niedziela, 1 listopada 2015

Święto Potworków- Shizaya

No i nadszedł czas na ostatnią miniaturkę Kochani~! ^.^
W tym wydaniu zwycięscy ankiety Shizuo i Izaya <3 <3 
Mam nadzieję, że podobała wam się seria 6 miniaturek. ^^
Na święta prawdopodobnie będzie również coś takiego ale postaram się napisać więcej ;)
Co do opowiadań to spokojnie. Lecz mogę nie mieć przez jakiś czas internetu ale jakoś wstawię coś nowego. xp
Czytajcie i komentujcie~!
Jeszcze raz Happy Halloween~! ^w^

Jason: Bo to jest nasze święto~!
Joni: <przytakuje> I dzięki temu mamy dużo słodyczy~!
Kiyoshi: Joni zostało ostatnie ciastko z truskawkami.
Joni: O nie~! <Pędzi aby je zjeść>
Wszyscy: <Śmiech> :D
Runi: Kto jest za tym aby trochę postraszyć dzieciaki? 
Kiyoshi: Czemu nie!? ^^
Jason: Ułożymy te słodycze w żołądku. :p
Kimie: To idźcie tylko nie skrzywcie nikogo. Dobrej zabawy. ^^

Patrice: Nie rozumiem, że im się chce wychodzić.
Kimie: W końcu to Halloween. Święto Potworków w tym również twoje.
Patrice. Wiem, wiem ale na zewnątrz jest strasznie zimno! <Przykrywa się kocykiem i upija łyk herbatki>
Kimie: Może tego nie czują?! No nic. My bądźmy inni i spędźmy ten czas pod ciepłym kocykiem, z herbatką i czekoladkami.
Patrice: Więcej dla nas. :)

Do zobaczenia niebawem~!
#Kimie <3 

Stuk palców o klawiaturę roznosił się po pomieszczeniu jeszcze przez jakąś chwilę. Po tym zapadła chwila ciszy. Osoba siedząca na krześle obróciła się w stronę okna za sobą i przyjrzała się widokowi. Uśmieszek zadowolenia pojawił się na jego twarzy.

-To już jutro.- Powiedział sam do siebie, po czym zaczął kręcić się w kółko na krześle, głośno się przy tym śmiejąc.



Następnego go szatyn już o wczesnej porze załatwiał swoje sprawy. Chciał mieć wolny wieczór, więc miał nadzieję, że jego kochani ludzie nie zrobią nic ciekawego podczas jego nieobecności. Po rozmowie z Shikim udał się do swojego apartamentu. W końcu musiał się przygotować. Zjadł ootoro i przejrzał kilka stron, po czym ubrał się w swój kostium. Ułożył nieco fryzurę, zrobił makijaż i pomalował paznokcie na matową czerń. Przejrzał się w lustrze, po czym z uśmiechem wyruszył na miasto. Najpierw siedział na jednym z dachów i obserwował swoich ludzi przebranych w najróżniejsze stroje. Po tym poszedł wystraszyć Dota-china i zrobić mu psikusa mówiąc specjalnie nieco głośniej aby zapomniał to co szatyn robił z Shizuo w zaułku. Erika od razu zareagowała i ze stanowczością domagała się wyjaśnień. Następnie udał się do Kidy. Postanowił od razu zrobić mu psikusa rzucając w niego gumową głowę. Przestraszony blondyn wyrzucił ją w górę po czym zemdlał. Izaya zaśmiał się ze swojego genialnego pomysłu i ruszył dalej. Przechadzał się po mieście robiąc niektórym psikusy w tym Simonowi. Szedł przez park, gdy nagle znak drogowy przeleciał mu tuż koło ucha. Uśmiechnął się szeroko.

-I-ZA-YA~!!!!!- Wrzasnął wściekły blondyn. Izaya nadal z szerokim uśmiechem obrócił się w jego stronę.

-O~! Shizu-chan~! Widzę, że ty też postanowiłeś się przebrać~! I w dodatku w kostium pasujący do mojego~! Oh~! Jak uroczo~.- Izaya zachichotał. Shizuo był ubrany w ciemne spodnie, czarną koszulę i brązowy płaszcz, a w ręce trzymał znak drogowy. Egzorcysta w XXI wieku. Shizuo zazgrzytał zębami.

-Zrobiłem to specjalnie. Czułem, że ukażesz swoją prawdziwą twarz pijawki, a ja jestem osoba, która cię zabije.- Uśmiechnął się szeroko i po chwili ruszył biegiem. Izaya równie szybko wykonał tą czynność śmiejąc się głośno po drodze. Ludzie odsuwali się na ich widok, chowali się i mówili coś, że powinni czasem się uspokoić. Oni jednak nie reagowali na to i dalej gonili się po mieście. Shizuo co jakiś czas rzucał w Izayę złapanym po drodze przedmiotem, czyli w większości znakami drogowymi lub dyniami. Izaya wbiegł w wąską uliczkę, przeskoczył płot i pobiegł dalej, przystając w zaułku. Uśmiechnął się z myślą, że zgubił blondyna, więc ruszył wolnym krokiem do siebie. Nagle jednak został złapany w pasie i przewieszony przez ramię. Pisnął zaskoczony i spojrzał zszokowany na blondyna. Jakim cudem go znalazł?

-Trzeba było się nie śmiać.- Powiedział blondyn, jakby czytając w myślach informatora. Izaya chwilę się z nim szarpał i próbował się wyrwać lecz na nic zdały się jego działania. Po jakiś 15 minutach znaleźli się z apartamęcie Izayi. Shizuo wyciągnął z jego kieszeni klucze, otworzył drzwi i wszedł. Udał się od razu do sypialni, po czym rzucił wampira na łóżko. Zawisł nad nim wpijając się w jego usta. Izaya zamruczał i zarzucił ręce na jego kark, wplątując palce w blond włosy. Urania szybko znalazły się na podłodze, a nagie ciała splotły się w namiętności. Izaya nie był w stanie powstrzymywać jęków i chyba nawet wcale nie chciał. Dzisiaj był wyjątkowy dzień więc mógł dać Shizusiowi nieco satysfakcji. Skończyli późnym wieczorem. Izaya siedział między nogami blondyna, oparty o jego tors popijając kawę. Shizuś był tak hojny i poszedł zrobić mu jego ulubiony napój. Izaya w zamian powiedział mu, gdzie są blondyna ulubione czekoladki, którymi się właśnie zajadał.

-Izaya wystaw prawą rękę.- Poprosił cicho blondyn. Izayę nieco to zdziwiło lecz posłusznie to zrobił. Shizuo złapał ją lekko i wsunął na palec serdeczny złoty pierścionek. Izaya uśmiechnął się i przyjrzał nowej biżuterii.

-A jednak pamiętałeś.- Uśmiechnął się, po czym obrócił nieco aby pocałować swojego chłopaka. Chociaż teraz chyba narzeczonego. Bo przecież nikt nie wie, że ci dwaj dokładnie dwa lata temu w Halloween stali się parą. No cóż. Halloween jest przecież Świętem Potworków, czyli ich własnym. To takie drugie urodziny, a w ich przypadku bardzo pamiętliwy dzień. 

3 komentarze:

  1. Dzień dobry o(≧▽≦)o
    Nazywam się Suga S. i wygląda na to, że będę stałym czytelnikiem^-^
    Znalazłam tego bloga przeszukując internety w poszukiwaniu MidoTaki.
    Nie wiem jak to się stało, że zamiast MidoTaki przeczytałam całą Shizaye i hańba mi za to, gdyż to moje NOTP. Najgorsze jest to, że podobają mi się twoje opowiadania z tym pairingiem. Może dlatego, że nie ma tu przesady, a z tym wielokrotnie się spotkałam, albo oboje są słodcy ja Umbridge, albo jeden jest ofiarą drugiego. Twoją Shizaya jest z wyczuciem, ani nie są zbyt słodcy, ani nie są potworami.
    Szkoda, że nie ma opcji obserwowania bloga.
    Zapraszam też również na mojego bloga: tajemnica-portretu.blogspot.com jest to crossover KNB z HP.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry wieczór (^w^)
    Witam cię serdecznie Suga S. na mym blogu ^^
    No więc, czasem tak bywa, że szukając czegoś trafiamy na całkiem coś innego ale równie fajnego :) Cieszę się bardzo, że podobają ci się moje opowiadania z Shizayą. Ja również natrafiałam na przesadzone historie z nimi w roli głównej i dlatego piszę o nich jak o ludziach :p
    Możesz obserwować mnie na Google+, gdyż tam zawsze wstawiam powiadomienia o nowym rozdziale/one-shocie/miniaturce/ itp. ^^
    Mam nadzieję, że zainteresujesz się również innymi moimi tworami ;)
    Oczywiście odwiedzę twojego bloga <3
    Pozdrawiam serdecznie~! :*
    #Kimie~

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejeczka,
    wspaniale, jak słodko, no nikt się nie domyślił zebsa para jak wciąż się gonia ;)
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń