niedziela, 27 marca 2016

Kic~! Kic~!- Shizaya

Pomaleńku, przed podwórze idą dzieci kurze. 
W kropki, ciapki, malowanki, bo to miały być pisanki~! *.*

Izaya siedział w swoim fotelu i patrzał na ludzi przez okno. Pijąc kawę przyglądał się jak spieszą się do pracy, na zakupy, na spotkanie, na dzieci i młodzież idące do szkoły. Każdą tą osobę znał i wiedział kto ma problemy, a kto wiedzie w miarę spokojne życie. Chociaż według Izayi życie nigdy nie jest spokojne, gdyż ciągle coś się dzieje. Uśmiechnął się, po czym obrucił się kilka razy na krześle, odłożył pusty kubek i zaczął szukać ciekawych informacji w internecie. Ostatnio znalazł bardzo ciekawe, dzięki którym zdenerwuje Shizu-chana jeszcze bardziej. Otóż trafił na święto zwane Wielkanocą. Święto na Zmartwychwstanie Jezusa. Jednak nie to go zaciekawiło, bo w Boga i tak nie wierzył, a symbolika. Baranek, kurczaczki, jajeczka i zające. Zajączki są bardzo fajne i urocze niczym ich kuzyni króliki. I takie małe stworzonko bardzo zainspirowało Orihare. Jego plan jest bardzo prosty- ubrać się w strój króliczka, wejść do domu Shizusia i czekać aż wróci, po czym patrzeć jak się wścieka i rzuca w niego swoimi meblami. Plan idealny. Oczywiście swoją kochaną kurteczkę bierze ze sobą, bo nie chce zmarznąć. A strój jest bardzo skąpy. Izaya zachichotał pod nosem, a jego sekretarka Nami, która akurat przyszła do pracy stwierdziła- jak zwykle- że jej pracodawca jest szurnięty.

Była godzina 14:30. Izaya włamał sie właśnie do domu Potworka, który według jego wyliczeń miał przyjść za 40 minut. Zamknął drzwi i począł się rozglądać po jego mieszkaniu. Na pewno było mardzo przytulne. Izaya najpierw zajrzał do kuchni i przejżał wszystkie szafki. Nie zdziwił się na dużą ilość budyniu, mleka i pocky. Następnie zajrzał do salonu. Sprawdził miękkość kanapy, przyjżał się zdjęcią na półce- większość jego brata. Następnie udał się do łazieni. Powąchał żele i płyny do kąpieli oraz perfum, który bardzo mu się spodobał. Na koniec udał się do sypialni od razu rzucając się na łóżko. Poczuł zapach papierosów, żelu pod prysznic, budyniu oraz samego Shizusia. Izaya poleżał chwilę, po czym wstał i przejrzał mu szafę. Oczywiście większość to były koszule ale były również normalne ciuchy. Tak więc po sprawdzeniu całego domu i stwierdzeniu, że Shizuo przyjdzie za jakieś 25 minut, informator usiadł sobie na kanapie i grzecznie czekał. Jednak po 10 minutach zasnął.

Izayę obudził dźwięk zamykanych drzwi. Poderwał się od razu spoglądając na zegarek- 16:40. Dziwne. Shizuo miał przecież wrócić niecałe dwie godziny temu. Izaya przetarł oczy i wstał, obracając się przodem do blondyna, który właśnie wszedł do salonu.
-Witaj w domu Shizu-chan~!- Krzyknął wesoło. Shizuo spojrzał się zaskoczony na informatora, po czym westchnął.
-Izaya. Nie wiem jak tu wszedłeś ale natychmiast wychodzisz.- Powiedział łapiąc go za ramię i wypychając za drzwi. Izaya był tak zszokowany, że dopiero po chwili wrócił do rzeczywistości. Shziuo się nie wkurzył, niczym w niego nie rzucił i nawet spokojnie powiedział, że ma się wynosić. Izaya oczywiście nie dawał za wygraną i zapukał do drzwi blondyna. Jednak ten nie miał zamiaru mu otworzyć.
-Shizu-chan~! Mam twoje okulary~!- Po tych słowach ex barman szybko otworzył drzwi, co Izaya wykorzytał i szybko wkicał do środka.- Żartowałem~! Przecież nadal masz je w kieszonce.- Zachichotał. Shizuo warknął zamykając drzwi i idąc za nim do salonu.
-Izaya wyjdź dopókim miły.- Warknął na niego. Liczył na to, że nie będzie musiał go wyrzucać przez okno.
-Nie cieszysz się z mojej wizyty~?- Uśmiechnął się niewinnie. Shizuo westchnął i pomasował sobie skroń.
-Nie. I w coś ty się ubrał?!- Dopiero teraz zauważył ten czarny strój króliczka.
-Nie podoba ci się~?! Specjalnie dla ciebie się ubrałem~!- Izaya obrócił się wokół, robiąc na końcu słodką minę.
-Moje urodziny już były.- Shizuo westchnął zrezygnowany i poszedł do kuchni. Izaya zaś był zszokowany. Nadal niczym nie oberwał i nie został wyrzucony przez okno. To było bardzo zaskakujące, dlatego Izaya brnął dalej idąc za blondynem do kuchni.
-A to tak bez okazji~! Chciałem ci zrobić miłą niespodziankę~!- Uśmiechnął się szeroko. I wtem poczuł dłoń na swojej głowie. Dziwił się bardzo, gdy zamiast zostać pociągniętym za włosy, został pomiziany.
-Tak, tak. Było miło ale idź już sobie.- Powiedział Shizuo zabierając rękę, po czym wyjął mleko z lodówki. Izaya stał chwile zszokowany. Reakcje Shizusia są bardzo ciekawe.- Izaya ty się rumienisz?!- Zapytał Shizuo, a Izaya się otrząsnął. Miło mu się zrobiło na taki czuły gest potworka.
-Nie, nie~! Jest mi po prostu ciepło.- Powiedział wymijająco.
-Jest ci gorąco w takim stroju?- Shizuo spojrzał na strój króliczka, który był skąpy. Izaya zarumienił się i chciał się odwrócić lecz został złapany za ramię i przyciągnięty do blondyna, który zablokował go między sobą a blatem. Szatyn patrzał na niego zszokowany.
-Shizu-chan co ty?- Zapytał nieco niepewnie Izaya, wpatrzony w złote tęczówki.
-Skoro ci gorąco to może pomogę ci to ściągnąć?- Zapytał Shizuo subtelnie. Oczywiście sobie żartował, gdyż reakcje Izayi były przezabawne. Z drugiej strony nawet seksownie wyglądał w tym stroju. Szatyn zaś zarumienił się jeszcze bardziej, a serce szybko zaczęło mu bić. To spojrzenie i zapach Shizuo go otumaniały. Otwierał i zamykał usta ale nie wiedział co powiedzieć. Przytaknął tylko patrząc na jego usta. Shizuo był zaskoczony postawą Izayi. Zastanawiał się, czy to jest jakaś gra, czy naprawdę tego chce. Shizuo chwilę mu się przyglądał, po czym zaryzykował i pocałował go. Czując, że Izaya ochoczo oddaje pocałunek pogłębił go, obejmując go przy tym w pasie. Izaya czując dłonie na swojej tali zarzucił ręce na szyję blondyna, przyciągając go bliżej siebie. Nie wiedział, czy to co robi jest rozsądne. Jednak pod wpływem namiętnego pocałunku ta myśl odlatywała gdzieś daleko. Nie pamięta jak znaleźli się w sypialni i kiedy jego ciuchy zniknęły. Pamięta tylko spojrzenie Shizuo i niesamowitą przyjemność.

Izaya obudził się, przeciągając się mocno. Spojrzał na zegarek- 6:00. Wstał i chciał się ubrać lecz coś mu nie pasowało. Dopiero po chwili zorientował się co się wczoraj wydarzyło i u kogo jest. Odwrócił się i spojrzał na śpiącego Shizu-chana. Zastanawiał się co zrobić w takiej sytuacji. Wtem Shizuo zaczął go szukać na łóżku ręką i nie czując go otworzył oczy.
-Pchło co robisz? Wracaj do łóżka.- Wymamrotał. Izaya zachichotał, po czym założył królicze uszy i ułożył ręce niczym łapki.
-Kic~! Kic~!- Kicnął na łóżko za śmiechem. Shizuo uśmiechnął się, przyciągając króliczka do siebie, który wtulił się w niego mocno. 


 

11 komentarzy:

  1. SHiiiiiizayyaaa!!! :D :D

    Ohayo!

    Ale miła niespodzianka - Shizuś i Pchła na Wielkanoc! ^^ I ten strój króliczka... XD Izaya, to żeś dowalił XD Zastanawiam się jednak, co się stało z Shizuo.. Nie skorzystał z okazji i nie wywalił Izayi przez okno, ale ,,kulturalnie" wypchnął go za drzwi?! Mój Boże, Shizuś, jesteś chory?! Trzeba natychmiast zadzwonić po lekarza!
    Sakura i Midoś proszeni do domu Shizuo!

    Shizuś, zły dzień w pracy? Nawet jeśli tak, to Izaya szybko ci go poprawił ^^ A

    Ale żeby dać się nabrać na taką sztuczkę z okularami? Shizuś, naprawdę musisz mieć zły dzień :C
    Cóż, przynajmniej na tym skorzystałeś ;) *zboczony uśmieszek*

    Przyznaj się, Shizuś, wolisz Izayę bez tego ubrania, mam rację? Pewnie, że mam! :D :D Jestem tego pewna q 100%! :D

    Izaya, tyle przyjemności... Nie za dużo trochę? Liczyłeś na to, że Shizuś cię walnie, a tymczasem magicznym trafem wylądowaliście w łóżku XD Cóż za ironia! :D :P

    I końcówka najlepsza! XD :D
    ,,-Pchło co robisz? Wracaj do łóżka.- Wymamrotał. Izaya zachichotał, po czym założył królicze uszy i ułożył ręce niczym łapki.
    -Kic~! Kic~!- Kicnął na łóżko za śmiechem. Shizuo uśmiechnął się, przyciągając króliczka do siebie, który wtulił się w niego mocno. " ~~~ Shizuś, nie daj mu tak łatwo odejść! Trzymaj go przy sobie! O, właśnie tak :D Shizuś i Izuś razem w łóżku! Shizuś i Izuś razem w łóżku!! *odbija mi.. To pewnie przez to, że jest prawie 1 w nocy XD*

    Świąteczny królik Izaya XD <3 Haha... Chciałabym mieć takiego na stole :D Chociaż może lepiej nie... Jeszcze by mnie później szantażował XD

    Ponownie pozdrawiam! <3
    Całuski przesyłam! :*
    I wenę oczywiście też! :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohayo~! ^.^

      Ależ oczywiście, że musieli się zjawić~! ^.^
      Izaya i jego genialne pomysły :p
      I Shinra~! W końcu też lekarz :)
      Ale z Shizusiem wszystko w porządku ;)

      Shizzy nieco nieogarnięty. Plus wolał się upewnić ;)

      Woli ale się do tego nie przyznaje xp

      Shizu-chan jak zwykle nieprzewidywalny~! :3

      Shziuś nie puści~! ^.^ Izaya też nie~! :3 W końcu ma Potworka na wyłączność ^w^
      Że Aoś się nie denerwuje xp

      Ta, szantażował.... "Zrób mi kawę albo odetnę to i owo Aomine" XD

      Dziękować za wszystko~! ^w^
      Tulę i całuję~! :*
      #Kimie

      Usuń
    2. Jak ja mogłam zapomnieć o Shinrze??... O.o Shinra, gomene..

      Shizuo - skryty zboczeniec XD Pewnie się od Aosia uczył -_- Wcale by mnie to nie zdziwiło XD

      A niech się nie puszczają! Mi to wcale nie przeszkadza ^^*serio jestem zboczona XD*

      Może i denerwuje, ale mam prawo posiedzieć czasem do późna ;) Poza tym umie sam zasnąć :P

      Aho: Ale ja wolę z tobą *przytula mnie* Lubię cię obejmować ^^

      Ja: *rumieniec* Dobra no... Też to lubię, ale na razie won, albowiem muszę to skończyć komentarz!

      Na czym to ja..
      Ach, tak!
      Zrobiłam dziś Aosiowi pyszne śniadanie, to mu foch przeszedł ;)

      Ten szantaż to bardziej do Akasha pasuje XD A poza tym nieważne, kto by tak szantażował.. Ja i tak bym na to nie pozwoliła, prędzej sama bym takiemu szantażyście to i owo obcięła :D Nikt nie ma prawa zbliżać się do stref intymnych Aosia! oprócz mnie, rzecz jasna XD

      :** <3

      Usuń
    3. Hmmmm.... Tylko Aoś oglądał świerszczyki, a Shizuś to tylko przy Izayi taki zboczeniec xp

      Masz męża zboczeńca, więc cóż się dziwić xp

      Raz powiedziałam Akasiowi, że sam umie zasnąć to podniósł mnie z krzesła, zaniósł do łóżka, położył na nim, przytulił się, przykrył kołderką i stwierdził "Spać" :3 Nie mając innego wyboru przytuliłam się do niego i zasnęłam ^.^ Plus nie wspomnę, że uwielbia robić sobie z mojego brzucha poduszkę ^w^

      Nii-san przylepa z ciebie :3 Ale to urocze~! ^w^

      Oczywiście~! :D Iza-nii rzadko kogoś szatażuje. W większości prosi Shizuo albo marudzi Kagamiemu :p A Sei-chan czasami musi, jak się go nie słucha :3
      Strefy intymne naszych mężów to nasza sprawa ^^

      :* <3 :3 ^w^
      #Kimie

      Usuń
    4. To zboczenie rodzinne ;) :P

      Słodkooo *_*
      Tak samo jest u mnie, ale Aoś wykorzystuje również moje kolana i ... klatkę piersiową XD Czasem też uda ;)

      Urocza, słodka, kochana, zboczona przylepa ^^

      Od Shizusia wolałabym nie oberwać XD :D Ale Akash dziewczyn nie bije, nie? :D
      Dokładnie :D ^^

      <3 :*

      Usuń
    5. Raz Akaś tulił się do mojej klatki piersiowej- brak bluzki >///< - i wtem do pokoju wszedł Kise xp Zawstydził się, pojąkał coś, po czym szybko wyszedł XD Ja się z tego śmiałam, a Akashi chciał go zabić za patrzenie na mnie i wchodzenie bez pukania xp Ale go uspokoiłam i Kise nic się nie stało ^.^ Ale i tak unikał Sei-chana przez tydzień >.<

      Ale mój braciszek koooocahny~! :3

      Oczywiście, że nie bije :) Tylko zrobi wtedy coś wrednego typu wyleje coś na ciebie, potnie ci ciuchy- te które będziesz mieć na sobie, ewentualnie zwiąże i zrobi okropny makijarz oraz natapiruje ci włosy xp Nic strasznego~! :3

      <3 :* <3 :*
      #Kimie

      Usuń
    6. OOoooo O.o Kise, właśnie dlatego się puka!!! Ja to bym takiego natręta od razu pogoniła! No... Najpierw bym bluzkę oczywiście założyła XD A przed takim rozbieraniem, zamknęła drzwi na klucz XD Zwłaszcza że Aoś się czasem zapędza ;P

      I to jak kochany :3

      Rozumiem, że to jest optymistyczna wersja :D
      Gdyby coś na mnie wylał - Ok
      gdyby mnie związał i zrobił okropny makijaż - Ok, pod warunkiem, że by mi tuszu do oka nie wsadził XD
      Gdyby natapirował włosy - Spoko
      Gdyby mi podarł ciuchy - ZABIJĘ :O Nikt nie będzie niszczył moich ubrań!!! NIKT :O A tak w ogóle, to po co miałby je drzeć?? O.o Oj, Aoś byłby zazdrosny XD

      <3 :*** <3

      Usuń
  2. Hejooo!!! Powiem tyle, że to było kochane.
    Zajęce!!! :D No, brawo nasz kolega umie serfować po intermetach. Jak znajdzie kiedyś twój blog, to się Shizuyo dopiero wkurzy :P
    Hehe, ale żeby się nabrać na te okulary??? Ojoj.
    Łaaaa... Przyznajcie, że wolicie się bez ubranek xD
    I znowu ŁAAA!! :D Poszli na łoże!!! :D
    Hehe, papaaaa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście~! ^.^ Izaya jest w tym mistrzem ^-^
      Jak znajdzie to przekupie go budyniem p I pocky ^^ I mlekiem :)
      Wolał się upewnić ;)
      Oczywiście ^///^
      Papaaa :*
      #Kimie

      Usuń
  3. nie dość, że długo mnie tu nie było, to teraz jeszcze usunęło mi komentarz >...<
    no ale...
    kyaaa!!! zasłodziła mnie końcówka z Króliczkiem-Izayą :3
    a tak w ogóle to strasznie cię Kochana przepraszam za moją nieobecność, nawet pomimo informacji w komentarzu, ale co się odwlecze to nie uciecze, także jestem z powrotem i postaram się chociaż część nadrobić
    no więc, wracając do opowiadania... zacznę może od początku
    muszę przyznać, że pomysł Izayi całkowicie przypadł mi do gustu ;D ten skąpy kostium króliczka musiał mu idealnie pasować *-*
    "(...) uznała, że jest szurnięty" no, trudno się w z nią w tym po części nie zgodzić, ale przecież to jeden z powodów, za które się kocha tą Pchełkę ;)
    swoją drogą chyba też bym chętnie odwiedziła Shizu-chana ;) aż się zrobiłam głodna przez te budynie, mleko i pocky XD
    wgl przez prawie całe opowiadanie zastanawiałam się, co Shizuo taki "obojętny i spokojny", no ale najważniejsze, że później mu przeszło (nie to, żebym była zboczona, czy coś, po prostu cieszę się, że Izaya był zadowolony ;D )
    no i w sumie to nie wiem, co jeszcze dopisać, bo odkąd przeczytałam i zaczęłam pisać ten komentarz, zdążyłam już prawie cały film obejrzeć i w tym czasie cała wena i pomysł gdzieś odleciały, także dodam tylko, że bardzo fajniutki, świąteczny oneshot :D i że podziwiam prędkość pisania ;)
    ściskam, pozdrawiam, weny życzę i obiecuję resztę też przeczytać... tylko juz nie wiem, czy dzisiaj
    omg... nie dość, że czytania zawaliłam, to jeszcze komentarz nie ogarnięty >...< przepraszam, całuję i weny życze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najgorsze co może się przytrafić =.=
      Ależ nic takiego się nie stało~! ^.^ Plus to tylko jak się nie mylę 4 posty- BB I Wielkanocne shoty ;) Nie jesteś aż tak w tyle :D
      Wiadomo- Genialne Pomysły Orihary~! ^w^
      Bardzo Kochamy Pchełkę <3 *.*
      Mam mleko i budyń, więcc wpadaj XD
      Zmęczony był i już nie miał ochoty uganiać się za Pchełką :3
      Ja zanim przeczytałam twój rozdział to poszłam zrobić sobie coś do jedzenia i przesłucha kilka piosenek xp
      Cieszę się, że się podobało ^.^
      Chciałam napisać wcześniej i więcej ale czasu zabrakło :p
      Dziękuję i również pozdrawiam~! :3
      <3 :*
      #Kimie

      Usuń