutro ale o tym później xp Po prostu mam małą niespodziankę :3 
Nie przedłużając zapraszam na kolejny rozdział BoG ^^
Dobranoc i miłego dnia :*
#Kimie

Następnego dnia byłem ciągle zamyślony. Rano omal się nie poparzyłem herbatą i nie spkowałbym sobie drugiego śniadania. Jeszcze prawie spóźniłem się na lekcje. Chociaż i tak nic z nich nie pamiętam. Cały czas myślałem o zaistniałej sytuacji. Nie wiem jakim cudem Aomine stał się kobietą. Miałem kilka argumentów- w tym jakąś klątwę- ale jest to tak głupie, że odrzuciłem wszystkie głupie myśli. Jednak najbardziej dręczyła mnie myśl, że Aomine mnie nie pamięta. Znaczy nie pamięta, że jesteśmy parą. Z jednej strony było mi smutno z tego powodu, jednak z drugiej strony nadal nie mogę się do niej przyzwyczaić. Wprawdzie ładna jest i ma te same cechy charakteru jednak zakochałem się w tym palancie. Jeśli jednak Aomine ma pozostać w takiej wersji to spróbuje. Jednak nie wiem, czy Ao zakocha się we mnie. Co jeśli nie?! I te myśli krążyły mi od rana. Przez co na treningu byłem kompletnie beznadziejny. Nie trafiałem piłka do kosza, raz wpadłem na Hyugę i oberwałem piłką od Tetsu. Riko na mnie najpierw nawrzeszczała, a później pozwoliła odpocząć. W końcu dość mocno oberwałą tą piłką, bo wiadomo jakie są podania Tetsu.
-Dobrze się czujesz?- Zapytał Kuroko. Siedzieliśmy na zewnątrz, no znaczy ja leżałem. Może i dostałem w klatę jednak Kuroko się zmartwił i kazał mi leżeć i spokojnie oddychać.
-Taa. Jest dobrze.- Mruknąłem leniwie.
-Mówisz o wypadku czy ogólnie?- Spojrzał na mnie. Przez chwilę czułem się, jakby czytał mi w myślach.
-No ogólnie to nie jest najlepiej. Sam dobrze o tym wiesz.- Westchnąłem ciężko i usiadłem.
-Myślenie o tym nic ci nie da. Trzeba poczekać.- Poklepał mnie po plecach. Kuroko zamienia się w jakiegoś psychologa czy co?! Mimo, że ma rację ja nadal nie mogę przestać o nim, znaczy o niej myśleć.
-Postaram się. A teraz chodź, bo ominie nas trenign.- Powiedziałem wstając. Kuroko tylko przytaknął, wstał i razem poszlismy na salę.

Trening nie trwał długo, gdyż Riko miała kilka kandydatów na trenera. Najwidoczniej przez to była tak wkurza. Wyszliśmy więc szybko aby jeszcze nie zmieniła zdania. Ja z Kuroko poszliśmy do Maji Burgera. W drodze spotkaliśmy Ao. Miała na sobie luźną bluzkę i spódniczkę oraz adidasy. I w takim zestawie wyglądała naprawdę ślicznie. Chciałem ją jakoś ominąć lecz okazało się, że idziemy w to samo miejsce. Ao zauważyła mnie dopiero, gdy otworzyłem przed dnią drzwi. Spojrzała na mnie zaskoczona.
-No, no, no~! Nie wiedziałam, że z ciebie taki dżentelmen.- Powiedziała ze złośliwym uśmieszkiem. Prychnąłem lecz nic nie powiedziałem, wchodząc za nią. Zamówiła jako pierwsza. Na początku dziwiłem się, że tak mało. Po chwili miałem ochotę się walnąć. Przecież teraz jest dziewczyną i nie je tyle co facet! Gdy odeszła do stolika zamówiłem sobie hamburgery i przysiadłem się do niej.
-Przysiadasz się tak bez pytania?- Zapytała z chytrym uśmieszkiem.
-Przysiadamy Aomine.- Powiedział Kuroko, który nie wiem kiedy usidał obok mnie. I ja i Ao zakrztusiliśmy się jedzeniem.
-Tetsu odzywaj się, gdy nie mam nic w ustach.- Ao spojrzała na niego wściekle.
-Usiadłem tu jeszcze przed tobą.- Powiedział spokojnie znad swojego shake'a. Ao patrzała na niego chwilę.
-Nie było tematu.- Mruknęła, po czym ugryzła hamburgera. I po tym zapadła cisza. Każdy jadł i rozmyślał o swoich sprawach. Ao patrzała na tackę, ja na Ao, a Kuroko na mnie. Po prostu stolik pełen życia.
-Jak stanowisko?- Zapytał Tetsu, przerywając w końcu tą ciszę.
-A jak ma być?! Mówię temu idiocie, że nie chcę być wicekapitanem, a ten nic sobie z tego nie robi i każe mi ćwiczyć. Mi~! Rozumiesz~?! Aż dziw, że się nie pobiliśmy czy coś.- Westchnęła ciężko, po czym zjadła trochę frytek.
-Co u Momoi?- Ciągnął dalej Kuroko.
-A nie spotkaliście się ostatnio?! Bo ja jej to ostatnio rzadko słucham, bo mówi mi o tym jak się cieszy, że jestem wicekapitanem. Plus okres ma, więc ja milczę aby nie wkurzyć jej jeszcze bardziej.- Powiedziała, opierając głowę na ręce. Było widać, że jest zmęczona.- A jak wam idą trening? Kagami kiedyś ze mną wygrasz?- Zapytała z rozbawieniem.
-Phi! Już raz z tobą wygrałem.- Spojrzałem na nią z uśmieszkiem.
-Raz i to fartem. Plus to było drużynowo, a w one on one sobie nie radzisz.- Wyszczeżyła się, a ja prychnąłem wściekły.- O~! Tygrysek się denerwuje~!- Zaśmiała się, a ja spojrzałem na nią zszokowany. W końcu Aomine często tak do mnie mówił zwłaszcza, gdy chciałem go odepchnąć, gdy się do mnie dobierał. Jednak zanim zostaliśmy parą też tak do mnie mówił aby mnie zdenerwować.
-A zamknij się.- Warknąłem, gryząc hamburgera. Tylko mnie denerwuje.
-I widzisz?! Znowu wygrałem~! Ale tym razem ci odpuszę, bo już się najadłam.- Wstała, biorąc torbę.- Bajo.- Powiedziała z uśmiechem, po czym wyszła. A ja miałem ochotę walnąć się mocno w głowę, za swoją głupotę. Miałem ją w sobie rozkochać, a się denerwuje. Chociaż na Aomine też się denerwowałem, a zostaliśmy parą. Westchnąłem głośno. Aż mi sie jeść odechciało. Zjadłem jednak te ostatnie 3 hamburgery, po czym mruknąłem coś na Tetsu. Aż zapomniałem, że siedzi obok mnie. Na szczęście się nie odzywał. Pewnie teraz powiedziałbym jaki to ja głupi. A może sam się zastanawia nad tą sytuacją? Nie ważne. Wróciłem do domu w kiepskim humorze i jedyną pozytywną rzeczą było to, że Aomine normalnie ze mną rozmawia.

Kolejnego dnia już nie byłem tak zamyślony i skołowany. To chyba po spotkaniu Aomine. Dzień jak co dzień, czyli lekcje, kartkówka- na moje szczęście z angielskiego, po czym trening i bardzo zdenerwowana albo raczej załamana Riko. Najwidoczniej test na nowego trenera nie poszedł najlepiej. Nie pytałem się aby nie dostać jakiś dodatkowych okrążeń. Trening szedł dobrze lecz został on przerwany, przez "gościa".
-Ohayo Kurokocchi~!- Wykrzyknął wesoło Kise, wręcz podbiegając do niebieskowłosego.
-Witaj Kise-kun.- Powiedział spokojnie Kuroko.- Co ty tutaj robisz?
-Przyszedłem w odwiedziny~! Cieszysz się~?- Zapytał Kise, szczerząc się jak mysz do sera.
-Nie, bo przeszkadzasz w treningu.- Odpowiedział prosto z mostu, przez co blondyn się nieco załamał.
-Yo, Kagami~!- Usłyszałem. Spojrzałem na drzwi, przez które weszła Ao.- Potrenowałeś na tyle aby miała nieco więcej rozrywki niż zazwyczaj?- Zapytała z uśmiechem. Wtem ujrzała Kise.- O, bond ciota tu jest.- Powiedziała z ironią. Kise stał zaś jak kołek i wpatrywał się zszokowany w granatowowłosą.
-Aominecchi~?- Zapytał niepewnie.
-Ta?- Ao spojrzała na niego znudzona. Kise chwilę się w nią wpatrywał, po czym krzyknął, jakby zobaczył ducha.
-To jest Aominechi~?!! Ale to jest kobieta~!- Powiedział spanikowany.
-No to co? Masz z tym jakiś problem Kise?! A w ogóle nie przyszłam do ciebie tylko do tego mutanta aby wygrać i mieć darmowe żarcie.- Uśmiechnęła się do mnie promiennie. A co to ja? Bank żywności?!
-To zagraj ze mną~!- Krzyknął Kise.
-He? Z tobą? Z tobą nie mam frajdy. Zawsze przegrywasz, a po tym focha strzelasz i chcesz jeszcze raz.- Mruknęła niby nezadowolona.- Jednak skoro tak bardzo chcesz mi postawić obiad to może być. Nie kupisz sobie wtedy błyszczyka.- Pokazała mu język, po czym zdjęła bluzę i odłożyła ją na ławkę razem z torbą. I tak zaczął się krótki mecz, który jak wiadomo wygrała Ao. Kise stał z otwartą buzią i tępo patrzył się kosz.
-No. Ruszaj się blondynko, bo głodna jestem.- Uśmiechnęła się do niego, po czym wzięła swoje rzeczy i wyszła.
-Jak....to .....możliwe.- Wymamrotał Kise.
-Sami nie wiemy.- Powiedział Kuroko, próbując ocucić modela. Trening właściwie się skończył, więc wszyscy poszli coś zjeść. Kise przez cały czas wpatrywał się w Ao, przez co miałem ochotę go walnąć. Wiem, że to z niedowierzania no ale ile można?!! Podczas jedzenia Kise wypytywał się Ao o wszystko co możliwe. Po prostu jadaczka mu sie nie zamykała. Gdy Ao wyszła- miała dość paplania Kise, to blondyn zaczą wywód o tym, jaki to Aomine jest wspaniały nawet jako kobieta i- uwaga- że jest uroczy. Na dodatek moja drużyna przyznała mu rację! Precz od niej! Znaczy niego! Znaczy.... po prostu won. Jego wywód przerwał telefon, po którym sobie poszedł chyba na jakąś sesje. I dobrze, bo jeszcze minuta i bym go walną. W nieco kiepskim humorze- bo nie zagrałem z Ao i przez słowa Kise, wróciłem do siebie. Chciałem nawet do niej zadzwonić, jednak zrezygnowałem z tego pomysłu. Bo po co? Włączyłem sobie jakiś film i siedziałem do późna oglądając go i próbując nie myśleć.

Ao nie pokazała się od czterech dni. Nieco mnie to martwiło, jednak Kuroko uspokoił mnie mówiąc, że pewnie jest zajęta treningami. Prawda, jest wicekapitanem ale jakoś wcześniej miała czas. Heh~! Po treningu chciałem iść do domu lecz była piękna pogoda, więc poszedłem na lody. Chciałem iść z Kuroko lecz ten nie mógł, gdyż musiał iść z Nigou na jakieś szczepienie. Także najpierw wróciłem do domu, przebrałem się po czym ruszyłem do sklepu. Gdy byłem już niedaleko usłyszałem znajomy głos.
-Oj Shin-chan, wygraliśmy, a ty niezadowolony~!
-To nie był ważny mecz, więc nie muszę skakać z radości.- Wyszedłem zza rogu i ujrzałem Takao i Midorimę, którzy zmierzali w moją stronę. Jako pierwszy zobaczył mnie Midorima.
-Kagami.- Powiedział jakby z odrazą. Wtedy Takao na mnie spojrzał.
-O~! Witaj Kagami!~- Powiedział wesoło, machając mi. Jakbym bym kilkanaście metrów dalej, a stałem tuż przed nimi.
-Yo. Gdzie sie wybieracie?
-Idziemy na lody~!- Powiedział wesoło Takao.
-A w ogóle co wy tu robicie?- Wcześniej w ogóle ich tu nie widziałem.
-Mielismy mecz towarzyski.- Odpowiedział Midorima.
-Nadal wierzysz w te głupie horoskopy?!- Usłyszeliśmy nagle. Ao stała obok Midorimy i wptrywała się w różowego pluszowego misia, którego trzymał w lewej dłoni. Zabrała mu go, patrząc się na niego z obojętnością. Midorimę chyba zatkało, bo po prostu patrzał się na Ao.
-Wow~! Aomine świetnie wygądasz~!- Stwierdził Takao z uśmiechem. Jest pierwszym, którego nie zszokował wygląd Aomine.
-Ja zawsze świetnie wyglądam.- Ao uśmiechnęła się lekko.
-Oddawaj.- Powiedział Midorima, wyciągając do niej rękę. Ao chwilę patrzała na rękę to na misia, po czym schowała misia za plecami.
-Sam sobie weź.- Powiedziała z chytrym uśmieszkiem. Midorima chciał wziąść misia lecz zatrzymał się. I dopiero wtedy zauważyłem, że Ao ma na sobie bluzkę z dość dużym dekoldem. Midorima stał nie wiedząc co zrobić, a Takao powstrzymywał śmiech. Wtem Ao pisnęła i odwróciła się szybko do tyłu.
-Tetsu ty mały...- Spojrzała na niego groźnie. Kuroko nic nie powiedział tylko oddał Midorimie misia.
-Dziękuje.- Powiedział i chyba miał lekkie rumieńce na policzkach. Poczułem nagle, że coś dotyka mojej nogawki. Spojrzałem w dół i ujrzałem Nigou. Odskoczyłem jak oparzony, co nie uszło uwadze reszty.
-Siemaneczko Nigou.- Powiedziała wesoło Ao kucajać i głaszcząc psa, który na jej widok wesoło merdał ogonem. Po tym każdy kupił sobie loda. Midorima i Takao od razu poszli na pociąg. Ao bawiła się dłuższą chwilę z Nigou lecz dostała chyba jakiegoś ważnego SMSa, bo pożegnała się szybko i poszła. Kuroko też się pożegnał, gdyż Nigou był zmęczony po weterynarzu. Ja sam zrobiłem zakupy i wróciłem do siebie, a wieczorem ograłem jeszcze w kosza. Zdecydowałem przy tym, że pora działać, bo w takim tempie nigdy nie zdobędę Ao. Jednak nadal nie czuję tego samego co do prawdziwego Aomine. Czy warto ryzykować?





9 komentarzy:

  1. O-ha-yo! 😃

    Kolejna miła rzecz spotyka mnie w te piękną, aczkolwiek burzliwą środę 😄
    Najpierw 4 z fizyki, potem 5 z geo, a potem z kolegą się umówiłam na rowery 😄 i z koleżanką też 😉 A teraz kolejny rozdział pani Aomine! 😃😄😄

    Taiga, doskonale cię rozumiem. Też bym była w szoku, gdyby mój mąż nagle stał się kobietą o.O ale spokojnie, na pewno wkrótce go/ją w sobie rozkochasz 😁 może nawet będziecie mieli dzieci????

    Aho i Taiga: Że niby z nim?!
    Aho: Ale ja chcę dzieci tylko z tobą! Poza tym on jest facetem...* naburmuszony*
    Ja: Za to ty, mężu, jesteś mu kobietą, więc to jest możliwe 😜
    Aho: Własna żona przeciwko mnie -_- i tak wiem, że nie chcesz , bym miał dzieci z kimś innym!
    Ja: przejrzałeś mnie.. Ale Kise jest wyjątkiem! 😃

    I Hyuga cię jeszcze nie zabił?! Szacunek dla niego, cieszę się, że możesz dla mnie jeszcze gotować ^^

    Taiga: Tylko dlatego się cieszysz?!
    Ja: Żartowałam ;) Nie chcę, by cię Zabito ;)

    Haha, reakcja Kise XDDD Spoko, Ryouta, każdy tak reaguje 😜
    A potem jeszcze Shin-chan 😜😜😄😄😄 i ten duży dekolt XD
    Aho, wstydź się! Twój ukochany patrzy, a ty w takie bluzki się ubierasz? I na dodatek zawstydzasz Midorimę!

    Aho: Trzeba eksponować swoje wdzięki 😉 Też byś mogła założyć czasem coś z większym dekoltem....
    Ja: Ostatnio miałam, zboczeńcu!
    Aho: To noś częściej ;)
    Ja: */////* ale wiesz, ze wtedy inni też by mi się tam patrzyli? :p
    Aho: * chwile milczy* to w takim razie nosiłabyś takie tylko w domu.
    Ja: 😜😜😃 może, może....

    Tetsu, chcesz zabić mojego Brata i męża?! Nie wstyd ci??? 😵

    Gomene, że tak krótko, ale nie lubię pisać długich komentarzy z telefonu, a że chwilowo jestem bez komputera, to..... No, lekki problem ^^"

    Tak czy siak rozdział bardzo mi się podobał i nie mogę się doczekać kolejnych części :D innych opek oczywiście też 😁

    Na razie pozdrawiam i weny życzę! 😊😊
    Całuski! 😘😘
    Bajooo 💖❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohayo ^.^
      Już w lepszym humorze :3

      Brawo~! ^^
      Jak ja dawno na rowerze nie jeździłam x.x
      Czyli warto było siedzieć i pisać, mimo iż bardzo spać się chciało xp

      Hahaha :D Ao w ciąży XD
      A jednak~! :3 Dobrze, że Kisiu wyjątek ^^
      Hyuga spokojny, bo Riko tykająca bomba xp
      Ao musi się podroczyć ;)
      No teraz to chyba żona xp

      Nadal popsuty?! o.O To Izayę wyślę to naprawi ^^ Tylko powiem mu aby go nie deptał xp

      Pisanie idzie powoli ale postaram się ;)

      Dzękuje~! :*
      Również pozdrawiam i życzę pięknej pogody ^^
      Paa~! <3 :*
      #Kimie

      Usuń
    2. No widzisz, jak ja umiem humor poprawić! 😄😄

      Warto, warto ^^ uwielbiam jeździć na rowerze :D

      Jakkolwiek Kise może, to Ao też! 😜
      No jednak, jednak.. wydało się XD
      Jak to Aho 😜

      Będę go miała dopiero za kilka dni, bo coś z ekranem jest nie tak 😖😭😭
      Jakoś mu nie ufam XD

      Dziękuję 😘
      Papa ❤

      Usuń
  2. Ohayo Kimie-chan!!!
    ogarnęłam co najważniejsze, przygotowałam jedzonko, wpuściłam chłopaków, jak od ciebie wrócili (spoko, ktoś odwiezie później Kise) także mogę wreszcie czytać i komentować ^^

    nie dziwię się Kagami, kto by się na czymś skupił...
    ooo widze, że nie tylko ja myślałam nawet o klątwie XD ...może to dlatego, że czytałam kiedyś jakiegoś fanficka co mi się z tym skojarzył.... chociąz tam było całkiem co innego O.o .... nie pytaj, sama nie ogarniam, o co mi chodzi XD

    No w sumie męski Aomine... ale żeńska wersja jest dość podobna (poza wyglądem oczywiście) także no... powodzenia Kagami! charakterek się nie zmienił, powinno się udać ;D
    w dodatku, kto by się nie zakochał? ;)

    zaraz wracam...

    ok jestem czytam dalej ^^

    psycholog Kuroko! ^^

    szaleństwo przy stoliku XD

    ... ooo jest postęp :D
    i pazurki ;)

    rozmawia, rozmawia, ale czemu tak mało? ;) z jednej strony rzeczywiście sensownie, że w 5 minut jej w sobie nie rozkocha... no ale kurcze... czekam XD

    czemu myślałam, że Aomine >...<
    nieważne XD
    Kise! ^_^
    oo Ao też jest XD

    ooo zazdrosny Kagami.... dobrze Kagammi, pilnuj swojego Ao! ^^

    ojjj, mogłeś zadzwonić ;)

    kurde znowu mnie odciągają od czytania (i to niestety nie gazeciaki z Kise tylko pytania o prezentację na jutro ;-; )

    idziesz sobie sam, spokojnie na zakupy,a tu takie spotkania o.O >..<

    no nie dadzą doczytać nie dadzą ;-;

    działaj Kagami, działaj.... chcociaż na pytanie czy warto to ci nie odpowiem ;P ... ale próbuj, raz się żyje, a przeciez nie chcesz, żeby ktoś inny z nią chodził ;D

    Kimie-chan rozdział fajniutki ^^
    przepraszam tylko za to powyższe, bo mam wrażenie, że ten komentarz nie ma żadnego sensu, ale chwilowo nie dało się lepiej >....<
    dodam tylko, ze opowiadanie (nadal) mi się oczywiście podoba *w*
    a tak to życzę duuuuużo weny i tego co mi odrobinkę brakuje czyli duuuuużo czasu na bloga i fanpage ;D
    ściskam, tulam, pozdrawiam, cmokam i spadam, postaram się coś napisać, a później poszukam jeszcze obrazków na tło ;D bo coś tam zaczęłam wymyślać, ale tak naprawdę jeszcze pusto... dobra na takie rozkminy i dialogi to my mamy maile, także do następnego "spotkania" <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohayo Ryo-chan~! ^.^

      Zapewne Kai albo Kaolu, bo Reituki i Aoiha zajęci sobą xp

      No Kagami jednak nie wierzy w szkołę dla czarodzieji xp Ale ja go jeszcze przekonam~! ;) Tylko Draco i Harry wrócą z Francji ^^
      Coś tak kiedyś ale nie pamiętam xp

      Ao tak piękna~! :3 Może zostawię Aosia w kobiecej wersji?? ^^
      Aomine: Nie! >.<
      Ja: Hahaha :D Ale zawszze chciałam mieć siostrę~! :3
      Aomine: Już masz! Sozo. Także mnie zostaw w spokoju -.-
      Ja: No dobrze, dobrze ^^

      Zgaduję- Ruki chciał kanapkę xp

      No aż gardła ich bolą od gadania xp

      Kagami się wstydzi :p
      Kaga: Wcale nie~! >.<
      Ja: A tak~! I koniec dyskusji, jak nie chcesz dostać nożyczkami~! :p
      Kaga: ..... =.=

      Co myślałaś?! Co, co, co~?? O.o

      Pilnuje jej niczym swojej cnoty XD

      Tacy grzeczni u ciebie?! o.O A u mnie tak broili xp Zwłaszcza rano :p

      Takie są najlepsze ^^

      Czekać tam~! Ryo-chan chce czytać~! ^^

      Kagami niezdecydowany -.- Chce ale nie chce, nie chce ale chce x.x

      To się cieszę ^^
      Ma więcej sensu niż moje przywitanie tam u góry xp
      Dziękuuuuuuuje~! ^w^ :* <3
      No teraz to nad nazwą pomyślę xp

      Tulimy~! :3
      Buziaczki~! :**
      Oczywiśice ;)
      Miłego dnia~! ^w^
      Paa~! <3
      #Kimie

      Usuń
  3. Wrócę, bom była na wycieczce i padam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze~! ^^ To czekam na twoje zmartwychwstanie :p
      #Kimie

      Usuń
    2. Hejka, przybyłam, zmartwychwstałam ;p

      Hehe, biedny Kagamiś, a później jak ma się usprawiedliwić? "Przepraszam za nie przygotowanie do zdjęć, ale mój chłopak stał się dziewczyną" <--- Bo to brzmi tak realistycznie xD
      Chyba nie tylko ja myślałam o jakiś nadprzyrodzonych mocach ;D Jak mogłeś powiedzieć, że to głupoty, przecież np. takie duchy istnieją. Czarna Księżniczka, Biała Dama, czy chociażby te duchy na moim strychu??? O.o Ich też nazwiemy głupotami?! :O

      Cud, że Riko ich nie zadźgała ;p Bo jak ta ma zły humor, to... Masakra xD

      Hehe, Kise w szoku ;p
      A Midoś XD No po prostu leje z jego reakcji!
      Nigou! :D (Dobra, Mine nie lubi piesków :c możecie mnie za to zabić)

      Ja też bym se film obejrzała, ale padam. Kiyoshi, choć przytulić, idziemy spać! ;D <3 <3

      A Tobie życzę jeszcze weny i ściskam serrrdecznie!!! :* :D <3

      Usuń
    3. Głodny nie jesteś sobą, zjedz snikersa XD
      No ja mówiłam mu, że to nie są głupoty~! Ale on nadal swoje :p Jak Draco z Harrym wrócą z wycieczki to zobaczy xp

      To lepiej uciekać i schować się w piwnicy xp

      Cycki robią swoje ^^
      Kotki też są fajnne ^w^ No ale ja mam psa =3 Akina też ^^

      Też padam =.= I głowa mnie boli x.x
      Aakś: To chodź spać.
      Ja: Nie! Ja muszę coś napisać! To jest bardzo ważne~!
      Akaś: Ale po tym idziemy spać.
      Ja: Po tym to spacer, kąpiel i dopiero lulu ^^
      Akaś:.... Chyba cię przywiąże do łóżka ;)
      Ja: Spróbuj, abędziesz iał abstynencję na miesiąc =.=
      Akaś: Ty też.
      Ja: Mam innych mężów :p
      Akaś: -.-"
      Ja: I nie denerwuj się, bo ja się zndenerwuje i zero niespodzianek -.-"
      Akaś: Heh~! No dobra. Ale dzisiaj zero filmików na YT.
      Ja: No dobra ;)

      Dziękuej ślicznie i również pozdrawiam~! :**
      Dobranoc~! <3
      #Kimie

      Usuń